BOLIWIA, PERU

Raporty z podróży!

Pin
+1
Send
Share
Send

Co zamierzasz robić w Amazonii przez 2 tygodnie? Byłem tam 4 razy w różnych częściach, a potem prawdopodobnie 2 tygodnie nie będą działać. Czy jesteś biologiem lub silnym miłośnikiem dżungli?

Czy na pewno potrzebujesz 3-4 dni na sprawdzenie Iquitos? Wystarczały mi 3-4 godziny.

Bliski kontakt z alpakami i lamami można już znaleźć w Cuzco.

Statystyki: dodane przez Mishanya - 6 minut temu

  • 25.12.2017 17:40

Ru24.pro

Na 123ru.net Wszystkie wiadomości (w tym twoje) są dostępne w tłumaczeniu na prawie każdy z popularnych języków świata. Aby przetłumaczyć, po prostu wybierz z listy języków znajdujących się w nagłówku interesującej Cię witryny. Przetłumaczymy wybraną stronę natychmiast w trybie automatycznym oraz z indeksowaniem przez wyszukiwarki. Przeczytaj z nami wiadomości online w językach świata. 123ru.net - Twój świat bez granic i barier językowych! Niedawno dodaliśmy wiadomości o sekcjach, kategoriach, zainteresowaniach i blogach, które pozwalają użytkownikowi usługi otrzymywać nie tylko operacyjne, ale także alternatywne informacje na interesujące tematy z całego świata, z zupełnie innych niezależnych popularnych i niezbyt popularnych źródeł na jednej stronie. Usługa umożliwia także przeglądanie całego kanału wiadomości dla każdego źródła informacji osobno w formacie kalendarza dla dowolnej wybranej daty i okresu.

Wiadomości z ostatniej godziny

123ru.net - Przeszukiwalne źródło istotnych informacji nie tylko o codziennym życiu Twojego miasta i miast w Twoim regionie, wiadomościach, wydarzeniach i incydentach, ale także afiliacyjna prezentacja online odpowiednich ofert produktów z dostawą w Twoim mieście. Codziennie pojawiają się najnowsze informacje na temat towarów i usług, promocje i rabaty na różne tematy, od nieruchomości i samochodów po różne codzienne usługi, aplikacje mobilne oraz najnowsze oferty lokalnych sklepów internetowych i przedsiębiorstw w praktycznie wszystkich miastach i miasteczkach, są aktualizowane i uzupełniane praktycznie we wszystkich miastach i miastach. regiony Rosji, Ukrainy, Białorusi i Abchazji. Zawsze - informacje na żywo, zawsze - aktualne ceny. 123ru.net - tylko najnowsze oferty online w regionach (aktualizacja każdej minuty online). Kto nie miał czasu - spóźniał się, spóźniał się - pozostawał w tyle! Bądź na bieżąco z nowościami - doceń czas! Opóźnisz, a drugi zdąży na czas! 123ru.net - nowy format prezentacji informacji, nowy format na nowy czas! W każdym słowie - co znaczy, w każdym banerze - znaczy! Cała witryna sklepu internetowego jest tutaj.

m.123ru.net - Twoje wiadomości w kieszeni. Nieograniczone możliwości publikowania w czasie rzeczywistym prywatnych materiałów i istotnych społecznie informacji z bezpośrednimi linkami do twoich źródeł. Całkowicie bezpłatny, z telefonu komórkowego lub tabletu, szybko, prosto, z dokładnym odniesieniem geograficznym do bieżących wydarzeń, incydentów i ogłoszeń. W każdej chwili, co minutę dajemy Ci możliwość publikowania odpowiednich informacji (notatek, artykułów, komentarzy, zdjęć i filmów, prywatnych ogłoszeń itp.) W dowolnym mieście w Rosji, na Ukrainie, Białorusi i Abchazji - za darmo.

A teraz możesz uzyskać dostęp do wiadomości w innych językach wszystkich kontynentów.

