BOLIWIA, PERU

Protesty w Boliwii (2019)

Pin
+1
Send
Share
Send

Reprezentacja Boliwii piłka nożna nigdy nie była jednym z ulubionych turniejów międzynarodowych. Na początku swojej historii zespół był dość silny: próbował walczyć o nagrody mistrzostw kontynentu, a także brał udział w mistrzostwach świata. Boliwijczycy osiągnęli największy sukces w 1963 roku, kiedy byli pierwszymi i jak dotąd jedynymi razami zostali mistrzami Pucharu Ameryki.

Następnie zespół przez wiele lat dotarł do osób spoza strefy CONMEBOL, aw większym stopniu był dostawcą punktów dla innych zespołów. Przełom wśród Boliwijczyków nastąpił w połowie lat 90., kiedy drużyna po raz pierwszy dotarła do Pucharu Świata w Stanach Zjednoczonych, aw 1997 r. Dotarła do finału Pucharu Ameryki, gdzie przegrali z Brazylijczykami, decydując się na decydujące gole dopiero pod koniec meczu.

Jednak później zespół boliwijski ponownie prześlizgnął się do osób postronnych w strefie Ameryki Południowej, nie osiągając wysokich wyników. Ponownie Boliwijczycy byli w stanie liczyć się ze sobą w 2009 roku, kiedy w turnieju kwalifikacyjnym do Pucharu Świata, sensacyjnie pokonali gwiazdę Argentyńczyków we własnych murach z wynikiem 6: 1. W tej samej kwalifikującej się drużynie Zieloni poradzili sobie z Brazylijczykami, ale nie pomogło im to wejść do Pucharu Świata.

W ubiegłym roku Boliwijczykom udało się wyjść z grupy na Pucharze Ameryki, ale w ćwierćfinałach odlecieli, przegrywając z Peruwiańczykami. W tym roku, podczas America's Cup 2016, poświęconego setnej rocznicy CONMEBOL, zespół Julio Baldivieso postara się co najmniej nie gorzej. Jednak bukmacherzy w to nie wierzą, co stawia ich mistrzostwo w turnieju na poziomie 101,00.

Tło

W 2005 roku Carlos Mesa, Prezydent Boliwii, zrezygnował. Jego następcą był Indianin Evo Morales, który rządził krajem przez 14 lat. Morales przeprowadził szereg reform, które zmniejszyły ubóstwo (z 60% populacji kraju w 2006 r. Do 35% ludności kraju w 2018 r.). Jednocześnie Morales niedofinansował armię boliwijską - w 2018 r. Wydatki wojskowe stanowiły zaledwie 3,8% wydatków rządu Boliwii. Za Moralesa pensja żołnierzy była niska.

W Boliwii odbyły się wybory parlamentarne. Po ich zakończeniu wstępne głosowanie zostało zawieszone. Po pewnym czasie ogłoszono, że obecna głowa państwa, Evo Morales, przewodzi dość dużą marżą (10%). To pozwoliło mu uniknąć ponownego głosowania. Międzynarodowi obserwatorzy wyrazili zaniepokojenie luką w raportowaniu wyników - po przerwie w obliczeniach nastąpił wzrost głosów oddanych na Moralesa. Morales zaprzeczył tym zarzutom i zaprosił organizacje międzynarodowe do przeprowadzenia audytu procesu wyborczego, obiecując przeprowadzenie dodatkowej rundy w przypadku wykrycia jakiegokolwiek oszustwa. Drugi kandydat, Carlos Mesa, wezwał do kontynuowania protestów do drugiej rundy, mówiąc, że dostarczy dowodów na to, że doszło do oszustwa. Liderzy opozycji odmówili jakichkolwiek negocjacji z Morales.

21 października

Protestujący zaczęli gromadzić się u bram komputerowych centrów komisji wyborczych w kilku departamentach kraju. Dowódca boliwijskiej policji Vladimir Calderon powiedział, że jest gotowy na każde wydarzenie, które może zmienić porządek publiczny w kraju po tym, jak niektórzy przywódcy wezwali do oporu obywatelskiego.

Rankiem 21 października w dzielnicach mieszkaniowych Sopokachi i Miraflores w La Paz znaleziono karty do głosowania na rzecz Ruchu do Socjalizmu i materiałów wyborczych w rękach osób, które nie były urzędnikami Sądu Wyborczego. Nagrania wideo obywateli były rozpowszechniane w sieciach społecznościowych, gdzie odnotowano, że policja używa gazu łzawiącego przeciwko mieszkańcom tych obszarów mieszkalnych i chroni materiały wyborcze oraz osoby podejrzane o oszustwo. W rezultacie Okręgowa Rada Rodziców zażądała zawieszenia zajęć w szkołach w centrum Sucre.

Protesty w Sucre stały się gwałtowne, a przemoc była tak silna, że ​​wybuchł pożar w kwaterze głównej Ruchu do Socjalizmu, a biura Jednolitej Federacji Ludów Robotniczych zostały zaatakowane. Następnie policjantki, członkowie Krajowego Stowarzyszenia Sierżantów, Cabos i policji maszerowały, prosząc o spokojną noc, 25 maja. Kierowana przez ich przywódcę, sierżantkę Cecilię Calani, ubraną w biały szal, domagającą się od prezydenta uszanowania głosowania.

