USA

Z Nowego Jorku w styczniu (Meksyk? Panama? Kolumbia?)

Pin
+1
Send
Share
Send

„PO 9 WIECZORACH NIE WYJŚCIE Z HOTELU!”

Mężczyzna wsiadł do autobusu z Panamy do Kostaryki, po czym pokazał wszystkim swój brzuch z 16 ranami postrzałowymi od kolumbijskich partyzantów otrzymanych podczas II wojny światowej, zebrał od wszystkich dolara na leczenie, a ostatecznie okazał się kierowcą tego pojazd.

Z Kolumbii, z której przeprowadziłem się okradziony i zadowolony, do Meksyku, gdzie musiałem przyjechać, było 6 niebezpiecznych krajów i 10 dni podróży. Panama, Kostaryka, Nikaragua, Honduras, Salwador i Gwatemala. W trybie non-stop mogę nagrywać tylko to, co pamiętam. Zdarzyło się, że w danym kraju spędziłem jedną noc i przeniosłem się.

W tym czasie Rosjanie wpuszczono do Panamy na podstawie wizy Schengen, a dolara amerykańskiego użyto jako waluty krajowej. Oczywiście kraj ten znany jest głównie ze swojego kanału. Dokładniej rzecz biorąc, kanał amerykański, oczywiście. Ze względu na swoją budowę Panama nawet oddzieliła się od Kolumbii, w tym również. Budowa kanału spopularyzowała wygląd kapelusza, który był również nazywany panama, mimo że Ekwador był jego ojczyzną.

Tak bardzo mi się podobało Panama City w dniu przyjazdu, że postanowiłem jak najszybciej stąd wyjechać, aby cały jego urok nie stał się nudny. To tak, jak w przypadku kobiet - gdy coś pozostaje nie powiedziane w związku (i zwykle dzieje się to z inicjatywą zerwania z jej strony, nawet jeśli nie masz nic przeciwko) - takie relacje są zapamiętywane dłużej i cenione bardziej. Było w nich jeszcze powietrze, które wciąż można było oddychać. Również z miastami. Coś trzeba zostawić na później, aby ze względu na to, co zwrócić.



Co zostało zapamiętane w PANAMA:

1. Urządzenie lokalnego światła fotograficznego, który składał się z aparatu Zenit przyspawanego do pistoletu. Z niego nawet ptak wyleciał ze strachu!

2. Autobusy miejskie Panama
Malowane dzieło sztuki, to także dyskoteka na kółkach, przerobiona ze szkolnego autobusu, zabierze Cię w dowolne miejsce w Panamie za 0,25 USD i pod tak potężną ragą, która brzmi z pełną głośnością, że będziesz szaleć wraz z dwoma tuzinami innych pasażerów w całkowitej ciemności (szczególnie w czarnej porze dnia). Potem jednak okazało się, że podobny rodzaj transportu i podobny projekt były szeroko rozpowszechnione w Ameryce Środkowej: od Panamy po Acapulco.



3. Nakrycie głowy starszego sprzedawcy w Panamskim Arbacie
Dziadek po prostu położył liść kapusty na głowie. Tutaj masz stos i lunch.



5. Bardzo duży odsetek kobiet w papilotach ulicznych. Elementarne salony pedicure ulicznego, składające się tylko z dwóch krzeseł, samotnych mężczyzn do golenia pośrodku ludzkiego strumienia, trzech tuzinów krzeseł fryzjerskich wzdłuż przystanku autobusowego, w których niektórzy wytatuowani faceci z bronią golą swoje piersi. Nie mam zdjęcia tego łańcucha dziur, ponieważ został mi tylko jeden aparat i nie mogę zaryzykować.


6. Kobiety rdzennych kun w strojach ludowych. Jest zupełnie niezrozumiałe, jak odróżniają je mężowie - wszystkie te malowane kobiety są w 100% takie same. Chociaż nie można tego rozróżnić)
7. Pomnik Mahatmy Gandhiego przewinięty taśmą izolacyjną
8. Facet w kajdankach, zatrzymany przez policję. Rozbudziłem także ich podejrzenie, że w jakiś dziwny sposób trzymam rękę w plecaku, regulując aparat. Niebiański policjant piękności został poproszony o pokazanie zawartości plecaka i paszportu. Bez paszportu - prowadź monetę. Pomyślał: też mnie zabiorą, ale powiedzieli tylko, że powinien zabrać ze sobą kopię dokumentu i zwolnili mnie.

COSTA RICA

Zadanie polegało na przemknięciu przez Kostarykę ... cóż, około dnia. Nawiasem mówiąc, pozwolono im również udać się do strefy Schengen w Kostaryce.
Po wysłaniu wszystkich szydzących taksówkarzy słowami „Mi apellido es no Rokfeller” osiadłem w stolicy San Jose w hotelu naprzeciwko dworca autobusowego w tym samym pokoju z Ronaldinho i trzema karaluchami (cóż, przynajmniej tyle liczyłem). Lonely Planet PDF, mój przyjaciel i rekwizyt, nazwał ten obszar najbardziej niebezpiecznym w San Jose. Naprzeciw mojego okna ktoś spał na śmietniku, od czasu do czasu podchodzili do niego policjanci i prosili o paszport. Ale wygląda na to, że nikogo nie zabili w nocy. Wszystkie te plotki są trochę sprzeczne z faktem, że Kostaryka jest numerem 1 na liście Międzynarodowego Wskaźnika Szczęścia. A San Jose to miasto bez twarzy. Ogólnie rzecz biorąc, głowa z Kostaryki nie obracała się:


Przy wyjeździe przypadkowo wsiadłem do autobusu do Panamy - autobusy do Panamy i Nikaragui odjechały w tym samym czasie z sąsiednich platform (nawet, jak na ironię, to było moje miejsce w autobusie Panama). Na szczęście wróciłem do siebie na czas i opuściłem salon.

