BOLIWIA, PERU

Stosunki kubańsko-peruwiańskie

Pin
+1
Send
Share
Send

09.10.08 3 0 6604

Zaczynajmy. Grzechem jest nie opisywać takiej podróży. Tak było - marzyłem o opuszczonym mieście Inków, które miało około 5 lat, albo pieniądze są głupie, a potem czas głupi, a mój mąż niczego nie chce. A potem wszystko nagle wydarzyło się w kupie - pojawiły się pieniądze i czas, ale jej mąż - NEMA! Mój mąż rzucił mnie, zdradził, zaczął żyć pod piętą niezwykle ważnej suki, która wyznaczyła mu cel, by przejąć rupiecie i już go przejął. I powiedziałem sobie z bólu i dotkliwości zniewagi - CZAS! Czas rozpocząć nowe życie, radować się i robić, co chcę. I chcę do Peru. Skomponowała nawet wiersz.

Pójdę do Inków w Peru

Dlaczego piramidy Inków
Stojąc w dalekiej krainie
Pójdę i sam to sprawdzę
Przyjrzę się im z bliska

Tak dokładne i takie proste
Wszyscy ci ludzie zbudowali
Dlaczego było to potrzebne
Ktoś wiedział przed nami

Stulecia mchu i trawy
Dorastał przy szarej bramie
Zmęczony wiatr zamiatał
Nagle Peru dzwoni do mnie

Pójdę starożytnymi schodami
Przełykam kawałek starożytności
Na pewno sprawdzę
Może coś tam mieszka

Coś tak mądrego
O czym nigdy nie marzyłem
Tchnienie czasu jest spowite
Ukryty na dole

Wezmę to za rękę
Pójdę z nim na szczyt
Cały świat otworzy się przede mną
Będę mądrzejszy niż wszyscy

Internet, podobnie jak ta ruletka - wybierz na niej biuro podróży - rzuć „kostką”. Moje „kości” pokazały - Caribbean Club. Sami nie organizują touroperatorów - umowie, choć z nimi, towarzyszyły TezTourSpain i GrayLimaPeru. Jest tylko jedna łatka - nie sprawdzili dostępności w hotelu w Hawanie w dniu przyjazdu. I Kubańczycy przekazali komuś mój numer. Cholera! Ale o tym później.
Wylot Aeroflot był opóźniony o godzinę. Pod warunkiem, że przyjedziesz 2-3 godziny przed wylotem, a następnie poleciesz 13,5 godziny - nie jest to zbyt przyjemne. Miło było się zameldować. Na moją najniższą prośbę podaj miejsce, w którym możesz rozciągać nogi (nie rozciągaj - pah, pah, pah) - UWAGA. - Dali mi takie miejsce. Pierwszy szok. Zwykle dzieje się dokładnie odwrotnie.
Lot jest ciężki. Podniosła nogi do grodzi i usiadła bokiem, a także krzywo, i dobrze się bawiła z różnymi pozami. Cóż, nie wymyślaj żadnych wulgaryzmów - jestem poważną damą i nie robię głupich rzeczy w miejscach publicznych. Ale jogin byłby w stanie zdobyć pierwszą klasę w takim locie.
Po ćwiczeniu jogi, jedzeniu 2 razy wulgarnego gotowania Aeroflot, spaniu, oglądaniu 2 filmów, lataniu przez kraje dat i Norwegów, Grenlandczyków, Kanadyjczyków i Amerykanów, bezpiecznie usiedliśmy na lotnisku w Hawanie. I zaczęło się.