Protestujący podpalili budynki komisji wyborczych i urny w miastach Sucre i Tarija. W Potosi marsz Komisji Obywatelskiej Potosinistów zakończył się podpaleniem sądu wyborczego w regionie, co spowodowało uszkodzenie pobliskich domów. Uczniowie rozpalają ogniska oraz stanowiska kibiców i działaczy Carlosa Mesa w pobliżu hotelu Pres>.

W hotelu Real doszło do starcia między przeciwnikami i zwolennikami Moralesa, a także policją. Grupy opozycyjne zostały zaatakowane gazem łzawiącym przez funkcjonariuszy organów ścigania. Kilkadziesiąt osób zostało rannych, w tym rektor Wyższego Uniwersytetu San Andres, Waldo Albarracin, który został zabrany do szpitala. Następnie centrum komputerowe w Hotel Pres>.

Cztery okręgowe sądy wyborcze zawiesiły liczenie głosów z powodu protestów obywateli zarejestrowanych poza centrami danych. Burmistrz Kobiha Luis Gatti Ribeiro i gubernator Pando Luis Adolfo Flores zostali zaatakowani przez grupę protestujących, a Flores był hospitalizowany. W Oruro zniszczono namiotowy ruch do socjalizmu i samochód ministerstwa.

22 października

O świcie 22 października głowa posągu Hugo Chaveza znaleziono w drzwiach domu burmistrza Riberalty Omara Nuneza Veli Rodrigueza, po tym jak demonstranci upuścili posąg i rozbili go. Chavez, były prezydent Wenezueli, był przyjacielem i sojusznikiem Moralesa. W Cochabamba, na terenie targów, 21 października doszło do starcia między studentami a policją. 37 studentów z burmistrza Uniwersytetu San Simon protestowało na placu Sucre przeciwko domniemanemu oszustwu wyborczemu. Policja interweniowała w gaz łzawiący.

Epifanio Ramon Morales, lider organizacji Ponchos Rojos, ogłosił, że będą organizować marsze na rzecz Morales, w tym blokować drogi i ogrodzenia, w La Paz i ostrzegł, że będą reagować na ataki protestacyjne.

23 października

Około południa przywódcy Federacji Uniwersytetów Lokalnych i studenci zajęli siedzibę Komitetu Obywatelskiego Tarihi z powodu rzekomego powiązania politycznego z partią rządzącą.

W Chukisaka, Santa Cruz, Tarija, Beni i Cochabamba rozpoczął się pierwszy dzień nieokreślonego strajku publicznego. Katia Antequera złożyła formalną skargę do sił specjalnych FelCC w Santa Cruz na zniknięcie Eduardo Gutierreza, rzecznika partii 21F.

Kandydat na prezydenta Trzeciego Ruchu Systemowego i były minister edukacji Felix Patzi również sprzeciwili się temu, że głosy na jego partię oddano za partią rządzącą w prowincjach Larekai, Karanavi i Palos Blancos.

24 października

Okręgowy Sąd Wyborczy w Chukisaki ogłosił, że liczba głosów została przeprowadzona w gminie Sudash, ponieważ jego obiekty w mieście Sucre zostały spalone podczas protestów. Obliczenia przeprowadzono w sali konferencyjnej publicznej firmy produkującej Szklane pojemniki z Boliwii. Podobnie sąd wyborczy w Potosi zawiesił przeliczanie w gminie Llallagua bez powiadamiania delegatów opozycyjnych partii politycznych. Szacunki wykazały, że w gminach Sudas i Llallagua partia rządząca uzyskała ponad dwie trzecie głosów.

Grupa zwolenników partii rządzącej Movement to Socialism wyrzuciła grupę przeciwników z placu 14 września w Cochabambie na kilka minut przed wystąpieniem Moralesa na placu. Przeciwnicy, którzy przystąpili do strajku, zgłaszali otrzymywanie obelg i gróźb.

Pod koniec dnia w mieście Santa Cruz odnotowano starcia między tymi, którzy wspierali zwycięstwo Evo Moralesa, a tymi, którzy zażądali drugiej rundy. Według wstępnych danych w gminie El Torno kilka osób zostało rannych w wyniku starć. W Cochabamba doszło również do starć między studentami i zwolennikami prezydenta Evo Moralesa. Policja rozproszyła ich gazem łzawiącym. Bojownicy Ruchu na rzecz Socjalizmu ogłosili, że pozostaną w Cochabambie, zachowując czujność „aż do ogłoszenia ostatecznych rezultatów”. Luis Fernando Camacho, przewodniczący Komitetu Obywatelstwa w Santa Cruz, ponownie zaapelował do mieszkańców Santa Cruz, potwierdzając wezwanie do strajku i zauważając, że Boliwia nie przejdzie do drugiej tury z tymi samymi władzami wyborczymi, które nadzorowały proces wyborczy.

Niektórzy Boliwijczycy mieszkający w Madrycie, Mediolanie i Berlinie poparli drugą rundę między wiodącymi kandydatami.

O 19:00 czasu lokalnego Wielonarodowa Władza Wyborcza opublikowała liczbę głosów w Boliwii i za granicą na poziomie 99,99%, podczas gdy Morales zdobył ponad 40%, wyprzedzając innych kandydatów o co najmniej 10,56%.

25 października

Do piątku, kiedy oficjalnie ogłoszono wyniki. Kilka krajów Ameryki Łacińskiej, a także Stany Zjednoczone i Unia Europejska wezwały do ​​drugiej rundy. Od czwartkowego wieczoru protestujący zalali ulice stolicy, skandując, że Boliwia „nie jest Kubą ani Wenezuelą” i powinna przeprowadzić drugą rundę.

