KOLUMBIA

Historia życia i śmierci Pablo Escobara: kolumbijskiego władcy narkotyków i szefa kartelu Medellin

Pin
+1
Send
Share
Send

19 lutego - 10 marca 2012 r.

Jak dotarłem do Kolumbii? Początkowo jechał do Wenezueli, prawie kupił bilet. Ale nagle los uśmiechnął się do mnie pociągającym uśmiechem - a za tym uśmiechem poszedłem na krańce świata - do Kolumbii. Dlaczego nie

Wziąłem bilety do Kolumbii na tydzień przed wylotem. Miałem co najmniej wystarczająco dużo czasu na przygotowanie, przeczytałem to trochę, dowiedziałem się, że tamtejsi lordowie narkotykowi wydają się być wyciśnięci i bezpieczni w kraju, a Kolumbia zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem różnorodności zwierząt i roślin. Byłem zadowolony z tej sytuacji i leciałem z lekkim sercem.

Leciał przez USA, ponieważ miałem nową wizę na ten stan. Delta poleciała - nie powiem, że firma jest szykowna, ale nie było też przeszkód. Dokowanie w USA było krótkie, martwiłem się, że nie będę miał czasu. Ogólnie rzecz biorąc, były powody do niepokoju - biurokracja w Stanach Zjednoczonych za każdym razem stawała się silniejsza, tym razem wszystkie kontrole trwały około półtorej godziny lub dwóch, stojąc w kolejce, a nawet sprawdzając plecak. Ludzie z naszego lotu zarówno zobaczyli linię kontroli paszportu, jak i jęknęli: „I oto miarka!”

Jednym słowem: 11 godzin lotu, 3 godziny poszukiwań, kolejek i oczekiwań oraz kolejne 6 godzin lotu do Kolumbii. Przybył do Kolumbii późno w nocy. Lotnisko w Bogocie jest małe, ale formalności przebiegają szybko. Egzaminator zapytał mnie: „Cel twojej wizyty i dokąd idziesz?” W dobrym języku angielskim wymieniłem punkty na mojej trasie: „Medellin, Cali, Cartagena, Tyrone, Capurgan”. Z całej listy wyłapał tylko „Kartaginę” i zapisał ją. Angielski jest tam słabo rozumiany (nikt nie rozumie), a nazwy wymawia się inaczej, ten sam Medellin nazywa się tam Meijin.

A jutro rano polecę do tego Medellin. Noc spędzam w hotelu niedaleko lotniska, a rano kontynuuję podróż. Przed wyjazdem przeczytałem, że w Kolumbii prawie nie ma wymienników, ale bardzo dobrze jest wypłacić pieniądze z karty. Potwierdzam - jest bardzo niewiele wymienników, lepiej jest usunąć go z karty. Do testu wziąłem trochę gotówki i wcześnie rano poleciałem do Medellin.

Potem los postanowił przetestować mnie na siłę. Lecieli przez dwie godziny zamiast jednej. Po drodze pilot coś ogłosił - oczywiście po hiszpańsku. Oczywiście zrozumiałem z jego ogłoszenia o niczym. Zauważył tylko, że ludzie w jakiś sposób są podejrzliwie rozbawieni. Wielkie było moje zdziwienie, gdy zamiast Medellin wylądowaliśmy w Cali! Długo się dowiedziałem (szukałem kogoś, kto wyjaśniłby po angielsku, co się ze mną dzieje), okazało się - problemy pogodowe. I spotykam się z resztą członków wielkiej podróży do Kolumbii za godzinę w metrze Medellin! Z żalem włączył telefon i otrzymał SMS-a: „Z powodu podejrzanej działalności w Kolumbii twoja karta debetowa jest zablokowana!” Prawie wspiąłem się na ścianę.

Jednak wszystko zostało rozwiązane. Zadzwoniłem do banku i odblokowałem kartę - ponieważ pieniądze były na telefonie. A potem pogoda się poprawiła i polecieliśmy do Medellin. Miasto jest piękne, malownicze. Osiedlił się w hotelu w okolicy Poblado, a potem zatoczył się trochę w centrum. Kościoły są piękne, wszędzie znajdują się pomniki konkwistadorów i wszelkiego rodzaju pomniki. Metro jest również piękne. Z daleka widać slumsy - ale postanowiłem nie wpadać w nie, -). A wieczorem spotkaliśmy dziewczynę (spotkaliśmy się przez Internet, bo nie miała roamingu), z którą musieliśmy iść wzdłuż trasy i poszliśmy spróbować lokalnych potraw.

