BRAZYLIA

Potrzebujesz ekspertów w Brazylii. Jedzenie z południa do Rio

Pin
+1
Send
Share
Send

Oi, tudo bem?)
Tak jak się spodziewałem, w poście z plusami Brazylii natychmiast zaczęły się komentarze o tym, jaki to był okropny kraj i wcale nie może być gorzej.
Zanim napisze odpowiedź, chcę to powiedzieć.
Rozumiem, że Brazylia to kraj z ogromną ilością problemów. Pisałem wcześniej, że Brazylia nie różni się szczególnie od Ukrainy (nie bierzemy pod uwagę klimatu i innych rzeczy): problemy w gospodarce, korupcja, ubóstwo itp. I nigdy nie powiedziałem w żadnym poście: chodź, chodź tutaj, oto raj! Nie, tutaj jest gałąź piekła. (Jak cała planeta Ziemia) Ale do diabła! Z jakiegoś powodu tutaj czuję się dobrze i jestem szczęśliwy. Wierzę, że możesz być szczęśliwy w dowolnym miejscu i na wsi. Najważniejsze, aby ten kraj i miejsce były dokładnie twoje. Poza Ukrainą (do diabła, jak te kłótnie o mnie niepokoiły mnie w komentarzach, jakby nie było już o czym dyskutować) Od 11 lat czułem się swobodnie i chciałem odejść. Chociaż jestem pewien, że możesz być szczęśliwy zarówno na Ukrainie, jak iw Rosji. Niech kraje z wieloma problemami. Mam brazylijskiego przyjaciela, który mieszka w Astrachaniu i jest szczęśliwy z życia i wierzy, że nie może być lepiej. Są też amerykańscy przyjaciele, Kanadyjczycy i kilku Brytyjczyków, którzy wyemigrowali do Brazylii kilka lat temu i są tutaj szczęśliwi. Mówią, że nawet nie chcą wracać do myślenia. Wydawałoby się, że Stany Zjednoczone, Kanada, Anglia. Wiele osób chce tam pojechać. Ale rdzenni mieszkańcy wyjeżdżają, ponieważ tego nie mają. Więc proszę kolczasty rozsądni ludzie o szerokim spojrzeniu i zrozumieniu, że dla wszystkich pisaków są różne =) Po mojej długiej tyradzie przechodzimy bezpośrednio do minusów:

1) Jest tu bardzo gorąco. Zwłaszcza w regionach centralnych. W moim mieście w szczególnie upalne dni temperatura wynosiła +47. Standardowa temperatura wynosi około +35. Wieczorem + 25-30. Dla osób, które nie tolerują ciepła, lepiej wybrać stany południowe. Tam i czasami pada śnieg, a średnia temperatura wynosi około +25. I jest wielu imigrantów z Europy, więc styl życia będzie bliższy naszemu. Nie będzie tego brazylijskiego smaku. Dla kogo będzie minus, dla kogo plus.

- Jak gorąco, otworzę okno, żeby wpuścić świeże powietrze. - Teraz świetnie!

2) Tutaj jest brudno. Na ulicach jest naprawdę dużo śmieci. Ale mogę zauważyć, że nie we wszystkich miastach. Czasami chodzisz dookoła, a wokół leżą śmierdzące kawałki papieru i puszki, podczas gdy w innych przelatuje co najmniej dodatkowe opakowanie - czysto. Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że tam, gdzie jest brudno, jest niewiele pojemników na śmieci. Gdzie są czyste, są na każdym kroku. Brazylijski Internet często rodzi to pytanie. Że czasem nie ma gdzie położyć śmieci i wyrzucić je pod nogi lub na bok. Chociaż nie jestem zwolennikiem takiego stanowiska. Jeśli nie widzę w pobliżu pojemników na śmieci, chowam je do mojej teczki, a następnie wyrzucam.
Niemniej jednak ci, którzy widzieli wystarczająco dużo zdjęć czystych europejskich miast i przybędą do Brazylii, będą pod niemiłym wrażeniem.

3) Tu nie jest tak bezpiecznie. Już czekam na gorące komentarze i linki do Joyreactor, a także wideo z napadami. I mnóstwo opowieści o tym, jak ich syn, wujek trzeciego plemienia, zgodnie z plotkami wspólnego znajomego, został obrabowany w Rio.

Temat ten był omawiany więcej niż raz i nie chcę się w niego zagłębiać. Tak, tutaj nie jest tak bezpiecznie. Tak, mogą obrabować, więc lepiej być w pogotowiu. Na ogół lepiej nie chodzić do ulubionych w nieznanych miastach. Jeśli jesteś przyzwyczajony do nakładania na siebie całej biżuterii za jednym razem, chodzenia bez puszczania telefonu z rąk - Brazylia nie jest dla ciebie. Wielu słyszało o strzelaninach w Brazylii. Dopiero teraz mogę powiedzieć, że większość z nich występuje w Rio i Sao Paulo. Ale szczególnie w Rio. Jeśli spojrzysz na podsumowanie wiadomości z ostatnich sześciu miesięcy, przynajmniej w moim mieście lub w pobliskich miastach, nie znajdziesz ani jednej wiadomości o strzelaninie. Zostały tam nakręcone większość napadów wideo wypełnionych Internetem. Nie przestanę powtarzać: Rio - nie cała Brazylia! A jeśli byłeś tam tylko i nie ma innego państwa (a czasem po prostu czytasz straszne posty w Internecie), ale już myślisz, że wiesz wszystko o Brazylii - to zależy od ciebie.Jeśli będziesz przestrzegać pewnych zasad bezpieczeństwa w Brazylii, wszystko będzie z tobą w porządku. U mnie pah-pah-pah wszystko jest w porządku i nie było żadnych incydentów. Ale rozumiem, że może. Ale do tego przestrzegam tylko kilku zasad. To wszystko. Tak, nie wygodne. Tak, szczerze powiem, że czasami chcę trochę odpocząć na ulicy. Ale jak powiedziała, wziąłem ten minus, żyję z nim i, na Boże, wszystko będzie dobrze.

W skrócie: nie jest tu tak bezpiecznie, ale także nie jest tak niebezpieczne, jak często próbują umieścić go w Internecie.

Ojcze, jeśli to możliwe, chroń mnie przed tymi kulami!

4) Korupcja. Tak, kwitnie i pachnie tutaj. Ale teraz aktywnie z nią walczy się. Tam, nawet Lulu, były prezydent został uwięziony (na jak długo?) Za ogromny plan korupcji, którym się obrócił. Może przyjdzie do Dilmy. Niemal każdego dnia pojawiają się wiadomości o nowym ujawnionym systemie przekupstwa. Jak skuteczna będzie walka - piekło wie. Wybory tej wiosny (października), zobaczmy, jakie zmiany. A może bardzo. Nie mogę głosować, ale ja i mój mąż zajęliśmy już ich stanowisko. Zobaczmy, co z tego wynika. Ale jest problem i jest ogromny. I nie można tego obejść. (Nie będę już dotykać polityki)

A Dilma mówi: Walczmy z korupcją! (na zdjęciu była prezydent Lula da Silva)

5) W profesjonalistach napisałem, że Brazylijczycy wiedzą, jak cieszyć się życiem i nie spieszą się. Tylko czasami robią to w niewłaściwym czasie. Dlatego dziurkowanie produktów przy kasie trwa wiecznie, a robienie interesów i umawianie spotkań z Brazylijczykami jest trudne. Brak punktualności jest po prostu szalony zawsze i wszędzie. Czasami po prostu mnie wkurza.

6) W większości miast nie ma szczególnie pięknej architektury, styl jednego sezonu. Nowe budynki wyróżniają się wśród starych, odrapanych, parterowych domów. Oko nie ma nic do złapania. Jest kilka interesujących posągów, muzeów i innych rzeczy, ale nie znajdziesz takiego piękna jak w krajach europejskich. Wszystko to oczywiście jest konsekwencją historii. Czasami tęsknię za wąskimi, pięknymi ulicami Lwowa. Ale natura Brazylii rekompensuje słabą architekturę! Wokół jest tyle pięknych miejsc, że nawet nie wierzysz, że jest naprawdę blisko ciebie i możesz go dotknąć. Jeśli chcesz pięknej architektury, jesteś w południowych stanach, gdzie wiele miast zostało zbudowanych przez Europejczyków. Na przykład to samo miasto Gramado. Mimo to jestem bliżej ducha architektury europejskiej.

Gramado City

Miasto Varzaa Grandi, Mato Grossu

Brazylia (Brazylia)

Brazylia - Jeden z najbardziej atrakcyjnych krajów pod względem turystyki dla kontynentu południowoamerykańskiego. Luksusowe plaże z najczystszym złotym piaskiem i czystą oceaniczną wodą, nieprzeniknione dziczy tajemniczej Amazonki, huk wodospadów, słynny na cały świat brazylijski karnawał - prawie żaden inny kraj nie może pochwalić się tak cudownym zestawem. A jeśli dodasz delikatny aromat lokalnej kawy do tej listy i wyobrazisz sobie namiętną brazylijską kobietę wykonującą sambę, stanie się jasne, dlaczego każdego roku miliony gości z całego świata próbują odwiedzić te niesamowite miejsca.

Śniadanie

Brazylijczycy z reguły jedzą śniadanie w domu, więc na ulicach rzadko widuje się europejską kawiarnię z dobrym cappuccino lub latte. Dlatego podczas pobytu w hotelu sprawdź, czy śniadanie jest wliczone w cenę. Tutaj na pewno otrzymasz kawę, soki, pyszne świeże bułeczki, ser, szynkę, a czasem jajecznicę. I zawsze na śniadanie podawane będą świeże owoce: ananas, papaja lub arbuz. Nic specjalnego, ale bardzo szczere.

Należy pamiętać, że soki w Brazylii są niezwykle smaczne i zawsze świeże, ponieważ są wytwarzane z mrożonych naturalnych owoców. Na pewno po raz pierwszy spróbujesz soków z aceroli, gravioli i acai!

Jeśli wynajmujesz mieszkanie za pośrednictwem AirBnB, sprawdź wcześniej lokalizację i osiedl się w bezpiecznych obszarach. Rano na ulicy można zjeść przekąskę w tzw. Payaria (cukierniach).Typowe brazylijskie śniadanie w takich lokalach to kawa z termosu z dużą ilością cukru i salgado - pyszne i obfite wypieki z różnymi słonymi nadzieniami.

Najczęstsze salgado:

  • Empad - kosz z piasku nadziewany krewetkami, kurczakiem lub serem.
  • Coshinha - zewnętrzna część wykonana jest z ziemniaków i sera, nadzienie to przyprawiony kurczak.
  • Pastel - małe pasty z różnymi nadzieniami: ser, kurczak, warzywa.
  • Pau di Keyguo to chleb serowy sprzedawany na każdym rogu. Są to kulki serowe, które na długo pozostaną w pamięci jako smak Brazylii. Koniecznie spróbuj!

Na lunch warto wybrać bardzo popularne w Brazylii lokale zwane Camida a cilo (jedzenie na kg). Pracują tylko w ciągu dnia, a najbardziej blisko już o 15:00. Są ułożone w formie bufetu: bierzesz talerz i wkładasz wszystko, co chcesz, ważysz i niezależnie od tego, czy na talerzu jest mięso czy sałatka, płacisz tylko za wagę jedzenia. Napoje i desery są płatne osobno. Średnio Twój lunch będzie kosztował od 20 do 40 reali (tj. Od 400 do 800 rubli). Z reguły w takich lokalach jest bardzo duży wybór potraw i wszystko jest bardzo smaczne i świeże. Na pewno znajdziesz tam tradycyjne brazylijskie potrawy, takie jak bakalya - dania z suszonej ryby, zwykle dorsza, ryż z fasolą, zupa takako - z krewetkami i czosnkiem lub zupa watapi - również z krewetkami, ale z mlekiem kokosowym. Dla miłośników tradycyjnego europejskiego jedzenia zawsze jest stek i frytki.