Cusco i okolice, Peru (marzec 2011)

Cuzco i okolice, Peru

Trasa narodziła się dzięki badaniu raportów podróżnych w Peru, głównie pomogła forum Vinsky. Samotna planeta jest niezwykle przydatna pod względem transportu i szybkiego wyszukiwania hoteli według recenzji, ale utrudnia to, kiedy musisz zdecydować się na atrakcje, które naprawdę warto zobaczyć - autorzy przewodnika śpiewają dramaty do wszystkich miejsc, które zasługują na małą uwagę. Plan był następujący - lecimy do Cuzco, dostosowujemy się na wysokości 3300 m, zapoznamy się z miastem i okolicą, następnie dotrzemy do Machu Picchu, następnie Ollantaytambo, następnie Arequipa i Titicaca lub czegoś innego, a na koniec peruwiańskiej plaży Mancora. Odłożyliśmy więcej dni, niż potrzebowaliśmy później, aby zbadać wszystkie piękności - martwiliśmy się, że albo górnik może nas pokonać swoimi wyjątkowo nieprzyjemnymi objawami, albo będą trudności z powodu złej pogody (w końcu pory deszczowej). Chciałem pojechać do dżungli Iquitos nad Amazonką, ale przestraszyłem porę deszczową i ceny lotów 🙁

W raportach wielokrotnie spotykaliśmy się z wzmianką o podatku turystycznym, który należy zapłacić przy wyjeździe do Peru, ale, jak się okazało, TACA, na który lataliśmy, zawierał już podatek w cenie biletu (8 cu za osobę na loty wewnętrzne i około 35 za międzynarodowy).

Znajomość kraju rozpoczęła się w następujący sposób: w stacji dokującej w Limie udali się do kawiarni, gdzie pewna kobieta płacąca przed nami została poinformowana, że ​​jej 5 soli (monetą!) Było podrobionych. Widząc nasze zdziwione twarze, dziewczyna przy kasie szczegółowo wyjaśniła, jak sprawdzić autentyczność swoich papierowych pieniędzy, ale z jakiegoś powodu nie pytaliśmy o monety. Ciekawy początek, pomyśleliśmy. Tak, czytamy wiele lamentowanych recenzji na temat kradzieży sprzętu fotograficznego, więc nie odważyliśmy się zabrać nowego aparatu (właśnie się tutaj pojawił i szkoda byłoby od razu się z nim rozstać).

Nasz samolot ląduje w starożytnej stolicy Inków - Cuzco, już nam się podobało z widoku z iluminatora - zielone doliny i góry 🙂 Mówią, że nazwa miasta została przetłumaczona z keczua (obecnie Inków i drugiego języka narodowego Peru) jako „pępek ziemi”, niewiele nie mniej.
Zamówiliśmy hostel Santa Rosa w klasztorze, jak się okazało po przyjeździe, był także w szkole dla dziewcząt pod patronatem tego samego klasztoru. To sprawia, że ​​hostel jest szczególnie wzruszający, ale jest bardzo ascetyczny - nie było takiego luksusu jak mydło (i ręczniki pierwszego dnia), pokoje są małe, ciemne i zimne (drugiego dnia poprosili o grzejnik, więc od trzech koce mogą wystawać z ręki lub nogi bez obawy odmrożenia). Nieczęsto widywano zakonnice - w hostelu gościła osobna dziewczyna (prosta, niemastyczna) - osoby, które zostały zauważone w następnych dniach, były w zaawansowanym wieku. Wchodzimy do naszego pokoju na trzecim piętrze - zawroty głowy, zadyszka - oto jest wysokość предлагают Oferujemy herbatę kakaową (znany lokalny środek dla górników), wypijemy ją w ciągu kilku najbliższych dni. Choroba górska odczuwała się wyjątkowo nieprzyjemnymi bólami głowy (które zostały wygaszone przez znanych turystów soroche pigułki i herbatę z koką), niebieskawe usta, osłabienie i słaby sen w ciągu pierwszych kilku dni (frankazoid we mnie objawiał się głównie dusznością podczas wspinaczki pod górę , wszystkie inne objawy były prawie nieobecne).