NIKARAGUA

O mieście Granada w Republice Nikaragui mogę powiedzieć, że zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia - pamiętam nawet ulicę, na której czułem do niego pasję. Często uwielbiam miasta „przez kamerę”: będzie coś do nakręcenia, będzie coś do kochania. W tym celu miasto musi znajdować się między Kalkutą a Tbilisi) - aw kolonialnej Granadzie nawet nie chciałem robić zdjęć o jego przyjemności. Ale jeszcze bardziej zakochałem się w miejscowych.
Pewien żebrak, otrzymawszy ode mnie pieniądze, powiedział, że podana kwota była zbyt duża na jałmużnę. To prawda, że ​​nie przeszedłem zmiany.
Wieczorem w drodze do jeziora Nikaragui podniosłem mango spadające z drzew - uratowałem je na obiedzie. Tutaj wszyscy to robią.
Naprawdę pamiętam Kirgistę - właściciela hotelu w Managui. Zawsze marzyłem o opuszczeniu pokoju w stolicy Nikaragui i poproszeniu Kirgistanu na przyjęciu w języku rosyjskim, aby poprosił o kod Wi-Fi. Czy wiesz jakie ma hasło do Wi-Fi? „agent007”! w Kirgistanie w Nikaragui.







HONDURAS



Czy podoba ci się ten artykuł? Subskrybuj kanał, aby być na bieżąco z najciekawszymi materiałami

Wyszukiwanie rejsu

Zebraliśmy najlepsze ceny rejsów z 4 różnych rynków zbytu: Rosja, Niemcy, Szwajcaria, Holandia.

Musisz tylko wybrać odpowiednią trasę, a my pokażemy, w którym kraju jest tańszy. Wszystkie te rejsy można również zarezerwować w biurze podróży bez dodatkowych opłat.

16 firm wycieczkowych i około 200 liniowców bierze udział w wyszukiwaniu.

KUBA: RYTMY KARAIBÓW, DEFICJENCJA I ZEWNĘTRZNE „WYCIECZKI ZWIEDZANE”

Pierwszym punktem naszej podróży była Kuba, gdzie spędziliśmy trzy tygodnie. Najpierw poleciał do Hawany i był zachwycony miastem. Dokładnie tak, jak kochamy: nie polizany, prawdziwy, zachował swoją historię. Budynki zbudowane sto lat temu można tu znaleźć na każdym kroku.

To prawda, że ​​wszystko tutaj jest w opłakanym stanie, ale nikogo to nie obchodzi. Z powodu stałego ciepła mieszkańcy nie są szczególnie zestresowani, nawet jeśli dom nie ma ściany. Najczęściej w oknach nie ma okularów, a sąsiedzi komunikują się między sobą, krzycząc bezpośrednio ze swoich domów.

Duży fragment ściany zawalił się w jednym zabytkowym budynku, a Kubańczycy wykorzystali go jako chip: poniżej napisali reklamę, że ten hotel nazywa się „El Balcony”, a jego główną cechą jest piękny widok z „otwartego tarasu widokowego”.

Jednocześnie Hawana jest niesamowicie kolorowym i bardzo charakterystycznym miastem: nie udało im się jeszcze stworzyć pięknej pocztówki, jak w wielu innych miejscach turystycznych. Jest naprawdę stary, ale jednocześnie życie w nim rozkwita. Z jednej strony wspaniale jest zobaczyć historię, w której każdy dom jest pełen. Z drugiej strony jasne jest, że ludzie żyją bardzo słabo. Przed podróżą wydawało nam się, że rewolucja kubańska była rodzajem romantycznego kamienia milowego w historii. Ale w obliczu jego konsekwencji rozumiesz, że dla samych Kubańczyków okazało się, że nie jest to najlepszy sposób.

Przez trzy tygodnie podróżowaliśmy prawie całą wyspę. A jeśli Hawana, dzięki swojej historii, nawet w opłakanym stanie, wygląda pięknie i poważnie, to w wielu innych miastach (na przykład Santiago de Cuba) architektura początkowo była mniej pompatyczna, a teraz to miejsce jest raczej smutne.

Poza Hawaną turyści żywo reagują. Nie ma ich tak wielu jak w stolicy, więc miejscowi chętnie coś od nich zdobędą. Ktoś ciągle do ciebie podchodzi i coś oferuje. Mogą nawet podejść i powiedzieć: „Ta ulica nazywa się tak, niebo jest niebieskie, a to drzewo jest dla ciebie dolarem z wycieczki”.