Bagaż czekał ponad 1,5 godziny. Wyrzucali (wyrzucali) jedną walizkę co 15–20 minut. Mały piesek uciekł, a celniczka wezwała ją, by powąchała wszystkich i wszystko. BARDZO PRZECIWKO NARKOTYKOM. Następnie zatrzymaj przenośnik taśmowy. I tylko połowa pasażerów otrzymała walizki. Chodźmy rzeczy z następnego lotu. Stało się interesujące, jak mogłem żyć 2 tygodnie w majtkach i bez żadnych, może nie bardzo potrzebnych, ale słodkich rzeczy dla mojego serca. Przyzwyczaiłem się do nich i nie chcę kupować innych. Dla wielu to samo pytanie lśniło także w oczach. Ale jest im łatwiej. Wszyscy pozostaną na ciepłym, słonecznym wybrzeżu Kuby. Dosyć koszul i szortów. I lecę do zimnego dalekiego Peru. Po obietnicach naszych współobywateli, że przyniosą lotnisko takiej matce, nasze walizki wciąż się wykluwają w świetle dnia. Po powąchaniu i tak już zwariowanego psa (bałem się nawet, że weźmie nozdrza ze zmęczenia i ciągłej pracy i znajdzie coś w mojej walizce), wypchnęli mnie na światło dzienne. Potem Teztur podniósł mnie i wręczył taksówkarzowi, aby mógł dalej dojechać do hotelu na krótki nocleg. W hotelu panuje radość i fala już zmartwionych dowcipów na lotniskach, uczucie całkowitego braku pokoi. W naszym paskudnym angielskim (cholera - wezmę to tak samo) i po godzinie patrzenia w oczy dziewczyny, która mnie wcale nie zauważa, eksplodowałem i zagroziłem wysadzeniem hotelu, tak jak moi towarzysze nieszczęścia na lotnisku.

Wtedy kubańscy towarzysze zdali sobie sprawę, że nie żartuję, i do tego czasu wychowali tych samych, nie żartujących, biednych Rosjan, i w końcu zaczęli działać. W rezultacie zostaliśmy zabrani do innych hoteli i osiedliliśmy się. Jaka jest sztuczka? - ale w czym. Okazuje się, że nasi organizatorzy wycieczek są zobowiązani zadzwonić do hotelu na jeden dzień przed wylotem i powtórzyć, że nie poddali się i wpadli na Kubę. Nasi touroperatorzy tego nie zrobili. Kubańczycy szczerze przekazali nasze liczby innym.

Spałem przez 2,5 godziny, o 5 rano już przeżuwałem curasana z dżemem i piłem kawę (te wulgarne śniadania w Europie też tam dotarły). Zmieniłem pierwsze pieniądze 1 euro było warte 1,27 pesos (dalej zgodzimy się nazywać je - ciasteczkami. Dlaczego - wyjaśnię poniżej). Proszę o naprawienie tej liczby w swoim umyśle - przyda się ona później. Nawiasem mówiąc, 1 dolar był wówczas równy 0,8 plików cookie. OK, tak Nate dla was, Amerykanie!

Lotnisko, pakowanie mojej torby w martwą plastikową torbę wyciągniętą za kołnierz (no, prawy, wyszedł zestaw podarunkowy), standardowe procedury rejestracyjne (musisz powiedzieć o ostatecznym miejscu docelowym lotu tranzytowego, w przeciwnym razie bagaż zostanie wyładowany na stacji skoków na inny samolot), uiszczenie opłaty w wysokości 25 plików cookie - i mam swobodny dostęp do odprawy celnej. Idź do odprawy celnej. Zwyczaje dawały zielone światło (czuli to wszystko - szkoda, że ​​dziewczyna była na sondzie. Ale przystojny Kubańczyk był obok mnie i skromnie odwrócił oczy. Nieuczciwy!).

I cały akapit! - Nie widziałem takiego bezcłowego. To tutaj po raz pierwszy wkradła się myśl - coś nie tak w tym kraju. Po pierwsze, hotel z nieznajomymi zapchanymi twoim pokojem, teraz nagi sklep w formie skromnego namiotu ISIC na nocne drinki. Nie kłamię! - Koszulki z obfitością Che. I WSZYSTKO. I dziwne ceny w drewnianych pesos z bardzo dużym zestawem liczb. Jestem z szalonego lotu, samsam i co z tego? - Czy liczby powinny zawracać mi do głowy? Co więcej, nie znam kursu. Jak te dwie waluty są ze sobą powiązane. Peso i peso. Ciotka lope przy kasie na kalkulatorze wyciągnie, zapłaci tyle. A może ma 5 dzieci w sklepach i POWINIEN kogoś oszukać. Na przykład ja. Może przyłapana zostanie szczera ciocia. Przez krótki czas czułem się smutny, ponieważ wiedziałem, że wciąż muszę latać i latać, i wciąż widziałbym wiele różnych butelek, a po drodze muszę wziąć rum. Nie biorą pieniędzy za szukanie. Ale biorą 1,5 ciastka na filiżankę kawy. Dlaczego mam tak wiele na temat cen - wyjaśnię później.

