BRAZYLIA

Manaus in Santarem: 36 godzinny prom na Amazonce

Pin
+1
Send
Share
Send

Tak więc za „przestępczą” Wenezuelą i Gujaną, która dla mnie ze sceny „nieznanego” przeszła w „otwarte przeze mnie”.

Brazylia leżała w drodze do Kolumbii, a zapoznanie się z nią zajęło mi 10 dni. Po pokonaniu przeszkód na granicy Gujany - Brazylii, 27 stycznia wyjechałem do Boa Vista na 15 realnych, wcześniej zmieniając 1 akcję. - 1,7 prawdziwego. na granicy Bonfim.

Portugalski jest tutaj. Moja trasa była prosta. Przejazd do Manaus, stolicy Amazonii, a stamtąd samolotem do Rio de Janeiro, zobacz, jak przebiegają przygotowania do karnawału. Nie dotarłem do samego karnawału. I już z Rio - samolotem do Kolumbii. Lotnisko w Manaus znajduje się najbliżej Boa Vista i odjeżdżam o 22.00 na 100 reali do stolicy stanu Amazonia.

Dzisiaj był ciężki dzień, już nie mogłem się doczekać relaksu w wygodnym fotelu w wygodnym autobusie. Jedź 12 godzin, w tym czasie możesz się wyspać, spojrzeć w okno i znów zasnąć.

Droga pod nami jest inna. Podkład miesza się z asfaltem. Klimatyzacja działa jak bestia. W zamrażarce woda jest lodem. Biorę z góry 2 butelki i wkładam je do ciepłych kieszeni kurtki, które już nosiłam do spania. Przydał się również kapelusz, rękawiczki i szalik. Pasażerowie owinęli się dywanami domowymi; ja, podobnie jak oni, wpada w słodki sen.

Obudziłem się - było już jasno. W kieszeniach jest ciepła woda, a za oknem brazylijska dżungla. Są bardziej zabawne i żywe niż surowe i nieprzejezdne w Gujanie, które nie dają ani cala człowiekowi. I tutaj dają ludziom całe łąki (nie mam na myśli wylesiania). Wzrost jest przerzedzony, a słońce przenika do środka.

Przybyliśmy do Manaus o 10.30 rano. Pochmurno, słaby deszcz, ale ciepły, a zatem bardzo przyjemny. W końcu odpocznę od słońca w Gujanie i zdejmę kapelusz, który doprowadził mnie do piekła.

W poszukiwaniu hotelu dotarłem do centrum miasta. Wędrując po ulicach bez powodu, osiadam w niedrogim hotelu, ale ze zniżką za 40 realnych. Na przyjęciu uroczy młody człowiek odpowiedział na moje pytania. Chciałem zobaczyć miasto, dawną stolicę gumowej krainy.

Rzeczy w pokoju, godzina higieny osobistej, a teraz idę ulicami Manaus. Moim minimalnym programem jest znalezienie biura podróży, które zdecyduje się na wycieczki, kupić bilety lotnicze do Rio, a stamtąd do Kolumbii Leticia. Ale jednocześnie, jeśli to możliwe, znajdź tańszy hotel.

Centrum Manaus jest schludne i przestronne. Cóż, jak! Tak, niech Bóg im błogosławi, w interesach odłożę bilety, wycieczki, a ponadto hotel na jutro. Pozwalam sobie dzisiaj o niczym nie myśleć.

Strefa otwarcia Brazylii,

Kościół San Sebastian,

przykładowe ulice i domy w stylu kolonialnym,

jakość otynkowana i przyjemnie pomalowana.

Moje oczy tęsknią za pięknym i nie chcę widzieć tajników tego miasta i mieszkańców mieszkających teraz na jego dnie. Te niezbyt głębokie myśli zostały przerwane przez miejscową babcię z wnukiem, ostrzegając, że aparat musi być zawieszony na ręce podczas strzelania, w przeciwnym razie zostanie skradziony! Odpowiedziała, że ​​nie mam nic przeciwko! Właśnie ukradłem go na pobliskiej ulicy!

A oto opera otwarta w 1850 roku. Stop! Właśnie z tym teatrem łączy się niesamowita historia miłosna! Pamiętałem ją, jeśli nie na zawsze, to przez długi czas.