Muszę powiedzieć, że z kilku przeczytanych materiałów wiedziałem, że lokalna kuchnia w Kolumbii jest bogata i różnorodna. To wszystko jest kłamstwem. W ciągu dnia nie znajdziesz lokalnej kuchni z ogniem, a jeśli znajdziesz coś przypadkowo, nie będziesz zadowolony z tego, co znajdziesz. I tak się stało - chodzili przez kilka godzin, chodzili po całej okolicy - wszędzie sushi, pizzy i hamburgerów. Jedyny punkt lokalnego jedzenia został zaprojektowany dla turystów, samo jedzenie również nie trafiło szczególnie do ust. W wieku 21 lat większość zakładów jest zamknięta, w wieku 22 lat - wszystkie pozostałe. Nikt nie chodzi, życie się nie pali.

21 lutego Rano pojechaliśmy na lokalne lotnisko (w mieście są dwa lotniska, duże w odległości około 50 minut od miasta i małe w samym mieście) i kupiliśmy bilety na trasie. Jeśli to możliwe, kup bilety online - miejscowi są niesamowicie głupi w kasie, stracisz dużo czasu. Chodźmy do Guatape. Po drodze, w autobusie, lokalne talenty podobały nam się grą w pliki. Zabawne, ale bez tej muzyki byłoby jeszcze lepiej :-). Guatape to wioska kilka godzin od miasta, jest tam bardzo malownicza skała, a stamtąd wspaniały widok na zbiornik - jakby kilka wysp wokół. Wspinaj się na skałę przez około 20 minut, a my robiliśmy zdjęcia i około półtorej godziny. Bardzo go polecam. Potem spacerowali po samej wiosce - malowniczo i pięknie. Wrócili do miasta już w ciemności. W pobliżu miasta co 50 metrów znajdowali się strzelcy maszynowi na pełnym biegu. To jest przerażające. Chociaż ogólnie w Kolumbii okazało się to bardzo bezpieczne.

22 lutego Poszliśmy do Salento. Podróżowaliśmy autobusem ponad 6 godzin. Wyładowaliśmy na miejscu i zbadaliśmy tę małą wioskę. Malownicze - wokół góry. Lokalni mieszkańcy narysowali krzyże na czołach. Zapytali, dlaczego na to odpowiedziano. Co za tradycja katolicka. Wszystko tchnęło spokojem, ale strzelcy maszynowi na pełnym biegu też tu byli.

Jedliśmy lokalne owoce. Mora to jeżyna. Brevas to trochę śliwka. Lulo - sok jest z tego bardzo przyjemny. Smażona juka jest bardzo podobna do ziemniaków.

23 lutego. Wyruszamy na zwiedzanie słynnej Doliny Kokor. Jest uważany za jedno z najpiękniejszych miejsc w Kolumbii, a także rosną najwyższe palmy na świecie. Jeździliśmy konno, obserwowaliśmy kolibry, palmy, robiliśmy wiele zdjęć - bardzo szczerze.

Potem zrobili marsz autobusem do Armenii. Nawiasem mówiąc - w mieście naprawdę jest pomnik dwugarbnego wielbłąda! Ale nie spojrzeliśmy na pomnik i przenieśliśmy się do Kali. Dotarliśmy w ciemność, osiedliliśmy się w okolicy San Antonio, hotelu Puerto San Antonio. Obszar ten nie oznacza, że ​​jest dobry, brudny i ciasny, ale opinie o innych obszarach były jeszcze gorsze. W nocy przenieśli się do lokalnego centrum złego życia - obszaru Sixta Avenida, gdzie wydawały się najbardziej buntownicze kluby. Są kluby. Lekkomyślne kluby - nie. Puste kluby stoją głównie. To prawda, może dlatego, że był czwartek, ale wątpię - skarcił ich także w Lonely Planet.

24 lutego Badamy miasto. W mieście znajduje się park dla kotów - dość zabawne, jest wiele posągów wielokolorowych kotów.

Jest tylko wiele posągów. Poszliśmy do lokalnego centrum turystyki - dwóch policjantów siedzi tam w mundurach. Oczywiście nie mogą nic powiedzieć o turystyce, a co dopiero doradzać. Potem poszliśmy do parku wodnego. Park wodny jest mały, ale przyjemny. Tylko tutaj ugryzły nas tamtejsze pchły - później rozeszły się po całej Kolumbii w grzebieniu. Więc bądź ostrożny! Wieczorem poszliśmy na salsę taneczną - klub „Tin-tin-deo”. Klub jest mały i wygląda raczej słabo, ale ludzie się zapalają.