Uwielbiamy rozmawiać z mieszkańcami, ale nasze podejście do obcokrajowców na Kubie nieco nas obległo. Ludzie tutaj patrzą na turystów wyłącznie jako źródło dochodu. Nadal jednak udało nam się spotkać dobrych ludzi i znaleźć z nimi wspólny język.

Podobnie jak w innych krajach Ameryki Łacińskiej Kubańczycy są przyjaźni i cierpliwi: nawet jeśli nie znasz hiszpańskiego, mogą stać z tobą przez godzinę, próbując zrozumieć, co im wytłumaczysz. To prawda, że ​​prawie nie mówią po angielsku lub nie chcą mówić z powodu złego stosunku do Stanów Zjednoczonych.

Uderzyła nas także kubańska przyroda - to niesamowite. Spędziliśmy sporo czasu w Parku Narodowym Vinales. Region ten słynie z fantazyjnych wzgórz, plantacji tytoniu i kawy, a także z niezwykłego, jasnoczerwonego koloru gleby.

Z Vinales pojechaliśmy motorowcem do morza, który wynajmowaliśmy. Karaiby tutaj są dziewiczym rajem. Później zatrzymaliśmy się na Karaibach iw innych krajach, ale to na Kubie zobaczyliśmy te wyjątkowe plaże w ich oryginalnej formie, bez hoteli i leżaków z parasolami.

Jeśli nie zatrzymujesz się w drogich hotelach i nie jesz w kawiarni dla mieszkańców, diety na Kubie nie można nazwać bogatą. Przez trzy tygodnie jedliśmy wyłącznie ryż z kurczakiem i pizzę.

Oczywiście w restauracjach dla turystów menu jest dość zróżnicowane, ale ceny są dość wysokie. Na przykład po kryzysie lat 90. na Kubie wciąż brakuje wołowiny, teraz jest ona dostępna tylko dla turystów i kosztuje od 10 do 18 dolarów za porcję, a lokalny mieszkaniec czeka 30 lat więzienia za zabicie krowy bez pozwolenia państwa.

Brakuje również ryb. Słyszeliśmy, że istnieją pewne zakazy i ograniczenia dotyczące połowów w tym kraju.

MEKSYK: DESIGN DEER, MECCA DLA TURYSTÓW I DOBRYCH HANDLOWCÓW

Meksyk w porównaniu z Kubą wydawał nam się krainą obfitości. Przez pierwsze kilka dni robiliśmy to, co jedliśmy. W sumie spędziliśmy w kraju ponad miesiąc, podziwiając wszystko i przełamując nasze przestarzałe stereotypy na temat handlarzy narkotyków i przestępczości.

Naprawdę podobała nam się stolica Meksyku. To nowoczesne i tętniące życiem miasto z ogromną liczbą muzeów. Jednocześnie jest bardzo kolorowy i kontrastowy: dziedzictwo cywilizacji Indian Ameryki Północnej harmonijnie współistnieje w rytmie tętniących życiem ulic tej metropolii. Jedyną rzeczą, której być może brakuje w Meksyku, są parki, ale prawie codziennie znaleźliśmy niesamowite wystawy: rękodzieło, jedzenie i wiele innych.

Ze łzami w oczach wyszliśmy z rynku designu stolicy. Julia chciała kupić ogromnego drewnianego jelenia za wszystkie pozostałe pieniądze i wrócić do domu.

Cieszyliśmy się, że miejscowi w ogóle się o ciebie nie troszczą. Po irytujących Kubańczyków było to szczególnie miłe. Nikt cię nie prosi ani nic od ciebie nie oferuje. Jeśli czegoś potrzebujesz - skontaktuj się ze sobą.

Infrastruktura turystyczna w Meksyku jest bardzo dobrze rozwinięta. Na przykład nigdy nie spędziliśmy więcej niż 30 minut na poszukiwaniu transportu lub mieszkania. Na Kubie jest jedna firma transportowa i za kilka dni musieliśmy kupić bilety autobusowe, aw Meksyku ludzie byli nawet zaskoczeni, kiedy przybyliśmy do kasy. Co więcej, kiedy w ogóle odmówiono nam sprzedaży biletów na jutro.

Na początku wydawało się, że dzięki zgromadzonym pieniądzom możemy wytrzymać siłę dwóch miesięcy. Ale na miejscu zdaliśmy sobie sprawę, że wszystko jest możliwe nawet przy małych budżetach, jeśli rozsądne jest podejście do sprawy. Jedliśmy w kawiarni dla miejscowej ludności lub gotowaliśmy się w hostelach, starając się unikać drogich restauracji turystycznych. Nigdy nie rezerwowaliśmy zakwaterowania z wyprzedzeniem, ale znaleźliśmy na miejscu.

Z czasem zauważyliśmy, że najlepiej jest kontaktować się ze sprzedawcami ulicznymi z pytaniami dotyczącymi mieszkań - zawsze zgodzili się pomóc i zaproponowali najbardziej akceptowalne opcje. To prawda, że ​​wujowie wyglądali raczej złośliwie. Ale od razu zdali sobie sprawę, że szukamy naprawdę taniego mieszkania, tylko po to, aby spędzić noc, i najczęściej to za ich radą znaleźliśmy tanie, ale przyzwoite i wygodne hostele.