Kwiecień 1947. Giuseppe Lazzo, słynny bas New York Metropolitan Opera, popijał sok na hotelowym tarasie w Rio. Trasa po Brazylii zakończyła się, kolejne cztery dni i cztery koncerty. Triumph jest tuż za rogiem. Gwiazda opery i ulubiona kobieta. Zapowiadane opłaty będą fantastyczne.

Rozległo się pukanie do drzwi, przerywając przyjemne sny. Mały mężczyzna w kapeluszu przedstawił się jako impresario Manaus Opera House. Wyglądał na nieśmiałego, ale był bardzo wytrwały. Nie przyjemny gwizdający głos strzegł i przecinał ucho.

Oferta nie była prawdopodobna. Sześć koncertów w Manaus Opera House za 20 000 $! Dwa razy więcej niż podczas całej trasy po Brazylii. Myśli były zdezorientowane. Manaus. Miasto nad Amazonką, opuszczona, notoryczna ofiara gumowego kryzysu. Jak prowincjonalna opera może zaoferować dwa razy więcej niż wszystkie bogate miasta Brazylii łącznie?

Potwierdzając te słowa, mały człowiek wyciągnął pakiet zielonych banknotów za połowę opłaty i wręczył piosenkarzowi. Nie mógł odmówić. Był jeden warunek - nie zadawać pytań, bez względu na to, co się stanie!

Dziwna historia. Żaden z przyjaciół nie znał Manaus impresario. Ale 20 000 dolarów!

Po 4 dniach piosenkarka była na lotnisku w wyznaczonym czasie. Dwumiejscowy prywatny odrzutowiec skierował się do Manaus. Pilot okazał się głupi. Próba negocjacji nie powiodła się.

W Manaus czekała taksówka. Nędzny hotel. Niepokój przerodził się w strach. Nikt nie wie, że jest tutaj w tym smutnym mieście. Opera bardziej przypomina ruiny. Nie ma plakatów o jego koncertach. Co to znaczy Wrzący wrzał.

Po powrocie w holu hotelu czekał impresario, który zabrał piosenkarza do swojego pokoju, nie dopuszczając do wybuchu publicznego skandalu. I tutaj wymarłym głosem oznajmił, że skłamał. Spektakl odbędzie się nie w operze i, ogólnie rzecz biorąc, nie będzie 6 koncertów, ale tylko ... jeden.

Wybuch oburzenia Lazzo, jeden koncert za 20 000 $! Czego ode mnie chcesz?

Nic Zaśpiewasz i przekazujesz listę arii z repertuaru piosenkarza. Lazzo był odrętwiały. Czy on marzy o tym wszystkim? Głos Impresario powrócił do rzeczywistości. Druga część opłaty 10 000 dolarów. położyć się na stole. Jutro o 8 wieczorem nadjedzie samochód.

Noc minęła bez snu. Co można za tym ukryć. Żaden Caruso nie otrzymał tak wiele! Strach go sparaliżował. Jak wydostać się z tego Manaus?

Samochód przyjechał o 8 wieczorem następnego dnia. Sam impresario jeździ amerykańską limuzyną. Lazzo posłusznie usiadł obok niego. Nie miał prawie żadnych wątpliwości, że to porwanie. Samochód opuścił miasto i popędził w terenie przez dżunglę. Lazzo poważnie żałował tego, co się stało. Godzinę później samochód zatrzymał się w drewnianej, wysokiej chacie i impresario uśmiechnął się po raz pierwszy. Nadzieja Lazza rozbłysła.

W budynku nie było oświetlenia. Labirynt korytarzy i schodów. A oto kulisy! Kurtyna! Prawdziwa scena w świetle reflektorów, fortepian. Białowłosy akompaniator przedstawił się sucho, wychodząc zza malowniczej ciemności. 10 minut na przygotowanie.

Nie było jasnych myśli. Lazzo czuł się po drugiej stronie ludzkiej logiki. Dla kogo zaśpiewa? Kto zapłacił 20 000 $?

Podnieśli zasłonę, sala była pełna ciemności, Lazzo był odrętwiały. Bez aplauzów! Czy koncert przed pustą salą?

Ledwo uchwyciłem skrzyp siedzeń, szelest sukienek i żałosny kaszel. Dlaczego widzowie nie pozwalają sobie zobaczyć? Przez cały koncert nie było ani jednego popu, ale cisza była pełna szacunku. Nawiązano kontakt z widmową widownią i chciałem się przewyższyć. Lepiej, żeby nigdy nie śpiewał!