Zawsze możesz także jeść w centrach handlowych na food courtach. Wybór lokali jest bardzo duży, jest też Camida a cilo, ale z cenami nieco wyższymi niż na ulicach miasta.

Daniem głównym wszystkich próchnic jest feijoa, duszona czarna fasola z ryżem i shurrasco (mięso smażone na otwartym ogniu, głównie wołowina, kiełbaski i kiełbasy). Feijoada to domowa kuchnia i niestety trudno ją znaleźć w menu restauracji. Ale niektóre placówki przygotowują je w określony dzień tygodnia, często w czwartek lub piątek, więc jeśli chcesz, możesz spróbować tego legendarnego dania.

Jeśli lubisz mięso, koniecznie odwiedź Shuraskariya, jest też bufet, a kelnerzy dostarczają mięso gościom bezpośrednio na rożnie - różnego rodzaju, o różnym stopniu pieczenia - i kroją kawałki mięsa na talerze dla tych, którzy chcą. Tutaj płacisz tylko za wejście, a następnie - jesz tyle, ile chcesz. Koszt kolacji w restauracjach Rio jest dość wysoki, szczególnie w jego południowej części - Ipanema, Copacabana, Leblon. Przygotuj się na fakt, że kwota faktury zawiera już 10% napiwków.

Desery

Sami Brazylijczycy jedzą dużo czekolady i czekoladek. Idąc odwiedzić, z pewnością wezmą pudełko czekoladek, dlatego na ulicach Rio znajdziesz wiele sklepów ze słodyczami z tylko czekoladowymi cukierkami.

Jeśli chodzi o desery, są one bardzo proste i jednoznaczne. Niektóre z nich:

  • Pudding - Skondensowany budyń mleczny.
  • Bolu - wszelkiego rodzaju babeczki wykonane z różnych rodzajów mąki.
  • Brigadeiro - słodycze z kakao i skondensowanego mleka, które Brazylijczycy po prostu uwielbiają. Są przygotowywane w każdej rodzinie, a dla każdego Brazylijczyka jest to smak szczęśliwego dzieciństwa.

Jeśli jesteś na plaży, koniecznie wypróbuj acai, to coś w rodzaju lodów, a raczej sorbet z jagód acai. Smak jest inny niż wszystkie, bardzo niezapomniany i będzie również kojarzony z Brazylią.

Napoje

Piwo w Brazylii leje rzekę, pije się je w barach, na plaży, w domu, na ulicy, tam gdzie to możliwe. Ale to nie jest zbyt smaczne, trochę wodniste i jest bardziej prawdopodobne, aby ugasić pragnienie.

Z koktajli koniecznie spróbuj caipirinha, to narodowy napój alkoholowy zrobiony z orzechów nerkowca (wódka z trzciny cukrowej), limonki i cukru.

A także batidu - sok owocowy i kashasa. Pyszna wersja Batida znajduje się w mleku kokosowym.Spośród napojów bezalkoholowych bardzo popularna jest miejscowa lemoniada Guarana - lekki napój energetyzujący, który przypomina naszą sodę Pinokio do smaku.

Na koniec chcę polecić kilka miejsc do odwiedzenia w Rio:

Confeitaria Colombo

Najstarsza cukiernia w centrum Rio, która uderza swoim zasięgiem i stanowi architektoniczny i historyczny zabytek stylu kolonialnego. Tutaj możesz spróbować typowych brazylijskich deserów, napić się kawy i cieszyć się wyjątkową atmosferą. Kawiarnia znajduje się w okolicy Lapa, nie najbezpieczniejszej części Rio, więc uważaj, aby nie chodzić po okolicy.

Bar Momo

Ten pasek znajduje się w obszarze Tijuca. Na pierwszy rzut oka pasek ten będzie wyglądał jak zwykła knajpa, ale nie spiesz się. Najpierw spróbuj czegoś z menu. Zwykły hamburger lub kot, a wszystko zrozumiesz od razu! Wszystko, co zamówisz, będzie niesamowicie smaczne! Tutaj możesz zapoznać się z życiem zwykłej próchnicy, a jest to jedno z miejsc, w których jest dość bezpiecznie. Uwaga: karty nie są tutaj akceptowane.

Ogólnie rzecz biorąc, gdziekolwiek jesz w Rio, będzie pyszne, bardzo trudno tu znaleźć smaczne jedzenie, więc wybierając restaurację lub kawiarnię, kieruj się wezwaniem swojego serca, ale nie zapomnij o swoim bezpieczeństwie!

Naprzód

- Drodzy pasażerowie! Po prostu się nie martw, proszę, ale to napad. Prośba o pozostanie na miejscu i nie próbowanie wezwać policji ...

Tak, nikt nie pomyślał - ludzie mają spokój, kierowcę i zero emocji.

- ... Nie zrozum mnie źle, drodzy pasażerowie! Zanim jesteś mężczyzną, który ma czworo dzieci, jego żona jest chora, nie ma pracy, nawet telewizor jest zepsuty - tak się kręcę. Teraz przejdę przez salon, a ty po prostu dasz mi swoje pieniądze. Kto może ile. Dziękuję, proszę pana ... Dziękuję, mój dobry ... kto może jak najwięcej ... Jak kocham was wszystkich!

Żebranie stylizowane na przestępstwo jest hitem sezonu w Rio de Janeiro. Już na kilka miesięcy przed Mistrzostwami Świata policja, która w większości dotarła do większych miast, nie poddaje się. Wyposażone jak żółwie ninja, brazylijskie siły specjalne na każdym rogu. Osiągnięto porozumienia o nieagresji z generałami faweli, ale nawet przeciwko głupcom ochrona powinna być poważna. W Rio jest wystarczająco dużo głupców. Ostatnio na przykład niektórzy przestępcy młodzi zgwałcili cudzoziemca. Musiałem pozbawić odpowiedniego grupowania kontroli nad kilkoma liniami minibusów. Grupa była tak zdenerwowana, że ​​natychmiast wysłała głupców do królestwa wiecznego polowania.

Od tego czasu małe i średnie przestępstwa są na nieodpłatnym urlopie i stosują stosunkowo uczciwe sposoby przyjmowania pieniędzy od ludności: „Obywatelu, proszę kupuj słodycze! Wiem, że to nie są cukierki, ale kompletne gówno, ale jeśli ich nie kupisz, będę musiał obrabować i zabić. Cóż, kup - błagam, inaczej będzie gorzej! ”

Linia obrony

Z okna samolotu fawele wyglądają jak potłuczone szkło. Szare, brązowe, brudne zielone odłamki lśnią w słońcu, strzelając w oczy zającami drobnego kalibru. W nocy okruchy szkła zamieniają się w grube konstelacje, które pięknie łączą się z rozgwieżdżonym niebem. Ale piękno zwodzi. Jeśli kusiło cię, by umrzeć głupią śmiercią, idź do faweli przed świtem. Jeśli chcesz tylko ekstremalnych przygód, poczekaj rano i weź ze sobą przynajmniej trochę pieniędzy. Boże, zabraniajcie, że nie macie nic do zaoferowania tym facetom, oni nie będą przeszukiwać - po prostu decydują, że odrzucacie ich prośbę i mogą znacznie zepsuć ich zdrowie. Jeśli zamierzasz wrócić z faveli żywy, nietknięty, a nawet szczęśliwy, znajdź inteligentnego i niezawodnego opiekuna.

Bronisław Dolgopyat to człowiek o trudnym losie. Pochodził z Ukrainy, stał przy bramie w dziecięcym składzie Dynamo Kijów, aw wieku 16 lat dorastał punkowy Irokez i wyruszył, by wędrować po planecie. Kanada, Izrael, Europa. Bronisław osiągnął ostateczne oświecenie w Anglii.

- Kiedyś znalazłem moich brytyjskich przyjaciół pijących wodę kolońską.To był szok! Spędziłem tyle lat, szukając innego życia, a potem nagle zdałem sobie sprawę, że nie było - ludzie są wszędzie tacy sami.

Bronisław ogolił Irokezów, wrócił do Kanady do swojego brata, próbował się osiedlić. Znalazłem pracę, zacząłem grać w piłkę nożną dla drużyn uniwersyteckich. Ale Kanada to kraj, w którym tylko studenci zagraniczni grają w piłkę nożną. Bronislav wszedł więc na lokalną imprezę brazylijską, poślubił dziewczynę z Rio i zamieszkał w swojej ojczyźnie. Niemniej jednak różnice kulturowe były odczuwalne - wkrótce nastąpił rozwód, kryzys wieku średniego i dwa lata w slumsach.

„Zasadniczo, jeśli tam przyjedziesz, a nie tylko pójdziesz na spacer z aparatem, nie ma w tym nic złego”, Bronislav dzieli się swoimi wrażeniami. - Zwykła kultura patsan jest trochę trudniejsza, plus czynnik mafii narkotykowej, ale w zasadzie każdy, kto wie, jakie życie jest w okolicy, może sobie z tym poradzić. Przede wszystkim musisz przyjść do najbliższego baru i bujanego fotela - zapal się, zarejestruj. A potem zachowuj się. Nie ... wychodźcie, przywitajcie się ze wszystkimi, nie kontaktujcie się z policją i, nie daj Boże, wtrącaj się w handel narkotykami! Jeśli będziesz przestrzegać wszystkich tych zasad, to w favel bardzo nic. Pierwszy rok tam mieszkałem, bo nie było pieniędzy, a drugi - po prostu mi się podobało. Czy wiesz, czego uczy Favela? Będziesz się śmiał, ale ona uczy kochać ludzi. Naprawdę - ze wszystkimi ich wadami, brudem, krwią, potem i kupą. Chciałbym tam teraz mieszkać, ale mój były postawił warunek: albo zmienisz dzielnicę, albo nie dam już dzieci na weekend.

Poza grą

Charles Rodriguez Pasha de Oliver mieszka w fasadzie San Carlos na skraju wysokiego klifu. Slumsy w Rio są pasywowane, czyli mniej więcej kontrolowane przez policję i nieprzypisane. Charles, Bronisław i ja wchodzimy do nieprzydzielonych: ostatnio między dwiema grupami była krwawa wojna, ale potem jedna z nich wygrała, a teraz przynajmniej kule nad ich głowami nie gwizdają.

Przy wejściu Charles wita ciasna formacja pozdrowienia - to dyżurni obserwatorzy. Gdybym tu przyjechał sam, ci ludzie natychmiast poinformowaliby przez komunikację, że na górę idzie jakiś głupi gringo w hawajskiej koszuli - weź to. Ale Charles jest szanowany przez wszystkich tutaj i dlatego mnie nie dotykają, chociaż patrzą na mnie z ironiczną pogardą. Długo krążyliśmy alejkami, które stają się coraz węższe i chłodniejsze. To siedlisko, gęste i wygodne, jak każde getto, naprawdę kontroluje uzależnienie. Właśnie padało i strumień wody spływa z góry. Na stromych schodach wyprzedza nas około sześcioletnie dziecko, które pędzi ciężkim rowerem. Dzieciństwo tutaj szybko się kończy.

„Moja matka była prostytutką, wszyscy bracia z różnych ojców”, Charles rozpoczyna swoją historię i dopóki jej nie dokończy, usłyszymy dwa strzały gdzieś w pobliskiej uliczce. - Miałem szczęście: znałem mojego ojca, a nawet kochałem. Był biały, pochodził z jakiejś francuskiej kolonii w Afryce. Bardzo surowo - kazał mi zmywać naczynia i bić je, ale teraz szanuję jego bicie z szacunkiem. Zmarł, gdy miałem 14 lat.