Ze stolicy pojechaliśmy na południe do miasta Oaxaca, a następnie w góry i nad ocean. Właśnie w tym segmencie zaczęliśmy spotykać coraz więcej osób podróżujących po regionie przez kilka miesięcy. Turyści, którzy przyjeżdżają do Meksyku na kilka tygodni, zwykle nie zwracają uwagi na te miejsca, preferując bardziej popularne trasy.

Wakacje w Meksyku okazały się dość tanie. Za 6-7 dolarów łatwo było wynająć pokój dwuosobowy w hostelu, a ponadto czysty i wygodny na plaży. To prawda, że ​​ceny autobusów są tutaj nieco wyższe niż w innych krajach Ameryki Łacińskiej: czasami potrzebowaliśmy od nas do 25 dolarów w ciągu 4 godzin, a potem na ratunek przyjechał autostop.

Ameryka Środkowa: GWATEMALA, HONDURAS, NIKARAGUA, COSTA RICA, Panama

W Gwatemali ceny były prawie dwa razy wyższe niż w Meksyku. Co więcej, nie zauważyliśmy tego od razu: peso meksykańskie i quetzal gwatemalski różnią się o połowę, a liczby na metkach były prawie takie same. Kiedy nagle rozumiesz istotę rzeczy, jesteś strasznie zaskoczony.

Nie byliśmy gotowi na taki zwrot, musieliśmy poważnie się ścisnąć: osiedliliśmy się tylko w hostelach z kuchnią i przygotowaliśmy się, oszczędzając na wszystkim. W Gwatemali nie ma wielu turystów, więc ceny usług są zawyżone, a jakość usług jest znacznie niższa. Czasami musiałem mieszkać w brudnych i dusznych hostelach z myszami w kuchni.

Ameryka Środkowa pozostawia mieszane wrażenie. Nie można go nazwać turystycznym rajem, a jednak to tutaj ma unikalne zasoby naturalne i historyczne, dla których podróżują.

Na przykład w Gwatemali wspięliśmy się na wulkan, który do niedawna był aktywny.

W Hondurasie wybraliśmy się do źródeł termalnych, gdzie w całym parku nie było nikogo oprócz nas, a bilet kosztował 9 USD za cały dzień.

Odwiedziliśmy także kilka ciekawych parków ptaków i zabytków. Ale standard życia w tych krajach stwarza bezpośredni kontrast z żywiołowym blaskiem przyrody i jest trochę frustrujący.

Pojechaliśmy do Gwatemali, Hondurasu i Nikaragui i pojechaliśmy do Kostaryki. Ten kraj bardzo różni się od reszty Ameryki Środkowej. Jest niesamowicie zielony i piękny, a miasta są podobne do europejskich - zadbane i zadbane.

Kraj jest bardzo mały, ale na jego terytorium znajduje się 26 parków narodowych. Ponadto dosłownie każda ścieżka została tutaj zamieniona w atrakcję turystyczną. W każdym małym miasteczku jest kilka parków ptaków, pająków, motyli, żab. Ale cała ta rozrywka i usługi kosztują dużo: od 10 do 60 dolarów za bilet.

Kostaryka to bogaty i drogi kraj. Na przykład kilogram kurczaka w sklepie kosztuje 10 USD, a butelka wody - 2. Jednocześnie było jasne, że mieszkańcy nie odczuwają dyskomfortu z powodu takich cen.

Kradzież na ulicach, miłośnicy chleba i chirurgii plastycznej na 15. rocznicę

Stolice Ameryki Środkowej są uważane za najbardziej niebezpieczne punkty w regionie. Niemal wszystkie budynki w dużych miastach są ogrodzone podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, a nawet przedszkola i szkoły. Wieczorami rzadko widuje się spacerujących tutaj ludzi.

Wszystkim turystom zaleca się unikanie dużych miast ze względu na miejsce zbrodni. Ale prawie nie można ich nie wpaść, ponieważ znajdują się tam kluczowe węzły transportowe.

Wiele udało nam się dzięki Tripadvisor: prawie zawsze były informacje o tym, gdzie i jak zmieniać pociągi, aby szybko dostać się z jednej stacji na drugą. Ciągle musiał monitorować swoje rzeczy - nie klikaj dzioba, jak mówią. Szybko przeniesiony do żądanego transportu - i wyjechał.

Na tripadvisor pojawiło się wiele ostrzeżeń: jedna dziewczyna napisała, jak widziała mężczyznę potrąconego samochodem na dworcu kolejowym w stolicy Nikaragui.Dziewczyna pobiegła, aby dowiedzieć się, czy wszystko z nim w porządku, a mężczyzna wstał nagle, złapał torbę i tak już było.

Przestrzegaliśmy wszystkich środków bezpieczeństwa, monitorowaliśmy nasze rzeczy, niepostrzeżenie ubieraliśmy się i staraliśmy się nie ziewać. Zasadniczo po południu przestrzegania tych środków wystarczy, że nic ci się nie stanie. Ale wieczorem lepiej być w bezpiecznym miejscu i nie wystawać.

W Hondurasie tkwimy w jednym z tych miast na jeden dzień. Osiedlił się w niesamowicie drogim hostelu, ponieważ najwyraźniej był jedynym w tych częściach. W innych miastach za pieniądze mogli wynająć pokój w luksusowym hotelu z basenem. Schronisko było również otoczone ogrodzeniem z drutu kolczastego, a na obwodzie zainstalowano kamery wideo. Cena była motywowana lokalizacją w zamożnej okolicy, ale wieczorem radzono im, aby nie wychodzili na zewnątrz.