Po półtorej godzinie kurtyna została opuszczona. Mały impresario był nieskończenie wdzięczny i poruszony. Przez długi czas ściskałem dłoń.

Po wielu latach ujawniono niesamowitą prawdę. Lazzo opowiedział tę historię lekarzowi z Manaus, który powiedział mi, że jest wieś 20 km od Manaus. Nikt nie odważy się tam wejść. Trędowata Wioska! Śpiewał dla nich! A impresario był tylko milionerem, gumowym potentatem, a jeden ze słuchaczy był mu nieskończenie drogi.

Tak Obecnie opera, to nie ruiny 1947 roku. Luksusowy odrestaurowany budynek zwieńczony malowaną kopułą. Dzieci bawią się na placu, emeryci czytają gazety siedząc na ławkach. I nie wszystko jest tak ponure, jak się wydawało Lazzo.

W drodze do hotelu zjadłem w ciekawym miejscu, gdzie kolacje sprzedawane są na wagę. Wszystkie najsmaczniejsze kładziesz na talerzu i ważysz, kasy biletowe wystawiają czek wraz z kosztami, a po zjedzeniu płacisz przy wyjściu. Jeden kg jedzenie kosztuje 21 reali, nawet jeśli nie jest smaczne, a moje danie kosztuje mnie 6 reali.

Następnego dnia poszukiwanie taniego hotelu zakończyło się powodzeniem. Hotel „Doral” dla 25 nieruchomości przy ulicy Joaguim Nabucu. Mówią, że w tej okolicy są tylko złodzieje! I lubię żyć tam, gdzie złodzieje!

Ale w biurze podróży wszystkie moje plany upadły z dnia na dzień. Kolejne 3 miesiące. wstecz cena biletów lotniczych do Rio, a stamtąd do Leticia była dla mnie do zaakceptowania. Nie zamówiłem z wyprzedzeniem, nie jestem pewien daty wyjazdu. Oczywiście spodziewałem się nieznacznego wzrostu tuż przed lotem, ale fakt, że cena wzrośnie 3-krotnie, był śmiertelną niespodzianką. Uświadomiłem sobie, że to by mnie zrujnowało.

Transportem lądowym lub wodnym w Rio, a następnie do Leticia - to nie jest prawdziwe. Brazylia jest świetna. Limit czasowy Myśli szalały. Co robić Teraz nie wiem, jak wydostać się z tego Manaus!

Pracownik nieśmiało pomyślał o siedmiodniowym żeglowaniu na statku wzdłuż Amazonki, Rio Negro i ich dopływów do brazylijskiego miasteczka Tabating, a następnie przejścia na bok Kolumbii w mieście Leticia. Statek wypływa raz w tygodniu, a wypłynie jutro, należy natychmiast podjąć decyzję.

Ten pomysł nie wzbudził we mnie wielkiego entuzjazmu, ale pasował mi na czas i na trasie, ponieważ w biurze podróży odbyły się tylko dwie wycieczki - zwiedzanie miasta i żegluga do granicy Amazonki i Rio Negro.

Prawie widziałem miasto

pozostaje do obejrzenia, ale ujście dwóch potężnych rzek widzę z mojej łodzi. I decyduję się na tę opcję. Dzwonimy do portu, bilet kosztuje 340 reali, jestem zadowolony.

Port Manaus stoi, niezachwianie wysoki, na Rio Negra,

otoczony ze wszystkich stron niekończącym się targiem z nieszczęsnymi sklepami. Torba musi być ciasno i nie rozluźniona. Wymieniam pieniądze w porcie u pracownika serwisu informacyjnego po akceptowalnej stawce, w innych miejscach jest to tańsze. Kupuję bilet na 340 realnych na jutro, tj. 29 stycznia.

Będąc całkowicie nieprzygotowanym na to odejście, potrzebuję jasnych informacji, a pracownik działu informacji znów pomaga. Wchodząc do mnie, zaproponował kawę i szczegółowo opisał moje zadania. Na pożegnanie powiedział: „Bój się złodziei na statku”. I oczywiście odpowiedziałem, że sam kradnę i niech złodzieje się mnie boją! Teraz jestem „odważny” i wtedy zobaczymy.