Pomimo rygorystyczności ojca Charles porzucił szkołę po czwartej klasie, ponieważ Brazylia nie ma obowiązkowego dziesięcioletniego wykształcenia. Poszedłem do restauracji, aby umyć naczynia, oświetlając księżyca małymi napadami, a wkrótce połączyłem małą grupę i zacząłem, jak to określa, „niezależny bandytyzm”.

„Miałem już dość pieniędzy, ale chciałem mieć odwagę” - kontynuuje Charles. - Był młody, głupi. Przez dziesięć lat, aż się uspokoiłem, zastrzelono mnie w dwóch miejscach, udało mi się usiąść w więzieniu. A potem policja naciskała tak mocno, że musieli uciekać w górach na kilka lat. Widzisz ten stok? To jest park narodowy, są jaskinie, w których ludzie tacy jak ja chowają się przed policją. Zarabiał nielegalnie jako śmieciarz na najdalszych obrzeżach - specjalnie wybrał taką brudną robotę, aby się uspokoić i wrócić do normalnego życia. Potem zaczął powoli wracać do miasta i wreszcie osiedlił się niedaleko Ceary Street.Czy wiesz już, co to jest ulica Ceara?

Sprzęt

Ceara to ulica dla rowerzystów. Dwieście oślepiającego blasku chromowanych helikopterów, zakurzonych jak sowiecki podkład, warsztaty i cudowny zapach oleju silnikowego. Oto leże wszystkich największych klubów motocyklowych w Rio de Janeiro. Krajobraz godny filmu „From Dusk Till Dawn”, tylko bez wampirów. Wampiry za rogiem. Raczej wampiry. Villa Mimosa, jedna z największych i najbiedniejszych prostaczek, główny rynek seksu dla ubogich. Jeśli chcesz poznać całą egzystencjalną grozę tego świata, lepiej spędzić noc na zimnym stole w kostnicy obok trupów, ale nie idź do Villa Mimosa.

Wyobraź sobie najbrudniejszy i głupi rynek na świecie. Teraz wylejemy na nią deszcz zboczy, poprowadzimy garnizon żołnierzy, aby oddalili mocz razem z góry, a następnie wypełnimy śmieci po kostki. Następnie rozgrzejmy się w gorącym brazylijskim słońcu, aby powietrze było wypełnione bursztynowo-bursztynowym okiem, co gorsze niż ogłuszająca muzyka w stylu forro, która jest tu również obfita. Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze są same prostytutki. Stoją na każdym bieżni - nagi, półnagi, przerażający i bardzo przerażający. Wokół nich rozpryskuje się morze ludzi. Upijają się - czekają na znieczulenie, a wszystkie kobiety staną się piękne. Kontynuować?

Ale Charles znalazł zbawienie tuż obok tego piekła. Pasja do motocykli, pomnożona przez bractwo motocyklistów, załatwiła sprawę - facet z faveli podniósł głowę, co w tej sytuacji wyraża się następująco: teraz nikogo nie rabuje, nikogo nie zabija, pracuje jako kierowca taksówki motorowej, bierze udział w wyścigach, znalazł dobrą dziewczynę, który urodził syna, ciągle pali trawę, a w wieku 42 lat próbuje nawet ukończyć szkołę średnią.

„Zacząłem i rzuciłem to przez całe życie, ale teraz podjąłem to poważnie i doszedłem do klasy 8”, z dumą informuje Charles, zapalając drugi oścież. „Jest pełen ludzi takich jak ja, a ludzie lubią się uczyć”. Ale w bibliotekach nie ma wystarczającej liczby książek - ustawiamy się w kolejce, czasem dochodzi do walk.

Charles jest na ogół ciekawską osobą. Zarabia od tysięcy dolarów miesięcznie, ale w lokalnej agencji zabezpieczenia społecznego jest wymieniony jako podejmujący ryzyko, dlatego ma prawo do ogromnej liczby dodatkowych bezpłatnych kursów i, z czystej ciekawości, chętnie do nich idzie. Nauczył się już być weterynarzem („Kocham zwierzęta”), tatuażystą („Będę malować rowerzystów”), a następnie szkoła fotografii.

- A co to dla ciebie?

- Dobrze patrz. Kiedyś przyjaciel dał mi aparat: włączony, mówi, startuj, jadąc motocyklem. Fotografuję raz, dwa - zdjęcie jest rozmyte. A w czasopismach fachowców wszystko jest jasne, nawet uczniowie są widoczni. Zastanawiałem się: jak to robią?

Sześć lat temu Charles zmęczył się wędrowaniem po usuwalnych rogach, kupił kilkaset metrów kwadratowych w swojej rodzinnej faveli za 2,5 tysiąca dolarów i zbudował dwupiętrową chatę: trzy betonowe cegły, prawdziwą toaletę, tajemniczą piwnicę, do której nie wpuszcza nikogo, i dziedziniec do pościel do wyschnięcia. Gaz w butlach, woda z nielegalnego poboru do systemu zaopatrzenia w wodę, do niedawna skradziono prąd, ale rok temu prefektura porządkowała, a nawet o połowę taryfy po tym, jak zbuntowali się mieszkańcy San Carlos.

- Nie jestem przeciwny przybyciu władz miasta. I tak większość ludzi myśli tutaj - zapytaj kogokolwiek. Ale niech państwo przyjdzie tutaj nie z karabinami maszynowymi i pałkami, ale z dobrymi szkołami, szpitalami, gazem, wodą. Ale policja tego nie robi. Tutaj możemy uporządkować.

Charakter gry

Prawie każdy supermarket w Rio de Janeiro ma licznik czosnku - to główna giełda wiadomości. W najlepszym czasie brazylijskie ciotki zawsze pasą się przy nim. Powoli obierają czosnek (z jakiegoś powodu zwyczajowo kupuje się go tutaj obrany) i mówią, mówią, mówią.Szalone ceny, przeklęci mężczyźni, mierni politycy. Jednak gdy tylko rozmowa zapada w wysokich sprawach cywilnych, bardzo szybko pojawia się ten sam ślepy zaułek:

- Brazylia, Brazylia! - Czerwona ciotka macha ręką, podrzucając łuskę czosnku. Właśnie usłyszała od koleżanki: dzień przed otwarciem mistrzostw na stadionie w Manaus odkryli, że zapomnieli zamówić żarówki do reflektorów. Pędzisz teraz po kraju, szukając tych żarówek. I znajdą to!

- Brazylia, Brazylia! - śmieje się uczestnik wiecu protestacyjnego w Sao Paulo, gdzie po wielkim wypadku przy lokalnym zaopatrzeniu w wodę prawie całe miasto było pozbawione wody. - Słuchaj, nadeszła armata wodna! Cóż, jak to jest - nie ma wody w kranie, ale w armatce wodnej! Cóż, przynajmniej możesz się umyć.

- Brazylia, Brazylia! - Babcia Louise zwykle mamrocze po tym, jak jej stragan na centralnej ulicy Santareny znów wieje autobus. Gdyby nie termity poszły na truciznę, Kapets byłaby babcią Louise. „Brazylia jest Brazylijczykiem! - Urzędnik w gminie mówi alaverdi, gdy dowiaduje się o incydencie. „Ile razy tej upartej staruszce oferowano inne miejsce na tej samej ulicy”. Nie, to właśnie ona handlowała sokiem z trzciny właśnie w tym niebezpiecznym momencie! ”

„Brazylijska Brazylia!” Nie jest złym zgrzytaniem zębów, ale okrzykiem podziwu. Coś w rodzaju „Brazylia jest taką Brazylią” lub „Brazylia nie może być rozumiana przez umysł”, ale tylko w naszym kraju podobne wyrażenia oznaczają „nienawidzę tego kraju”, a wręcz przeciwnie „uwielbiają”. Brazylijczycy w ogóle, a zwłaszcza karioki (mieszkańcy Rio) są strasznymi żłobkami i są z tego dumni. Nie oznacza to, że nie wiedzą, jak się pracować i organizować. Ostatecznie „brazylijski cud gospodarczy” nie został anulowany. Tam, gdzie Europejczyk ma poczucie odpowiedzialności i nawyk regularnej pracy, Brazylijczyk ma patos i nastrój. Brazylijczycy w ogóle, a karioki szczególnie żyją z emocjonalnymi eksplozjami. Jeśli coś ich naprawdę zainspiruje, rozerwą wszystkich. Ale nie zostaną zainspirowani - przepraszam, droga, Brazylijska Brazylijka.

„W tym wszystkim nasza europejska determinacja i racjonalność wcale ich nie dotyka”, wyjaśnia różnicę między nami a nimi, Katią Kowalczuk, która przeprowadziła się z Rio do Magadanu. - Ich dominacja w zachowaniu jest inna: jestem fajna, towarzyska, jestem zabawnym facetem i dlatego wszystko mi się ułoży. Cześć, czy to Bóg? - Katya przykłada telefon do ucha, przedstawiając flirtującego z nią Brazylijczyka. - Prawdopodobnie brakuje tam jednego anioła!

Brazylijczycy żartują głównie z seksu, a bardzo rzadko z polityki. Portugalski czasownik przybywający (do jedzenia) w znaczeniu „kochać się z kobietą” daje ogromne możliwości wyobraźni. „Dlaczego Brazylijczycy nazywają przerażające kobiety krewetkami? Ponieważ możesz je zjeść dopiero po oderwaniu głowy. ” Granice między wysokim spokojem a niskim są nieobecne. Komplement dla dziewczyny może brzmieć następująco: „Gdyby piękno było gównem, byłbyś gównem”. A pochlebna dziewczyna nieśmiało spuszcza oczy.

Spacerując ulicami Rio, możesz pomyśleć, że to najbardziej przyjaźni ludzie na świecie. Ulubiony gest - podniesiony kciuk - tutaj zamiast uśmiechu. Nadchodzi wujek, który pokazuje kciuk wszystkim: jest w dobrym humorze. Jednak dochodzi do dzikiej przestępczości, w kraju popełnia się około 40 tysięcy morderstw rocznie. Kolejny paradoks: przy takim pragnieniu krwi w Brazylii nigdy nie wybuchła wojna domowa, a to nie jest przypadek. Lokalny sposób myślenia wyklucza samą możliwość zabicia pomysłu. Prawosławny ksiądz Wasilij Galewan, który przybył tutaj z Użgorodu, uważa, że ​​jest to bardzo podobne do charakteru Zakarpacia. Ludzie po prostu nie rozumieją, jak to jest - masz jedną opinię, ja mam inną opinię i dlatego będziemy się nienawidzić. Co za bzdury!

„Jak mieszkałeś w tym Izraelu?” - pyta nasz brazylijski motocyklista Bronislav, nazywany Trupem. - Niektórzy idioci ciągle wysadzają autobusy.

„Pomyśl tylko, wysadzili go w powietrze” - uczy go Bronislav. - Ty też jesteś okradziony i zabity za 10 USD.

„Cóż, okradają to”, towarzysz Corpse ujawnia mi nowe oblicze humanizmu. - Dał pieniądze - za tobą. To jest zupełnie inne! Ludzie naprawdę potrzebują pieniędzy.

Skąd ta całkowita obojętność narodu brazylijskiego do rozlewu krwi „dla świętej sprawy”, miejscowa inteligencja wyjaśnia na różne sposoby. Odpowiedź na służbie brzmi następująco: w ogromnym i nieprzejezdnym kraju zorganizowanie wojny domowej nie jest takie proste (doświadczenia historyczne innych krajów obalają tę tezę).

Inni uważają, że kolonialne doświadczenie koegzystencji w trudnych warunkach nauczyło różne grupy społeczeństwa brazylijskiego, jak dziś żyć i pluć z wielkiej dzwonnicy na takie problemy, jak idea narodowa, misja historyczna, walka ideologiczna: mówią, że zawsze będziemy się między sobą zgadzać.