7 listopada

Liczba ofiar protestów wzrosła do trzech, gdy 20-letni student imieniem Limbert Guzman zginął podczas protestu.

Ratusz w małym miasteczku Vinto został spalony przez protestujących. Protestujący opozycję zaatakowali również burmistrz Patricię Arce z partii rządzącej - przeciągnęli ją boso po ulicach, oblali ją czerwoną farbą i mocno obcinali włosy.

10 listopada

OAS opublikowała raport z audytu przeprowadzonego podczas wyborów. Raport zawierał informacje o poważnych naruszeniach. Organizacja powiedziała, że ​​statystycznie mało prawdopodobne jest, aby Morales zapewnił 10-procentową lukę potrzebną do wygrania. Wybory w opinii organizacji międzynarodowej powinny zostać anulowane po odkryciu „oczywistych manipulacji” systemem głosowania. „Manipulacje systemami komputerowymi są tak duże, że państwo Boliwii musi je dokładnie zbadać, aby zrozumieć tę poważną sprawę i wyznaczyć osoby odpowiedzialne”.

Rezygnacja Moralesa i odwołanie wyników wyborów

Tego samego dnia naczelny dowódca sił zbrojnych, generał Williams Kaliman, poprosił Moralesa o rezygnację z „pomocy w przywróceniu pokoju i stabilności” po kilku tygodniach protestów, dodając, że wojsko nalegało na Boliwijczyków, by powstrzymali się od przemocy i niepokojów.

Po tym ogłoszeniu Morales pojawił się w telewizji, ogłaszając swoją natychmiastową rezygnację z nieznanego miejsca. Następnie Morales poleciał do Meksyku, a jego stanowisko tymczasowo objął zastępca marszałka parlamentu Boliwii, Janine Agnes.

Oceny wydarzeń

Przywódcy takich krajów Ameryki Łacińskiej, jak Argentyna, Wenezuela, Nikaragua, Kuba i Meksyk przyjęli wydarzenia w Boliwii negatywnie.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że wydarzenia w Boliwii rozwijały się „zgodnie z zamachem stanu”, i wezwało siły polityczne tego kraju do znalezienia konstytucyjnego rozwiązania wewnętrznego kryzysu politycznego. Sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow powiedział, że rosyjskie władze liczą na rozwiązanie sytuacji w Boliwii na podstawie prawa i bez interwencji krajów trzecich.

Niedawno uwolniony były prezydent Brazylii, Luis Inacio Lula Da Silva, skazany za korupcję, nazwał wydarzenia w Boliwii zamachem stanu. Ale brazylijski minister spraw zagranicznych Ernest Araujo powiedział, że wydarzeń w Boliwii nie można nazwać zamachem stanu, ponieważ „próba sfałszowania wyborów została okradziona z legalności Evo Moralesa”. Prezydent Brazylii Jair Bolsonaru wykazał nawet chęć porzucenia elektronicznego systemu wyborczego na rzecz zwykłych kart do głosowania, ponieważ zmniejsza to możliwość manipulacji.

Protestujący wyszli na ulice, aby uczcić rezygnację prezydenta, krzycząc „tak, możemy”. Policja opuściła ulice La Paz, gdy tłum z zadowoleniem przyjął przekazanie mocy fajerwerkom, podczas gdy inni okradali sklepy.

Kwadrat 25 maja

Sądząc po źródłach historycznych, stolica Boliwii, miasto Sucre, została założona w 1538 roku, a jej główną atrakcją jest duży obszar w historycznej części miasta - Plaza 25 de Mayo.

W samym centrum placu stoi pomnik Jose Antonio Sucre, najbliższego sojusznika Boliwii i drugiego prezydenta niepodległej Boliwii. Teren otoczony jest budynkami administracyjnymi, ratuszem, Freedom House.

Pod rozrzuconymi palmami znajdują się kawiarnie, restauracje i sklepy z pamiątkami. To miejsce jest zawsze zatłoczone, a miejscowi chłopcy zarabiają, czyszcząc buty dla przechodniów.

Tiwanaku

Unikalny kompleks archeologiczny nad brzegiem jeziora Titicaca zaczął być badany pod koniec XIX wieku. Archeolodzy udowodnili, że okres świetności miasta przypadł na III-X stulecia, a w średniowieczu osiedlili go potomkowie Indian Ainar.

Osada miejska miała potężne fortyfikacje w postaci rowów i masywnych murów, aw samym mieście znajdowały się budynki sakralne, kwatery rzemieślnicze, a także system zaopatrzenia w wodę.

To tutaj narodziła się kultura Tiwanaku, szczególnie czczona przez Inków, a wszystkie budynki religijne miały prawidłowy geometryczny kształt.

Bramy Słońca

Na terytorium Tiwanaku znajduje się jedno z najsłynniejszych stanowisk archeologicznych na świecie, zawarte w naukach historycznych pod nazwą „Brama Słońca”.

Monumentalny budynek o wysokości 3 mi szerokości 4 m został wzniesiony z litych kamieni, na których później malowano płaskorzeźby.

Naukowcom udało się rozszyfrować zapisy, które okazały się wyjątkowym kalendarzem Indian Ameryki Północnej, składającym się z 290 dni. Archeolodzy odkryli również, że bramy były pierwotnie pokryte złotem.

Piramida Akapana

Jedna z głównych atrakcji kraju Ameryki Południowej, który w 2000 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa.