Chodzimy na spacer po mieście, nam się podoba - schludne, brukowane, czyste ulice, kolorowe lokalne babcie, dachy pokryte kafelkami ...

Dziewczyny tutaj księżyca jako fotografowanie (zdjęcie - jedna sól). Biegają sprytni turyści, uśmiechając się, trzymając w rękach młode lamy (białe zwierzę, urocze, a czasem także w jasnym kapeluszu). Przedstawiciele starszego pokolenia chodzą we wszelkiego rodzaju czapkach i spódnicach nie dla turystów (dowód na to zdjęcie poniżej w wioskach, gdzie pracują w tych samych strojach w terenie).

„Tato, musisz tak wydmuchać nos!”

„Łączymy akcje, łączymy ... jak - późno. „

Na tych dachach często widzimy gliniane byki - mówią dobrą wróżbę

Zastanawiamy się, dlaczego większość peruwiańskich babć nie ma siwych włosów, lecz smolistą czerń. Czy zabarwiają je regularnie, czy też nie siwiejące włosy to naturalna peruwiańska cecha? Babcie nie odważyły ​​się zapytać, zdziwiły kilku lokalnych Europejczyków. Oni (bez pewności) zasugerowali, że te babcie wcale nie są babciami, ale że Peruwiańczycy po prostu wyglądają na znacznie starszych niż ich lata i dlatego nie siedzą. Ale pozostały wątpliwości ...

Tego dnia nie dotarli do głównego placu - nie pokonali go. Wieczór zakończyliśmy w lokalnej restauracji - nie eksperymentowaliśmy z tradycyjnymi peruwiańskimi potrawami - Kui (świnka morska pieczona w całości z zębami) szkoda, Ceviche (surowa ryba w limonce i marynacie chili) postanowił spróbować na wybrzeżu. Ograniczyliśmy się do kurczaka, którego Peruwianie szanują nie mniej niż Kuya.

Następnego ranka dotarliśmy na dworzec, gdzie kupiliśmy bilety autobusowe do Mancory (zdecydowaliśmy się na Cruz del Sur) iz jakiegoś powodu trudno było znaleźć biuro Peru Rail, gdzie kupiliśmy bilet na pociąg do Machu Picchu. Coraz częściej widzimy wielokolorową flagę gejów, która powoduje dezorientację. Jak się okazało, to flaga Inków 🙂 nie było już bardziej przekonującego zdjęcia (frankazoid, może dlatego zdegenerowane? :))))

Szliśmy i myśleliśmy, że jeśli złoczyńcy, tacy jak aparat, zostaną nam teraz zabrani, nawet nie będziemy w stanie ich złapać - poruszamy nogami tak słabo. Po obiedzie jednak ożyli i po promenadzie wzdłuż Plaza de Armas i ulic miasta udali się do najbliższych ruin.

Wygląda na to, że nie ma słońca, ale ponieważ jest bardzo blisko chmur, nie można patrzeć spokojnie!

Dziewczyna tego policjanta utknęła trzy razy próbując odjechać. Może co stażyści?

Dotarliśmy więc do najbliższych ruin - Sacsayhuaman (zaleca się pamiętać o nim jako Seksowną kobietę, która jest o wiele bardziej harmonijna i interesująca). W niektórych źródłach nazywana jest fortecą wojskową, w innych - centrum kultu religijnego. Przed wjazdem na terytorium wymagają 70 soli lub oferują boleto turistico za 130 sztuk wszelkiego rodzaju ruin, kupujemy je.
Uważa się, że typ muru Inków był tu szczególnie dobrze zachowany, gdy wielokątne kamienne bloki zostały ze sobą dopasowane z milimetrową dokładnością.
Pomimo czasu i klęsk żywiołowych nadal istnieje murarstwo bez żadnego rozwiązania spoiwa.