Istnieje również wersja, w której Brazylijczycy nie lubią walczyć z tego samego powodu, dla którego nie lubią pracować: rewolucje i wojny są ciężką, bezpłatną pracą 24 godziny na dobę. Czy tego potrzebujemy?

Wreszcie, istnieje bardzo niejasna wersja, która eliminuje brazylijski pokój z niskiego poziomu wykształcenia ludności. Szkoły publiczne są tutaj bardziej jak więzienia, tylko połowa populacji kraju kończy klasę 8, a to nie jest złe: tylko jedna trzecia ukończyła 10 lat temu. Aby zabić jakiś pomysł, ten pomysł musi przynajmniej zostać zrealizowany.

I albo ludzie w Brazylii stali się ostatnio znacznie mądrzejsi, albo po prostu Mistrzostwa Świata - dobry powód, aby zawstydzić własne władze w oczach społeczności międzynarodowej, ale tutaj konfrontacja obywatelska gwałtownie się nasiliła. Koktajle Mołotowa wleciały do ​​budynków rządowych, kamieni i indiańskich strzał w policji, a idee i hasła do świadomości mas.

Stojak VIP

Stolica Brazylii, miasto Brasilia, jest fawelą, wręcz przeciwnie. Wygląda na to, że Petersburg wyglądałby, gdyby Piotr Wielki zbudował go nie na początku XVIII wieku, ale w połowie XX wieku. Megalopolis, wzniesione od zera dzięki silnej woli prezydenta Juscelina Kubitscheka i twórczego geniuszu architekta Oscara Niemeyera, to sztuczne miasto, rezerwat dla elity politycznej i biurokratycznej kraju.

Został zbudowany od podstaw w ciągu zaledwie jednej kadencji prezydenckiej - kolejne potwierdzenie, że brazylijskie umysły i dłonie potrafią zdziałać cuda z wystarczającą pasją. Podobnie jak Piotr, miasto Brasilia stało się wystawą najbardziej zaawansowanych i odważnych rozwiązań architektonicznych swoich czasów i znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Podobnie jak Piotr, Brasilia miała być znakiem przełomu w rozwoju państwa.

Pierwszym przełomem jest wycięcie okna w kontynentalnej części Brazylii, aby kraj ten ostatecznie nie stał się podobny do Chile. Drugim przełomem jest kształcenie nowej elity w sterylnym środowisku. Zaawansowany, sumienny, w oderwaniu od korzeni korupcji dużych i podstępnych miast. W jaki sposób nowy kapitał spełnił te oczekiwania? Mniej więcej w takim samym stopniu, w jakim ich miasto nad Newą uzasadniało.

„Spotkajmy się w centrum handlowym”, szef departamentu jednego z ministerstw odebrał telefon i chciał pozostać anonimowy. Nie zamierza wymawiać niczego kuszącego, tylko po to, aby komunikować się z prasą, musisz uzyskać „dobre” z działu public relations i nie ma nikogo, kto prosi o pozwolenie: na kilka tygodni przed Mistrzostwami Świata wszyscy urzędnicy i zastępcy wyjechali na plaże i za granicę.

„Tak, w rzeczywistości nie ma tu miejsca na spotkanie poza centrum handlowym”, sumienny urzędnik wzrusza ramionami. - Tutaj ogólnie całe życie kręci się w kółko: praca - dom - fitness - centra handlowe - restauracje. Nuda jest śmiertelna, ale stopniowo się do niej przyzwyczajasz.

Życie w mieście zbudowanym przez genialnego architekta to naprawdę trudny test. Ulice tutaj nie mają nazw, zamiast nich są jakieś znaki orwellowskie: autostrada L35, dom B20.Oprócz kilku arcydzieł, takich jak parlament, pałac prezydencki lub Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wszystkie budynki departamentalne i mieszkalne są absolutnie identyczne.

„Mamy tutaj jedną dzielnicę dla najbogatszych ludzi”, sumienny urzędnik przechodzi do konspiracyjnego szeptu „jest taki normalny bałagan architektoniczny”. Czasami wybieram się tam, aby wędrować, aby nie zapomnieć, jak wyglądają zwykłe ludzkie miasta. To bardzo pomaga.

Zostanie urzędnikiem w Brazylii jest proste i niełatwe. Po prostu dlatego, że do tego nie jest nawet konieczne wyższe wykształcenie: bez niego zajmują niższe stanowiska. I to nie jest łatwe, ponieważ nawet z dyplomem z najlepszego uniwersytetu musisz zdać egzamin piekielny. Ale jeśli podjąłeś służbę publiczną - pensja jest dwa razy wyższa niż średnia krajowa i prawie niemożliwe jest zwolnienie cię.

„Dziewięćdziesiąt procent kandydatów jest odciętych od esejów i egzaminów z logiki”, śmieje się oficjalny, a ten sam „brazylijski brazylijczyk” świeci mu w oczach. - Cóż, nie lubią myśleć logicznie. Powiedz mi, dlaczego na Twojej liście egzaminów nie ma przedmiotu dotyczącego Twojej przyszłej specjalności. Osoba, która niczego nie rozumie w rolnictwie, może łatwo przyjść na stanowisko kierownika działu rozwoju rolnictwa. W ciągu trzydziestu lat pracy w rządzie nadal nie rozumiem, na czym polega logika.

Kopnij w ścianę

W weekendy wstęp do budynku parlamentu jest bezpłatny. Podsumowanie zwiedzania sal i korytarzy oddziału legislacyjnego: w Izbie Deputowanych znajduje się zielony dywan, w Izbie Senatorów jest niebieski, innego dnia uchwalono bardzo ważne prawo zabraniające bicia dzieci nawet w księdzu, a ostatnia debata poświęcona była częściowej legalizacji marihuany. Wygląda na to, że go zalegalizowali.

„Nie brakuje nam praw obywatelskich”, sumienny urzędnik zajmuje się moją edukacją polityczną. „Brakuje jednak zrozumienia, w jaki sposób uczynić te prawa instrumentem poprawy życia”. Widzicie, w połowie ubiegłego wieku osiemdziesiąt procent ludności Brazylii mieszkało na obszarach wiejskich, a teraz jest dokładnie odwrotnie. Tak szybka urbanizacja przyniosła wczoraj dziesiątki milionów chłopów do miast o mentalności patriarchalnej. Nie lubią władzy, a jednocześnie tylko na nią liczą. Rozwój ich obywatelskiej tożsamości jest procesem, który dopiero zaczął nabierać rozpędu. I myślę, że Puchar Świata i późniejsze Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro to sfinalizują. Ludzie są zmęczeni faktem, że władze angażują się w duże i piękne projekty, a elementarne rzeczy, takie jak edukacja, medycyna, infrastruktura są w opłakanym stanie.

- Mówisz, że nie jesteś przedstawicielem władz.

„My, biurokraci, jesteśmy ludźmi bezstronnymi”. Pracowałem, gdy Partia Robotnicza była u władzy, a pod socjaldemokratami - to nasze dwie główne siły polityczne. Obaj są strasznymi demagogami, różnica polega na tym, że socjaldemokraci są bardziej nastawieni na biznes i kradną z zysków, podczas gdy partia obecnego prezydenta polega na biednych i kradnie od strat. W ciągu ostatnich kilku lat niesamowicie zwiększyliśmy liczbę wszystkich korzyści - brak pracy stał się bardziej opłacalny niż praca. Jest nawet korzyść z powodu straty żywiciela rodziny, który popełnił przestępstwo i poszedł do więzienia - około 400 dolarów miesięcznie!

Przed budynkiem parlamentu znajduje się piękne jezioro, a za nim trawnik wielkości boiska do piłki nożnej - na rajdy. A teraz jest powolny protest: drobni rolnicy przybyli z całego kraju, którzy są uciskani przez dużych latifundistów. Problem jest tak stary jak sama Brazylia. W rzeczywistości mieszkańcy współczesnych faweli to duzi i mali chłopi Dubrowscy, którzy zostali wypędzeni ze swoich ziem, mali właściciele ziemscy i robotnicy.

„Jesteśmy z miasta Divenopolis, w północnej części stanu Minas Gerais” - mówią sobie farmerzy Orlando Santos i Adam Francisco Pereira.- Mamy spółdzielnię, wynajmujemy 16 tysięcy hektarów ziemi, uprawiamy warzywa, owoce, nawet nie zatrudniamy pracowników - wszyscy sami, własnymi rękami. A ostatnio zaczęli nas wypędzać, ponieważ rząd stanowy lobbuje w interesach zagranicznych firm stalowych - amerykańskiej, włoskiej. W naszym stanie uprawiali drzewa eukaliptusowe.

- Dlaczego metalurgowie potrzebują eukaliptusa?

- Eukaliptus jest odnawialnym źródłem węgla. Drzewo rośnie bardzo szybko, a następnie jest spalane - pozyskiwany jest węgiel. Bardzo szkodliwa produkcja. Eukaliptus jest potężną pompą, czerpie z ziemi ogromną ilość wody, której w naszym regionie już brakuje. Wokół jest coraz więcej plantacji eukaliptusa, a jeśli tak się stanie, będziemy musieli opuścić tę ziemię: przestanie przynosić owoce.

W rzeczywistości w projekcie Oscara Niemeyera nie było jeziora przed budynkiem parlamentu. Architekt był komunistą i był zwolennikiem społeczeństwa bez barier. Ale dwadzieścia lat temu władza ustawodawcza została zablokowana na trawniku podczas spotkań przez wodę. Nigdy nie wiesz co.

Obszar kar

Miasto Santarem - samo serce Amazonki - rozpościerają ukraińskie flagi. Żółto-niebieskie panele latają nad budynkami państwowymi, żółto-niebieskie znaki na każdym posterunku i plakat polityczny. Nie, to nie jest kolonia ukraińska, a nawet akcja na rzecz nowonarodzonej demokracji w Kijowie. Flaga Santarem ma już 353 lata. Aby zrozumieć, skąd się wziął, wystarczy wspiąć się na wysoki brzeg i spojrzeć na miejsce, w którym jeden z największych dopływów, rzeka Tapajos, wpada do Amazonki. Wody największej rzeki na świecie są błotniste, ponieważ płyną głównie po glebach gliniastych. Wody Tapajos błyszczą na niebiesko, ponieważ ma piaszczysty kanał. Mijając miasto i kolejne dwie ogromne rzeki, każda o szerokości kilku kilometrów, płyną równolegle, bez mieszania. Flaga Santarem to tylko niewielki fragment tego pięknego naturalnego zjawiska.

Według trudów życia Amazonką jest nadal Kołyma, a stan Para, drugi co do wielkości w Brazylii, to prawdziwa Syberia. Różnica polega tylko na średnich rocznych temperaturach i kolorze krajobrazu. Te miejsca są równie dzikie, równie nierozwinięte, prawie nie ma dróg, a poza brzegiem rzeki ludzka stopa trochę poszła. W lasach Amazonii rośnie 4 tysiące gatunków drzew, w rzekach żyje 2 tysiące gatunków ryb. Lokalne mrówki są w stanie żądlić na śmierć, rozpiętość skrzydeł motyli sięga 30 centymetrów, a od jadalnej flory i fauny, jeśli wierzysz miejscowym ostrym chłopom, cokolwiek jesz, całą Viagrę.

Ale pomimo tak naturalnych zamieszek rozwój rolnictwa tutaj jest tak samo ryzykowny jak w tundrze: warstwa żyznej gleby nie przekracza 20 centymetrów. Region wzrósł tylko dzięki złotu, gumie i gorączkom, które najpierw przyciągnęły imigrantów z południowych Stanów Zjednoczonych, którzy zostali pokonani w wojnie domowej, a następnie robotników z całej Brazylii.