Piramida Akapan została zbudowana z litych kamieni przetworzonych na szczycie wysokiego płaskowyżu. Historycy i archeolodzy nie mogą jeszcze ujawnić tajemnic, w jaki sposób starożytnym budowniczym udało się zbudować tak potężną konstrukcję, ponieważ waga niektórych bloków przekracza 200 ton.

Aby zachować unikatowy pomnik, władze postanowiły przeprowadzić prace konserwatorskie, uzupełniając brakujące fragmenty piramidy wypaloną cegłą.

Ściana dinozaurów

W 1994 r., W pobliżu Sucre, cementowcy odkryli ścianę ze śladami dinozaurów podczas rozwoju wapienia.

Później paleontolodzy obliczyli, że na ścianie znajdują się szczątki ponad 6 tysięcy dinozaurów. To miejsce nazywa się Kal Orko, a jego wizyta zabiera turystów miliony lat temu, w czasie, gdy majestatyczne dinozaury były suwerennymi panami planety.

Unikalne ślady zostały zachowane dzięki temu, że ogromne chmury pyłu wulkanicznego pokrywały wapienną ścianę, pozostawiając potomkom niepowtarzalne wrażenia z poprzedniego życia.

Inkalyahta

Inne miasto Inków, którego nazwa została przetłumaczona z języka keczua jako „zemsta Inków”, znajduje się wysoko w Andach i było kiedyś ważnym centrum handlowym i kulturalnym.

Unikalne stanowisko archeologiczne znajduje się na wysokości prawie 3 tys. Metrów nad poziomem morza i zostało założone za panowania Tupaca Inki Jupanki około lat 70. XV wieku.

W mieście było wiele kompleksów świątynnych, a największym jest Dom Zgromadzenia. Ponadto w części zachodniej znajduje się sześciokątna płytka zębata, która służyła mieszkańcom jako kalendarz i narzędzie do obliczeń astronomicznych.

Jezioro Titicaca

Wiadomo, że Amazonka przepływa przez terytorium Boliwii, ale tutaj znajduje się największe alpejskie i żeglowne jezioro Titicaca, położone na wysokości 3810 m.

Nazwa jeziora przetłumaczona z języka indyjskiego jest tłumaczona jako „kamienny kuguar”, ponieważ w swojej formie naprawdę przypomina te pełne wdzięku zwierzęta. Ponadto woda zawiera dużą ilość soli, a powierzchnia 8 287 km2 zadziwi nawet doświadczonych turystów.

Na powierzchni Titicaki znajduje się wiele wysp, a plemiona Indian Ainara i Quechua żyją wokół jeziora.

Cristo de la Concordia

W pobliżu miasta Cochabamba znajduje się wysokie wzgórze, a na samym szczycie wzgórza znajduje się posąg Jezusa Chrystusa.

Postument pod postacią ma wysokość 6,2 m, a sama statua wznosi się 34,2 m nad postument. Unikalny zabytek został zaprojektowany przez braci Terrasas Pardu, ale prototypem był pomnik Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro.

Sam pomnik został ostatecznie wzniesiony w 1994 roku, a ten posąg ważący w tym czasie 2200 ton był najwyższym posągiem Jezusa Chrystusa na świecie.

Kolorado laguny

W Parku Narodowym Eduardo Avaroa, który znajduje się w południowo-zachodniej części kraju, znajduje się wyjątkowe jezioro z brązowo-czerwoną wodą.

Tak niezwykły kolor wody w jeziorze jest spowodowany osadowymi skałami mineralnymi, a niektóre glony rosnące w wodzie również dodają koloru.

W 2007 roku jezioro mogło zostać włączone do listy cudów świata, ale nie uzyskało odpowiedniej liczby głosów. Na brzegu cudownego jeziora można spotkać wdzięczne flamingi, a na powierzchni znajdują się małe wyspy utworzone z minerału boraksu.

I o innych nie mniej pięknych jeziorach na świecie, przeczytaj na naszej stronie internetowej, klikając link.

Muzeum Etnograficzne Górników

W mieście Oruro znajduje się unikalne muzeum etnograficzne górników, które zostało wyposażone w jedno z wyrobisk kopalni, niedaleko Sanktuarium Dziewicy Socavono.

Wycieczka do trzewi kopalni trwa 40 minut, podczas których turyści mogą zapoznać się z warunkami pracy górników, a przewodnik opowie o życiu tych górskich śmiałków.

W takich wyrobiskach górniczych pracowali głównie Hindusi, co uratowało ich przed całkowitą eksterminacją. Faktem jest, że nikt nie odważył się zastąpić Indian w kopalniach, a zatem właściciele kopalni pielęgnowali ich jak oko.

Księżycowa dolina

W odległości 11 km od miasta La Paz znajduje się niesamowita dolina, której krajobraz naprawdę przypomina powierzchnię satelity Ziemi.

Skomplikowany i dziwny labirynt skalistych klifów, kanionów, kraterów i zagłębień powstał wiele wieków temu pod wpływem zjawisk naturalnych. Cały teren doliny jest ogrodzony, a wzdłuż niego wytyczono bezpieczne trasy turystyczne.

Niektóre kamienie w zarysie przypominają zwierzęta, a najbardziej popularną skałą do fotografowania jest „żółw”.

Salar de Uyuni

Solonchak Uyuni jest znany na całym świecie jako największy na świecie, a na południu płaskowyżu górskiego Altiplano znajduje się wyschnięte słone jezioro.