Najpierw - NA - Najpierw musisz kupić hamak. W nim będę spał 7 dni, zawieszony na pokładzie. Do tego hamaka potrzebujesz lin, z którymi będzie do czegoś przywiązany. Moje myślenie inżynierskie jest prawdopodobnie słabo rozwinięte i absolutnie nie wyobrażam sobie, jak musiałbym to zrobić. Ale fakt, że potrzebowałem ręcznika, wynikał z wrażliwej intuicji. Wszystko to kosztowało mnie 18 reali.

Warto też pomyśleć o jedzeniu, które trzeba ciągnąć ze sobą na łódź. Cóż, trzeba było jakoś zboczyć, aby produkt był jadalny przez cały tydzień! Żywo namalowałem obraz uniwersalnego karmienia. Każdy pasażer, nieśmiało rozglądając się, zjada grubas w swoim hamaku!

Od tej myśli stało się fajnie i na początek kupiłem 1 kg. wędzony boczek i 10 rolek. W mojej głowie nie było już żadnych pomysłów, może może kolejne pół kilograma czosnku? Po przybyciu do pokoju ostrożnie pokroiła bekon plasterkami kanapki i starannie zapakowała wszystko do specjalnie zakupionej torby z symbolami Manaus.

Wylot jutro o godzinie 14.00. Jak przetrwać 7 dni bez ruchu? Nie zgub się od nudy. Statek dopłynie do zlewiska Rio Negru i Amazonki, ale jeśli jest tam wysoka woda, skraca ścieżkę przez niewielką cieśninę między wyspami. Wygląda na to, że Manaus ma porę deszczową, co oznacza, że ​​na rzekach nie będzie ciepła. Świetnie!

Przez resztę dnia wędrował po mieście, targ sztuki ludowej jest pełen wszelkiego rodzaju masek z piór

i te same przepaski na biodra.

Tropikalne motyle w ramkach pod szkłem, dekoracje wykonane z muszli i koralowców, pokryte skórą bębny, wiklinowe kosze i wazony, panele z rzecznymi krajobrazami. Kupiono pamiątkę dla domu.

Brazylia to drogi kraj, jakiś paradoks! Kraje nie są bogate, ale Drogi.

Następnego ranka kawa i kanapka z serem w sąsiedniej „Panaderii”, czyli piekarni. Potem nie drogi Internet i żegnam się z personelem hotelu.

Jestem w pełni wyposażony w porcie: hamak, liny, bułki i boczek, świeżo kupiony ręcznik, papierowe serwetki, woda, czekolada, najnowsze baterie do aparatu, 4 puszki różnych smacznych konserw, ogórki, jabłka i dobry humor. W normalnym życiu nie zjadłbym tyle w ciągu 7 dni, ale niech tak będzie. Ledwo wyciągnąłem rękę. Mój znajomy informator dzisiaj nie działa, szkoda, że ​​nie zobaczy, jak zrobiłem wszystko dobrze.

Jest czas na wejście na pokład, ostrzegłem pracowników, że będę o tym informowany na czas. Usiadłem przy wielkim oknie z widokiem na statki motorowe.

Który jest mój? Prawdopodobnie najmniejszy i gorszy, ponieważ hamaki na nim zamiast kabin.

Zaproszono do lądowania. Idę wzdłuż mostów - tuneli za tłumem, a oto mój ... motorowy statek! Nie może być! Przystojny, trzypiętrowy i śnieżnobiały!

Nie, to nie pomyłka, chodź tutaj! Wszedł na pokład. Co to jest Kwitnie hamak!

Hałaśliwy obóz cygański, nie przebijaj się!

Gdzie jest moje miejsce Dokąd idę Pytanie do nikogo nie pozostało bez odpowiedzi. Łał! Ktoś szybko zamknął zieloną bransoletkę na moim nadgarstku. Co to jest Zezwolenie na bezpłatne posiłki? Jak to jest Mam swój, właśnie kupiłem!

Ludzie pędzili tam iz powrotem, pchając i pchając ze wszystkich stron. Bracia, pomóżcie! Co robić Mam też hamak i liny ...

Nikt nie dbał o mnie. Pełen hałaśliwych dzieci pod stopami. Cały bagaż pasażerów stoi bezpośrednio na pokładzie pod hamakami i ustawia się jedna na drugiej. Jak sie tu mam

Ale nie ma odwrotu.

Wyzdrowiejąc od pierwszego szoku, zdecydowałem, że zrobię hamak między dwoma najbliższymi. Jestem pewien, że nie pomyśleliby, że jestem zagubiony, zaczęli zrzucać liny na poprzeczkę, a ci dwaj, on i ona, których już uważałem za moich potencjalnych sąsiadów, po prostu nie pozwolili mi odepchnąć!