Opuszczona Kuba. Latam cudownym samolotem (wybaczcie mi wszystko - cóż, nie rozumiem marek latających samochodów) Copa Airlines, który wyraźnie, kompetentnie i bardzo przyjazny obsługuje Amerykę Południową i Karaiby (lot 1 godzina 40 minut).

Panama Zbliżając się, zobaczyłem gromadę statków czekających na swoją kolej, aby przejść przez Kanał Panamski - spektakularny widok. Pracownicy lotniska panamskiego dziwnie na mnie patrzą. Swędzenie głowy Jak się tu dostałem. Wygląda na to, że potrzebna jest wiza. Słowo tranzyt ich nie zainspirowało. Ale słowo Rusia (tak brzmi Rosja po hiszpańsku) wywołało magiczny efekt. Uśmiechy, stukot języków, długi Ohhhh! i tuż pod piórami przywieźli do innego samolotu na Limie - stolicy Peru. Po drodze zobaczyłem kątem oka Panama bezcłowy - świetnie! Wziąłem notatkę - wciąż muszę jechać w podróż powrotną. Jeśli ktoś myśli, że uwielbiam wypas na służbie, mylisz się. Zaledwie 3 dni lotów tam, a potem ten sam powrót powinien być przynajmniej nieco doprawiony. Rozumiem, że jestem pierwszą jaskółką na tej trasie - wersja próbna. Nasze nie latają tak do Peru. Leć po Europie z miejscem od 5 godzin do 1,5 dnia na lotniskach w Paryżu, Madrycie lub Frankfurcie. Niesie Lufthansę. Istnieje droga przez Miami, ale wiąże się to z obowiązkowym uzyskaniem wizy amerykańskiej. Co jest długie, żmudne i nie zawsze z pozytywnym skutkiem.

I lot do Limy (3 godziny). Przykleiłem się do okna i nawet nie przykleiłem się do okna (leżę - kiedy zjadłem i poczułem ulgę, utknąłem). Andy w północnym Peru są fantastyczne. Jak się później okazało - są wszędzie fantastyczne. W samolotach Copa zwykle karmi i pije alkohol. Próbowałem wina - po co tyle czasu wysychać. Nieużywany, zachowywał się skromnie i poprawnie. Trzeba było z dumą zachować markę Rosjanina - byłem jedynym na pokładzie, reszta była obywatelami różnych stanów, głównie panamskich butelek.

Podejdź do Limy. Mamo, kochanie! - Latam gdzieś. Nastąpiła eksplozja atomowa. Na budynkach nie ma dachów, wszystko jest przykurzone, brązowe, wszystko jest odnowione, zniszczone i wygląda okropnie. Pokazali mi inny w Internecie. Były piękne zdjęcia, wszystko było tam śmieszne.

Oczywiście żartowałem. Dużo czytam i wiem, że kraj żyje inaczej. Są zarówno biedne, jak i bogate obszary. I nie ma dachów, ponieważ ludzie budują się powoli, ponieważ pieniądze przychodzą, ale nie ma dużo pieniędzy. Kolor brzydkiego krajobrazu jest głównie pustynia.

Tłumacz-przewodnik Nadieżda spotkał się ze mną w Limie. Tym razem ma za zadanie osiedlić mnie, opowiedzieć trochę o kraju i mieście, wyznaczyć kilka punktów początkowych i następnego ranka wyruszyć na lotnisko na następny lot do Cuzco. Dzięki Nadieżdzie. Swoją pracę wykonuje z duszą, bardzo jasno i kompetentnie. Nadal będzie musiała się ze mną kłócić po powrocie z Cuzco. 3-gwiazdkowy hotel CasaAndina– jest całkiem przyzwoity i gościnny. Tutaj wymieniłem dolary. 1 dolar to 2,7 soli. Zmieniłem 2,9 soli na ulicy. Ale potrafią oszukiwać. Wieczorem spacerowałem po Limie. Niewiele widziałem, ale przynajmniej zrozumiałem - nadal muszę się tu spotykać w drodze powrotnej.