25 lutego. Rano poszliśmy nad rzekę Ponsa. Rzeka jest niewielka, malownicze gatunki mają dokładnie zero. Nie jedź! Ale były całkowicie rosyjskie typy. Pijani Kolumbijczycy poprosili o stolik i zaczęli podawać nam piwo. Nie pijemy piwa, ale i tak było fajnie :-)! Wróciliśmy do naszej dzielnicy San Antonio - było wielu, wielu strzelców, zablokowali teren, a nawet w pobliżu naszego hotelu jest ich kilka. Najwyraźniej nie wszystko jest proste. Jak powiedzieli miejscowi, walki odbywają się godzinę od miasta, a w wiadomościach widać piekło - samochody pancerne, strzelanie. A w mieście cisza i spokój, spokój. Wieczorem spacerowaliśmy po okolicy San Antonio - we wszystkich restauracjach znaki są zupełnie małe, jakby zamaskowane, a wiele jest również zamkniętych na żelaznych drzwiach - trzeba zapukać. Potem poszliśmy do rejonu Menga - było tam też sporo klubów. Ale kluby salsy były puste, ale nie wpuścili nas do zwykłego - nie przeszli przez zasady ubioru (widzicie, że spodoba im się spodenki). Chodźmy do Tin-tin-deo. Tym razem udało mi się uznać, że na klubie wisiał przekreślony znak pistoletu - to znaczy, że nie można wejść z bronią. Dziewczyna, znająca hiszpański, przeczytała, że ​​bez partnera w klubie wstęp jest również zabroniony.

A następnego dnia polecieliśmy na wybrzeże Karaibów - do Cartagena de Indias.

Jak Escobar zmarł przed śmiercią

Nominalnie Escobar został zabity przez snajpera z Los Pepes (organizacji o nazwie „Ludzie dotknięci Pablo Escobar”). W rzeczywistości przyczyną śmierci głowy kartelu Medellin jest jego próżność. Sam nie miał dość pieniędzy. Brakowało także władzy ograniczonej do „autorytetu” przestępców i punków. Pablito chciał zostać prezydentem Kolumbii! Ale wielki rekin z branży kokainowej został rozerwany przez piranie polityczne na kawałki.

W 1982 r. Escobar został kongresmenem zastępczym na Kongresie Kolumbii. Ale stolica nie zaakceptowała „Robin Hooda z Medellin”. W Bogocie był uważany za bandytę, który próbuje dostać się do prezydentury na ścieżce kokainy.

W rezultacie minister sprawiedliwości Rodrigo Lara Bonia udowodnił zaangażowanie Pablo w biznesie narkotykowym i zniszczył Escobara jako polityka. W odpowiedzi Escobar zniszczył Rodrigo Larę Bonia. Jak osoba

Tak rozpoczęła się era terroru Medellin w Kolumbii.

Przeciw Escobarowi władze stanowe walczyły wraz z Amerykanami. W tym czasie Reagan, wypełniając harlem i Compton crack (jak wielu Afroamerykanów tak uważa), wypowiedział wojnę handlowi narkotykami. Pierwszym zwycięstwem nad kartelem było porozumienie między rządami obu krajów w sprawie ekstradycji zatrzymanych magnatów kokainowych z Kolumbii do Stanów Zjednoczonych.

Uśmiech z twarzy nadwagi Escobara zniknął. Mafia narkotykowa zareagowała przerażeniem. Ekstradycja została anulowana lub wetowana. Gwizdek z morderstwami polityków, ich krewnych i tylko tych, którzy nie mieli szczęścia być tam, gdzie szła śmierć, trwał kilka lat. Kulminacją tego badania karmazynowymi tonami była eksplozja samolotu pasażerskiego Boeing 727, na którego pokładzie znajdowało się 101 pasażerów i 6 członków załogi.

Ale to nie dało rezultatu. Władze zawarły umowę z Escobarem nie po tym, jak zabił sto osób. Jego bandyci musieli „po prostu” uprowadzić kilku najbogatszych ludzi w Kolumbii: ten sam szumowiny co Escobar, ale nie sprzedający kokainy, pomógł osiągnąć to, czego chciał. Rząd anulował ekstradycję Pablo Escobara. Escobar poddał się władzom. Zbudował swoje więzienie za pomocą blackjacka i dziwek. Uroczyście tam usiadł. Specjalna grupa poszukiwawcza, utworzona w celu schwytania członków kartelu Medellin, nie miała prawa zbliżyć się do La Catedral (nazwa więzienia) bliżej niż 20 kilometrów. I Escobar mógł iść gdziekolwiek chciał. Podczas „więzienia” był widywany na masztach piłkarskich i w klubach nocnych Medellin.

Zezwolenie osiągnęło szczere szaleństwo. Kiedy Escobar dowiedział się, że dwaj najbliżsi towarzysze go obrabowali. Obaj złodzieje zostali zabici w więzieniu. Władze tego nie lubiły.

22 lipca 1992 r. Prezydent Kolumbii Cesar Gaviria polecił Escobarowi przenieść się do prawdziwego więzienia. Ale Pablo dowiedział się o tym wcześniej i uciekł.

