MEKSYK

Love, Death and Mexico: A Guacamole Soaked Story

Pin
+1
Send
Share
Send

Jak zachowywać się w Meksyku, aby nie przyciągać zbyt wiele uwagi?

Chociaż Meksyk jest spokojniejszym krajem niż Honduras, Kolumbia czy Wenezuela, poziom kradzieży na 1 osobę jest 6 razy wyższy niż w Rosji. Kradzieżom w Meksyku towarzyszy przemoc z użyciem noża lub broni. Z tych powodów nie musisz chodzić nocą ulicami i oddalać się od głównych ulic (zwłaszcza dziewcząt). Nie należy nosić przy sobie dużych ilości pieniędzy, kosztowności i lepiej mieć przy sobie kopię paszportu. Uważaj na swoje rzeczy, nie poruszaj się samotnie po mieście i nie wchodź w rozmowy z podejrzanymi ludźmi. W żadnym wypadku nie odwiedzaj północnych stanów Meksyku sąsiadujących ze Stanami Zjednoczonymi (istnieje bardzo duża zamieszka). Jeśli w Meksyku zostaniesz poproszony i zażądasz pieniędzy, lepiej je rozdać, a nie angażowanie się w rozmowy nie doprowadzi do niczego dobrego. Spróbuj wydawać pieniądze w różnych kieszeniach i nie pokazuj, ile pieniędzy nigdzie masz. W Meksyku odnotowano przypadki zabójstw turystów w wyniku rozboju. Kobiety w Meksyku nie mogą poruszać się samodzielnie tylko jako część grupy, zachowują się skromnie i nie wchodzą w konflikty.

Mały plecak można odciąć z tyłu, więc w miejscach publicznych trzymaj plecak w dłoniach. Nie noś przy sobie karty bankowej ani dwóch, jedna z niewielką ilością pieniędzy, a jeśli chcesz cię obrabować, wezmą kartę bankową i będziesz zmuszony podać kod PIN. Dziewczyny, które jadą do Meksyku, powinny zostawić wszystkie dekoracje w domu. Nie używaj dobrego aparatu, kamery i laptopa na ulicy (nie dotyczy to miejsc w regionie turystycznym). Jeśli odpoczywasz w kawiarni na świeżym powietrzu, nie kładź rzeczy na pustym krześle; można je łatwo schować i schować. Nie wsiadaj do samochodów, wielu kierowców zamienia się w rabunki. Wielu turystów boryka się z problemem blokowania kart podczas wypłacania pieniędzy w Meksyku, więc ostrzegaj bank o swojej podróży. W turystycznych regionach Meksyku sytuacja jest spokojna i nie zaleca się opuszczania tego obszaru bez specjalnej potrzeby. Bądź czujny i uważny, a wszystko będzie w porządku.

Te „notatki” nie są do końca prawdziwe. Kieruj się zdrowym rozsądkiem, jak w każdym innym kraju, a wszystko będzie w porządku. To, jak prawie lokalnie, z całą odpowiedzialnością, oświadczam

Wodę należy pić tylko mineralną, w każdym razie z sieci wodociągowej, to na pewno nie przyciągniesz zbyt wiele uwagi. Nie pływaj bez kostiumu kąpielowego na plaży. Na każdej plaży w Meksyku są znaki w postaci flag, które „mówią”, czy można tu pływać: czerwona flaga ostrzega, że ​​pływanie i pływanie jest zabronione, żółta - musisz ostrożnie zachowywać się w wodzie, a zielona - bezpiecznie pływać.

Nie chodź nocą po mieście, ponieważ przestępczość nie jest wysoka, nie chodź do slumsów, powinieneś wezwać taksówkę tylko telefonicznie lub zabrać ją na specjalne parkingi, zdecydowanie nie powinieneś złapać jej na ulicy. Niektóre obszary są kontrolowane przez uzbrojone grupy rebeliantów, więc takie wycieczki do tych miejsc muszą odbywać się zgodnie z zaleceniami lokalnych władz.

Nie oddawaj się narkotykom, chociaż jest to dozwolone tutaj, przechowywanie i używanie niewielkich ilości haszyszu i konopi nie jest zabronione. Przepis ten został przyjęty w 2006 r., Ale nie był szczególnie reklamowany. W miejscach publicznych palenie jest zabronione, a grzywna może wynosić 20 USD. W całym kraju niektóre konopie można kupić do palenia. Cena i jakość zależą od lokalizacji, w miejscach turystycznych kup dziesięć gramów za trzydzieści dolarów w mniej rozwiniętej cenie, za tę kwotę otrzymasz podwójną porcję. Dlaczego od razu cię ostrzegałem, że nie powinieneś nadużywać go, ponieważ kupowanie od piętnastu gramów może mieć poważne konsekwencje. Posiadanie i sprzedaż poważnych narkotyków grozi grzywną i do dwudziestu pięciu lat więzienia.

Nie okazujcie swojego bogactwa, bogate kobiety nie są tutaj wysoko cenione, a ich pojawienie się na ulicy może nawet zakończyć się publicznym ogoleniem, oczywiście, że nie słyszałem o turystach.

Meksykańska policja jest bardzo skorumpowana, chociaż sprzyja to odwiedzającym, ale nie ma odwagi do zysku.

Podczas sjesty wszyscy odpoczywają i nie powinieneś (nie wskazane) być teraz na ulicy, ponieważ miasta wydają się zamarzać, placówki zamknięte od pierwszej do czwartej, sprzedawcy zwykle jedzą lunch lub po prostu odpoczywają.

Zachowuj się naturalnie, ale nie bądź prostakiem, ponieważ Meksykanie mogą sprzedawać towary o nieodpowiedniej jakości przy sprzedaży towarów. Uważaj na zakupy z piór ptaków quetzal, skórki jaguara i żółwi morskich. Wszystko to zabrania się wywozu z Meksyku, a także zakaz wywozu żywych żółwi i towarów wytwarzanych z ich skorup. Naruszać - uzyskać grzywnę, konfiskatę mienia, a nawet kara więzienia jest możliwa.