„Nawet telewizja dotarła do nas zaledwie trzydzieści lat temu!” - mówi lokalny mieszkaniec Karim Abu Bakr, wypychając łódź z wybrzeża i uruchamiając silnik. „Ale teraz w każdej drugiej chacie jest płyta i plazma”. Rząd brazylijski wie, co robi: odkąd tubylcy zaczęli oglądać telewizję, liczba urodzeń spadła czterokrotnie.

Karim Abu Bakr nie jest Indianinem ani nawet latynoskim muzułmaninem. Karim dorastał w Moskwie, studiował w MGIMO, opuścił czwarty rok, aby trochę wędrować po świecie. Pierwszego ranka, spędzony w hamaku na parowcu płynącym wzdłuż Amazonki, obudził się okradziony, ale nie tylko nie nienawidził tego kraju, ale wręcz przeciwnie, wziął to, co wydarzyło się jako znak z góry.

Na wybrzeżu Santarem pierwszy rosyjski Rosjanin wylądował bez pieniędzy, połączeń, a nawet nie znając języka portugalskiego. Ale naturalna skłonność do komunikowania się i całkowita obojętność na alkoholizm spełniły swoje zadanie: trzy lata później Karim jest jednym z najlepszych przewodników po Amazonce, ma piękną żonę, roczną córkę, pięknego Portugalczyka i więzi we wszystkich grupach lokalnej społeczności.Tak przy okazji, prawie zapomniałem.

Panel sędziowski

„W mieście rządzą dwa rodzaje rodzin”, Karim podziela swoje spostrzeżenia. - Pierwszymi są potomkowie Amerykanów i mieszkańców zaangażowanych w ich sprawy. Ci faceci od dawna są zasymilowani, tylko ich nazwiska przypominają ich pochodzenie - Rikers, Jennings, Vaughn - wrodzona inicjatywa i instynkt. Czują z wyprzedzeniem i inwestują w przyszłość. W czasie gorączki złota zajmowali się transportem lotniczym, sprzedając sprzęt do wydobycia złota - generalnie zrzucili śmietankę z tego pola. Następnie zainwestowali w produkcję juty do worków, a kiedy zaczęli wytwarzać syntetyki, szybko zmienili orientację na produkcję hamaków.

Podczas gdy Karim ćwiczy w lokalnej socjologii, pływamy przez dżunglę. Tak, płyniemy. Właśnie zakończyła się pora deszczowa, woda w rzece wzrosła o 15 metrów, tylko szczyty palm wystają z wody - widok godny Awatara. Po prawej stronie znajduje się Monkey Island, siedziba międzynarodowej społeczności hippisów kart kredytowych. Żyją bez prądu i komunikacji, nie mają pojęcia, od kogo się urodzili, przyjaźni się z małpami, bronią się przed jaguarami, które kradną im kurczaki, i zarabiają pieniądze rzadkimi wyprawami do najbliższych bankomatów i jeszcze rzadszych wycieczek cyrkowych.

„Drugi typ rodziny to rdzenna, lokalna: Coimbra, Rabello, Mendons-Furtado”, kontynuuje Karim. - Ci goście nie chcą niczego zmieniać, naturalne leżące kamienie. Jeśli przyjdziesz do nich i powiesz: „Mam super projekt, który poprawi całe lokalne życie na lepsze!”, Odpowiedzą: „Stary, zostaw mnie w spokoju, jesteśmy przyzwyczajeni do siedzenia na bujanych fotelach i patrzenia na przechodniów”. Ci ludzie mają silną pozycję w tradycyjnych rodzajach działalności: medycynie, rzecznictwie, rolnictwie, mają wiele nieruchomości w Santarem, które wynajmują i nie martwią się. Ale zarówno pierwszy typ rodziny, jak i drugi, są aktywnie inwestowane w polityków, aby później otrzymać zamówienia rządowe. Samo miasto produkuje praktycznie nic. Korupcja jest normą. Na przykład osiedliłeś się w hotelu należącym do kierownika działu turystyki.

Trudna gra

Następny dzień w Santarem to wydarzenie dekady. Rządy miast i stanów podpisują umowę o współpracy w zakresie rozwoju turystyki. Aby docenić znaczenie tego faktu, musisz poznać najnowszą historię polityczną tych miejsc. W ciągu ostatnich 20 lat miasto było zakładnikiem walk politycznych. Po pierwsze, brazylijska Partia Robotnicza wygrała wybory w stanie Para, a Partia Socjaldemokratyczna w mieście. Potem zamienili się miejscami: socjaldemokraci doszli do władzy w Belem (stolica Para), a ich polityczni przeciwnicy w Santarem. Między nimi, tutaj i w całym kraju, nieprzejednana wrogość. Para jest państwem subsydiowanym, pieniądze przechodzą przez rząd, a polityczni wrogowie w Santarem byli finansowani na zasadzie rezydualnej.

„Nawet to, co jeden burmistrzowi udało się zrobić w swoim czasie, inny wbił się w pączek tylko dlatego, że nie był to„ nasz projekt ”, rozkwita obraz Karima. - Na przykład burmistrz Partii Robotniczej zamroził budowę szkoły artystycznej, a burmistrz Partii Socjaldemokratycznej - kolegium. Burmistrz Partii Robotniczej postawił Greenpeace na dużym inwestorze, który zbudował terminal portowy w Santarem do transportu soi, ale ustawił bezpłatne WiFi w mieście, które jego przeciwnikowi udało się ukraść.

Krótko mówiąc, przez te wszystkie 20 lat rozwój miasta był sparaliżowany. I wreszcie, kilka lat temu, na obu poziomach rządu wybrano socjaldemokratów. Inwestorzy przelali pieniądze do hrabstwa Santarem, populacja rośnie w szalonym tempie i przekroczyła już 300 tys., Przez dżunglę wytyczono asfaltową drogę łączącą Syberię Amazońską z „lądem stałym”.

Burmistrz Alexander Vaughn (rodzina „Amerykanów”) wygłasza długie przemówienie, którego ukryte znaczenie polega na tym, że w następnej dekadzie Partii Robotniczej w Santarem nie ma nic do roboty.Wydarzenie kończy się występem mistrzów capoeiry i rozmową z spacerowiczami i suplikantami Vaughna. Ci jednak nie proszą o nic, ale po prostu oddają się życiu, pokazują burmistrzowi filmy z własnymi śpiewającymi i tańczącymi dziećmi, a na rozstanie podają sobie ręce i chwytają się za brzuch. Co za dobrzy ludzie, Bóg obdarzy ich dobrym zdrowiem.

Strzał na bramkę

Jestem prawie spóźniony na samolot na lotnisku Santarem. Wszedł do jakiegoś pomieszczenia gospodarczego, poszedł do toalety, zatrzasnął drzwi i stwierdził, że w środku nie ma klamki. Brak połączenia, miejsce jest puste, Brazylia jest Brazylijką!

Nie wiem nawet, jak by to się skończyło, gdyby nie drzewo tauari.

Drzewo tauari jest największe w Amazonii i jedno z największych na świecie. Osiąga wysokość 40 metrów, a średnica pnia u podstawy czasami nie może obejmować 15 osób. System korzeniowy tauari jest tak potężny, że jeśli uderzysz mocno w pień wierzchem dłoni, przez wiele kilometrów słychać będzie tępy dźwięk. Od niepamiętnych czasów tubylcy używali tej metody komunikacji; nazywa się ją tutaj „Indian Telegraph”. Dobrze, że lotnisko Santarem jest ciche i niezatłoczone. Po pobiciu całej dłoni na nośnej ścianie toalety nadal wyciągałem rękę do ludzi i wyciągnąłem mnie stąd.

Jedziemy do drzewa tauari z Karimem i jego przyjacielem Carlosem Felizardo. Surowy amazoński Carlos jest tak szorstki, że mówi po rosyjsku, na masce jeepa znajduje się sierp młota i rosyjskie litery „KGB” oraz piosenka „Ups, daj spokój!” W wykonaniu rapera Nagano (który nie wie, w tym rapie nie ma żadnego innego słownika normatywnego, z wyjątkiem refrenu). Carlos Felizardo spędził dwadzieścia lat w Stanach Zjednoczonych, sześć w Australii i jeszcze sześć na rozległych obszarach byłego ZSRR, ale tam zostawił swoje wielkie brazylijskie serce.

- Urodziłem się i wychowałem na faunach w Sao Paulo, ale udało mi się stamtąd wydostać i powstać. Podróżowałem po całym świecie, zarabiałem pieniądze na giełdzie, mam wszystko, właśnie zdecydowałem, że chcę żyć sto lat w mojej ojczyźnie. Otworzyłem tu małą firmę - organizuję turystykę ekstremalną. Nie wierz w to, kiedy mówią, że życie w favelu jest zdaniem. Zawsze możesz wchodzić do ludzi, jeśli masz umysł, serce i jajka.

Trzymając kolano kierownicą z prędkością około stu kilometrów na godzinę, Carlos nalewa mi wódkę i sam ją pije. Ale nawet teetotaler Karim jest spokojny: Carlos wie, co robi. Nie to, że Carlos naprawdę chciał się napić. Tylko Carlos Malandro. A malandro jest głównym słowem w tym raporcie.

Nieprzetłumaczalne pojęcie malandro jest najwyższym stopniem wytrzymałości brazylijskiego mężczyzny. Malandro może być kryminalistą, oszustem, draniem, sumieniem narodu, błyskotliwym pisarzem, politykiem, gwiazdą rocka, kimkolwiek innym, najważniejsze jest to, że wykonuje swoją pracę z manią chaosu. Bronisław Dolgopyat z Rio uważa, że ​​zjawisko to jest zakorzenione w afrykańskim pogaństwie.

„Zwłoki powiedział mi kiedyś, że w starożytnych kultach malandro nazywano osobą, która była pod wpływem ducha nocy Macumba”, mówi brazylijski Kijów. - Jest to stan takich twórczych niekontrolowanych wścieklizny, w wyniku których dusza zostaje oczyszczona. Osoba nie należy do siebie - rzuca wiosłami i po prostu ufa wyższym mocom, ale jednocześnie traci strach i zyskuje pełne zaufanie do swoich działań.

I oczywiście Malandro może być piłkarzem. W drugim tygodniu życia w Brazylii wreszcie rozumiem, dlaczego brazylijski futbol jest jednym z najsilniejszych na świecie i na pewno najpiękniejszym.

„Mamy taką koncepcję - zheitinho brasileiro”, mówi Ivaldo Fonseca, felietonista futbolu lokalnego radia RuRal, który nadaje w całej Amazon. „To nawet nie jest brazylijski styl życia”. Jest to raczej brazylijski sposób działania, zdolność do osiągnięcia swojego brazylijskiego. Jeśli spróbujesz zastąpić je jednym słowem, najdokładniejszym czasownikiem będzie „wynoś się”. Cały czas wychodzimy. Oto jak zorganizowane jest życie.

„Tak, wychodzą cały czas”, zgadza się Bronislav.„Chcesz żyć, umieć kręcić” - główne prawo zheitinho brazileiro. Na boisku piłkarskim robią to samo, co w życiu. Grają gorączkowo i nieprzewidywalnie, w przeciwieństwie do wszystkich schematów, nie przez pranie, a więc na łyżwach. Tylko Garrincha może stać się legendą futbolu, mimo że jedna noga jest o osiem centymetrów krótsza od drugiej. Tylko Pele mógł pójść do pustej bramki, zatrzymać się, czekać, aż obrońca go dogoni, pokonać go ponownie i dopiero po tym, jak zdobędzie gola. Dlaczego Zapytaj, co jest łatwiejsze!