Ponownie bardzo wczesny lot do Cuzco. Podatek lotniskowy - około 6 USD. Leć około 1 godziny. I znowu nos do szyby - Andy są nieporównywalne. Zbliżając się do Cuzco rozłożyli mozaikę pól. Pilot łaskawie wykonał krąg nad miastem - i słusznie, istnieje takie uzasadnienie - widok jest niezwykły i oryginalny. Miasto znajduje się w misce między górami. Nieźle
Wychodzę i nie jestem już zaskoczony tabliczką z nazwiskiem tylko moim nazwiskiem. W Moskwie nie ostrzegali mnie, że jestem jedyną osobą, która poruszyła się nad moją głową i jako pierwsza przeleciałem taką trasą, i będę wszędzie sam. Ponownie samochód jest prosto w ciało, a tłumaczem jest Natasza. Piękno, bystry, przyjazny i uśmiechnięty. Ona sama z Białorusi, mieszka w Peru od 5 lat. Najwyraźniej, po przeczytaniu w moich oczach szalonej chęci zobaczenia wszystkiego naraz, zaproponowała, że ​​rzuci rzeczy w hotelu i pojedzie do miasta. I miałem jeszcze jeden argument za tym - trzy dni siedzenia w samolotach wymagały uwolnienia moich kończyn i innych już płaskich miejsc. Rzuciłem swój plecak (reszta bagażu czekała na mnie w Limie w hotelu - czemu by nie przeciągnąć, bo też tam wrócę) w bardzo przyzwoitym pokoju w miłym i przytulnym hotelu DonCarlos (hotel trzygwiazdkowy. To nawet wow hotel. Prawie w pobliżu centralnego placu. Śniadanie prawie Ale raz zjadłem śniadanie, wszystkie odjazdy i odjazdy wcześnie, a cała obsługa z reguły jeszcze spała) i udała się na główny plac miasta.
I tak wspinamy się zatłoczoną ulicą na centralny plac Cuzco. Plac był w pobliżu i jego widok jest wspaniały.
Ludzie są tak wielostronni, że najwyraźniej są tutaj wybuchowe mieszanki narodów i nie zrozumiesz, gdzie jesteś. Osoby mają cechy Hiszpanów Indian, Chińczyków, Portugalczyków i wielu innych. Wszystkie różnią się budową i kolorem. Architektura budynków też niczego nie wygląda. Kawałki mauretańskich, hiszpańskich, indiańskich i innych stylów. Wszystko się pomieszało. Może po prostu próbowali zbudować tutaj Wieżę Babel? Nie będę dużo pisać o Cuzco - trzeba to zobaczyć. Nie zdążyłem wiele zobaczyć - trasa była tak zaplanowana. Ale nawet to, co zobaczyłem, jest niesamowite.
Potem były wycieczki do Saksayuman, rozumiesz - jak płytkie jest nasze życie. Dzień jest jasny - teraz nie ma już nikogo i nie trzeba ciągnąć, przycinać i układać wielkich bloków, aby ostrze noża nie przechodziło między kamieniami blisko siebie bez rozwiązania mocującego. Nie mamy takiej potrzeby. Ale nie mamy tak nowoczesnych struktur, które wówczas będą mogły zobaczyć szalenie odległych potomków. NIE! I NIE BĘDZIE! Ale Saksayuman będzie! Być może potomkowie opuścili kawałek wieków naszego życia, wieki budowy Saksayuman, Machu Picchu, Chichen Itza, piramid w Gizie, Stonehenge itp. nauczy się i zapamięta. Cholera! Ja - budowniczy byłem nawet trochę zawstydzony. Chociaż w mojej organizacji budowane są bardzo poważne struktury. Ale po prostu nie będą tak dużo żyć. Jak zbudowali starożytni? Co ich skłoniło i zainspirowało do tego? Fikcja
Jeszcze wyżej znajduje się niewyczerpane źródło z zaskakująco czystą wodą, strażnicą i wieżą alarmową, starożytną fortecę celną, labiryntowe miasto i inne pozostałości fortec. Wysokość przekroczyła już 3765 m. Jest gorąco, wiatr, trudno oddychać. Ale niezwykle interesujący. Od fortecy do fortecy są lokalni mieszkańcy, którzy sprzedają peruwiańskie wyroby z wełny i wszelkiego rodzaju wyroby rzemieślnicze, starające się zarabiać na życie. Saksayuman sfotografowany z dwiema lokalnymi damami i lamą. Głaszcząc ją. Miękkie. Ale mówią, że może pluć lub gryźć.
I do Cuzco. Jest zwiedzanie. Fajny przewodnik. Nazwał się radykalnym Inkiem. Ale wygląda bardziej jak Hiszpan. Sprytny i ekspert, a inteligencja jest po prostu klasyczna.
Wieczorem górnik był trochę zaniepokojony. Jestem nawet osobą i przywykłem do wysokich gór (jazda na nartach), ale tutaj odczułem upał i wiele ruchów na wysokości. Zaczęła się dusić, bolała ją głowa. W końcu wycieczki odbywały się na wysokości 3700 i więcej, a Cuzco znajduje się na wysokości 3500 m. Cuzco jest jeszcze piękniejsze wieczorem niż po południu. Siedzieliśmy z Natashą w restauracji - piłem pisco (lokalna wódka), jadłem alpakę. Odrzuciłem lokalne danie, „świnka morska smażona” - „Przepraszam za ptaka”. Może na próżno - nie wiem, jaki jest teraz jej smak. Przytłoczony wrażeniami, poszedł choć trochę spać. Następnego dnia idź do głównego celu mojej podróży, do mojego marzenia - Machu Picchu. Ale więcej na ten temat w następnej części historii. To miejsce zasługuje na osobną historię.