Nie ma żadnych przepisów dotyczących ochrony praw konsumentów, jeśli sprzedawca odszuka wadliwy produkt, nie będzie można go wymienić, a co dopiero zwrócić. Inne niebezpieczeństwa leżą w gotowości. Niskie ceny marek - nie wierz ani nie spiesz się z zakupem takiego produktu. Po pierwsze, może to być normalny podróbka, a po drugie, sprzedawcy mogą nie mieć pozwolenia (licencji) na sprzedaż takich towarów. Opuszczając Meksyk, zakupy są po prostu konfiskowane; to najlepsza rzecz, jaka może się zdarzyć. Zakupy w Meksyku są ekstremalne, ponieważ najczęściej próbują wśliznąć „świnię w szturchanie”, zachować czujność na rynkach i nie polegać na przyzwoitości sprzedawców.

Meksyk, podobnie jak Pakistan, jest bliski upadku, ciągłej wojny narkotykowej i to wszystko.

Istnieje prawo zabraniające całowania kobiety i mężczyzny w zatłoczonych i publicznych miejscach. Możesz nawet podjąć pracę edukacyjną lub ograniczyć się do grzywny od ciebie.

Jeśli pozdrawisz osobę, ściskając jej rękę, zrób to łatwo, potrząsając ręką Meksykanin weźmie ją za agresję.

W Meksyku nie wolno lekceważyć cudzych wąsów, a nawet rysować.

W ośrodkach uważaj na wypożyczanie sprzętu sportowego, tutaj może po prostu nie spełniać standardów bezpieczeństwa. Na przykład, jeśli nie jesteś pewien, nie powinieneś używać sprzętu do nurkowania.

Ośrodki, które niedawno zostały otwarte, mogą nie być jeszcze w pełni wyposażone w niezbędną opiekę medyczną. Ostatnio przypadki uprowadzeń osób, a nawet cudzoziemców, stały się coraz częstsze.

Przed przyjazdem do kraju musisz zostać zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, jeśli Boże, nie możesz zostać ugryziony przez bezpańskie lub dzikie zwierzę, natychmiast skontaktuj się ze szpitalem. Zachowaj także ostrożność przy wyborze miejsc do odwiedzenia. Na obszarach wiejskich istnieje ryzyko zarażenia się malarią, głównie w łagodnej postaci. Poważnym zagrożeniem w kraju jest także cholera. Nie pływaj na niestrzeżonych plażach i basenach. W nielegalnych stawach nurkowanie jest niebezpieczne, ponieważ ukryte skały znajdują się w płytkiej wodzie.

Postępuj zgodnie ze zwykłymi zasadami bezpieczeństwa i podanymi wskazówkami, a reszta będzie wygodna i nie będzie niebezpieczna.

Cześć Mexico City

Zmęczona, ale podekscytowana, podeszła do kontroli paszportowej w Mexico City.

- Dziewczyno, gdzie jest twoja wiza?

Zszokowałem pracownika lotniska wydrukiem elektronicznym. Zamieszanie na jego twarzy pomieszało go.

- Po raz pierwszy to widzę. To nie jest wiza.

Jak to nie jest wiza? Dzień przed wylotem poszedłem na stronę ambasady meksykańskiej, wypełniłem formularz i otrzymałem takie elektroniczne pozwolenie na wjazd pocztą. Internet nie działał, nie mogłem wyświetlić listu. Panika Gdzieś tam mój Lucas czekał na mnie, ale nie mogłem nawet przejść przez tę cholerną kontrolę paszportową.

„Co mam z tobą zrobić?” - pracownik potrząsnął głową i przejrzał mój paszport. - Och! Hiszpański Schengen?

- Świetnie, witamy w Meksyku. Możemy pozwolić Schengen. I najwyraźniej nie wydrukowałeś wszystkiego, co otrzymałeś pocztą.

Okej Dziękuję też za to.

Stał z promiennym uśmiechem na twarzy i gerberem w rękach.

- Kwiaty? No dalej! Pierwszy raz widzę obcokrajowców rozdających kwiaty!

- Przeczytałem artykuł o tym, jak się zachowywać z Rosjanką.

Śmiejesz się A ona jest naprawdę tam.

Wyszliśmy na zewnątrz i natychmiast zamarłem. W Meksyku. W sierpniu.

„Nie wziąłeś nic ciepłego?”

- Nie, jestem w Meksyku.

- Miasto Meksyk jest na przyzwoitej wysokości, tutaj temperatura jest prawie zawsze taka sama. Wieczorem i rano jest chłodno, nie więcej niż 15. W ciągu dnia gwałtownie się nagrzewa. Codziennie około piątej wieczorem pada deszcz.

Tutaj masz słoneczne wakacje w Meksyku.

Staliśmy w korku przez dwie godziny. Jak się okazało, w stolicy mieszka około 22 milionów ludzi. Tak więc przy ruchu ulicznym nie było lepiej niż w Moskwie.

Mieszkanie było gustownie urządzone. Kuzyn Lucas, z którym mieszkał, jest projektantem wnętrz. Na półkach stały urocze szkielety w kolorowych sukienkach. O nich - później.

Zarezerwował dla nas stolik w jednej z najlepszych restauracji z owocami morza. „Brakuje ich” - dodał mój przyjaciel.

Menu jest oczywiście w języku hiszpańskim. Po angielsku? Nie, nie słyszałem. Dlatego postanowiłem powierzyć Lucasa zaskoczeniu mojego małego wewnętrznego smakosza.

Natychmiast dokonaj rezerwacji: wszystko, co przyniesiono, wyglądało obrzydliwie. Na przykład dziwna brązowa zawiesina w rondlu. Ale potem okazało się, że było to nieporównywalne danie z kilku stopionych rodzajów sera z dodatkiem chili i niespotykanej ilości owoców morza. Na tacos było tyle krewetek, że sama tortilla była niewidoczna. Kiedy przynieśli połowę ananasa, wypełnionego nieapetyczną masą, byłem gotowy na coś, co byłoby bardzo smaczne: zawierało ryby, kalmary, małże, a sos był przede wszystkim pochwałą. Stało się jasne, co to znaczy nie oceniać książki po okładce.