Pierwszy dzień Pucharu Świata. Brazylia - Chorwacja - 3: 1. Nie tak spokojne miasto Rio najpierw słyszy uszy, potem brwi, krzyki, wrzaski, syreny policyjne. Pod oknami hotelu toczy się potężna walka kobiet. Walcz z sumieniem. Mężczyźni są osobno. To jeszcze nie działa. Trzecia noc bez snu.

Najważniejsze informacje

Brazylia jest największym stanem w Ameryce Południowej. Pod względem powierzchni republika zajmuje około 5,7% całej powierzchni ziemi na planecie, a pod względem liczby ludności znajduje się w pierwszej piątce. Stolicą jest miasto Brasilia. I choć dla wielu ten kraj kojarzy się wyłącznie z rozrywką krajową - wielkim karnawałem poprzedzającym Wielki Post, strumień turystów nie wysycha przez cały rok.

Brazylijski karnawał „Puść mnie, starszy”. Wędkarstwo w Amazonii Rio de Janeiro to jedno z najpiękniejszych miast na świecie!
Dopływy Amazonki

Miłośnicy przyrody w Brazylii mają okazję zobaczyć lasy deszczowe Amazonii, wodospady Iguazu, bagnisty basen Pantanal i wydmy w regionie północno-wschodnim. Fani względnie nowego kierunku, agroturystyki, starają się odwiedzić plantacje, na których uprawiają kawę, trzcinę cukrową, tytoń i owoce cytrusowe. Oboje będą się świetnie bawić na plażach w Santa Catarina i będą mogli odwiedzić „kryształowy sen dzieciństwa” wielkiego mechanika Ostap Bender - zatłoczone i wyjątkowe Rio de Janeiro. Na pewno nie będziecie obojętni na oryginalną kulturę i tętniącą życiem kuchnię narodową, które powstały pod wpływem tradycji indiańskich i cech przywiezionych przez imigrantów z Europy i Afryki do ich nowej ojczyzny.

Położona w centrum Ameryki Południowej Brazylia ma wspólne granice ze wszystkimi krajami tego kontynentu, z wyjątkiem Ekwadoru i Chile. Ciekawym faktem jest to, że długość terytorium zarówno z północy na południe, jak iz zachodu na wschód jest prawie taka sama - 4320 km na 4328 km. Linia brzegowa ma prawie 7,5 tysiąca kilometrów. Oprócz ziem kontynentalnych Brazylia posiada kilka archipelagów na południowym Atlantyku.

Plantacja kawy z góry Styl kolonialny jest obecny w architekturze wielu miast w Brazylii Wybrzeże Atlantyku Ulica w São Paulo.

Zorganizowany zgodnie z zasadą federalną stan obejmuje 26 stanów oraz obszar metropolitalny. Każda z jednostek administracyjnych w Brazylii posiada wystarczająco szerokie uprawnienia zarówno w dziedzinie legislacyjnej, jak i wykonawczej. Ponadto istnieje podział na większe jednostki terytorialne - regiony, których jest pięć.

Brazylijczycy są bardzo patriotycznym narodem

190 milionów Brazylijczyków mówi dziś w 175 językach. Tak, tak, to właściwa postać, a kilka wieków temu było ich jeszcze sto, wyobraź sobie! Jak potomkowie imigrantów i rdzenni mieszkańcy komunikują się ze sobą? Brazylia, z przyczyn historycznych, jest jedynym państwem na obu Amerykach, gdzie język portugalski stał się oficjalny: mówi się w szkołach, różnych instytucjach, w radiu i telewizji. Tytułowa religia w kraju to katolicyzm. W lipcu 2013 r. Była nawet gospodarzem chrześcijańskiego spotkania z całego świata, a na cześć Światowych Dni Młodzieży papież Franciszek odwiedził Francję (przy okazji, pochodzi z sąsiedniej Argentyny).

Charakter narodowy Brazylijczyka można opisać następująco: sentymentalizm, ciepło, poezja, delikatność.Ale jeśli na przykład nie okażesz szacunku i uwagi nowemu przyjacielowi, odmówisz z nim siedzenia w restauracji z powodu ważnego spotkania biznesowego, stracisz jego przyjaźń. Ustawa o bezwarunkowym zniesieniu niewolnictwa w Brazylii została przyjęta niewiele ponad 100 lat temu, w 1888 r. Do tej pory Brazylijczycy zawsze byli gotowi przypomnieć sobie: „Nie jesteś tu kolonią!” - domagając się, aby traktowano ich z szacunkiem.

Historia Brazylii

Odkrywca Pedro Alvarez Cabral, który odkrył te terytoria w 1500 roku, pierwotnie nazwał je Ziemią Prawdziwego Krzyża, po pewnym czasie nazwa ta została przekształcona w Ziemię Świętego Krzyża. Znacznie później pojawiła się nowoczesna Terra do Brasil (Brazylia). Oczywiście poza okresem lat nie można dowiedzieć się, co dokładnie spowodowało zmianę nazwy, ale historycy mają założenie. Na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego odkryto ogromne połacie specjalnego lasu, który zaczął być aktywnie eksportowany do metropolii. Materiał w swoich właściwościach bardzo przypominał słynne czerwone drewno, które arabscy ​​kupcy dostarczali na lokalne rynki. W Portugalii nazywało się Pau-Brazylia. To drzewo było wykorzystywane do produkcji drogich mebli, instrumentów muzycznych, a nawet farb.

Mariner Pedro Alvarez Cabral popłynął na wybrzeże Brazylii w 1500 roku

Koloniści uważali, że byli w stanie znaleźć dokładnie miejsce, w którym kupcy wzięli tak cenne dobra. I chociaż wniosek był błędny (Brazylia faktycznie rośnie w Azji Południowo-Wschodniej), słowo to mocno weszło w życie. Inni uczeni są skłonni kojarzyć pojawienie się nowoczesnej nazwy z „wyspą błogosławionej” Brazylii, o której wspomina się w mitologii irlandzkiej, a nawet stosowano ją do map geograficznych we wczesnym średniowieczu. To miejsce, które według legendy było schronieniem dla mnichów i innych ludzi naznaczonych łaską Boga, było ukryte przed ciekawskimi oczami gęstą mgłą, ale wielu żeglarzy próbowało odkryć tajemniczą krainę.

Książę Pedro w São Paulo po wiadomości o niepodległości Brazylii 7 września 1822 r. Brazylia w XVII wieku w Rio de Janeiro w 1885 r.

Tak czy inaczej, niemal od momentu odkrycia Starego Świata i do 1822 r. Brazylia była kolonią Portugalii, która regularnie dostarczała cenne drewno, kawę, trzcinę cukrową i złoto do metropolii. Z zewnątrz sprowadzano tu głównie afrykańskich niewolników, których potomkowie stanowią dziś znaczną część populacji. Niewolnictwo w ówczesnej niepodległej republice zostało zniesione dopiero w 1888 r. Mniej więcej w tym samym czasie strumień imigrantów z Europy napłynął na brzeg Ameryki Południowej, szukając okazji do zbudowania lepszego życia dla siebie i swoich dzieci na lądzie za oceanem. Znaczące jest to, że przybysze z określonego kraju próbowali osiedlić się na jednym terytorium, a społeczności te do dziś bardzo wyraźnie się od siebie różnią.

Ulga i klimat Brazylii

Ulga jest niejednorodna. Niziny w dorzeczu największej i najbardziej płynnej rzeki planety - Amazonii - zajmują znaczną część północnej Brazylii. Nawiasem mówiąc, terytorium to ma status największej niziny na świecie, a jednocześnie jest uważane przez ludzi za najmniej zaludnioną i rozwiniętą ziemię. Południe i wschód kraju to wyżyny: rozległe brazylijskie i oddzielone od głównego masywu przez amazońską Gwineę. Wąska równina atlantycka na styku z oceanem tworzy plaże, laguny i naturalne porty.

Amazońska dżungla Tukan - ptak, który jest jednym z symboli Ameryki Południowej, plaża na północy Brazylii, pagórkowaty obszar na zachodzie.

Klimat Brazylii można bezpiecznie sklasyfikować jako gorący. Różni się znacznie w różnych regionach, ponieważ terytorium państwa obejmuje jednocześnie kilka stref: równikową, półsuchą, subtropikalną i tropikalną.W ramach tego ostatniego wyróżnia się dodatkowo tropikalny, tropikalny Atlantyk i tropikalny wysoki podział na strefy. Od stycznia do maja temperatury są umiarkowanie wysokie (do 18-20ºС w nocy i 27-30ºС po południu), a opady są częste (do 17 deszczowych dni w miesiącu). Ale od czerwca do grudnia robi się cieplej (po południu do + 32-34 stopni), pogoda jest sucha. Oczywiście na obszarach górskich liczby są znacznie niższe, możliwe są bliższe szczytu mrozy, ale ogólnie Brazylia sprzyja podróżowaniu o każdej porze roku.

Karnawał brazylijski

„Karnawał to najbardziej brazylijska rzecz w całej Brazylii”, napisał V. Bobrov w swojej książce „1001 dni w Rio de Janeiro”. I w rzeczywistości - szalona zabawa, tłum kolorów, niezwykli ludzie, ich spektakularne ubrania, piosenki i tańce zachwycają.

Każdego roku pod koniec lutego cała Brazylia, uchwycona ciągłym grzmotem bębnów, bijącym w rytm zapalającej samby, pogrąża się w najgłośniejszym, najjaśniejszym i najzabawniejszym święcie, największym pokazie na świecie - karnawale. Jego początki sięgają rytualnych tańców Czarnej Afryki, których pulsujące rytmy, które zbiegają się z biciem serca, zostały sprowadzone do Brazylii wraz z milionami czarnych niewolników i niewolników. A teraz samba przez pięć dni przenika krew wszystkich uczestników i gości karnawału, na pięć dni Brazylia staje się krajem afrykańskim.

W epicentrum brazylijskiego karnawału - Rio de Janeiro i Salvador - codziennie przybywają tysiące turystów z USA, Argentyny i Europy. Salwador zwykle przyjmuje 600-700 tysięcy obcokrajowców, Rio - około miliona. Hotele są zatłoczone, pomimo przytłaczających cen - miejsca należy rezerwować z wyprzedzeniem.

Kolory brazylijskiego karnawału
Olinda - początek brazylijskiego karnawału

Karnawał rozpoczyna się z reguły daleko od Rio de Janeiro w miejscowości Olinda, gdzie odbywa się parada najstarszej szkoły tańca „dziewice”. To 250 mężczyzn noszących sukienki damskie. Ich wydajność trwa nieprzerwanie przez 10 godzin. Niemniej głównym wydarzeniem karnawału jest parada szkół samby w Rio. „Napompuj ceny fasoli, ale pozwól mi swobodnie tańczyć sambę!”, - śpiewana jest w karnawałowej piosence. Buty z prostokątnymi noskami i srebrnymi sprzączkami, białe pończochy, majtki z procy, brokatowe kurtki, czapki z piórami, panie w spódnicach z fijimami, obniżone do granic możliwości - królewskie dwory Europy idą w rytm samby. A pod brokatowymi garniturami ze złotymi, smagłymi ciałami, kręconymi ciemnymi włosami - Afryka.

W tym samym czasie setki tysięcy widzów gromadzą się w indyjskich tańcach rytualnych w Manaus i Recife, w Olinda - tradycyjnej paradzie wielkich modeli woskowych, w Ouru-Preto - „średniowiecznych” studenckich uroczystościach. Wszędzie jest ogromna liczba konkursów piękności, balów maskaradowych, konkursów kostiumowych. A wszystko to karnawał brazylijski. Pięć dni, w których tylko chirurdzy i ich pacjenci, niemowlęta i kobiety rodzące pozostają niezaangażowani w szaleństwo wakacji.