Grubość soli, która pokrywa cały obszar unikalnego obiektu naturalnego, sięga od 2 do 8 m. Kiedy zaczyna się pora deszczowa w tej części planety, jezioro jest pokryte wodą, a powierzchnia górskich słonych bagien wygląda jak ogromne lustro odbijające chmury i gwiazdy. Dlatego słone bagno jest uwzględniane w wielu ocenach najpiękniejszych miejsc na Ziemi, w tym na liście z most-beauty.ru.

Oprócz soli geologowie odkryli również inne przydatne minerały, takie jak lit i magnez, a słona pustynia w Boliwii zachwyca wielu turystów swoim nieziemskim krajobrazem.

Park Narodowy Noel Kempff Mercado

Prawdziwa duma i wyjątkowe miejsce całego dorzecza majestatycznej Amazonki, Noel-Kempff-Mercado Park, znajduje się w północno-wschodniej części kraju.

Jest to jeden z największych na świecie, ponieważ park zajmuje powierzchnię prawie 1,5 miliona hektarów. Na tak ogromnym obszarze znajduje się kilka systemów ekologicznych, od nieprzeniknionych całunów po wiecznie zielone lasy Amazonii.

Różnorodna jest także fauna tego niesamowitego parku, aw wodach rzeki wciąż można znaleźć egzotyczną rybę - boliwijskiego motyla.

Mięta

W mieście Potosi, które podczas ekspansji kolonialnej Europejczyków było głównym miastem kontynentu południowoamerykańskiego, znajduje się wyjątkowe muzeum „Mennica”.

Muzeum prezentuje rzadkie eksponaty, od indiańskich mumii po monety wybite ze złota. Muzeum otworzyło swoje podwoje dla zwiedzających w 1773 roku, a teraz zajmuje cały blok w centrum przytulnego miasta.

Najbardziej tajemniczym eksponatem jest maska ​​Maskaron, która pojawiła się na dziedzińcu w 1885 roku. Miejscowi uważają, że tajemniczy obraz jest jednym z wizerunków bóstwa, chociaż istnieje najprawdopodobniej racjonalne wytłumaczenie tego.

Cmentarz Lokomotyw

Gospodarka Boliwii w XIX-XX wieku rozwinęła się dzięki wydobyciu cennych minerałów, a do ich transportu zaczęto aktywnie budować koleje.

Miasto Uyuni na południowym zachodzie stało się ważną stacją węzłową. Indianie sprzeciwiali się budowie kolei. Władze, z pomocą Sił Zbrojnych Boliwii, były w stanie zgodzić się z Indianami, ale wyczerpanie minerałów spowodowało więcej szkód w połączeniu kolejowym.

Drogi nie były już potrzebne, a cmentarz lokomotyw parowych pojawił się 3 km od Uyuni, który od prawie wieku rdzewieje pod palącym słońcem Boliwii.

Droga śmierci

W historii istnieje kilka wersji wyglądu tej drogi łączącej miasta La Paz i Koroyko. Według jednej hipotezy więźniowie paragwajscy wznieśli ją w latach 30. XX wieku, według innej wersji - w latach 70. pracowała tu jedna z amerykańskich firm budowlanych.

Droga śmierci w Boliwii biegnie wysoko w górach i schodzi z wysokości od 3600 m do 330 m npm Tylko 70 km bardzo wąskiej górskiej drogi, po której bardzo trudno jest prowadzić dwa samochody.

Według statystyk na najniebezpieczniejszej drodze na świecie dochodzi do 25 wypadków, w których ginie od 100 do 200 osób.

Podsumowując

Dowiedzieliśmy się, gdzie znajduje się Boliwia na mapie świata, a także zaprezentowaliśmy zdjęcia i opisy najpiękniejszych miejsc i atrakcji tego kraju Ameryki Łacińskiej. Mamy nadzieję, że zaspokoiliśmy ciekawość naszych czytelników, a teraz, idąc do Boliwii, wiesz, co zobaczyć w kraju o tak pięknym i dumnym imieniu.

Lit, Boliwia i O. Henry

Tak sobie przypomniałem. Na tle wiadomości.

Wiadomości w skrócieZamach stanu w Boliwii nastąpił niecały tydzień po odrzuceniu przez Moralesa umowy dotyczącej wydobycia litu"

„Morales anulował umowę z grudnia 2018 r. Z niemiecką firmą 4 listopada ACI Systems Alemania (ACISA).

W Potosi (Boliwia) znajduje się wyschnięte słone jezioro Uyuni, gdzie niemieckie ACISA i boliwijskie przedsiębiorstwo państwowe Yacimientos de Litio Bolivianos (YLB) wspólnie wydobywały lit. Według niektórych szacunków jest największym złożem litu na świecie.

Ponieważ producenci samochodów zwiększają produkcję samochodów elektrycznych, w ciągu najbliższych kilku lat może brakować metali używanych do produkcji akumulatorów. Firma konsultingowo-badawcza Wood Mackenzie zauważa największe ryzyko dla dostaw litu, kobalt i nikiel.

W zeszłym tygodniu ACISA powiedział DW, że firma „jest tego pewna nasz projekt litu zostanie wznowiony po fazie politycznego spokoju i wyjaśnień ”.

Cóż, teraz jest to klasyk. O. Henry, „Kings and Cabbage”:

„- To kolejne„ prezydente proklamado ”(prezydent, który doszedł do władzy w procesie woli ludu) - powiedział z namysłem pan Vincenti.„ Zazwyczaj nie są tak wiarygodni jak ci, którzy są wybrani.