Po obfitej kolacji żadna 8-godzinna różnica czasu nie uniemożliwiła mi spania jak mała szykowka (po hiszpańsku niemowlę).

Pierwszy dzień w Meksyku

Lucas dał mi przenośne wifi i poprosił, żebym mu natychmiast odpowiedział. Powiedzmy, Meksyk jest bardzo niebezpiecznym miastem dla młodych pięknych dziewczyn. Okej

Postanowiłem rozpocząć spacer od centralnego parku Chapultepec. Oto zoo. Bezpłatny wstęp i imponująca kolekcja zwierząt pozytywnie wpływa na Twój nastrój. Po obejrzeniu zwierząt poszedłem do pałacu o tej samej nazwie, tego na górze w parku. Po drodze z zainteresowaniem zaglądałem do koszyków. Posypali nawet popcornem i nachos przyprawami i podlewali serem. Orzechy, słodycze, owoce w chili, napoje gazowane wszystkich kolorów ... Zabij swój żołądek jednym słowem.

Wiewiórki skakały wszędzie. Zadzwoniła do mnie i postrzeliła mnie tak ostro, że musiałem przyznać, że dzikie małpy na Bali nie były najgorszą rzeczą, jaka wydarzyła się w moim życiu.

Pewnego razu w pałacu mieszkali meksykańscy władcy. Najwyraźniej dotarli tu tylko powozami, wspinaczka była poważna dla „ich majestatu”, musiałem co jakiś czas zatrzymywać się na odpoczynek. Było południe i już poważnie się rozgrzałam, musiałam zrzucić bluzę. Wejście kosztowało około 3 USD i piękny widok na park oraz część stolicy otwartą z góry. W samym pałacu atmosfera została zachowana, a nawet powozy stały. Miałem rację co do nich.

Opuszczając park na Paseo de la Reforma, złapałem oddech. Drapacze chmur, dziesiątki, setki. To było tak, jakby znów była u dziadka w Nowym Jorku. Aby dostać się do historycznej części miasta, trzeba było iść cały czas prosto.

Można powiedzieć, że większość muzyków ulicznych została zabita. Nosili jasnobrązowe garnitury i skręcone beczkowe organy. Melodie były takie, że wydawało się, że krew płynie z uszu.

Główne atrakcje były w pobliżu: Pałac Narodowy, Katedra, Pałac Sztuk Pięknych. Chodziłem po nich.

Chciałem jeść A potem właśnie na głównym placu w Sokalo rozbił się rynek. Biorąc quesadillę, w końcu zdałem sobie sprawę, że to kukurydziana tortilla z serem. I nie tak jak nasze - ze wszystkim, co może tam zmieścić. Kupiłem też kukurydzę od słodkiej babci w szklance, którą obficie posypała serem i gorącymi przyprawami. Nie mogłem przejść obok kupca, który w puszkach miał lody wszystkich smaków, zaczynając od wanilii, a kończąc na pina colada, serze i kukurydzy.

O jedzeniu

Kuchnia meksykańska znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Wyobraź sobie wszystkie te tacos, quesadillas, ceviche, enchiladas, gil, guacamole ...

Przepisy są wielowiekowe, a szefowie europejskich stolic mogą zazdrościć sosom, które czasem zawierają nawet 10 składników. Wszystko wyglądało trochę inaczej niż w Moskwie. Każde danie ma własną bazę, własne sosy, do których opcjonalnie dodaje się nadzienie. Na przykład Fajita i burrito to kuchnia amerykańskiego Teksasu, a nie Meksyku, jak się okazało.

O metrze

- Błagam, błagam, nie wchodź do metra. Cokolwiek się stanie. Poproś mnie, bym zadzwonił do Ubera, błagał Lucas.

To jest niemożliwe Nie możesz mi powiedzieć, żebym nic nie robił. Tej nocy śniłem o metrze.

Następnego dnia wędrowałem bardzo daleko. Do Muzeum Frida Kahlo, które było znacznie dalej niż centrum turystyczne. Zajrzała do domu Leona Trockiego. Nawiasem mówiąc, istnieje legenda, że ​​rosyjski rewolucjonista i artysta mieli krótki romans.

Nie mogłem wrócić. Była tylko jedna opcja. I to nie jest Uber.

Metro Mexico City to raj dla osoby, która stale chce jeść. Robią tacos, piec pizzę i McDonald's na prawie każdej stacji. Wydaje się, że mieszkańcy miasta na jednym przystanku mogą umrzeć z głodu.

Wszedłem do samochodu. Wydawało się dziwne, że jeździli w nim tylko mężczyźni. Czy kobiety nie jeżdżą metrem? Po minucie wszyscy zgromadzili się wokół mnie, mówiąc: „Pepito mamasita”. Przełknąłem.

Na następnej stacji wpadła kobieta, złapała ją za ramię i wciągnęła do pobliskiego powozu, kręcąc palcem w świątyni.

W samochodzie były tylko kobiety i dzieci. Rozumiem W meksykańskim metrze są osobne wagony, aby kobiety nie stały się ofiarami molestowania.

Wszyscy mężczyźni z sąsiedztwa przylgnęli do okularów, niecierpliwie nas obserwując.

- A czym jest Pepito Mamasita?

- Poprosiłem cię, żebyś nie jechał metrem!

Jak się później okazało, takie wyrażenie można było wypowiedzieć tylko w metrze i w sypialnych częściach Meksyku. Oznacza „seksowne dziecko”.

Acapulco

Budząc się wcześnie rano, wypożyczyliśmy samochód i pojechaliśmy na wybrzeże Acapulco. To miasto było kiedyś głównym kurortem kraju. Meksykańskie i amerykańskie gwiazdy wynajmowały tutaj wille: Julio Iglesias, Elizabeth Taylor, Bill i Hillary Clinton. Nawet Frank Sinatra. Ale w latach 90. mafia narkotykowa zaczęła przejmować miasto, stąd wygodnie było przekierowywać narkotyki do Kalifornii. Ośrodek zaczął się opróżniać. Wszyscy przenieśli się na drugą stronę, do Cancun. Jeszcze kilka lat temu władze wzięły Acapulco w swoje ręce i zaczęły poważnie monitorować zamówienie. Dlatego Meksykanie znów zaczęli tu przyjeżdżać w weekend lub na wakacje.