Ach tak! Potem będę mieszkać na podłodze. Rozłożyłem hamak, wojenny kamuflaż, na pokładzie, usiadłem na nim i odłożyłem rzeczy. Zniewaga była okropna, nawet bezdomny Gujan nie obraził mnie! Sąsiadował nad mną, od czasu do czasu uderzając we mnie. Kopnąłem go dwa razy w hamaku i rozgoryczony wyskoczył stamtąd, wyciągnął spod mnie śmieci, nie zwracając uwagi na przerażający kolor, i zbiegł po schodach na górny pokład.

Ja, starając się nie stracić go z oczu, ścigałem. Ludzie przeszkadzali. Byłem pewien, że wyrzuci mój hamak za burtę, ale kiedy zobaczyłem, że związał go i przetestował pod kątem siły, westchnąłem z ulgą. Zły „sąsiad” znalazł dla mnie nie tylko dobre miejsce, ale najlepsze!

Rozglądając się, od razu doceniłem zalety mojego miejsca wdrożenia. Telewizor jest dokładnie naprzeciwko mnie, a za kawiarnią, w której piwo już pieniło się przy stołach i odbywały się głośne rozmowy.

Ale najważniejsze jest to, że rzeka była jak najbliżej mnie, wiedziałem, że będę siedział na tych poręczach przez 7 dni, ciesząc się jej biegiem.

Ludzie są pełni i wszyscy są podejrzliwi. Tak, tutaj wyrzucą je za burtę, nikt tego nie zauważy. Przywiązałem kapelusz do sufitu i tam zacumowałem torbę z zakupami. A resztę odłożę na noc w hamaku.

Pierwszy dźwięk nucił, wszyscy żałobnicy w fali pospieszyli do wyjścia. Jeszcze trzy sygnały i nasz prawie „Titanic”, powoli wypływający z portu Manaus.

Ludzie ustawili się wzdłuż balustrady, żegnając miasto.

Ku mojemu zaskoczeniu na górnym pokładzie znajduję kabiny. Najwyraźniej bilety do nich są kupowane z wyprzedzeniem, więc mnie nie oferowali. Bilet do kabiny za 2 - 1000 realnych, a za jeden - 1200 p. Są używane przez zwykłą brazylijską rodzinę, głównie z małymi dziećmi, ale była też starsza para z Belfastu, która witała mnie każdego ranka ze swojej „zagrody”, a następnie przeszła na naszą stronę.

Pod sufitem starannie ułożone kamizelki ratunkowe. Natychmiast szukam siebie. Dzieci w każdym wieku, często dwoje w hamaku. Brzęczy muzyka, rufowi ludzie chodzą.

Statek jest dość dobrze wyposażony.Prysznice z żółtą wodą amazońską, ale bez piasku i piranii, z których jest 24 gatunków filców dachowych, 44 filce dachowe, każdy Brazylijczyk ma swoje zdanie na ten temat, automaty z zimną wodą pitną i jednorazowymi filiżankami, tylko krany do mycia czegoś, jadalnia , punkt pierwszej pomocy, salon kosmetyczny (fryzjer), sklep z kosmetykami i pamiątkami, kontuar barowy, parkiet taneczny. Możesz żyć!

Wydaje się, że nie ma tu nic do zobaczenia. Rio Negro jest szerokie. Są chmury, przyjemny chłód. I nagle nadszedł kwadratowy wiatr! Powala, łzy hamaków, ledwo udało się opuścić markizy boczne i lał tropikalny deszcz. Stałem pod daszkiem na pokładzie, czekając na granicę połączenia. Zjawisko to zaobserwowałem już w peruwiańskiej Amazonii. Ale tutaj zbiegają się 2 wielkie rzeki. Tak Widzę przed sobą żółtą rzekę, oto Amazonka. Musimy do niego wejść, aby kontynuować ścieżkę już wzdłuż niego. Ostra granica ciemnych i żółtych wód. Przez pewien czas rzeki te płyną w pobliżu, nie mieszając się, ale wtedy Amazonka połknie Rio Negra.