„Jak dziś jest dobrze - powiedział pół żartem kapitan - aby móc obalić prezydentów i postawić innych na ich własnym miejscu”.

„Och, to czysty interes” - powiedział Vincenti, zatrzymując się i oferując niedopałek cygarowi małpom, które kołysały się na gałęziach drzewa cytrynowego. - Dziś biznes rządzi całym światem. - Konieczne było jakoś obniżyć cenę bananów, aby zniszczyć tę dodatkową rzeczywistość. Zdecydowaliśmy, że będzie to najszybszy sposób ”.

Tymczasowy prezydent „wydał dekret ze Stanów Zjednoczonych, umożliwiający bezkarne rozstrzelanie ludności Boliwii!

Aby kontynuować ten post:

Cóż, to wszystko na razie, w pełni zgodne z moją subiektywną oceną sytuacji w Boliwii (stanowisko z odpowiednim nagłówkiem kilka dni temu), dyktatura, która przejęła władzę w kraju, stawia Boliwijczyków przed wyborem: całkowite ujarzmienie skrajnie prawicowych puczistów, którzy przejęli władzę lub wojnę domową

Ponadto od dziś obecną „moc” Boliwii - uznaną przez Stany Zjednoczone, Brazylię i inne lokalne satelity Stanów - można bezpiecznie nazwać juntą wojskową

Ponieważ „tymczasowy prezydent” uznany przez Stany Zjednoczone wydał dekret zezwalający wojsku na bezkarne strzelanie do mieszkańców Boliwii od 15 listopada 2019 r. (!)

To tłumaczy masakrę, która rozpoczęła się tego samego dnia w Cochabamba, gdzie oprócz pięciu zabitych, kolejne cztery zginęły od ran postrzałowych w szpitalu

Dalej - cytuję oficjalne źródła informacji, podkreślając niektóre miejsca:

„Władze Boliwii zwolniły wojsko z odpowiedzialności za użycie siły podczas zamieszek”.

Dekret „nie spełnia międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka i zachęca do użycia siły w celu stłumienia”, zauważyła Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka

Tymczasowy rząd Boliwii wydał dekret, który przewiduje zwolnienie z odpowiedzialności karnej wojska za użycie siły podczas zamieszek. Zostało to zgłoszone przez Międzyamerykańską Komisję Praw Człowieka (IHRC) na Twitterze.

„IHRC ostrzega przed dekretem prezydenckim nr 4078 o działaniach sił zbrojnych w Boliwii, wydanym 15 listopada, którego celem jest odciążenie pracowników sił zbrojnych uczestniczących w operacjach restauracyjnych” - czytamy w raporcie.

Według komisji dekret „nie spełnia międzynarodowych standardów w dziedzinie ochrony praw człowieka i zachęca do użycia siły w celu stłumienia” protestów, którym towarzyszą niepokoje. „IHRC potępia wszelkie środki administracyjne rządu Boliwii, które naruszają prawo, prawdę, sprawiedliwość i normy międzynarodowe w dziedzinie praw człowieka, szczególnie w kontekście działań sił zbrojnych podczas protestów społecznych” - dodali działacze na rzecz praw człowieka.

Jaki jest stopień hipokryzji --- IACHR (który, według ciebie, TASS skromnie się powstrzymuje) jest organem tego samego OAS (!) - który pobłogosławił zamach stanu w Boliwii (.)

Dekret podpisany przez tymczasowego prezydenta Boliwii, Janine Agnes, stwierdza, że ​​„członkowie sił zbrojnych biorący udział w operacji przywracającej stabilność i porządek będą zwolnieni z odpowiedzialności karnej podczas wykonywania swoich konstytucyjnych obowiązków w zakresie ochrony lub z konieczności, z zastrzeżeniem zgodności zasady legalności, konieczności i proporcjonalności „”

Ale armia Boliwii ma „konstytucyjny obowiązek” tłumienia wewnętrznych protestów ludności swojego kraju (.)

Ogólnie rzecz biorąc, od 15 listopada w Boliwii można uznać, że oficjalnie ustanowiono dyktaturę wojskową armii, która otrzymała pełny blankiet karte w celu stłumienia zamieszek w jakikolwiek sposób - i to jest junta wojskowa, i nie ma znaczenia, że ​​„tymczasowy prezydent” cywilów jest ustawiony jako okno

I ten dekret zbiera już krwawe żniwa wśród rdzennej ludności kraju

A cóż innego pozostaje białą, rasistowską mniejszością spiskowców, przeciwko której powstaje większość ludzi, składająca się z rdzennej ludności kraju, poza próbą zatopienia protestu tak dużej liczby ludzi we krwi (?)

Kilka faktów o Boliwii-2

1. W Boliwii, 37 języków urzędowych (więcej - tylko w Dagestanie)

2. Katolicy mieszkają w Boliwii, którzy wierzą w Matkę Ziemię, wierząc, że ona i Dziewica są tym samym

3. Kiedy papież Franciszek chciał przyjechać do Boliwii, wizyta prawie się rozpadła, ponieważ byli lokalni czarodzieje przeciwko

4. Boliwia - największy na świecie dostawca orzechów brazylijskich

5. W latach 1932–1935 Boliwia walczyła z Paragwajem. Po stronie Boliwii walczyli niemieccy naziści, a po stronie Paragwaju emigranci Białej Gwardii.