Z Mexico City do Acapulco jest autostrada. Musiałem płacić prawie co trzydzieści minut. Droga była bardzo malownicza, minęliśmy równiny i góry, gdzieś błysnęły samotne kaktusy. Na świtę Lucas postawił Louisa Miguela - swego rodzaju Philipa Kirkorova z meksykańskiej sceny.

- Co najbardziej uderzyło cię w Meksyku? - zapytałem satelitę.

- Prawdopodobnie Dzień Zmarłych obchodzony jest na początku listopada. Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem, żeby ludzie bawili się tak dobrze. Parady i pokazy odbywają się w mieście, ludzie nakładają makijaż szkieletów, zakładają kapelusze i wieńce. Dla zabawy poszedłem na cmentarz.

„Nie wiedziałem, że jesteś gotem”.

- Ha. Chciałem tylko zobaczyć, jak wszystko dzieje się na własne oczy. W prawie każdej rodzinnej krypcie sprytni ludzie siedzieli: pili, jedli i śpiewali piosenki. Zadzwonili nawet do mnie i zaczęli mnie leczyć, mówiąc o tym, jak cudowni byli ich krewni.

- Tak, straszne. To ich szkieletowe postacie w kolorowych sukienkach. Mam nadzieję, że nie dzieci zamiast Barbie?

- Santa Muerte. Symbol śmierci. Ale pozytywne.Widzicie, ludzie tutaj nie boją się śmierci, raczej ją podziwiają - czczą i proszą o szczęście, miłość i pieniądze.

„Myślałem, że Meksykanie, podobnie jak ich hiszpańscy koloniści, byli katolikami”.

- Tak, ale jedno nie przeszkadza drugiemu. Meksykanie są bardzo religijni. Ale Santa Muerte jest kultem, który odziedziczyli po przodkach.

W hotelu przywitano nas szklankami tequili. Nienawidzę tequili. Zwłaszcza, gdy termometr trzyma się między 35 a 40 stopni. Ale kierownik również nie chciał się denerwować.

Dostaliśmy wspaniały pokój z trzema panoramicznymi balkonami z widokiem na zatokę i klify. Na stole stały dwa „Margarity” i nachos z salsą. Co za urok.

O plaży

„Chcę zobaczyć lokalną plażę” - bolałam.

- Spójrz na hotel. Zobacz, jaki jest słodki.

„Chcę zobaczyć, jak odpoczywają miejscowi”.

- Co mam z tobą zrobić, no to chodźmy.

Strażnik wytrzeszczył oczy, gdy usłyszał, czego chcemy na wspólnej plaży. Wyjmując klucze, otworzył ogromny zamek na drzwiach oddzielający hotel od niego. Nie wystarczyło, by przeszedł nas na ścieżkę.

Apple nie miał gdzie upaść. Ale jednocześnie nikt nie opalał się, a tylko kilka dzieci było zajętych wodą. Wszędzie ustawiono parasole, plastikowe krzesła i stoły. Ludzie siedzieli i. pił i jadł. Cóż, oczywiście, co jeszcze możesz zrobić na plaży?

Tak, oczywiście. Śnię Na plaży, w upale, wśród miejscowej bohemy. Atmosfera grillowa na nabrzeżu w Tuapse.

Poszliśmy do kasy i tu znowu niespodzianka. Zbiorniki ze świeżymi ostrygami, krewetkami i krabami. Dostaliśmy menu. Nagle chciałem zjeść.

Natychmiast podbiegła kobieta i wyciągnęła różę z mango. Trzeba przyznać, że Meksyk miał najsmaczniejsze owoce, jakie kiedykolwiek jadłem. Następnie Lucas powiedział, że są eksportowane do Stanów Zjednoczonych.

Ostrygi za 1 dolara! Gdzie to widać? Tacos ze świeżymi królewskimi krewetkami, małże w sosie salsa. Teraz rozumiem miłość Meksykanów do plaży.

Grupa mariachi podeszła i zaczęła śpiewać.

„Tutaj możesz zagrać na weselu: są piosenkarze, jest jedzenie i napoje, jest też widok, bukiet mango”, śmiał się Lucas.

Chodźmy na spacer po mieście. Oprócz licznych barów, restauracji nie było co oglądać. Chyba że na ruinach zamku na wzgórzu i kilku kościołów. Około ósmej dotarłem do skały La Quebrada, skąd szaleni faceci wskoczyli prosto do wody, czyniąc z tego cały program. Oczywiście za niewielką opłatą.

Poszliśmy do nadmorskiej restauracji, zamówiliśmy talerz owoców morza dla dwóch osób. Przynieśli zupę. Więc Potem sałatka z owocami morza. Świetnie Tacos Kiedy do naszego stołu ustawiono kolejny składany stolik, byliśmy podekscytowani. Pojawiła się ogromna taca, na której było kilka rodzajów ryb, krewetek, kałamarnic, mątwy ... Z ciekawością obserwowaliśmy nas przy kolejnych stolikach.

„Czy to dla dwojga?”

- Dla jednego, dla dwóch ... Tak.

Kiedy przynieśli półlitrową Margaritę, nie byliśmy już zaskoczeni. Tak, Meksykanie zdecydowanie lubią jeść.

Mężczyzna podszedł do nas z pobliskiego stołu:

- Przepraszam pana, skąd jesteś?

Ojciec Lucasa był katalończykiem, a jego matka pochodziła z Wenezueli. Ale, jak wyjaśnił, lepiej powiedzieć wszystkim, że jesteś z Ameryki Łacińskiej. Więcej zaufania.

- A twój towarzysz?

- Czy spotkałeś się na Mistrzostwach Świata w Rosji?

„Nie, dawno temu w Nowym Jorku”.

Puebla

Przez długi czas w Acapulco postanowili nie zostać zbyt długo i poszli obejrzeć piramidy Majów. Szczerze mówiąc, zawsze byłem pewien, że w Meksyku istnieje tylko jedna zachowana piramida Majów w Chichen Itza.