Moskwa-Peru-Kuba-Moskwa (część 2).

Dojazd pociągiem do Machu Picchu z Cuzco zajmuje około 4,5 godziny. Pociąg jest fajny. Wygodne siedzenia, okna widokowe (część dachu jest również przeszklona). Jedzenie serwowane jest, jak w samolocie. Oglądanie przelatujących krajobrazów jest bardzo wygodne i niezwykle interesujące. Moi towarzysze postanowili upiększyć moją ścieżkę i potraktować mnie inaczej. Z Cuzco wcześnie rano wyjechaliśmy samochodem i pojechaliśmy górskimi drogami do stacji, na której pociąg ostatni przystanek. Bilet został już wyrzucony i nie powielę jego nazwy, nawet go zabiję. Droga biegła przez wioski i miasteczka, góry, pola wznoszące się aż do samych chmur. Potem zejście do dziupli. Relaks dla oczu jest kompletny. Następnie weź pociąg i godzinę jazdy samochodem przez imponujące krajobrazy wąwozów Andów, obok górskiej rzeki, nurkując w tunelach i nad przepaścią. Usta wszystkich są zwinięte z powrotem na kolana. I powiedzieć to - wyjątkowe miejsca, już początek lasu deszczowego. Po drugiej stronie górskiej rzeki (która, nawiasem mówiąc, jest jednym ze źródeł wodnych Amazonki), starożytny szlak Inków wije się równolegle do naszej ścieżki. Tuż za nią podążają grupy odważnych podróżników w różnym wieku io różnej sprawności fizycznej, aż do samego Machu Picchu. Podróż trwa 4 dni od Cuzco. Pozdrówcie facetów! Dziś nie jestem z tobą, ale zazdroszczę bardzo. Cóż, wybrałem tę trasę. Innym razem pojadę na 2 tygodnie, a potem będzie szlak Inków, Puno, Jezioro Titicaca, Nazca, Arequipa, Iquitos i Trujillo. Wszystko jest w naszych rękach. Ktoś powie tak, spotkał ją wszędzie, zawiózł itp. Tak, spotkał się, nosił i tłumaczył. Wycieczki są inne. Będzie to wygodne dla kogoś na takiej wycieczce - nie zawracać sobie głowy niczym. Pamiętaj tylko - mimo to sam doszedłem do tego wydarzenia, bez przyjaciół i znajomych i bez znajomości języka. I po raz pierwszy na inny kontynent. I tylko w Limie wiedziałem, że będę zupełnie sam. Zgadza się Cóż, niech go Bóg błogosławi (było to rekolekcje dla wybrednych).
Pociąg przyjechał na stację końcową. Następnie wsiądź do autobusu i wsiądź do węża. Drove był po prostu szalony. Tak, wszyscy są szaleni w Peru. Potem zobaczyłem dość tego w Limie (opiszę później). Chodziłem na serpentyny, ale nie z tą samą prędkością. Wysokość 2400 m.Razem z Nataszą smarujemy krem ​​do opalania (słońce pali się bezlitośnie) i krem ​​na komary (rżnięcie we krwi). Zastanawiam się, jaki efekt da twarz piekielnej mikstury? A potem nagle otworzę nowy środek na wygładzenie zmarszczek. Daleko w przód - wzdłuż niewielkiej części szlaku Inków ostro w górę. Wskazane jest, aby poruszać się powoli, w przeciwnym razie możesz zacząć się dusić. Ale pęka ze mną. Pośpieszam się, Natalia i dziewczyna idą za mną. Przy trzecim zakręcie zaczynam wybrzuszać oczy i prawie przestać oddychać. Dziewczyny też. Modlitwa w ich oczach sprawia, że ​​zaczynam zwalniać. Z lekkim westchnieniem - dalej.