6. Boliwijska drużyna piłkarska wygrywa tylko na własnym stadionie. Ponieważ znajduje się w górach, a inne drużyny nie mogą normalnie grać w powietrzu.

7. W Boliwii koka jest zalegalizowana, a kokaina zakazana

8. Che Guevara został zabity w Boliwii

9. W Boliwii amerykańscy rabusie Butch Cassidy i Sundance Kid zostali zabici, którzy przybyli tu, by obrabować banki, nie znając słowa po hiszpańsku

10. Nazistowski przestępca Klaus Barbier uciekł do Boliwii. Nagle nie został zabity, ale został ekstradowany do Francji, gdzie zmarł w więzieniu. Uczestniczył w torturach Che Guevary.

11. W Boliwii nie ma McDonalda. Otworzyło się, ale wypaliło - prawie nikt nie poszedł

12. Boliwia nie ma dostępu do morza. Zgubiła go, przegrywając w wojnie z Chile.

13. Boliwia ma marynarkę wojenną. Znajduje się na jeziorze Titicaca

14. W Boliwii mieszkańcy mają prawo powiesić złapanego przestępcę na własną rękę

15. W 1999 r. W Boliwii wprowadzono podatek od deszczu.

„Płacisz, ale traktują cię jak psa” - Boliwijczyk o życiu w Moskwie

To jest Alejandro. On jest z Boliwii. Przez 8 lat życia w Moskwie był już przyzwyczajony, ale jego pierwsze wspomnienie o kraju nie było zbyt przyjemne: krzyczeli na niego.

Jak tylko dotarliśmy na lotnisko, zwróciliśmy się do pracownika, który pracuje na granicy, przy kontroli paszportowej. Oczywiście zawsze się uśmiechamy i uśmiechamy się do niej. Krzyczała na nas od razu. Nic nie zrozumieliśmy, że krzyczy, ale dla nas był to szok. Pierwszy szok i wciąż go pamiętam. Ale teraz, kiedy krzyczą na mnie, już tego nie zauważam. Mieszkam tu od tylu lat, że stało się to dla mnie normą. Wydaje mi się, że zacząłem również krzyczeć, ale zdałem sobie sprawę, że to ludzie mówią tak bardzo, bardzo głośno. My, Boliwijczycy, mówimy bardzo cicho, wydaje mi się, że nawet mówię po rosyjsku po cichu, dlatego ludzie patrzą na mnie w stylu: „Nie mówisz po rosyjsku, nie rozumiem cię”.

Pamiętam, że w dzieciństwie pokazano nam rosyjskie bajki. W tym czasie nadal nie rozumiałem, że to był zupełnie inny kraj, ale bardzo podobał mi się sposób, w jaki przedstawiali przyrodę w tych kreskówkach. Później zdałem sobie sprawę, że były to rosyjskie kreskówki i postanowiłem nauczyć się języka. Ponadto bardzo lubię języki obce. Rosyjski jest oczywiście bardzo trudnym językiem. Przynajmniej dla Latynosa. Pomyślałem: dobre wyzwanie, dlaczego nie.

Rosja jest oczywiście bardzo tajemniczym krajem. Zaskakuje mnie każdego dnia. Jak ktoś powiedział: „Umysł nie może zrozumieć Rosji” (F. I. Tyutchev). Myślę, że powiedział to dobrze, ponieważ wciąż nie rozumiem. Mieszkam tu od ośmiu lat i wygląda na to, że właśnie przybyłem wczoraj, ponieważ są chwile, kiedy myślę: „Cholera, jak to możliwe, mieszkam tutaj”. Jednocześnie bardzo lubię mieszkać w tym kraju. Nie mogę powiedzieć, co lubię tylko w Moskwie. Podróżowałem do Rosji i mogę powiedzieć, że tak, kraj jest piękny, jest w nim wiele do zobaczenia. Chciałbym zobaczyć więcej.

Wiesz, zanim byłem bardzo zły. Przychodzisz, idziesz do kawiarni, płacisz, ale jesteś traktowany jak pies. Oczywiście nie chodzi o pieniądze, ale dla nas jest to bardzo ważne. To kolejna różnica w kulturze: dla nas obsługa klienta jest bardzo ważna. Ponieważ oczywiście klient jest ważny. Nie wywołujemy uśmiechu u ludzi, ale jednocześnie musimy podawać jedzenie przynajmniej normalnie. Przez chwilę myślałem, że obraziłem robotników czymś, że tak do mnie przemówili: „Weź to, zjedz to. To wszystko. Cześć

Pamiętam, że zauważyłem, jak zachowują się ludzie, gdy chcą narzekać, i skopiowałem to. Powiedziałem kiedyś: „Co powiedziałeś? Powtórzmy to. Zadzwoń do menedżera. ”Następnie możesz natychmiast zobaczyć, jak zmienia się ich zachowanie, stają się bardziej uprzejmi. I myślisz: to dziwne. To wciąż jest dla mnie dziwne. Biorę jedzenie, żegnam się i wyjeżdżam, oczywiście, już nigdy tam nie wrócę.

Na uniwersytecie studiowałem jako politolog. A kiedy wszystko zaczęło się od Krymu, zauważyliśmy, jak nasi nauczyciele się zmienili: wybrali materiał rządu.Nie mieliśmy nawet prawa do swobodnego wyrażania opinii jak wcześniej. Napisałem dyplom o propagandzie politycznej, a mojemu liderowi nie podobał się mój punkt widzenia, więc bardzo dużo usunęła z mojego dyplomu.