Jak się okazało, prawie w każdym stanie są pozostałości dawnego luksusu z czasów Majów.

Dlatego zdecydowaliśmy się w drodze do miasta Puebla, aby wezwać starożytny kompleks Cholula. Oto największa piramida, nawet bardziej niż egipska. Pod koniec XVI wieku na niewielkim wzgórzu wzniesiono kościół katolicki. Po trzęsieniu ziemi jeden z dzwonów zawalił się, a podczas jego odbudowy znaleziono pod ziemią dziwny fundament. Podczas wykopalisk okazało się, że to piramida! Tak było dopiero w XX wieku. Oczywiście UNESCO natychmiast zajęło miejsce pod jego opieką.

Wszystko to powiedział nam przewodnik, którego Lucas przetłumaczył jednocześnie. Angielski? Nie, nie słyszałem. Wędrowaliśmy przez labirynt piramidy, słuchając, jak zaopatrujemy miasto w wodę. Ale najbardziej uderzające jest echo. Kompleks został specjalnie zaprojektowany, aby kapłani mogli być słyszani z dowolnego miejsca.

Raj gastronomiczny

- Jedziemy do gastronomicznej mekki Meksyku - miasta Oaxaca w stanie o tej samej nazwie. To prawda, musisz iść na pięć godzin.

Skinęłam głową. Rano czułem się niedobrze. Zaczęło się od tego, że nie chciałem jeść. Sama wzmianka o czymś, gdzie jest tortilla, ser lub salsa, wywołała u mnie mdłości. A to 90% diety Meksykanów.

Poszliśmy do restauracji Los Danzantes, jednej z najlepszych na TripAdvisor. Szczerze mówiąc, nigdy nie ufałem ocenom, ale najwyraźniej na próżno. To miejsce było naprawdę godne: wystrój, uprzejmi kelnerzy, muzyka na żywo i publiczność. I jedzenie. Wierzyłem Lucasowi, ponieważ mój apetyt wciąż do mnie nie docierał. Zjedli „kret czarny” - tradycyjne danie państwowe, mięso w sosie składającym się z chili, czekolady i tajnych składników. I sałatkę z karłowatymi rakami, pieszczotliwie nazwałem ich Sebastianem.

Oaxaca, oprócz gastronomicznej stolicy Meksyku, jest także miejscem narodzin napoju mezcal. Dlatego poszliśmy do baru, w którym wszystkie koktajle są przygotowywane na jego podstawie. Miejscowi siedzący przy barze spojrzeli na nas z wielkim zainteresowaniem.

- Skąd jesteś? - zapytał Lucas.

- A ona? - Skinęli mi głową.

- Czy spotkałeś się na Pucharze Świata?

- Nie, poznaliśmy się dawno temu w Nowym Jorku.

Kiwnęli z aprobatą głową. Jakie uprzedzenia na temat randek na mistrzostwach w Rosji.

Następnego dnia uciekliśmy na rynek i kupiliśmy lokalny serowy dom: ogromną piłkę, coś w rodzaju suluguni.

Zobaczyli na mapie, że 60 km od Oaxaca to najpiękniejsze naturalne źródła kraju. Jak mogę się tu zatrzymać? Wjechałem więc na trasę.

„Czy na pewno tam pojedziemy?” Coś nie wyglądało jak droga do miejsca turystycznego.

Naprawdę jechaliśmy drogą w dziurach przez małe wioski, gdzie biegły za nami dzieci, a samotne kaktusy obnosiły się na nagich skałach.

- Mapy Google jeszcze nie zawiodły. Do nas po prawej.

Tablet Hierve el Agua wyraźnie nas podniósł na duchu. Jakie to piękno: góry z widokiem na równiny, naturalne baseny z chłodną wodą termalną formowaną na zboczach. Po krótkiej wędrówce znaleźliśmy wodospad z malowniczym widokiem i kluczem, który uderzył w powietrze spod naszych stóp.

Siedząc w jeziorze termalnym jak w jacuzzi, obserwowaliśmy turystów. W pobliżu siedziała młoda para - Meksykanka i oczywiście Rosjanka. Nie odłożyła telefonu i wyszeptała coś w znajomym języku na WhatsApp. Meksykanin spojrzał na nią z miłością i zrobił zdjęcia.

- Myślisz, że spotkali się podczas Mistrzostw Świata w Rosji?

- I ktoś był oburzony, że wszyscy myślą w banałach.

Wielcy degustatorzy

To był trzeci dzień mojej niechęci do jedzenia. Szczerze mówiąc, to pierwszy raz ze mną. Jedzenie to jedna z moich ulubionych rozrywek. A potem taki upadek.

Podróżowaliśmy z domu Oaxaca do Meksyku. Po drodze zobaczyli farmę mezcal. Ponownie jest to główny napój Meksyku, a tequila jest tylko jego podgatunkiem. Są również wykonane z agawy, ale w przeciwieństwie do tequili, cukier nie jest dodawany do mezcal, ale dodaje się robaka, który pokazuje czystość napoju.

Niepokoiła mnie myśl, że zamierzam wypić mocnego drinka, gdy niewinny robak również zakończył swoje dni.

Siedząc przy stole, Lucas zamówił wycieczkę z przewodnikiem z degustacją.

„Nie jestem pewien, czy potrafię pić”.

„Nie martw się, postawi cię to na nogi”.

Słodki mężczyzna wymyślił zestaw butelek. I postawił przede mną jakąś paplaninę w szklance.

„Twój młody człowiek powiedział, że masz problemy z żołądkiem.” Ten napar z rumianku i specjalnych ziół, napój.

Tymczasem mężczyzna rozpoczął swoją historię. Lucas szybko przetłumaczył. Przed nami był klasyczny mezcal, roczny z bursztynowym odcieniem, brązowawy z kakao, żółtawy z melonem.