Skorzystali na tym jego rywale z kartelu narkotykowego Cali. Mało tego, zaczęli kontrolować rynek kokainy natychmiast po śmierci Pablito. Organizacja Los Pepes, której snajper zniszczył Escobara, została utworzona przez ten kartel. Amerykanie i Kolumbijczycy, przekraczając góry śmierci, odnieśli upiorne zwycięstwo. Zniszcząc jeden kartel, zrobili kolejny wielki, nie mniej znaczący.

A Escobar, chcąc rządzić Kolumbią, najpierw stracił władzę nad eksportem kokainy, potem nad kartelem, a następnie ambicja najbardziej wpływowego władcy narkotyków w historii kosztowała go życie.

Powstanie i śmierć Kali Kartel

Zanim porozmawiamy o „korporacji transnarodowej”, która zręcznie wykorzystała próżność Escobara, sugerujemy powrót do koncepcji słowa „kartel”. Jest to organizacja stworzona w celu zmonopolizowania rynku, na którym każda ze spółek zachowuje niezależność finansową i przemysłową. Pod względem terminu Escobar nie miał kartelu. Wszyscy byli posłuszni Pablo, a jego autorytarny gniew znalazł odzwierciedlenie w „partnerach”. W rzeczywistości byli tymi samymi podwładnymi Escobara, tylko z dużą ilością pieniędzy. Mógł ich obrażać, bić ich, a nawet zabijać. Z wyglądu niezależni bracia Ochoa - partnerzy Pabla - zostali zmuszeni do prowadzenia wojny z rządem. Chociaż oddaliby Escobara - i być może pozostawaliby w tyle za kartelem Medellin.

Nie, w Kali Kartel mogliby zostać pobici maczugą na śmierć. Ale zamiast jednego Escobara było 7 niezależnych bossów. Nominalnie szefami wszystkich szefów byli bracia Oreguelo i Jose Santacruz Londiono. W rzeczywistości wszyscy rządzili.

Na początku lat 70. Elmer „Pacho” Herrera założył centrum dystrybucji narkotyków w Nowym Jorku. W ten sposób wzmocnił swoje wpływy. Następnie to Pacho założył Los Pepes, prowadząc wojnę z Escobarem z kartelu narkotykowego Kali.

Po pokonaniu kartelu Medellin organizacja 7 bossów przejrzała strumienie Escobara. Wikipedia donosi, że Kali kontrolował 90% handlu kokainą na świecie.

W przeciwieństwie do Pablo siedzieli cicho. Nie zajmowali się polityką, ale uwodzili polityków łapówkami. Terror nie jest naprawiany. Co więcej, ich program prania pieniędzy był bardziej przemyślany niż wielu naszych oligarchów. Na przykład Gilberto Rodriguez Orehuela był prezesem zarządu banku De Trabajador.

Jednak władze USA i Kolumbii poczuły się pewnie we własnych zdolnościach i zaczęły zamaczać kolejny kartel po Medellin.

Pojedynek z Kali rozpoczął się jeszcze przed śmiercią Escobara. W 1991 r. Miała miejsce pierwsza głośna konfiskata. Władze skonfiskowały 67 ton kokainy, z czego 75% zostało wyprodukowane przez kartel Kali. Port Miami nie był już bezpiecznym miejscem do wysyłania proszku:

1991: 12 ton kokainy zostało skonfiskowanych w porcie morskim w Miami, a kilka osób zostało aresztowanych.

1992: skonfiskowano 6 ton kokainy ukrytych w przesyłce brokułów. Ponadto, dzięki informacjom z USA, władze Panamy skonfiskowały około 5 ton proszku.

1993: Przechwycono trzy statki z 17 tonami kokainy.

W ciągu 13 lat współpracy z Cali tylko jeden urząd celny USA skonfiskował 50 ton kokainy i 15 milionów dolarów aktywów.

A w 1995 r. Cali Kartel został zadany decydujący cios - wszyscy jego przywódcy zostali aresztowani. W styczniu 1996 r. Londiono uciekł, ale już w marcu został znaleziony w Medellin i zastrzelony podczas próby ucieczki.

Bracia Orehuelo siedzieli cicho w kolumbijskim więzieniu, nadal kierując sprawami kartelu zza krat. Na czele Kali stał syn jednego z braci - Williama Rodrigueza Abadii. I zdradził ich. Amerykanie szybko wykręcili nowego szefa i skazali sąd w Miami na ponad 20 lat więzienia. Tak krótki czas według standardów prokuratury wynika z faktu, że zeznawał przeciwko ojcu i wujkowi.