W Ameryce Środkowej podróżowaliśmy albo komfortowymi międzynarodowymi autobusami, albo unikalnym transportem zwanym „kurczakiem”. Są to stare szkolne autobusy z USA, które zostały przekazane do Ameryki Środkowej jako niepotrzebne, gdzie zaczęły być używane jako zwykłe autobusy. Jest to wyjątkowo niewygodne, ponieważ siedzenia są przeznaczone dla młodszych uczniów: kolana spoczywają na przednim siedzeniu, a trzy osoby próbują ścisnąć się w jednym miejscu jednocześnie.

Ale wycieczki na basie z kurczaka zapamiętywane są na długo jako zabawna i hałaśliwa przygoda. Najfajniejsze basy z kurczaka, jakie widzieliśmy w Panamie - tam są prawdziwe dzieła sztuki: kierowcy malują Jezusa, Posejdona, postacie z ulubionych kreskówek, a nawet portrety ich dzieci na ścianach autobusów.

Nawiasem mówiąc, w Ameryce Łacińskiej jest wielu grubych ludzi z powodu miłości miejscowej ludności do chleba i ciastek. Nawet potoczna forma słowa „brzuch” (pancho lub pancito) powstało ze słowa „chleb” (pan). Co więcej, ludzie są tak duzi, że czasem się zastanawiasz.

W wielu krajach Ameryki Łacińskiej modne jest wykonywanie operacji plastycznych w celu zwiększenia piersi i księży. W Wenezueli często zdarzają się przypadki, gdy rodzice przeprowadzają taką operację dla swoich córek na 15. urodziny. Dlatego często byliśmy zaskoczeni całkowicie nienaturalnymi formami postaci kobiecych.

A ostatnio Ameryka Łacińska podniosła światowy trend - modę do biegania. I otyli ludzie zaczynają biegać, próbować i pocić się. Patrzysz na nich i myślisz: ich serce zaraz się zatrzyma. Wszyscy rozumieją, że jest to niebezpieczne, ale i tak to robią, ponieważ jest modne. Najważniejsze jest zrobienie sobie zdjęcia, aby męka nie poszła na marne.

WENEZUELA: KRYZYS, RYŻ KONTRABANDA I ZGUBIONY ŚWIAT

Po Ameryce Środkowej polecieliśmy do Wenezueli. Tam Siergiej musiał zrobić wizę kolumbijską. Okazało się to bardzo skomplikowanym i ponurym procesem.

W Wenezueli turystyka jest znacznie gorzej rozwinięta i ciągle pojawiały się problemy z uzyskaniem informacji: prawie żadna firma nie miała strony internetowej i musieliśmy stale odwiedzać to miejsce, aby uzyskać odpowiedzi na wszelkie pytania. Jednocześnie przedsiębiorstwa państwowe działają tylko dwa dni w tygodniu, co skomplikowało ten proces. Ale wszystko jest bardzo tanie. Na przykład mieszkaliśmy w dobrym hotelu w centrum miasta za jedyne 5 USD dziennie.

Wenezuela ma głęboki kryzys, który jest szczególnie odczuwalny w Caracas. Kraj ma „czarny” kurs wymiany dolara, po którym opłaca się zmieniać gotówkę. Największy rachunek, 100 boliwarów, jest równy naszym nowym 40 kopiejek. Płacenie za wszystko musiało być w dużych pakietach pieniędzy.

Kiedy Siergiej musiał zapłacić za wizę, która kosztowała około 70 USD, musiał udać się do ambasady z dużą torbą pełną pieniędzy - nie wolno im było iść do ambasady z plecakiem. Z powodu kryminalnej sytuacji w Caracas ten spacer z pakietem pieniędzy był dla nas naprawdę dużym ryzykiem.

Co wieczór z okna naszego hotelu oglądaliśmy jakieś showdown. Kiedyś zobaczyli policjanta próbującego zatrzymać dziewczynę za prostytucję. Ona krzyczy w odpowiedzi, on próbuje ją złapać, łapie ją za włosy - i zrywa z peruki. Kilka dni później, tuż pod naszymi oknami, samochód rozbił się o tak straszną grzechotkę, że wydawało się, że nasz solidny hotel nie mógł tego znieść.

Codziennie na ulicy odbywały się wiece i demonstracje, które prawie zawsze kończyły się starciami z policją, gumowymi kulami i gazem łzawiącym. Pewnego dnia Siergiej pojawił się na ulicy podczas takiego wiecu, poszedł do hotelu i drzwi były zamknięte. Kiedy zobaczyli go z okna i wpuścili, wraz z nim inny mężczyzna wpadł do hotelu w poszukiwaniu schronienia 10.

W Caracas złapaliśmy autobus, który prowadził nas przez cały dzień za trzy dolary w całym kraju na południe. Czuliśmy się bardzo zmęczeni i zirytowani z powodu ciągłej potrzeby monitorowania wszystkiego i bania się wszystkiego.