Potem zaczęli próbować: jeden strzał, drugi, trzeci. Po około 10 minutach na naszej twarzy pojawił się uśmiech, ciepło zaczęło przepływać przez nasz żołądek, a my, lekko się zataczając, poszliśmy spojrzeć na produkcję, co nie znaczy, że była strasznie interesująca. Degustacja była bardziej ekscytująca. 43 stopnie w mezcalu i 35 na ulicy.

„Chcę jeść” - powiedziałem cicho, gdy tylko uruchomiliśmy silnik.

- Brawo! Zrobiliśmy to!

Zahamował w pobliżu wioski i podbiegła do nas kobieta. Lucas powiedział coś po hiszpańsku i pięć minut później przyniosła coś owiniętego bambusowym liściem. Odwróciłem go i stamtąd zaczęła się para. Z niecierpliwością wsunęła widelec, uprzejmie podany przez kobietę.

Bez żartów, to było najsmaczniejsze jedzenie w ciągu ostatnich kilku dni. Może oczywiście dlatego, że nie byłem chory i nie było przetworzonego sera i salsy.

- To jest tamal. Mówią, że nawet Majowie zrobili to danie, kiedy poszli na kemping. Ciasto kukurydziane wkłada się do liści palmowych, dodaje mięso, pieprz, cebulę i zioła duszone w przyprawach, zawija w kopertę i utrzymuje na parze.

- To jest przepis na bogów, szczerze!

Właśnie pojechałem do domu, pamiętając, że moja mama uwielbia tequilę. Mescal zdecydowanie by ją lubił. Lucas obiecał dać jej butelkę w jego imieniu.

Ostatnie dni

Soczimilko. Meksykańska Wenecja. Miasto nad jeziorem pojawiło się w X wieku. Stopniowo Aztekowie zaczęli budować kanały, a następnie domy budowano na małych wyspach. A teraz region Meksyku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Tutaj lubią spędzać czas nie tylko mieszkańców, ale także turystów. Lucas wynajął jedną z tradycyjnych łodzi, bardziej przypominającą małą starą barkę, pompowaną przez Xzibit, ozdobioną wzorami.

Zabrali micheladę, którą przynieśliśmy w litrowej szklance. Rozumiem, że ten rozmiar powinien wystarczyć na całą podróż. Michelada to piwo, zwykle meksykańska Corona, z sokiem z limonki, solą i przyprawami na brzegu szklanki.

Przepłynęliśmy obok łodzi, na których świętowaliśmy urodziny, wieczory kawalerskie, urządziliśmy rodzinny grill, randki. Na osobnych łodziach sprzedawali przekąski, napoje, a nawet kwiaty. W pewnym momencie widziałem drzewa, na których ... wisiały lalki! I z moich koszmarów z dzieciństwa: bez rąk, oczu, w podartych sukienkach.

- Istnieje legenda, że ​​żył człowiek, który zaczął zbierać porzucone lalki na ulicy i je zbierać. Potem całkowicie opuścił rodzinę i osiadł na wyspie, która później została nazwana „Wyspą Martwych Lalek”, ponuro oznajmił nasz przewodnik-gondolier.

Widząc, jak moje oczy błyszczą, Lucas obiecał mi pożegnać wieczór na placu Garibaldi, głównym miejscu spotkań zespołów Mariachi.

Plac był tuż obok muzeum tequili. Logika jest jasna. Chodził, patrzył, smakował, śpiewał.

Nie mogłem sobie wyobrazić, że to cała kultura. Grupy śpiewaków, ubrane w kolorowe ubrania w różnych kolorach, w zależności od ich zaangażowania w konkretną grupę, biegały od stołu do stołu, śpiewając pieśni dla pieniędzy. Koszt zależał od liczby muzyków. Im więcej, tym drożej. Lucas wyszedł na chwilę, po czym wrócił z grupą pięknych wujków w czerwono-zielonych strojach, którzy śpiewali piosenkę „Murka, jesteś moim małym szczeniakiem”. Okazało się, że była to jedyna znana piosenka w języku rosyjskim. Ale to jest symboliczne i zgodne z moim nazwiskiem.

Mój samolot był późnym wieczorem. Lucas i ja oglądaliśmy rosyjski serial „Zbrodnia i kara” z angielskimi napisami i jedliśmy bułki. Przyznam szczerze, że nie mogę już patrzeć na kuchnię meksykańską. Westchnął i powiedział: „Ja też”.

Nagle zerwał się z kanapy, uderzył głową w głowę, złapał rower i krzyknął, co się stanie za pół godziny.

Wrócił z butelką mezcala.

- Kochanie, to czysty alkoholizm, kiedy jesteś tak wysadzony na butelkę.

- Mi amor, obiecałem kupić twojej matce butelkę dobrego meskalu, zapomniałeś? Pamiętam w jednym z artykułów, w którym powiedziano, że nie można obiecać rosyjskiej dziewczynie i jej nie spełnić. Jesteś mściwy, będziesz pamiętać przez całe życie.

Boże, ocal ludzi, którzy piszą instrukcje dla obcokrajowców.

Niebezpieczne regiony

Wszyscy musieli słyszeć, że w Meksyku są regiony, w których lepiej nie mieszać się nawet pod groźbą śmierci. Istnieje całkowita arbitralność, bezkarność, wlewa się alkohol, a narkotyki są na ogół wszędzie i zawsze w workach. Tak, istnieją podobne regiony, na przykład Tijuana, która leży na granicy z państwami. Ale powiedz mi, co robi tam zwykły turysta? Jedynymi wyjątkami są ci, którzy chcą przekroczyć granicę lądową między Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi. Reszta Tijuana jest tak daleko od głównych miast i stanów odwiedzanych przez turystów, że nie powinna powodować żadnych obaw. Nie wierz mi, spójrz na mapę.

Miasta, które od dawna lubią turyści, są całkowicie bezpieczne, zgodnie ze standardowymi standardami dokładności i opieki. Rzeczywiście, musisz przyznać, że w Moskwie mogą także obrabować i uderzyć kamieniem w głowę w bramie.