Działo się coś niesamowitego. Deszcz huczał przez 2 godziny. Woda zagotowała się, ale nie wymieszała. Dziwnie było to zobaczyć, przy słonecznej pogodzie wszystko wyglądałoby bardziej realnie, a teraz w tym spektaklu było coś złowieszczego. A potem deszcz nagle ucichł.

Płynnie płynąca błotnista rzeka.

Cieśniny, dopływy, wyspy. Ludzie się bawią. A wzdłuż wybrzeża niekończąca się dżungla i rzadcy samotni rybacy w łodziach z ciekawością obserwują odpływający statek.

Wyrzucone brzegi klifów wpadają do wody, więc koryta rzek ciągle się zmieniają, powodując ławice piasku z jednej strony, a potem z drugiej.

Rzeka niesie szczątki leśne

pnie drzew, gałązki, glony, które przylegają do siebie i przeplatają się, tworzą pływającą wyspę.

Im wolniejszy kurs, tym większe wyspy. Kwitną niebieskimi kwiatami i żyją na nich smukłe białe czaple. Ogólnie rzecz biorąc, ptaki lubią tę metodę ruchu, stoją bez ruchu, z zamkniętymi oczami. Bliskość statku nie powstrzymuje ich przed snem i zabawą.

Są też pływające wyspy. „Stoi” na wyspie rzecznej. Rzeka płynie, myje ją i myje przechodzący brzeg, to koniec wyspy, na której istnieje życie. Rosną drzewa, krzewy, ptaki latają, mrówki budują mrowiska, różne robale pająki.

Stopniowo wszystkie elementy wyspy znajdują się w wodzie i poruszają się wzdłuż jej brzegów. A na początku wyspy wyrzucono już długą mierzeję z piasku, na którą wszystko przylega lub zostaje na nią wrzucona. Oczywiście coś przemyka obok, nie zatrzymując się, ale te same śmieci pochodzą z innych wysp.

W ten sposób na wyspie zaczyna rosnąć roślinność, nie wiedząc o jej śmierci w niedalekiej przyszłości, a mrówki i ptaki żyją tak, jak żyły, budując gniazda i mrowiska w nowym miejscu. Chociaż widziałem, jak mrowisko zginęło na korzeniach prawie zalanego drzewa. Odpadł z warstwą ziemi i drzewem.

Wyspa porusza się w dół rzeki. Z boku kosy pędy są niskie, a na końcu, bliżej stromego brzegu, drzewa są dość wysokie, około 5-6 m. Najbardziej skrajne, przechylające się nad wodą i odsłaniające korzenie, już umierają. Najwyraźniej ten okres od narodzin do śmierci drzewa trwa kilka lat, co oznacza, że ​​odległość, jaką wyspy poruszają się w tym okresie, jest równa jego długości.

Ławice rozciągają się na kilometry, z długą i cienką wstążką,

czasami taśma pęka, tworząc wycieki, ale potem przywraca. Statek motorowy daleko omija te niebezpieczne miejsca, przywiązując się do stromych brzegów, na co pozwala rozległość Amazonki. Płytki pod wodą są znacznie szersze niż ich część powierzchniowa. Chciałbym rozważyć je bliżej, ale odległość nie pozwala. Ogólnie głębokość w tych miejscach wynosi 60 - 70 m.

Największa wyspa rzeczna na świecie znajduje się w delcie, nazywa się Marajo, Szwajcaria może być na niej doskonale zlokalizowana.

A wieczorem kolacja. Długa kolejka do jadalni. W rzeczywistości są dwie linie. W jednym są ci, którzy zabrali miskę z domu, są szybko wypuszczani na pierwszy pokład ładunkowy. Potrawy dla każdego są różne, od małych po garnki, których zjada cała rodzina siedząca pod hamakiem. A drugi etap jest tam, gdzie stoję. Każdy z nas ma na rękach wielokolorowe bransoletki. W zależności od miasta, w którym wychodzisz, nie są one nasiąknięte i nie można ich usunąć. Zgodnie z zasadą „All inclusive”.

Linia poszła szybko, a obiad był pyszny i obfity. Długi drewniany stół z ławami po obu stronach, czystość i uśmiechnięci kucharze. Wieczorem dyskoteka na rufie, cudowna muzyka latynoamerykańska i wydawało mi się, że utknąłem w tych wspaniałych krajobrazach za burtą.