Bracia Orehuelo zostali oskarżeni o dostarczanie narkotyków do Stanów Zjednoczonych i z powodzeniem zostali ekstradowani do amerykańskiego więzienia w marcu 2006 roku. W rezultacie obaj przyznali się do winy i zgodzili się stracić 2,1 miliarda dolarów, aby ich krewni zostali oskarżeni o pranie pieniędzy i inne nielegalne działania.

Elmer Pacho Herrera poddał się. W krótkim wywiadzie dla lokalnej telewizji, narkoman, który pojawił się przed policją w towarzystwie swojego prawnika, wzruszająco powiedział, że w ten sposób chce „zrobić prezent dla swojego kraju, który cierpi ze wstydu mafii narkotykowej”. Dlaczego to zrobił, wciąż nie jest jasne: ponad 400 operacji specjalnych, które miały go schwytać, przeprowadzonych przez elitarne jednostki policji, zakończyły się niepowodzeniem. Prawdopodobnie zmęczony ukrywaniem.

Jak na ironię zabił „Pacho”. Kilka lat przed tym, jak został postrzelony w więzieniu podczas meczu piłki nożnej, ludzie Escobara również próbowali zabić Herrerę podczas gry w piłkę nożną.

Po ostatecznym zniesieniu kartelu Cali w 1998 r. Rynek kolumbijski rozpadł się na wiele małych „kuchni”. Konsolidację wykazali „północni” sąsiedzi, kartel meksykański Sinaloa.

Era El Chapo

Meksykanie pozostawali w tyle za Kolumbijczykami. Ruch heroiny i marihuany, którym zajmował się kartel Guadalajara w latach 80., był znacznie mniej opłacalny niż handel kokainą.

Jej lider, Miguel Angel Felix Gallardo, jest prawdziwym innowatorem, ojcem chrzestnym i prawdziwym strategiem, który niemal przeczuwa Boga meksykańskiej mafii narkotykowej. Te, za pozwoleniem, aparaty ortodontyczne, które położył podwaliny pod handel narkotykami, są już używane.

Po pierwsze, Gallardo założył kartel z Guadalajara. Po drugie, na długo przed śmiercią Escobara zdał sobie sprawę, że naprawdę duży monopol na narkotyki należy podzielić na wiele małych gałęzi. Po trzecie, stał u podstaw tak zwanej koalicji Sinaloa, która stała się podstawą do utworzenia kartelu Tijuana i kartelu Sinaloa. A co najważniejsze - Miguel Angel Felix Gallardo został nauczycielem Joaquin Archivaldo Guzman Loer, lepiej znanego jako El Chapo.

Urodzony w rodzinie hodowcy bydła, który po cichu wyhodował opium, El Chapo szybko zorientował się, z czego warto zarabiać. Joaquin został wyrzucony z domu w wieku 15 lat, aw wieku 20 lat był w gangu Hectora Salazara. Ona z kolei pracowała dla kartelu Guadalajara.

Młody człowiek szybko wystartował po drabinie kariery ze względu na swoją skuteczność. Moczył opcjonalnych dostawców, moczył konkurentów i moczył niewiernych podwładnych. Felix Gallardo lubił to podejście i zabrał młodego faceta do szofera. Kiedy nauczył go wszystkich sztuczek związanych z handlem narkotykami, El Chapo otrzymał polecenie kierowania operacjami logistycznymi. Guzman kontrolował dostawy narkotyków z Kolumbii drogą lądową, powietrzną i wodną, ​​a jego były szef, Hector Salazar, był odpowiedzialny za ich dostarczenie do Stanów Zjednoczonych.

Jak napisano wcześniej, Meksyk był drugorzędny w stosunku do ruchu. Głównymi dostawami były korytarze Karaibów i Florydy. Ale Stany Zjednoczone, porwane zniszczeniem kartelu Kali i zniszczeniem kochających siedmiu bossów, urodziły potwora porównywalnego do Pabla Escobara.

Mędrzec Miguel Gallardo został złapany przed przywódcami Meksyku na scenie narkotykowej w Ameryce. Okazał się być zamieszany w zabójstwo amerykańskiego agenta kontroli narkotyków, Enrique Camarena, nazywanego „Kiki”. Stany Zjednoczone wspaniale pomściły tortury bojownika, niszcząc członków kartelu Guadalajara. Ale Gallardo, dzięki swojemu lobby politycznemu i wsparciu różnych antykomunistów (na przykład Contras, stowarzyszenia wojskowo-politycznego z Nikaragui), unikał kary za morderstwo Kiki od pięciu lat. W rezultacie w 1989 roku został uwięziony na 40 lat. Ale tutaj ścisnął maksimum: Gallardo nie został ekstradowany, siedzi w meksykańskim więzieniu. W grudniu 2014 r. Został przeniesiony do więzienia ogólnego z powodu problemów zdrowotnych. Przez cały czas Gallardo nigdy nie próbował uciec.