Jednak nawet w autobusie musieliśmy wysłuchać wykładu na temat bezpieczeństwa. Kiedy robiło się ciemno, siedzący za nami mężczyzna zapytał Julię: „Proszę, zamknij zasłonę okna, inaczej zobaczą twoją białą twarz i obrabują cały autobus”.

Naprawdę byliśmy jedynymi turystami w całym autobusie. Większość ludzi wyjechała na granicę z Brazylią i przyniosła ze sobą plastikowe pojemniki na sprzedaż. I w przeciwnym kierunku, z jakiegoś powodu, wszyscy niosą torby ryżu. Ponadto, zgodnie z prawem, jedna osoba nie może przewozić więcej niż 50 kilogramów tego produktu.

Chcieliśmy spakować nasze plecaki do bagażnika, ale tam było już pełno ryżu, a potem ryż „poszedł do salonu” i musieliśmy usiąść w objęciach z plecakami, aż miejsce będzie całkowicie puste.

A jednak ludzie pod każdym względem próbowali przemycić więcej niż normę. Autobus został zatrzymany na punkcie kontrolnym, kobieta weszła do salonu i powiedziała: „Każdy, kto ma ryż, jest do kontroli”. Tylko my pozostaliśmy w autobusie, a reszta poszła opowiedzieć o ryżu. Dodatkowa waga została znaleziona przez kogoś i zabrana.

Dlaczego pojechaliśmy na południe kraju i ogólnie do Wenezueli? Przyciągnęły nas góry stołowe na granicy z Brazylią - tepui. Są to góry o niesamowitym kształcie, ze szczytu jednego z nich spada najwyższy wodospad na świecie - Anioł. Nawiasem mówiąc, to właśnie te krawędzie stały się prototypem terenu dla kreskówki „Up”.

Do niedawna tepui były nie do zdobycia, chociaż wielu podróżników próbowało je podbić. Zainspirowali Conana Doyle'a do stworzenia powieści „Zagubiony świat” o tajemniczym płaskowyżu, na którym żyją dinozaury.

Dzisiaj możesz wspinać się bez specjalnego sprzętu tylko na jednym z tepui - Roraima. I do tej pory w tych miejscach zachowała się mistyczna atmosfera. Ponadto obecnie niewiele osób rośnie w Roraima - około 10 osób dziennie.

Nie można wspiąć się na Roraimę bez przewodnika. Musieliśmy go długo szukać, ponieważ wszystkie agencje wydały 300 dolarów na osobę za eskortę podczas wyprawy. Prawie nie znaleźliśmy go za 200, ale ta cena oznaczała przyspieszone tempo wędrówki: zwykle wspinaczka i zjazd trwają sześć dni, ale musieliśmy złapać ją za pięć. Było trochę trudniej, ale zrobiliśmy to.

Roraima to naprawdę coś, za co warto jechać do Wenezueli. Całkowicie dzikie terytorium, na którym ptaki i zwierzęta wcale się ciebie nie boją. Tak więc na jednym z drzew zobaczyliśmy kolibra i zbliżyliśmy się do niej na odległość ramienia, aby zrobić zdjęcie, ale ona nie odleciała, patrząc na nas z ciekawością. Wspinając się na początku pory deszczowej, zobaczyliśmy również, jak na stoku kwitną storczyki rzadkiego piękna.

Na szczycie płaskowyżu panuje wyjątkowy mikroklimat, a krajobraz jest marsjański: kryształy kwarcu leżą na różowym piasku, a czarne kamienie usiane płaskowyżem często przypominają zwierzęta i ludzi w kształcie.

KOLUMBIA: WAKACJE ŻYCIA, EMERALDS I DARMOWE MUZEA

Z Wenezueli podróżowaliśmy samolotem do Kolumbii. Z uwagi na fakt, że stosunki między tymi krajami nie są obecnie najlepsze, granica Ziemi między nimi jest dziś zamknięta.

Po niebezpiecznej Wenezueli pobyt w nowoczesnej i rozwiniętej Kolumbii stał się dla nas prawdziwym świętem życia. Mieliśmy także stereotypy na temat tego kraju, który, podobnie jak w przypadku Meksyku, został całkowicie zniszczony, gdy tylko tam dotarliśmy.

Po zabójstwie Pabla Escobara rząd kolumbijski zaczął aktywnie pracować nad wizerunkiem i walczyć o reputację kraju. Turystyka szybko się tutaj rozwija, a ostatnio prezydent Kolumbii otrzymał nawet Pokojową Nagrodę Nobla za walkę z kartelami narkotykowymi i utrzymanie bezpieczeństwa w tym kraju.

W czasach przedhiszpańskich cywilizacje indyjskie żyły na terytorium współczesnej Kolumbii, która słynęła z wydobywania i przetwarzania złota. Teraz przypomina o tym muzeum złota w Bogocie.

Kolumbia ma również doskonałe wydobycie szmaragdu, a kamienie są sprzedawane wszędzie - od salonów po zawalenia się ulic. Najciekawsze jest to, że eksport surowego kamienia nie jest zabroniony z kraju, a wielu turystów płaci za całą podróż jednym małym zakupem. Jednak tym, którzy nie rozumieją szmaragdów, lepiej nie podejmować ryzyka, ponieważ szansa na zakup fałszywki jest bardzo duża.