Biorąc pod uwagę ruiny robotników dbających o budynki, cynicznie żartujemy, że oni to wszystko tutaj budują 🙂

Turyści zgromadzili się w kręgu dla tajemniczych rytuałów, których tylko ci przewodnicy nie wymyślą 🙂

Lamy wszędzie - jak we wspaniałej izolacji

więc w towarzystwie lokalnych pań

Na tym zdjęciu uderzają różne typy nie tylko dziewcząt, ale i lam

Ruiny wychodzą na miasto

Później po południu minęły szkoły dla młodych obrońców peruwiańskiej ojczyzny. Zastanawiam się, czy pasują do nich wspólne poranki ze szkołami dla dziewcząt.
Oto ten młody mężczyzna na sekundę, zanim wyciągnie się po schodach

ten męski ciągnie gdzieś mamę

a ten rysuje autoportret 🙂 (napis „This is me” sp.)

Odwiedziliśmy Muzeum Qorikancha, które było kiedyś jedną z najbardziej szanowanych świątyń w Cuzco. Co dziwne, dziedziniec z przedszkolem wydawał się najbardziej interesujący. Turyści z przewodnikiem stali jednak przez długi czas, słuchając opowieści (na przykład o tym, że ściany i podłoga świątyni były pokryte złotem, na dziedzińcu znajdowały się złote posągi, a pośrodku tego blasku spacerowały lamy i alpaki).

Tego dnia w Cuzco niezadowolono nas z natrętnej obsługi ulicy. Na każdym kroku pojawiają się sprzedawcy wszelkiego rodzaju bzdur turystycznych i bezwiednie pytają: „Amigo, kup to”. Odpowiedź: „Nie, gracias” najczęściej nie przynosi efektu, nadal idą za tobą i reklamują towary. Środki do czyszczenia butów zdecydowanie rzuciły się na nasze obskurne trampki, gestykulując, wyjaśniając, że po prostu trzeba je wyczyścić.

Następnego dnia byliśmy już tak silni, że zabraliśmy samochód - nie było nic innego jak Hilux’a, otrzymaliśmy tak przystojnego mężczyznę, przygotowanego na wszelkiego rodzaju trudności na drodze. Na tym etapie Ilya poważnie zastanowiła się nad jakością lokalnych dróg.

i objechałem świętą dolinę. To był dzień pięknej scenerii i ciekawej drogi. Myśleliśmy o taksówce przez cały dzień (bardzo wielu podróżnych wybiera tę opcję). Taksówkarze poprosili o 150-200 soli, Hilux kosztuje nieco więcej, a swoboda i komfort w samochodzie bez osoby postronnej to znacznie więcej.

Opuszczając miasto, trochę się zgubiliśmy i pojechaliśmy przez nieplanowane wioski. Nie wydawało się, że było wielu turystów, miejscowi ludzie spojrzeli na nas ze zdziwieniem, ale przyjaźnie.

Nawiasem mówiąc, drogi, choć nieutwardzone, ale bardzo przyzwoite

Dotarliśmy do Moray - forma amfiteatru przywołuje myśli o koncertach, które dali Inkowie, ale jest to laboratorium rolnicze, w którym eksperymentowano z roślinami, aby osiągnąć najlepszy wynik. Importowano różne rodzaje gleby ze względu na etapy narażenia na różne temperatury.

Z Morai, bardzo blisko solnych tarasów - Salinas de Maras. Jest własnością prywatnej spółdzielni dla kilku rodzin. Zbiorniki, których jest ponad 3 tysiące, są wypełnione wodą z gorącego słonego źródła, a sól odparowuje w nich na słońcu.

Co więcej, nasza ścieżka leżała w Chinchero, która była podmiejską rezydencją Inków Tupac Yupanka. Deszcz szedł za nami, ale nigdy go nie dogonił. Podobało nam się Chinchero - przyjemne miejsce na pobyt!