W przeciwieństwie do El Chapo. Ten człowiek stał się prawdziwą klątwą dla światowego systemu penitencjarnego. Zatrzymany w 1993 roku i skazany na 20 lat więzienia za morderstwa i handel narkotykami, El Chapo nie odbył nawet połowy swojej kary. Przekupił strażników więziennych i uciekł stamtąd w 2001 roku, ukrywając się w wózku z brudną bielizną.

Guzmana poszukiwano długo i ciężko, a do jego schwytania można było zdobyć nawet 8,8 miliona dolarów (tyle obiecały Stany Zjednoczone i Meksyk). W rezultacie władze pokonały i zatrzymały El Chapo 22 lutego 2014 r. Jednak 11 lipca 2015 r. El Chapo uciekł ze specjalnie strzeżonego więzienia w Meksyku, a pod jego celą znaleziono tunel o długości półtora kilometra.

Wczoraj, dzięki tweetowi jego syna, stało się wiadome, że szef kartelu Sinaloa ukrywał się w Kostaryce. Ale coś mówi nam, że El Chapo będzie mógł znów wymknąć się ...

Wracając do historii kartelu Sinaloa, należy zauważyć, że początkowo miał on tylko część tortu: kontrolować ruch na linii Pacyfiku, a kluczowe pozycje przyznano kartelowi Tijuana, z siedzibą w mieście o tej samej nazwie. Amerykanie, dziesiątki tysięcy dziennie odwiedzających Tijuana w poszukiwaniu taniej rozrywki i przyjemności, zapewniały nieprzerwany popyt.

Kartelem Tijuana rządzili także imigranci z Sinaloa. Jest ogólnie zachwycająca historia: Sinaloa, jako region bardzo biedny pod względem zasobów naturalnych, zmusił swoich mieszkańców do twórczej pracy. Ale nie siedzieli w garażach nad tworzeniem komputerów, jak to robili ich kontynentalni sąsiedzi. Ludzie ograniczali się do przemytu.

Była w to również zaangażowana rodzina Arellano. Po przeprowadzce z Sinaloa do Tijuany, stworzyli prawdziwe imperium pod patronatem „ojca chrzestnego” Gallardo. Jednak w XXI wieku sytuacja zaczęła spadać. Większość członków rodziny jest za kratami lub w trumnie. Tego właśnie użyli w kartelu Sinaloa.

Gang El Chapo stał się imperium prowadzonym przez śmiałego przywódcę. Przez 35 lat walki z kartelami narkotykowymi wszystko, co udało się osiągnąć w USA, to narodziny nowego Escobara. Tym razem z Meksyku.

Kim jest Pablo Escobar

W historii świata Pablo Escobar, po pierwsze, jest wymieniony jako jeden z największych kolumbijskich władców narkotyków, miażdżąc połowę przestępczości na świecie i przez pewien czas terroryzując swoją rodzinną Kolumbię. Dziś kraj stara się pozbyć najmniejszego przypomnienia o swoim istnieniu: 22 lutego 2019 r. Władze miasta Medellin wysadziły muzeum domowe, działające w miejscu, w którym urodził się i wychował Pablo Escobar.

Sądząc po szacunkach ekspertów, za swoje przestępcze życie był zaangażowany w śmierć prawie 10 000 osób, a jednocześnie wzniósł infrastrukturę dla biednych i dzieci w swoim rodzinnym mieście, budując kwartał za swoje pieniądze.

Dzieciństwo przyszłego „króla kokainy”

Pablo Emilio Escobar urodził się 1 grudnia 1949 r. W zwykłej kolumbijskiej rodzinie w mieście Rionegro. Pomimo faktu, że jego rodzice byli prostymi pracownikami: jego ojciec był rolnikiem, jego matka była nauczycielką, dzieciństwo chłopca jest pełne burzliwych wspomnień.

W ciągu swojego życia król kokainy powiedział, że jako nastolatek zaczął zajmować się działalnością przestępczą, studiując na uniwersytecie. Zaczęło się od sprzedaży chwastów i papierosów, fałszywych biletów loteryjnych.

Początek działalności przestępczej

Po opuszczeniu uniwersytetu Escobar gromadzi gang podobnie myślących ludzi i zaczyna rozszerzać swoją działalność przestępczą. Rozumie, że musi wydostać się ze slumsów Medellin i po zebraniu wokół siebie kilku podobnie myślących ludzi podejmuje próbę „rozwoju kariery”, która się udaje:

  • W latach 1969–1971 chłopaki zajmują się przejmowaniem drogich samochodów, przekazaniem ich.
  • W 1971 r. Gang Escobar popełnia pierwsze uprowadzenie osoby. Stali się przemysłowcem Diego Echavarrią. Próbując zdobyć pieniądze od biznesmena, torturowali go na śmierć, a następnie wyrzucili zwłoki na wysypisko śmieci. Kiedy został odkryty, Pablo publicznie przyznał się do udziału w zbrodni.