Saymiri lub Wiewiórcza Małpa

Co zobaczyć w Brazylii

Ciocia Charlie z radzieckiego filmu „Cześć, jestem twoją ciotką!” Była wyraźnie przebiegła, przypominając Brazylię tylko jako kraj, w którym jest wiele dzikich małp. Wspaniała przyroda, bogactwo tradycji narodowych, kulturowych i sportowych sprawiły, że miejsca te są niezwykle interesujące dla turystów.

Najpopularniejsze obszary dla gości to:

Amazon Tours

Rejs po tej legendarnej rzece pozostawi wiele niezapomnianych wrażeń. Możesz zapoznać się z unikalną florą i fauną regionu, złapać krwiożerczą piranię na przynęcie z surowego mięsa, zobaczyć bohaterkę wielu mrożących krew w żyłach horrorów - anakondy, obserwować zachowanie krwiożerczych kajmanów, a nocne spacery z przewodnikiem po czółnie nie pozostawiają obojętnych fanów ekstremalnego relaksu. Przybywając do Manaus, stolicy stanu Amazonas, możesz poczuć się pionierem pionierskim, obserwującym życie i cechy życia Aborygenów.Dziewicza dżungla u zbiegu rzeki Black (Rio Negro) w Amazonii na długo pozostanie w Twojej pamięci. W Manaus warto odwiedzić Pałac Palassiu Negru, muzea Indian i numizmatyki, kościół San Sebastian. Tylko tutaj, zaledwie kilka kilometrów od miasta, można zaobserwować wyjątkowe zjawisko - zbieżność rzek Rio Negro i Solimoies, których wody, ze względu na różnice w gęstości, w ogóle się nie mieszają, a długie kilometry płyną wzdłuż dwóch wielokolorowych strumieni.

Po drugiej stronie Amazonii na Canoe Manaus Połączenie rzek Riu Negru i Solimoes

Pantanal

Miłośnicy przyrody muszą odwiedzić Pantanal w Brazylii. Wgłębienie tektoniczne, które w wyniku ciągłych powodzi zamieniło się w bagno o powierzchni prawie 150 tys. Km², jest dziś wyjątkowym obszarem ochrony przyrody, największym na świecie tego rodzaju. Tropikalne motyle o niewiarygodnych rozmiarach i kolorach, najrzadsze gatunki roślin, unikalni przedstawiciele fauny i wspaniałe krajobrazy - wszystko to Pantanal.

Pod koniec wiosny i listopada dla Brazylii zaczyna się pora deszczowa, a cała dolina zamienia się w ogromne bagno z licznymi zielonymi wyspami o stałym lądzie. To właśnie ta cecha jest powodem zachowania aktywności biologicznej żyjących tu zwierząt. Przez sześć miesięcy, do maja, ilość ryb w wodzie staje się tak znacząca, że ​​można ją złapać gołymi rękami. Ta obfitość pożywienia daje impuls do wzrostu populacji innych zwierząt - anakondy, kajmany, jaguary, gigantyczne wydry czują się dobrze w tym raju. Jeśli kochasz przyrodę, chcesz cieszyć się ciszą i robić wyjątkowe zdjęcia - koniecznie odwiedź Pantanal. Turyści, którzy przyjeżdżają w celach edukacyjnych, zwykle spędzają w tym obszarze około jednego do dwóch dni i nocują w jednym z hoteli w Cuiaba. Na dłuższy pobyt lepiej jest zorganizować zakwaterowanie na jednej z wielu hacjend, których właściciele będą mogli również pomóc w wynajęciu doświadczonego przewodnika. Dzięki niemu poczujesz się bardziej bezpiecznie podczas podróży po rezerwacie.

Aligator złapał rybę. Widok Pantanal z samolotu Piranha

Lencois

Lencois to niesamowite miejsce na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego. Pełna nazwa tego Lencois - Maranyensis National Park przetłumaczona z języka portugalskiego tłumaczy się jako „arkusze Maranyensis”. Wyobraź sobie przestrzeń o powierzchni około tysiąca metrów kwadratowych, w całości złożoną ze śnieżnobiałych piaskowych wzgórz o wysokości do 40 metrów. Wyjątkowość krajobrazu uzupełniają jeziora o różnych odcieniach - od niebieskiego po zielony i turkusowy. Niezwykła kombinacja piasku i wody została wyjaśniona po prostu. Pomimo tego, że pod względem liczby wydm obszar można uznać za pustynię, w tych częściach regularnie padają deszcze. Wilgoć stopniowo gromadzi się między wzgórzami i tworzy bardzo malownicze jeziora, w których można nawet pływać. Najlepszy czas na zwiedzenie tego cudu to środek zimy - początek wiosny. W przypadku Brazylii okres ten trwa od lipca do końca września. Aby dostać się do Lencois, musisz najpierw dotrzeć do San Luis, centrum administracyjnego stanu Maranhão. Następnie możesz kontynuować podróż jednym z autobusów, które regularnie kursują z dworca autobusowego w mieście. Wejście do Parku Narodowego Lencois jest bezpłatne, ale za korzystanie z sandboardów lub rowerów trzeba zapłacić. Aby zobaczyć główne piękno parku - oazę Kemada dos Brutos i jezioro Lagoa-Azul - skorzystaj z usług przewodnika. Bez przewodników ryzykujesz spędzanie dużo czasu i wysiłku fizycznego, a to, czy w końcu dotrzesz do celu, nie jest faktem.

Lencois Maranjensis National Park

Wodospady Iguazu

Ten park narodowy położony jest na granicy Argentyny i Brazylii, gdzie spotykają się rzeki Parana i Iguazu. Wysokość spadku wody wynosi ponad 70 metrów, a szerokość kaskad wyprzedzających wynosi około 3 km.Typowa wycieczka obejmuje spacer od wejścia do parku do kolei wąskotorowej, po której, po kwadransie podróży, turyści znajdują się w bliskiej odległości od szalejących elementów. Następnie około kilometra pieszo wzdłuż specjalnych mostów wiszących - a już przy „Diabelskim gardle” możesz z pierwszej ręki zobaczyć wielkość i moc wodospadu. Następnie pociągiem z powrotem do głównego obozu, gdzie goście są przenoszeni do jeepów i przewożeni przez dżunglę do małego molo. Na małej łódce zapiera dech w piersiach zejście szybką rzeką do samego podnóża wodospadu, gdzie kończy się znajomość Iguazu. Wybierając się na wycieczkę, nie zabieraj ze sobą płaszcza przeciwdeszczowego ani innych środków ochrony przed rozpryskami - nadal nie będziesz w stanie się przed nimi zabezpieczyć. Lepiej wcześniej założyć strój kąpielowy lub kąpielówki, a odzież wierzchnią można złożyć w wodoodporne torby, które z pewnością zaoferuje przewodnik. Jeśli chcesz zatrzymać się w tym cudownym miejscu, możesz zrelaksować się w jednym z wielu pokoi hotelowych ze wspaniałym widokiem na okolicę wodospadu.

Brazylijskie plaże

Nic dziwnego, że kraj o tak długiej linii brzegowej i tak sprzyjającym klimacie ma dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną, co jest szczególnie związane z wakacjami na wybrzeżu. Do najbardziej znanych brazylijskich plaż należą Copacabana, Ipanema i Leblon. Wszystkie znajdują się w turystycznym centrum kraju - Rio de Janeiro.

Wyjątkowe warunki klimatyczne, ciepłe prądy atlantyckie przepływające w pobliżu wybrzeża oraz bliskość równika sprawiły, że miejsca te stały się prawdziwym klejnotem turystyki morskiej. Jedną z najdłuższych plaż na świecie jest Copacabana, której złote piaski rozciągają się na sześć kilometrów, luksusowa Ipanema lub elitarny Leblon zapewni każdemu, nawet najbardziej wymagającemu turystowi, niezapomniane wakacje i pozostawi najmilsze wspomnienia. Ciekawe kolekcjonerów faktów będą ciekawi, że to właśnie na Copacabana pojawiły się pierwsze osobne stroje kąpielowe w bikini, które do dziś są uważane za znak rozpoznawczy tego miejsca. W pobliżu jednej z najbardziej prestiżowych części miasta jest plaża Ipanema. Jest to ulubione miejsce wypoczynku zarówno gości Rio de Janeiro, jak i lokalnych mieszkańców. W weekendy droga prowadząca wzdłuż plaży jest zablokowana dla pojazdów i pozostawiona do zwiedzania przez wielu entuzjastów skateboardingu, rowerów i skateboardingu. Popularna jest również siatkówka, piłka nożna na piasku i inne gry na świeżym powietrzu.

Plażą dla odnoszących sukcesy biznesmenów i tak zwanej „złotej” młodzieży był Leblon, który należy do dzielnicy miasta o tej samej nazwie.

Brazylia to kolorowy kraj

Wszyscy wiedzą, że w słonecznej Brazylii odbyły się Mistrzostwa Świata w 2014 roku. Turyści z całego świata zgromadzili się w Rio de Janeiro, oglądali mecze piłki nożnej i cieszyli się kolorowymi ulicami. Prawie wszystkie domy w Brazylii są pomalowane graffiti z kolorowymi ilustracjami. Sami Brazylijczycy uwielbiają jasne kolory w swoich ubraniach. Uśmiechają się, rozmawiają głośno i śmieją się.

Statua Chrystusa Odkupiciela

Główną atrakcją Brazylii jest statua Chrystusa Odkupiciela. Jeśli zamierzasz odwiedzić ten kraj, koniecznie idź do pomnika. On jest naprawdę imponujący. Sami Brazylijczycy nazwali na cześć góry Corcovado, na której znajduje się posąg. U stóp pomnika znajduje się słynna plaża Copacabana. Turyści mogą również podziwiać szczyt Sugarloaf. A miłośnicy sportu, zwłaszcza piłki nożnej, powinni zdecydowanie odwiedzić stadion Maracana.

Kuchnia lokalna

Brazylijczycy uwielbiają jeść dużo i smacznie, a ich kuchnia jest uważana za jedną z najpopularniejszych na świecie. Mieszkańcy szczególnie wolą mięso, a do przystawki dodaje się ogromne porcje ryżu, ziemniaków i roślin strączkowych. Co więcej, turyści mogą cieszyć się kuchnią brazylijską za jedyne 800-1000 rubli. Jedzenie tutaj jest bardzo tanie, ale jakość.

Graffiti

Brazylijczycy bardzo lubią malować graffiti.Co więcej, ta sztuka uliczna różni się znacznie od zwykłych i niezrozumiałych dla nas nagrań z budynków mieszkalnych. Brazylijczycy są na ogół kreatywni w graffiti, zmieniając ulice w kolorową opowieść.

Brazylijczycy są bardzo energicznymi i szczęśliwymi ludźmi. Uwielbiają uprawiać sport, jedzą wyśmienicie i cieszą się tym życiem. Lubią sprawiać radość ludziom w pobliżu.

1. Brazylijczycy mają własne pomysły na styl i piękno

Standardem kobiecej atrakcyjności w Brazylii jest opalona piękność o kształtach i cienkiej talii. Dziewczyny wolą minimalizm w ubraniach (choćby tylko: taki upał!): Krótka spódniczka lub szorty, które ledwo zakrywają pośladki, góra wyglądająca jak góra bikini lub z całkowicie otwartym tyłem, obcisłe legginsy. Jeśli chodzi o sylwetkę, nikt nie jest tutaj złożony, a nawet jeśli dziewczyna nosi duże rozmiary, to raczej nie zrezygnuje z obcisłych legginsów. I oczywiście Havaianas klapsy: wszystko, od małego do dużego, wchodzi w nie i wkładają je w restauracji, w pracy, na plażę i na spacer.