TUTAJ! GOTOWE! Widok opuszczonego miasta Inków rozciągał się wszędzie przede mną. Krzyczę jak przycięte „Zrobiłem to!”. Z boku wszyscy, którzy stali na boisku, uciekają. Przewodnik dziewczyna zakłopotany. Natasza tłumaczy ją, tłumacząc moje płacz i uśmiecha się radośnie.
Obejmowali wszystko, co można było pokryć, robili zdjęcie wszystkiego, co można było zrobić. Słyszałem dla siebie wiele nowych informacji - przewodnik okazał się bardzo entuzjastyczny i opowiedział wszystko szczegółowo i dużo. Pogłaskała Lama, nazywając je kosiarkami. Przewodnik był zaskoczony - dlaczego tak je nazywam. Dlatego zawsze ściskają trawę w kompleksie do stanu dobrze skoszonego trawnika - kosiarki są prawdziwe.
Nie zrobiłem tylko jednej rzeczy - nie wspiąłem się na góry Uyana Picchu lub Machu Picchu. Szczerze mówiąc, jestem zmęczony jak pies. Może wstałaby, ale zawiodłyby mnie z góry, na pewno, ratownicy. Bolała mnie noga. Przejścia, zjazdy i wejścia w mieście są bardzo głupie. Pięć godzin wspinaczki po ruinach dało się odczuć. A ja i Natasza po prostu leżeliśmy na tarasie miasta i dranie. Naładowany energią i po prostu cieszyłem się widokiem na miasto.
Rezultat tych 2 wierszy baldezha.

Siedząc na tarasach Machu Picchu.

Widziałem, ale zrozumiałeś?
Szara starożytność wśród gór
Dusza szybowała w otchłań krawędzi
Nurkowanie z wyrzucaniem śmieci
I zdobywanie łaski wiedzy
I od niechcenia dotykając starożytności
Lekcja
Otrzymałem dla siebie najcenniejszy
Wszystko, zawsze i zawsze będzie terminem
Miną wieki i pokolenia
Mając niewiarygodny entuzjazm w umysłach
Nagle zmieniają się chwile minione
W potężną eksplozję miłości
Godny tych gór
I miasto pod górą Uyana Picchu
Może powstać z siwych włosów
Każdy, kto widział, ponownie się w nim osiedli
I który przeszedł nędzę miłości
Znam na pewno każdego, kto widział miasto
Już inni zejdą z góry
I będą żyć zgodnie z prawem Inków
Naucz się nie kradnij, kochanie
Chciałbym, żeby wszyscy dotarli do Machu Picchu
Dotknij i zaabsorbuj ciepło kamieni
A jeśli masz szczęście, to zobacz
Podział ról świata
I kim jesteś w tak przyziemnym teatrze
Godny lub wrzucony do piekła grzechu
Ty decydujesz, ale znam te kamienie
Już na pewno wszystko widzę od stuleci
Twarze lam, lot orła w nitkach
Fale powietrzne, zielona trawa
I chmury niosące wolność
I jestem wśród wszystkich!
I żyję!