El Patron

Pod koniec 1971 roku 22-letni Pablo stał się jednym z najbardziej szanowanych ludzi w Medellin. W tym czasie postanowił rozwinąć swój biznes w nowym kierunku, co za kilka lat uczyni z niego El Patrona, najbardziej wpływowego władcę narkotyków nie tylko w Kolumbii, ale w całej Ameryce Południowej i Stanach Zjednoczonych
Stany

Gang Escobara rozpoczął swoją „podróż kokainową” rolą małego pośrednika, który kupił lek od producentów i odsprzedał go przewoźnikom, którzy wysłali go do Stanów.

Baron narkotykowy

Trudne środki komunikacji i szybkie wyeliminowanie tych, którzy nie zgodzili się na jego warunki, sprawiły, że stał się jednym z potężnych władców narkotyków w regionie. Do 1975 r. Miał już 35% każdej transakcji kokainowej i zapewnił bezpieczeństwo jej przemieszczania się po całym kraju. Bez jego zgody eksport kokainy poza Kolumbię nie był dozwolony.

Jeden z wyznawców i przyjaciół Pabla, Kolumbijczyk z niemieckimi korzeniami, Carlos Leder, założył punkt przeładunkowy na Bahamach, zbudując tam niezbędną infrastrukturę:

  • Sieć stacji benzynowych.
  • Nowoczesny hotel.
  • Duża koja.

Czarny charakter czy Robin Hood?

Opinie na temat tego, kim był Escobar dla Kolumbii, są różne. Niektórzy nazywają go strasznym przestępcą i terrorystą, którego równi nigdy nie byli w kraju. Inne - Medellin Robin Hood.

Po zdobyciu fortuny i próbie poparcia ludności Escobar rozpoczyna wspaniałe wydarzenia charytatywne, z których większość związana jest z projektami budowlanymi:

  • Toruje drogę.
  • Buduje stadiony piłkarskie.
  • Organizuje bezpłatne domy dla biednych i starszych.
  • Inwestuje duże kwoty w rozwój dziecięcej piłki nożnej.

Miejscowa ludność Medellin nadal nazywa niektóre z tych miejsc „blokami Pablo Escobar”. Sam wyjaśnił swoją miłość, że nie może patrzeć na cierpienie swoich biednych rodaków.

Koniec ery króla kokainy

Pod koniec 1993 r. Upadek zagroził kartelowi Medellin. Wszystko to jednak nie interesowało jego głowy, która wpadła w pułapkę. Przez prawie rok widział swoją rodzinę tylko na zdjęciu, które trzymano obok jego serca. Sytuacja osiągnęła punkt kulminacyjny i była tak napięta, że ​​nawet po wezwaniu krewnych kolumbijski władca narkotyków nie mógł mówić bez obawy, że zostaną policzone przez agencje wywiadowcze.

Będąc w izolacji i świętując 44. urodziny, następnego dnia, 2 grudnia 1993 r., Pablo zaniedbał bezpieczeństwo i zadzwonił do żony i dzieci. Tym razem mówił dłużej niż zwykle - prawie 5 minut. To wystarczyło, aby dowiedzieć się, gdzie się ukrywał.

Przez godzinę dom w dzielnicy Medellin w Los Olivos, w którym ukrywał się Pablo Escobar, był otoczony przez policję i siły specjalne. W wyniku potyczki strażnik El Limon został ranny i przestał się opierać, a głowa kartelu próbowała uciec wspinając się na dach, ale snajper zranił go w nogę i następnym strzałem uderzył mężczyznę, który wpadł na jego plecy. Zbliżając się do bezpiecznej odległości, „bohater dnia” wystrzelił kolejną kulę w głowę.

Era Pabla Escobara dobiegła końca, podobnie jak istnienie kartelu narkotykowego Medellin. Zrobiono kilka zdjęć zwłok zamordowanych, które były rezonansowym sukcesem.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, subskrybuj kanał, wciąż mamy wiele niesamowitych faktów. Zadawaj pytania w komentarzach i udostępniaj artykuł w mediach społecznościowych. sieci.

38 lat, Argentyna

Trudno sobie wyobrazić, że takie piękno może być handlarzem narkotyków. A dziewczyna nie zajęła się biznesem ze złego życia. Dzięki spektakularnemu wyglądowi Angie Valencia od młodości była popularna wśród mężczyzn. W wieku 21 lat piękno wygrało konkurs piękności „Królowa kawy” i rozpoczął karierę modelki. Zaczęła być zapraszana do kręcenia zdjęć i pokazów mody, aw 2007 roku Angie otrzymała tytuł jednego z najlepszych modeli na świecie.