Strome wybrzeże przepływa obok i przez wiele kilometrów nie ma śladów zamieszkiwania, tylko nieprzejezdne zarośla, nad którymi, podobnie jak dekoracje, palmy machają koronami. Niziny amazońskie to mokradła i dżungle, tutaj tylko rzeki służą jako drogi. O tej porze roku rzeki wciąż nie są pływowe, a zatem brzegi są rozpoznawalne, a podczas powodzi wszystkie rzeki łączą się i zamieniają w niekończące się morze z drzewami wystającymi z wody.

Niedaleko mnie, w tym samym hamaku, moja babcia i wnuk już śpią, a nad nimi przywiązany jest ktoś inny, ale jak dotąd jest pusty. Czas położyć się spać. Torba dokumentów w hamaku, wszystko jest okropnie niewygodne, a jednak można w nim spać 6 nocy. Zasnęła bliżej poranka, więc wszystko widziała i słyszała. Do tego hamaka nad babcią podszedł mężczyzna ledwo stojący na nogach. Chodził przez chwilę i dotykał go ze wszystkich stron, nie wiedząc, jak się tam dostać, a potem wspiął się na ... sufit i stamtąd z powodzeniem wskoczył do hamaka. Potem wyszedł i wrócił. Moje serce zamarło i zobaczyłem, jak moja babcia go szpieguje, ale nie pokazała swojego umysłu. Najwyraźniej nie spała, bała się złodziei.

A po drugiej stronie, po pół nocy, pasażer głośno policzył do szóstej i zawołał żonę z dolnego pokładu, a jeśli nie doszła do liczby 6, wtedy wstał, popychając śpiące i sam do niej podszedł.

Rano cała Selva została usłyszana przez płacz koguta! Ktoś woził koguta w bagażniku i pomimo strasznych niedogodności w ciasnej klatce budził każdego ranka cały statek i okoliczne brzegi, zaskakując miejscowych ptaków i zwierząt.

Ogólnie rzecz biorąc, nie możesz spać, wstać, porannej toalety, a potem jest już obfite śniadanie. Kawa z mlekiem nie jest ograniczona, dwie duże kanapki z masłem i serem. Cóż, to za dużo!

Rzadkie domy z pali, indyjska molloka, która znajduje się w każdej osadzie i jest przestronną stodołą - stodołą, ale bardzo solidną. Z oczyszczonymi ścianami i szerokim wejściem. Tutaj odbywają się spotkania lokalnych Aborygenów, ceremonie i święta rytualne, miejsce głęboko szanowane. Obok nich znajdują się szkoły w tym samym domu i lokalne kościoły z krzyżem na fasadzie. Wszystko jest proste i nieskomplikowane.

Nie ma łagodnych brzegów i po prostu nie ma pozorów plaży i nie są one tutaj potrzebne, woda z piaskiem wypada jak w błocie.

Maleńkie molo w pobliżu wybrzeża, z którego odpływają motorówki i zręcznie cumują w drodze na nasz statek.

Zwalniamy tylko, nie zatrzymując się. Coś szybko wrzuca się do worków na pokładzie ładunkowym, aw zamian biorą ogromne plastikowe torby na śmieci. W ten sam sposób wszyscy 7 dni pasażerowie zostali przywiezieni i zabrani do nas, aw ruchu zostali zabrani na pokład lub zabrani. Nawet małe dzieci były uczestnikami takich scen, a w ich oczach nie było kropli strachu, ponieważ znali tylko tę ścieżkę i nie widzieli żadnej innej.

Skąd przywieziono pasażerów i jak ustalili czas przejścia statku pozostaje tajemnicą. A tam, gdzie je zabrano, nie jest też bardzo jasne, tam, na brzegu, nie było śladów mieszkania.

Na lunch był mały bufet. Karmią ich tak, jakby zabierali ich do rzeźni (przepraszam za czarny humor). Ale nie oferowali ryb, tylko mięso i kurczaka. Tak, i oczywiście nie jest to 5 gwiazdek. dla turystów! Wzmocnione jedzenie, leżenie w hamaku i siedzenie przy poręczy na pokładzie - to przerażające!

Każdego dnia po obiedzie, opady deszczu

czarne chmury spadają na rzekę. A po deszczu świeci słońce i jasne tęcze na 2-3 piętrach wiszą nad sobą i nad nami. Jest niesamowicie piękny, a następnie pasażerowie wylewają się na pokład, aby cieszyć się tym fajerwerkiem Amazon.