Jakoś natknąłem się na historię faceta (przepraszam, że nie zachowałem linku), który powiedział mi, jak on i inny zostali okradzeni w biały dzień na obrzeżach Lyonu. Poszli z towarzyszem, aby nakręcić wywiad gdzieś w gąszczu kaktusów, gdzie spotkali amigo z maczetą, który zagroził im, że użyją swojej prostej broni, jeśli nie dadzą pieniędzy, telefonów i drogich aparatów fotograficznych. Dał się tak uroczo. Jaki jest morał tej historii? Fakt, że sam facet wiedział, że zmierza w okolice slumsów z bardzo złą reputacją. To go nie powstrzymało, a on sam zapłacił za swoją nieostrożność. Nawiasem mówiąc, zauważam, że Lyon nie jest również najczęściej odwiedzanym przez turystów miastem.

Chcę powiedzieć, że jeśli wybierasz się na kilka tygodni do Meksyku, jest mało prawdopodobne, aby na twojej trasie znajdowały się miejsca dla niepopularnych, a nawet bardziej niebezpiecznych miast. Ale w każdym razie nikt jeszcze nie zrzekł się ostrożności, jedziesz do obcego kraju.

Andryusiks i ja udaliśmy się ze stanu Guanajuato na północy do Jukatanu na południu i żadne odwiedzone miasto nie wydawało się nam niebezpieczne.

Obszary niebezpieczne

Prawdopodobnie prawie każde miasto ma obszary, w których jest bardziej niebezpieczne niż w centrum. To tylko obrzeża lub obszary slumsów, w których żyją najbiedniejsi ludzie. Dlaczego niebezpieczeństwo może się tu czaić? Tak, ponieważ ktoś może polubić Twój aparat lub telefon albo portfel zbyt mocno wystaje z kieszeni. Ten ktoś, odnosząc się do faktu, że jesteś na jego terytorium lub coś innego, może przyjść i odebrać to, co lubi. Wszystko to jest bardzo prawdopodobne, ale nie wiem, jak realistyczne jest to w Meksyku w miastach turystycznych. Andryusik i ja szliśmy wzdłuż obrzeży i slumsów, a oprócz ciekawskich spojrzeń i uśmiechów nic więcej nie widzieliśmy. Chociaż czasami zachodziła chęć przeniesienia aparatu do plecaka.

W meksykańskich miastach są też obszary warsztatów samochodowych, w których nie zawsze jest wygodnie chodzić, konkretny kontyngent. My w Meksyku mieszkaliśmy w takiej dzielnicy. I nic, nic nam się nie stało przez półtora miesiąca.

Teraz zadaj sobie pytanie, czy będziesz dużo chodzić po tych obszarach? Nie sądzę. Dlaczego więc się bać?

Chodzenie w świetle księżyca

Czy chodzenie w nocy jest niebezpieczne? Myślę, że w obszarach opisanych powyżej. W centrum miasta, które jest pełne tych samych turystów co Ty, absolutnie nie. Ulice są pięknie oświetlone, zapewne nie wybierzesz się w ciemne, wątpliwe zaułki. Nie powiem nic o kieszonkowcach i innych oszustach, nie zdziwię się, jeśli będą wszędzie. Po prostu trzymaj portfele z dala (najlepiej w kieszeniach zapinanych) i nie trzymaj aparatów w rękach, zawieszaj je na szyi, a będziesz szczęśliwy. Nawiasem mówiąc, Andryusikowie po podróży do Wietnamu wykonali specjalny pasek do aparatu z wszytym żelaznym kablem. Teraz ten pasek, nawet z całym pragnieniem, nikt nie będzie ciął))

Nawiasem mówiąc, w prawie wszystkich miastach, które nie są obrażone przez uwagę turystów, jest wielu żebraków, ale są dyskretni i jeszcze mniej agresywni.

Meksykańska policja

W wielu miastach w Meksyku na ulicach jest tak wielu policjantów, że lęki znikają same. Jaki głupiec zaryzykowałby wyciągnięcie portfela z kieszeni, gdy w pobliżu stoi policjant z bronią lub pistoletem?

Na początku nawet nie czułem się swobodnie.„Czy wszystko jest naprawdę tak źle, a wskaźnik przestępczości jest tak wysoki, że na każdym rogu jest policjant?” Myślałem, kiedy przyjechaliśmy do Mexico City. Okazuje się, że wcale tak nie jest, po prostu zostało zaakceptowane. Tak, i dodatkowe prace - przydatna rzecz.

Policja w Meksyku uśmiecha się i reaguje, jeśli się zgubisz lub masz jakieś pytania, możesz przyjść i zapytać, to nie są nasi ponuro funkcjonariusze organów ścigania.

Bezpieczeństwo na drodze

Często zadają pytanie o sytuację w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Cóż, to znaczy, czy mogą zatrzymać autobus na środku drogi i obrabować każdego, kto prowadził go w interesach, czy coś straszniejszego. Przyjaciele, mówię, że w meksykańskich autobusach klimatyzatory są znacznie bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż bandyci. Możesz i powinieneś jeździć bez obaw i obaw. Do transferów używamy głównie autobusów pierwszej klasy firm ADO i OCC, które jeżdżą po doskonałych drogach płatnych. Nie mówimy nawet o żadnym bandycie.

Autobusy drugiej klasy kursują po wolnych drogach. My też ich używamy. Różnica polega na tym, że jest więcej nierówności, a autobusy są straszniejsze (ale tańsze). Przeprowadzka do nich również nie powoduje żadnych obaw. Ogólnie wydaje się, że Meksyk nie jest krajem, w którym panikuje bać się wszystkiego z rzędu. Jest cicho, przyjaźnie i spokojnie. Mówią, że w Gwatemali lub Hondurasie jest to naprawdę niebezpieczne.

Z kim warto być na oku, to z taksówkarzami. Towarzysze ci są tacy sami we wszystkich krajach. Chociaż nie mieliśmy jeszcze z nimi żadnych problemów w Meksyku. Nikt nigdy nie próbował wymienić ceny, która różni się od poprzednio uzgodnionej ceny (jak miało to miejsce w przypadku nas w Syrii), aby umieścić ją w niewłaściwym miejscu lub zrobić coś innego.