W Bogocie historyczne centrum jest doskonale zachowane, a kolonialne budynki ze starymi drewnianymi ramami w oknach nadają temu miastu wyjątkowy smak. Byliśmy również mile zaskoczeni, że prawie wszystkie muzea w mieście są bezpłatne, aw niektórych przypadkach cena biletu wynosi 1 USD. Jest wielu turystów i młodych ludzi, więc życie w stolicy Kolumbii rozwija się w każdej chwili.

Ponieważ Bogota znajduje się w Andach na wysokości 2400 metrów, w mieście panuje przyjemny chłód.

Podróżowaliśmy do Kolumbii przez około miesiąc. Udało nam się zadzwonić w obszarach innych niż turystyczne, na przykład na wybrzeżu Pacyfiku. Mieszkają tu głównie potomkowie Afrykanów. Jest to raczej biedny region, ale jest uważany za najlepsze miejsce do zapoznania się z lokalną kuchnią i autentyczną rozrywką.

Tam jechaliśmy w zupełnie nietypowym transporcie: motocykl z przybitą do niego paletą z ławkami dla pasażerów, który biegnie wzdłuż starej linii kolejowej. Pojazd ten nazywa się la brujita („czarownica”), ponieważ wydaje się, że szybuje nieco nad ziemią.

EKWADOR I PERU. ŚWITUJ MACHU-PICCHU I „BUTAFORA” TITIKAKĘ

Po Kolumbii wjechaliśmy do Ekwadoru. W tym czasie zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że nasze pieniądze się kończą i że możemy sobie pozwolić na odwiedzenie tylko jednego kraju. Dlatego wybrali Peru, a Ekwador prawie jechał, odwiedzając tylko stolicę kraju i park Mittad del Mundo (Centrum Pokoju).

Jest pomnik narysowany linią równikową. Turyści przyjeżdżają, robiąc zdjęcia na półkuli północnej lub południowej. To prawda, że ​​równik biegnie 100 metrów od żółtej linii. Uzbrojeni w nawigatora obeszliśmy trochę obszar i znaleźliśmy prawdziwą, nieoznaczoną linię równikową.

W Peru przedstawiliśmy kilka głównych punktów. Pierwszym było starożytne miasto Cuzco. Wiedząc, jak popularne jest Cuzco wśród turystów, trochę się baliśmy, że stracił smak. Ale na szczęście starożytna stolica Inków zachowała swoje „ja”.

Inkowie budowali swoje budynki z wielkich kamieni, które umieścili blisko siebie. W niektórych domach mur jest nadal zachowany, a miejscowi mieszkańcy żartują, że Hiszpanie postanowili go opuścić, ponieważ nie mogli go dostrzec. Teraz można go zobaczyć u podstawy wielu nowoczesnych budynków.

W Peru oczywiście chcieliśmy odwiedzić Machu Picchu, ale do końca wątpiliśmy, czy to się uda. Faktem jest, że najpopularniejszy sposób na dotarcie tam był dla nas wyjątkowo drogi: zwykle turyści podróżują z Cuzco do najbliższej turystycznej miejscowości Aguas Calientes pociągiem, a następnie autobusem do starożytnego miasta. Bez biletu wstępu kosztuje około 250 USD.

Ale już na miejscu dowiedzieliśmy się, że jest opcja bardziej budżetowa: obejmuje długą podróż serpentynem minibusem, dwugodzinny spacer, nocleg w Aguas Calientes i wycieczkę do Machu Picchu dla nas dwojga. Ta metoda wymagała cierpliwości i wytrzymałości, ale kosztowała nas tylko 25 USD za osobę.

Turyści podróżujący pociągiem do Machu Picchu spędzają tylko 1 dzień w drodze i zwiedzają starożytne miasto, a ci podróżujący minibusem potrzebują 2 lub 3 dni na wizytę. Do Aguas Calientes dotarliśmy wieczorem pierwszego dnia, spędziliśmy noc i ruszyliśmy w drogę o 5 rano, ponieważ najpierw chcieliśmy zobaczyć Machu Picchu.

Kiedy jednak zbliżyliśmy się do wejścia, była już linia 200-300 turystów. Niemniej jednak zobaczenie starożytnego miasta o świcie jest niesamowitym, nieporównywalnym widokiem. Spacerowaliśmy spokojnie po ruinach miasta, po czym wspięliśmy się na jedną z okolicznych gór, aby spojrzeć na Machu Picchu z lotu ptaka.

Ze szczytu zjechaliśmy do Machu Picchu około 11 rano i zobaczyliśmy niesamowitą liczbę ludzi. To był prawdziwy tłum: ludzie byli wszędzie. Odnosiło się wrażenie, że jest to najczęściej odwiedzane miejsce na świecie, gdzie turyści odbywają pielgrzymki - jeśli nie, aby spojrzeć na miasto, to przynajmniej należy w nim odnotować.

Ostatnim punktem na naszej trasie było jezioro Titicaca. Udaliśmy się tam na pływające wyspy Uros, na których żyją Hindusi, ale byliśmy rozczarowani. Okazało się, że dziś wyspy „pływają” za pomocą zawiązanych plastikowych butelek, a lokalni mieszkańcy starają się jak najlepiej wykorzystać każdego turystę, sprzedając niezmiernie zakupione towary na sąsiednim rynku. Z tego powodu Titicaca została zapamiętana tylko jako prosta i bezpretensjonalna atrakcja turystyczna.