Raz w ruinach wychodzimy z parkingu, zbliża się do nas strażnik.

- Za parkowanie trzeba zapłacić 2 soli
- Jest napisane, że parking kosztuje 1 sól
- Dla obcokrajowców 2!
- Nie, możemy czytać, nie jest tam powiedziane
- Cóż, zdobądźmy co najmniej 1 sól, mil gracias ...

To była pierwsza (raczej nieśmiała i nieudana) próba oszukania przez nas turystów.

Wieczorem jedziemy do wioski Pisak. Miejsce to znane jest nie tylko z ruin, ale także z niedzielnego targu w mieście (do którego nie dotarliśmy). W większości miejscowi kupcy pamiątki zakończyli już swój dzień pracy i schodzili do miasta, ale niektórzy pozostali w ruinach, pijąc piwo, słuchając muzyki. Dzieci i młodzież były wściekłe - wszyscy byli posmarowani różową pastą niewiadomego pochodzenia i nawadniali się pianą z puszek z aerozolem. Jedno dziecko zdecydowało, że nadajemy się również do pienienia, ale złapało go za kark i szybko zdało sobie sprawę ze swojego błędu, jednak nadal udało mi się go zalać. Najbardziej ulotna wizyta przyszła do Pisaka - świtało szybko, a ludzie, którzy pili, nie chcieli chodzić, i odczuwało się pewne zmęczenie od wrażeń w ciągu dnia.

Następnego dnia pojechaliśmy minibusem do Ollantaytabmo na 10 soli (jak się później okazuje, jest to nie tylko niewymowny przystanek w drodze do Mach Picchu, ale także ciekawe miasto). Stamtąd planowaliśmy zabrać drogi pociąg turystyczny do Aguas Calientes, spędzić w nim noc i pojechać do Machu Picchu wczesnym rankiem.

Ollantaytambo jest uważane za miasto, w którym żyją bezpośredni potomkowie Inków. Są też ruiny

i bardzo wąskie uliczki

i kolorowi miejscowi

Tutaj mogliśmy wypróbować Inca Cola - narodowy napój o smaku Pinokio (lub Bell) z dzieciństwa i kukurydzę - z dużymi ziarnami i bez smaku.

Półtorej godziny jazdy pociągiem do Aguas Calientes - mijamy góry, kipiąc brudną Urubambę w dżungli (to niesamowite, jak szybko zmienił się krajobraz).

Zauważamy, że kilku turystów pokonało te 42 km na remisach - nie jest to tak poważny dystans, jednak ta metoda nie jest zbyt bezpieczna i wydaje się nielegalna.

Na miejscu wita nas przedstawiciel hostelu, przez 5 minut idziemy wzdłuż krzywych ulic i zameldujemy się. Jutro powstanie o 4 rano - czekamy na Machu Picchu.

Różne na 123ru.net

Na 123ru.net Wszystkie wiadomości (w tym twoje) są dostępne w tłumaczeniu na prawie każdy z popularnych języków świata. Aby przetłumaczyć, po prostu wybierz z listy języków znajdujących się w nagłówku interesującej Cię witryny. Przetłumaczymy wybraną stronę natychmiast w trybie automatycznym oraz z indeksowaniem przez wyszukiwarki. Przeczytaj z nami wiadomości online w językach świata. 123ru.net - Twój świat bez granic i barier językowych! Niedawno dodaliśmy wiadomości o sekcjach, kategoriach, zainteresowaniach i blogach, które pozwalają użytkownikowi usługi otrzymywać nie tylko operacyjne, ale także alternatywne informacje na interesujące tematy z całego świata, z zupełnie innych niezależnych popularnych i niezbyt popularnych źródeł na jednej stronie. Usługa umożliwia także przeglądanie całego kanału wiadomości dla każdego źródła informacji osobno w formacie kalendarza dla dowolnej wybranej daty i okresu.

Pin
+1
Send
Share
Send