Ale niektóre lokalne nawyki związane z pięknem są bardzo specyficzne. Być może najbardziej zdumiewające pytanie, które mi tu zadano, brzmiało: „Czy farbujesz włosy w ramionach?” Okazało się, że modne jest tutaj nie usuwanie, ale rozjaśnianie włosów na rękach i nogach.

Brazylijczycy bardzo skrupulatnie dbają o zęby. Nigdy nie widziałem żółtych zębów: myją je dosłownie po każdym posiłku, aw restauracjach często można zobaczyć nić dentystyczną, płyn do płukania jamy ustnej i inne produkty higieniczne.

2. Każdy może wziąć udział w karnawale

Karnawał jest jedną z wizytówek Brazylii. Niektóre miejscowi zwykle wybierają się obecnie w podróż, zwłaszcza że podczas karnawału wszyscy odpoczywają. Ale większość populacji (szczególnie z biednych dzielnic) uwielbia karnawał: przygotowują się do niego przez cały rok i ćwiczą.

Główna akcja rozgrywa się na sambodrome. W zwykłe dni jest to niezwykła ulica, na której jeżdżą samochody, aw dni karnawałowe blokują ją - i zamienia się w stadion. Liczne szkoły samby uczestniczą w karnawale, przygotowywane są dla niego niesamowite kostiumy, wszyscy tańczą i śpiewają: prawdziwe święto życia i dosłownie wydarzenie roku w kraju. Oczywiście, kiedy zobaczyłem to po raz pierwszy, byłem pod wielkim wrażeniem. I wkrótce się dowiedziałem dosłownie każdy może wziąć udział w karnawale: wystarczy kupić kostium.

Więc tej zimy moje marzenie się spełniło: Brałem udział w karnawałowej procesji na sambodromie w Rio de Janeiro! Jechaliśmy bardzo fajnym samochodem z dekoracjami, trzymając się słupka, aby nie upaść, a jednocześnie udało się zatańczyć. Zapłaciłem 130 USD za kostium i udział w karnawale, ale wrażenia, jak mi się wydaje, są bezcenne.

3. Brazylia ma bardzo silny kontrast w poziomie życia

W slumsach (favelach) i biednych dzielnicach Rio de Janeiro mieszka większość ludności miasta. Przedstawiciele klasy średniej i bardzo zamożni ludzie zajmują drogie mieszkania. To jak 2 różne światy, 2 planety. Wszystko jest inne: budynki i budowle, ludzie i ich styl życia, wartości, wygląd, sposób komunikacji, nawyki, kultura.

Favele składają się z 2-3 piętrowych chaotycznie zbudowanych domów. Tutaj jest brudno, druty zwisają nad głową w wąskich uliczkach, wszystkie ściany są pomalowane graffiti. Większość mieszkańców faweli nawet nie ukończyła szkoły, kwitnie przestępczość. Państwo stara się pomagać mieszkańcom i wypłacać świadczenia, zapewnia świadczenia.

Po drugiej stronie faveli wznoszą się elitarne i wygodne domy. Kondominium to kilka wielopiętrowych budynków, połączonych wspólnym ogrodzeniem z ochroną. Wewnątrz znajduje się basen, plac zabaw, hala na wakacje i różne dodatkowe udogodnienia, takie jak kino, salon kosmetyczny, siłownia itp., W zależności od kosztów mieszkania. Na terytorium jest dużo zieleni i palm, wiele kompleksów ma własne sklepy, apteki i supermarkety - nie można wyjść do miasta.Tutaj mieszkają wykształceni ludzie: inżynierowie, prawnicy, lekarze, aktorzy i inni przedstawiciele show-biznesu.

Wydostanie się z faveli jest bardzo, bardzo trudne, ale możliwe. Aby to zrobić, musisz zdobyć wykształcenie i ciężko pracować. Spotykają się tutaj różni ludzie i losy, niektórzy pracują na kilku stanowiskach i próbują edukować swoje dzieci. Ale, niestety, daleko od wszystkich faweli są gotowi zmienić swoje życie. Wielu nawet nie chce pracować: są przyzwyczajeni do takiego stylu życia i są zadowoleni ze wszystkiego.

4. Prawie wszystkie rodziny z dochodami mają gospodynię domową

Niemal wszyscy mieszkańcy kondominium mieszkają w biednych dzielnicach. Wiele rodzin z klasy średniej ma własną gospodynię, która przychodzi 1-2 razy w tygodniu i pomaga w sprzątaniu. Jeśli dziewczyna pracuje dla rodziny więcej niż 2 razy w tygodniu, jest ona zobowiązana do jej oficjalnego zorganizowania. Zdobycie miejsca w takiej rodzinie nie jest łatwe, jest to wielki sukces dla osób z favel. Ale oto paradoks: znalezienie dobrej niani lub gospodyni jest również bardzo trudne - wielu jest po prostu zbyt leniwych, by pracować.

Kiedy szukałem gospodyni, sam wpadłem na ten problem. Jedna dziewczyna po prostu nie mogła iść do pracy, a jeśli sprzątała, było bardzo źle. Inna nie lubiła sprzątać w mojej obecności i wymyśliła tysiące powodów, dla których nie mogła pracować. Trzeci obraził się, gdy poprosiłem ją, aby odłożyła sprzątanie na inny dzień, ponieważ przyszła do nas z gorączką, podczas gdy w domu była noworodka. I dopiero po kilku miesiącach w końcu znalazłem odpowiedzialną kobietę, która dobrze sobie radzi ze swoimi obowiązkami i nigdzie nie znika.

5. W temperaturze +20 ° C noszone są tutaj czapki i kurtki

Najzimniejszym miesiącem w Brazylii jest lipiec. Cóż, jak zimno: w Rio temperatura waha się od +17 ° C w nocy do +20 ° C w ciągu dnia, i jest pochmurno i deszczowo. W windzie spotkałem sąsiadkę, która ubolewała nad okropnym zimnem: miała na sobie kurtkę, buty i owinięta ciepłym szalikiem. Rano termometr pokazał +18 ° C: są tak szklarni, ci Brazylijczycy!

To zabawne, że nawet jeśli temperatura powietrza wzrośnie do +30 ° C, plaża nadal będzie pusta: zima jest zimą. Mniej ludzi chodzi po ulicach, ciepłe kurtki, płaszcze, a nawet czapki są sprzedawane w sklepach. Lubię nawet miejscową zimę, czekam na nią: duszący upał znika, możesz malować bez ryzyka „utraty twarzy”, cieszyć się przyrodą i spacerami.

Warto zauważyć, że na południu kraju, bliżej Argentyny, zima jest naprawdę dość chłodna: temperatura może spaść do -5 ° C, a nawet śnieg.

6. Możesz chodzić do niektórych kin z małymi dziećmi

Taka możliwość pojawiła się kilka lat temu, gdy młode matki w São Paulo zgodziły się pójść do kina na forum internetowym na dzienną sesję z dziećmi. Wkrótce powstała organizacja, która zaczęła prowadzić pokazy filmowe w niektórych kinach dla matek i ojców z dziećmi poniżej 18 miesiąca życia. Pokazują różne filmy z obecnego repertuaru, a sponsorami takich pokazów filmowych są zwykle producenci artykułów dziecięcych.

Wygląda to tak: kino jest pełne matek z dziećmi, dorośli oglądają film, a dzieci mogą płakać, biegać po kinie, czołgać się, krzyczeć, bawić się. Często zdarza się, że jedno dziecko płacze - a inne podnoszą. Na podłodze przed ekranem jest dywanik dziecięcy z zabawkami, z boku znajduje się przewijak z pieluchami i chusteczkami.

7. W Brazylii nie ma pociągów

To dziwne, ale w tak dużym kraju jak Brazylia brak pociągów międzymiastowych. Odległości między miastami są dość duże, ale można poruszać się po całym kraju samochodem, autobusem lub samolotem. Najwygodniej (i wcale nie tanie) jest latanie samolotami, na które niewielu może sobie pozwolić.

I jest coś do zobaczenia: wiele parków narodowych, wodospady Iguazu, kaniony Cambara do Sul i wiele innych. Jeśli planujesz podróżować po kraju, pamiętaj, że potrzebujesz co najmniej minimalnej znajomości języka portugalskiego: większość Brazylijczyków nie mówi po angielsku.

8. Ciepłe uściski dla przyjaciół i nieznajomych

Brazylijczycy mają jeden nawyk, do którego nie mogę się przyzwyczaić: spotykając się i żegnając, muszą pocałować oba policzki. Co więcej, ten rytuał powtarza się z przyjaciółmi i tymi, których widzisz po raz pierwszy. Pocałunki zarówno mężczyzn, jak i kobiet: dla nich to tylko ciepłe powitanie, nikt nie widzi w tym nic złego. Brazylijczycy uwielbiają tę ceremonię, która może trwać kilka minut, aż pocałują 20-30, mówiąc: Prazer, to znaczy „miło cię poznać”.

9. O niektórych cechach życia

  • Mieszkańcy Rio są przyzwyczajeni do spokojnego tempa życia. Na przykład kupiłeś pralkę i zamówiłeś dostawę. Nie mogą ci tego przynieść ani nawet ostrzec o tym - i to w kolejności rzeczy. Jeśli zdecydujesz się na remont domu, wówczas warunki uzgodnione z pracownikami należy zwiększyć 2-3 razy, a jakość najprawdopodobniej będzie słaba. Na południu kraju sytuacja jest inna: tutaj ludzie są o wiele bardziej odpowiedzialni.
  • W Brazylii zwrot towarów do sklepu jest prawie niemożliwy. Kiedy kupujesz coś w sklepie (ubrania, buty, torby, sprzęt itp.), A następnie oddanie go i otrzymanie pieniędzy jest bardzo trudne, wiele sklepów odmawia tego. Łatwo jest jednak wymienić towar na podobny w tym samym sklepie w ciągu miesiąca.
  • W kuchni nie ma ciepłej wody. Woda tutaj, oczywiście, nie jest lodowata, jak w Rosji, ale nadal odczuwa się brak odpoczynku. Pomaga zmywarka do naczyń.
  • Drogi i niestabilny internet. Zdarza się, że przez kilka dni z rzędu Internet w domu nie działa, zwłaszcza jeśli za oknem jest burza z piorunami lub deszcz.
  • Ogromna ilość lodu jest wkładana do napojów. Zawsze! Wszystkie napoje tutaj są pijane nie tylko zimne, ale i lodowate. Filtry są instalowane z dwoma kranami: do wody o temperaturze pokojowej i do wody z lodem.

10. Wszyscy naprawdę kochają piłkę nożną. I surfowanie

Futbol jest uwielbiany przez wszystkich mieszkańców, bez wyjątku: oglądają wszystkie mecze, są dumni ze swojej drużyny, a zawodnicy są bohaterami narodowymi. Życie w czasie dużych zawodów wychodzi ze zwykłego kanału, cała uwaga skupiona jest na piłce nożnej. Kilka godzin przed meczem reprezentacji Brazylijczycy ubierają się w żółte koszulki i dzieci, wyjmują atrybuty i przyklejają się do ekranów, i nie ma znaczenia, gdzie to się dzieje: w szpitalu, taksówce, restauracji czy po prostu na ulicy.

Niektóre firmy zapewniają pracownikom dzień wolny, jeśli ważny mecz przypada w godzinach pracy. Wszyscy grają w piłkę nożną: zarówno mieszkańcy faweli (nawiasem mówiąc, dorastało w nich wielu znanych piłkarzy), jak i przedstawiciele klasy średniej.

Innym ulubionym sportem jest surfing. Powiedziałbym nawet, że jest nie mniej popularna niż piłka nożna: na plaży można spotkać wielu ludzi podbijających fale. Oto taki naród sportowy!

Pin
+1
Send
Share
Send