Ale tantiemy dla modelki nie były wystarczające. W 2005 r. „Biznesmen” Nicolas Gualcho, nazywany Potworem, zwrócił uwagę na Angie. Był zaangażowany w dostawy narkotyków, co nie przeszkadzało Angie. Dziewczyna lubiła luksusowe życie, a biznes modelek nigdy nie przyniósłby jej takich dochodów, jak handel narkotykami. Angie zerwała z wpływowym chłopakiem i założyła własny biznes.

Valencia założyła agencję modelek, która stała się przykrywką jej działalności. Zatrudniała modelki, które w rzeczywistości były kurierami narkotykowymi. Dla dziewcząt „agencja” zamówiła bilety do klasy biznesowej, więc nie były usatysfakcjonowane dokładnym sprawdzeniem bagażu podręcznego. Na jedną taką podróż z Argentyny do Wielkiej Brytanii każda dziewczyna otrzymała 5000 USD!

Nakrobiznes Angie Valencia trwał 2 lata i przyniósł jej około miliarda dolarów. Wszystko skończyło się, gdy jeden z celników nadal sprawdzał walizkę i znalazł 55 kg kokainy w sukienkach. Podczas gdy wspólnicy Walencji zostali aresztowani, hostessa agencji modelek zniknęła. Zmieniła nazwisko, sporządziła nowe dokumenty i zmieniła wygląd. Baronowa narkotyków była poszukiwana przez około rok, a po aresztowaniu odmówiła przyznania się do winy. Co zaskakujące, Angie dostała tylko 6 lat i 8 miesięcy więzienia, a następnie została całkowicie zwolniona przed terminem.

57 lat, Meksyk

Sandra Beltran lub „Królowa Pacyfiku”, jak sama się nazywała, urodziła się w rodzinie handlarzy narkotyków i podążała ścieżką rodziców. W młodości zaczęła współpracować z dużymi dealerami narkotyków i przeprowadzać złożone transakcje. Często policjanci, którzy próbowali aresztować członków klanu Beltran, sami stali się handlarzami narkotyków. Wśród tych oficerów są mężowie Sandry, którzy porzucili pogoń za mafią narkotykową i zostali wspólnikami „Królowej Pacyfiku”. Podobnie jak Angie Valencia, Sandra Beltran umiejętnie wykorzystała swój wygląd do osiągnięcia celów. Ponadto rzadko podejmowała się pracy na własną rękę. Najczęściej jej krewni zajmowali się transportem narkotyków, a Sandra je kontrolowała.

W 2007 r. Baronowa narkotyków i jej chłopak Juan Diego Ramirez zostali oskarżeni o handel narkotykami i pranie pieniędzy. Jeśli Ramirez nie był tak roztropny, Sandra wszystko wcześniej obliczyła. Przez długi czas nie mogła być wysuwana z poważnymi oskarżeniami, ponieważ mogła jedynie pośrednio uczestniczyć we wszystkich przestępstwach. Zawiodła ją własność prywatna. Sandra była właścicielem 225 nieruchomości w Meksyku i łodzi rybackiej, którą policja przechwyciła w 2001 roku. To na nim Beltran przetransportował 9 ton kokainy z Meksyku do Stanów Zjednoczonych.

W sądzie baronowa od narkotyków zaprzeczyła wszystkim i stwierdziła, że ​​jest prostą gospodynią domową i sprzedaje ubrania. Ale tym razem sztuczki Beltrana nie zadziałały. Dostała 3 lata. W 2010 r. Sprawa została poddana przeglądowi, a „Queen of the Pacific” została wydana dopiero w 2015 r.

33 lata, Meksyk

Spektakularna brunetka, nazywana La China, bardziej przypomina imprezowiczkę niż przywódcę przestępczości zorganizowanej. La China rozpoczęła karierę w branży narkotykowej w 2005 roku pod kierownictwem samej Sandry Beltran. Opuściła kartel Sinaloa i zbudowała własny ruch, aby zemścić się na handlarzach narkotyków w El Grande za zabójstwo jej pierwszego chłopaka, Erica Davalosa von Borstela.

Od czasu dojścia La China do władzy liczba ofiar gwałtownie wzrosła w świecie handlu narkotykami. Nawet nowy chłopak La China, którego mianowała swoim zastępcą, bał się krwiożerczości swojej przyjaciółki i oddał ją policji. Melissa Ojeda została aresztowana na lotnisku, kiedy planowała latać z Meksyku w 2015 roku. Teraz dziewczyna jest w głównym więzieniu w Meksyku.

Tekst: Tatyana Veselova

Pin
+1
Send
Share
Send