Następnie wróciliśmy do Limy i polecieliśmy do domu. Ze względu na to, że nagle zdaliśmy sobie sprawę, że ceny biletów były strasznie wysokie, musieliśmy lecieć do Monachium, a stamtąd autobusem do Mińska.

Podróż wyszła po prostu niesamowicie. Specjalnie założyliśmy blog, w którym rozmawialiśmy o naszych przygodach. Początkowo był przeznaczony dla naszych krewnych, ale potem stał się publiczny. Portal risk.ru nominował nas pod tytułem „Outdoor-project of the year”.

Wróciliśmy do Mińska i ponownie ściśle zaangażowaliśmy się w naprawę. A całe mieszkanie jest teraz wyposażone w gadżety przywiezione z podróży.

Przedruk materiałów CityDog.by jest możliwy tylko za pisemną zgodą wydawcy. Szczegóły tutaj.

Zdjęcie: osobiste archiwum bohaterów.

Historia

W latach 1821–1903 Panama była częścią Kolumbii lub jej poprzedników. W 1903 r. Panama oddzieliła się od Kolumbii i stała się suwerennym państwem. W 1921 r. Kolumbia uznała niepodległość Panamy po tym, jak Stany Zjednoczone wypłaciły Kolumbii 25 milionów dolarów odszkodowania za ingerencję w konflikt kolumbijsko-panamski.

W 2014 r. W Panamie mieszkało około 500 000 Kolumbijczyków; banki panamskie są popularnym miejscem do przechowywania gotówki wśród obywateli Kolumbii.

Tanie loty z Panama do Meksyk (PTY - MX)

Jetradar znajdzie najtańsze bilety lotnicze do Panamy - Meksyku, porównując koszty lotów do Meksyku z 45 agencjami, 5 systemami rezerwacji i 728 liniami lotniczymi. Gdzie dokładnie kupisz bilety do Panamy - Meksyk zależy od Ciebie.

Warto zauważyć, że kierunek Panama - Meksyk jest najbardziej popularny w styczniu, kwietniu i grudniu. W tym okresie średni przelot wynosi 37 825 ₽.

Najpopularniejsze trasy na trasie Panama - Meksyk:

Poza sezonem - w lutym, marcu i sierpniu cena biletów lotniczych spada średnio do 32 316 ₽ .

Loty bezpośrednie z Panamy do Meksyku

Najłatwiejszym sposobem dotarcia do miejsca docelowego jest bezpośredni lot. Bezpośrednie loty z Panamy do Meksyku są obsługiwane przez linie lotnicze:

  • Linie lotnicze Copa do Guadalajara (5 dni w tygodniu, lot CM721), do Cancun (codziennie, lot CM355)

Przenosząc się z Panamy do Meksyku, podróż może być jeszcze bardziej interesująca, ponieważ dokowanie można przeprowadzić w:

  • Miami (lot AA2513 Panama - Cancun liniami American Airlines, lot NK914 Panama - Meksyk przez Aeromexico)
  • Meksyk (lot AM625 Panama - Cancun Aeromexico)
  • San Jose (lot CM144 Panama - Mexico City by Aeromexico)

Jest to świetna okazja do zapoznania się z tymi miastami, ponieważ czas transferu wynosi zwykle co najmniej 6 godzin.

Należy pamiętać, że w zależności od liczby dni pozostałych do wylotu cena biletu na lot Panama - Meksyk może zmienić się więcej niż dwa razy.

Jetradar sugeruje zakup biletów do Panamy - Meksyku z wyprzedzeniem, abyś mógł wybrać warunki lotu i skupić się na swoich preferencjach i możliwościach finansowych.

Ceny lotów z Panamy do Meksyku

Najlepsze ceny biletów Panama - Meksyk znalezionych przez naszych odwiedzających w ciągu ostatnich 48 godzin *:

TrasaW jedną stronęTam iz powrotem
Panama - Cancun12.01.202020.09 - 24.09.2020
Panama - Meksyk08.02.202012.01 - 19.01.2020
Panama - Puerto Vallarta12.01.202022.02 - 25.02.2020
Panama - La Paz09.02.202012.01 - 19.01.2020

* Ceny znalezione przez użytkowników w ciągu ostatnich 48 godzin nie stanowią oferty.

LotSkądWylotW drodzePrzylotDni wyjazdu
Copa Airlines (CM324)Cancun12:152h 46m15:01
Copa Airlines (CM325)Cancun09:452h 44m12:29
Copa Airlines (CM355)Cancun18:522h 50m21:42
Copa Airlines (CM293)Cancun07:522h 49m10:41
Copa Airlines (CM316)Cancun07:292h 49m10:18
Copa Airlines (CM270)Cancun12:312h 46m15:17
Copa Airlines (CM721)Guadalajara18:454h 30m22:15

Lotniska w Panamiez których odbywają się loty do Meksyku:

Najpopularniejsze lotniskaobsługujący Panama - Meksyk:

Pin
+1
Send
Share
Send

Obejrzyj wideo: Wyprawa do Japonii. Przelot A380, Tokyo, Kyoto, Hiroshima, Osaka i wyspa Okinawa (Kwiecień 2020).