Aktualizacja
Co dotarło do krawędzi daleko
Stworzony, aby przejść do połowy świata
Trzy dni latania, nie śpij trzy noce
I wszyscy krzyczeli do mnie - dziwacy!

Dlaczego nie inni
Siedzenie i oglądanie głupiej telewizji
I pędzę przez wszystkie kraje
Jakby miotła utknęła w dupie

Zobacz Machu Picchu
Potem ta sama droga powrotna
Cóż za bałagan
Muszę, mówię wam, nie słodko

Ale w dniu, w którym noga zrobiła krok
Daleko na kamieniach siwych włosów
Serce jakby zamrożone
I znowu rzuciło się głośno

Byłem tu - wiem na pewno
Mieszkałem raz, bardzo daleko
Jestem tak ściśle związany z Peru
Że nici się nie zepsuły

Nie bez powodu chciałem
Dotrzyj tutaj i usiądź na kamieniach
I generalnie nie mam więcej do zrobienia
Do zgiełku świata

Niekończące się lasy, szczyty gór
Wąwóz piękna i niebo
A twarze lam są śmieszne, puszyste
I mądrość z wiedzy drzewa

Siedzę cicho i spokojnie
Dusza jest gotowa na odnowienie
A ta myśl leci spokojnie, swobodnie
A życie podlega Bogu przez śpiewanie

Ze względu na tak prostą minutę
Poznanie świata, inspiracja
Jestem gotowa czołgać się na brzuchu
I chwalcie los przez chwilę

Zeszliśmy na dół, standardowo kupowaliśmy pamiątki na lokalnym rynku. wybór jest bardzo bezpretensjonalny (dzianiny z alpaki i rzeczy ze skóry, srebro nie jest bardzo dobrej jakości, dywany, torby itp.), wybrałem niewiele dla siebie i odwrotnie, w Cuzco jest dokładnie odwrotnie. Tylko jedna różnica. Samochód jechał już w nocy. Takie gwiaździste niebo, którego nigdzie indziej nie widziałem. To było tak, jakby nieskończoną liczbę pereł wrzucono w czarny aksamit kosmosu. Wydawało się, że się ze mną żegnają. A może powiedzieli - do zobaczenia, Sveta! Wolałem usłyszeć drugi.
Jutro jest smutno odlecieć. I tak mało widziałem. Ale teraz wiem, co i co, ile i jak mogę teraz sam pojechać do Peru. Wrócę Nie w przyszłym roku, więc rok później. Tak, nawet po kilku latach - wrócę! Ten kraj nie jest nawet wart dwóch wizyt.
Rano do Limy.
Lima zasługuje również na osobny opis. Poczekaj na kontynuację.

Historia

W 1959 r. Stosunki między tymi krajami uległy zniszczeniu po rewolucji kubańskiej i dojściu do władzy na Kubie Fidela Castro. Na początku lat 60. Peru zerwało stosunki dyplomatyczne z komunistyczną Kubą.

8 lipca 1972 r. Przywrócono stosunki dyplomatyczne między dwoma krajami, ale nieufność i napięcie trwały. Podczas zimnej wojny napięcia spotęgowały sprzymierzone zobowiązania Peru wobec Stanów Zjednoczonych, podczas gdy Kuba była tradycyjnym sojusznikiem Związku Radzieckiego. Czynnikiem destabilizującym stosunki dwustronne był również fakt, że Republika Peru oskarżyła rząd kubański o wspieranie lewicowej radykalnej marksistowskiej grupy rebeliantów Ruchu Rewolucyjnego Tupac Amaru.

Po zakończeniu zimnej wojny stosunki między krajami pozostały na tym samym poziomie wzajemnej nieufności. W 2004 r. Republika Peru poparła rezolucję ONZ w sprawie łamania praw człowieka na Kubie. Fidel Castro ostro skrytykował władze Peru za ten krok, który zmusił to państwo do wycofania ambasadora z Kuby. W 2010 r. Kraje odłożyły na bok swoje różnice podczas udzielania pomocy humanitarnej ludności Chile, która ucierpiała w wyniku niszczycielskiego trzęsienia ziemi.

Pin
+1
Send
Share
Send

Obejrzyj wideo: Karol Liver o Peru (Luty 2020).