Kiedy zacząłem pisać o propagandzie politycznej, chciałem, aby ludzie zrozumieli, że propaganda jest doskonałym narzędziem, które z mojego punktu widzenia nie powinno mieć żadnego negatywnego znaczenia. Jest to po prostu narzędzie, którego używa dowolny stan. Ma do tego prawo. Ale to słowo nabrało negatywnej konotacji. Właśnie to chciałem przekazać. Zacząłem porównywać propagandę polityczną podczas II wojny światowej i oczywiście zarówno Hitler, jak i Stalin. Na początku wszystko było w porządku, mój menedżer to zaakceptował. Ale kiedy zaczęła się sytuacja z Krymem, powiedział: „Słuchaj, usuńmy Stalina. Znajdź innego polityka. Mów o swoim lub tylko o Hitlerze, ale nie pisz o Stalinie. ”Podoba mi się to: dobrze.

Propaganda to tylko narzędzie. Sprzedajemy pomysły, sprzedajemy przedmioty. Używam propagandy do sprzedawania moich pomysłów oraz do kupowania i odbierania ich dla własnych. Mogę to zrobić na wiele sposobów. To narzędzie jest zawsze obecne. Nie możemy uznać, że jest to złe, że nie można go używać. Dlaczego nie Wszyscy używamy go codziennie, angażujemy się w propagandę. Oczywiście propaganda polityczna jest szczególnym rodzajem, ale jest tą samą propagandą.

Rusofobia nie jest czymś nowym, zawsze była. Przynajmniej w Europie rusofobię zawsze stosowano, aby wzmocnić Europę Zachodnią, jeśli tak mogę powiedzieć. Zawsze jest lepiej, gdy jest wspólny wróg. Wydaje mi się, że wszyscy to rozumieją, ale w pewnym momencie zapominamy o wszystkim, co wiemy i zaczynamy wpadać w uczucia. Właśnie do tego dąży propaganda: aby ludzie przestali myśleć i stali się bardziej wrażliwi. Jeśli chodzi o sytuację na Krymie: zawsze mówię, że sam nie wiem. Nigdy nie byłem na Krymie, nie mieszkałem tam i dlatego nie wiem, co ludzie tam naprawdę myślą. Jestem pewien, że nawet na Krymie są ludzie, którzy są przeciwni aneksji Krymu.

ZMIANY W MOSKWIE

Stolica zmienia się bardzo szybko i dramatycznie. Pewnego dnia zobaczysz budynek, następnego dnia już go nie ma i powstaje coś nowego. Zauważyłem, że w ciągu ostatnich trzech lat zmieniły się postawy wobec ludzi. Miasto stało się lepiej oświetlone Ludzie zaczęli odczuwać więcej patriotycznych uczuć - tak, może to być powrót do kwestii propagandy. A może się zmieniłem i łatwiej mi tu mieszkać.

STOSUNEK DO HISTORII

Pochodzę z Santa Cruz, a ludzie tam nie lubią historii tak bardzo, jak tutaj. Zauważyłem, że przynajmniej moi koledzy z klasy (studiowałem na różnych uniwersytetach) bardzo dobrze znali swoją historię i nie jesteśmy miłośnikami historii. Jesteśmy bardziej za czymś nowym. Zapominamy o naszej historii. Jeśli mówimy o drugiej wojnie światowej, to piszą, że Stany Zjednoczone wniosły główny wkład w zwycięstwo. I Związek Radziecki właśnie walczył. Chodzi o to. Gdzieś walczył z kimś. Ale Stany Zjednoczone, oczywiście, wyzwoliciel całego świata, wniosły największy wkład.

Naprawdę podoba mi się, że jesteście bardzo racjonalni, wszyscy Rosjanie myślą bardzo logicznie. Gdy idziemy w kręgu, wszystko zrobiliście już bezpośrednio. Ale jednocześnie Rosja zajmie za dużo. Nie rozumiem, dlaczego ludzie przechodzą przez ulicę, widząc czarnego kota. Że nie można gwizdać w domu ani w ogóle nigdzie, ponieważ nie będzie pieniędzy. Myślę: gdzie jest połączenie? To bardzo zabawne. Mam wielu rosyjskich przyjaciół i ciągle to zauważam. To jest zabawne dla mnie i dla nich również, ponieważ rozumieją, że to nielogiczne.

Wydaje mi się, że w każdym kraju wszystko stało się tak śmieszne, że nawet politycy zachowują się jak klauni. Ale ludzie są winni za coś: nie lubią poważnych rzeczy, chcą się bawić i tak się dzieje. Nie wiem kiedy to się zaczęło. Chcieliśmy się bawić - więc bawią nas i bawią się z nami. A kto jest winny? Prawdopodobnie my. Nie możemy teraz narzekać, ponieważ jesteśmy winni za coś, każdy ma swój własny udział.

RADA LUDZI ROSYJSKICH

Uśmiechnij się To pomaga. To lepsze niż narzekać. A jeśli zdecydujesz się narzekać, zrób coś, aby coś zmienić. Jeśli nie, po prostu się uśmiechnij. Dotyczy to nie tylko pijanych ludzi i obcokrajowców. W porządku, czemu nie.

Pin
+1
Send
Share
Send

Obejrzyj wideo: Wybory w Boliwii, protesty w Libanie (Marzec 2020).