Wszyscy się poznali. W ciągu dnia kobiety oglądają programy telewizyjne w telewizji, wieczorami mężczyźni je zastępują, dzięki czemu piłka nożna jest meczem narodowym i codziennie ją pokazuje. Brazylia - Argentyna prawie zawsze gra, chociaż mnie to nie obchodzi! A człowiek, który nocą był „akrobatą”, nigdy dziś nie wstał, a ten, który liczył do sześciu, cały czas się ukrywał.

Nasz statek motorowy przepływa z jednej rzeki do drugiej, która bez końca rozgałęzia się w nowe rzeki, czasami prawie nie ma prądów i pływające wyspy zamarzają bez ruchu. Pełny spokój! I tylko fale pozostałe po nas kołyszą je miarowo. W końcu nachylenie nizin amazońskich jest zbyt małe, aby nawet tysiąc kilometrów od oceanu rzeka trzęsła się z falami „wady”, która wpada do ujścia z wysoką falą wybuchową.

I tu czasami można zobaczyć dzieci kąpiące się w lekkim dopływie, z reguły tutaj 2-3 małe domy Indian stoją wygodnie na małych wzgórzach, ponieważ czysta, świeża, pitna woda jest tylko znaleziskiem wśród nieskończenie żółtych wód Amazonki.

Następnego dnia rano zaczęło się spotkanie z czarnymi bawołami. Osiem ogromnych zwierząt ze stromymi rogami pasło się spokojnie, a następnie jednocześnie podniosło głowy w naszym kierunku. Spieszyło mi się zaskoczenie i zachwyt, a zdjęcie nie nadawało się do oglądania. Statek płynie bardzo szybko i właśnie miałem czas, żeby go pomachać.

Przez cały dzień ludzie na łodzi się zmieniają, ale nigdy nie przestaliśmy. Tutaj oprócz mnie jest kolejny turysta z Francji. Susan 3 miesiące mieszkał z przyjacielem w Gujanie Francuskiej, a teraz jedzie do Peru. Wymieniliśmy wrażenia i spędziliśmy razem cały dzień.

Noc jest dla mnie po prostu bolesna, nie mogę w ogóle korzystać z hamaka, zwinięte ciało rano się nie ugina i boli. Moja babcia jest sąsiadką, która wraz z wnukiem ściśle zaangażowała się w mój trening i, jak się wydaje, lekcje nie poszły na marne. Konieczne jest położenie się nie na środku hamaka, ale ukośnie, aby ciało było w przybliżeniu na tym samym poziomie.

Rano wstałem z niestrudzonym, pieprznym kutasem. O tej porze roku nie ma świtu na Amazonce, tylko czarne chmury nad rzeką i statek omija strefy sztormowe, manewrując między brzegami.

Wyjąłem japońską krzyżówkę, która na nudę leżała w niewykorzystanym miejscu mojej torby i przez długi czas przybrała kolor, gdzieś nasiąknięty. Czy to naprawdę nudne? Od czasu do czasu papugi krzyczały na mnie, latając parami nad brzegiem, wzdłuż którego rozciągała się lina z białymi pływakami do połowów. Podobno wkrótce będzie wioska, ale okazało się, że Jutai.

Był to pierwszy przystanek czwartego dnia podróży. Nie jesteśmy tu sami, tylko kilka statków motorowych zacumowano grubymi linami do drzew wysoko nad brzegiem, jak samo molo.

Rozpoczęto rozładunek niezbędnych towarów i produktów.

Wrażenia

  • Rejs po Amazonce
  • Oglądaj las deszczowy otaczający cię przez 36 godzin
  • Skorzystaj z najpopularniejszych środków transportu w Amazon

Skorzystaj ze środka transportu używanego przez większość mieszkańców i wskocz na łódź schodzącą z Amazonii. Po odebraniu pokoju z domu w Manaus udasz się do doku i udasz się w 36-godzinną podróż do Santarem. Wybierz jedną z opcji pozostania w hamaku lub przejdź do prywatnej kabiny dla 2 osób z klimatyzacją i łazienką.

Spójrz na potężną Amazonkę pływającą wzdłuż rzeki podczas podróży. Szukaj unikalnej flory i fauny. Po przybyciu do Santarem zatrzymaj się w mieście lub wybierz transport do Alter do Shan.

Pin
+1
Send
Share
Send

Obejrzyj wideo: Viajem pelo Rio Amazonas - de Manaus a Santarém de barco (Marzec 2020).