Emisja pieniędzy

Pieniądze to osobne i zawsze interesujące pytanie. Jak zachować, aby nie zostać skradzionym, oszukują czy nie, biorą ze sobą dolary lub zabierają je na miejscu? Jest więcej niż wystarczająco pytań. Co może być tutaj zagrożone?

Ile pieniędzy wziąć do Meksyku i jak je przechowywać, nie wiem. Nie przewozimy dużych ilości. Jak się mamy? Wyciągamy trochę z karty bankomatowej i nie obawiamy się, że w przypadku kradzieży stracimy wszystkie nasze oszczędności. W dowolnym mieście w Meksyku jest mnóstwo bankomatów, opłata za wypłatę gotówki wynosi tylko około 30 rubli. Kurs zależy od używanej karty bankowej. Mamy kartę bankową Tinkoff. Wszystko w porządku.

Jeśli masz przy sobie dużo pieniędzy, nie noś ich w jednej kieszeni, rozłóż w kilku miejscach. Nie wyświetlaj wypchanego portfela w pełnym widoku. Wiedzą mniej, śpią lepiej. Nie chcę przyciągać zbyt dużej uwagi - zachowuj się skromnie.

Obliczanie w Meksyku czy nie? Nie Teraz nie mówię o namiotach turystycznych, gdzie wszystkie ceny są już pięciokrotnie wyższe, ale o zwykłych codziennych chwilach. W sklepach, na rynkach, w kawiarniach walczących byki w Komidzie ceny dla ciebie będą takie same jak dla lokalnych. Kupisz owoce i warzywa po tych samych niskich cenach, po których są sprzedawane Meksykanom. Być może w super turystycznym Cancun sytuacja będzie inna, jeszcze tam nie dotarliśmy.

Jedyny raz mieliśmy do czynienia ze szczerym rozwodem. To było w Puerto Escondido. Aktywnie oferują turystom przejażdżkę łodzią, aby oglądać żółwie i delfiny. Najważniejsze jest to, że kiedy wsiedliśmy do tej łodzi, ogłosiliśmy jeden koszt wycieczki, a kiedy z niej wyszliśmy - inny. I musiałeś zapłacić, jak wiesz, przy wyjściu. Tak jak w przypadku wielbłąda w Egipcie: wsiadanie na niego kosztuje pięć dolarów, ale pięćdziesiąt na pomoc w wysiadaniu.

Tak przy okazji, pieniądze Meksyku to peso meksykańskie (MXN). Istnieją nowe i stare modele. Nie ma wielu drugich, więc nie przejmuj się, to nie są podróbki.

Problem gastronomiczny

Nie będę pisać o cywilizowanych kawiarniach i restauracjach, wszystko jest z nimi w porządku i absolutnie nie ma się czego obawiać. Możesz iść bez wahania, zamówić pyszne dania kuchni meksykańskiej i cieszyć się.

Tutaj odpowiem na pytanie „Czy jedzenie meksykańskich potraw jest niebezpieczne?”. Jeśli chcesz zjeść coś gotowanego na ulicy i nie widzisz w nim niczego przestępczego (takiego jak my), to absolutnie nie jest niebezpieczne. Jedz do zdrowia! Jeśli jesteś wrażliwy z natury i myślisz, że musisz się otruć, lub że kucharz ma brudne ręce lub coś takiego - nie jedz. Jak wiesz, autohipnoza jest straszną rzeczą. Pamiętaj, aby się otruć! Żartowałem)) Ale po co kpić sobie.

Co to jest uliczne jedzenie w Meksyku? Są to wszelkiego rodzaju tacos, quesadillas, kukurydza, kanapki, frytki i wiele innych. Czy to jest smaczne Tak, zwłaszcza gdy jesteś głodny, a w twojej głowie jest tylko jedna myśl: „Chciałbym mieć coś do jedzenia”. Czy to jest przydatne? Obawiam się, że nie tak bardzo. Na przykład Andryusiks i ja staramy się nie dać się ponieść tym słodyczom. Nie dlatego, że jest to najniższa klasa jedzenia, ale dlatego, że lepiej jest jeść coś normalnego niż przekąskę w drodze.

Nawiasem mówiąc, pamiętajcie, wciąż jemy zarówno tacos, jak i kukurydzę, i nigdy nie było żadnych nieprzyjemnych konsekwencji. Jeśli obawiasz się problemów, radzę zaszczepić się przeciwko durowi brzusznemu przed wyjazdem. Zrobiliśmy to przed wyjazdem do Tajlandii. Szczepienia odbywają się przez kilka lat, więc nadal je mamy. Może dlatego nie ma problemów?

Nawiasem mówiąc, wielu jest zainteresowanych tym, czy kuchnia meksykańska jest naprawdę strasznie pikantna. Odpowiedź brzmi nie. To jest mit! Większość potraw jest całkowicie pikantna. Możesz je wyostrzyć, dodając sos (salsa), który jest obowiązkowy na stole (lub nawet więcej niż jednym).

Jednak twierdzenie, że wszystkie potrawy nie są ostre, jest całkowicie błędne. Są zupy i dania główne znacznie doprawione pieprzem, a nawet desery (na przykład lody). Jeśli jesteś przeciwnikiem pikantnych, zawsze zainteresuj się przed zamówieniem potrawy pikantnej lub nie. Wystarczy zapytać: „Pikante?” W odpowiedzi usłyszeli „C”, co oznacza pikantne, usłyszeli „Ale”, nie. Możesz poprosić kelnera, aby zrobił danie „Ale Pikantne”, będziesz przygotowany tak samo, ale bez ognistego efektu.

Smacznego, przyjaciele! Nie bój się próbować nowych rzeczy. W końcu, kiedy jeszcze, jeśli nie teraz.

Nasi mniejsi bracia (owady, zwierzęta)

Meksyk jest odległym i tajemniczym krajem. A to oznacza, że ​​nawet najbardziej tajemniczy grozi tutaj niebezpieczeństwo. Na przykład bardzo interesujące jest, które meksykańskie owady mogą zepsuć wakacje, prawda? A może wcale ich nie ma.

Odlatując myśleli, że maksimum, co mogłoby nam przeszkadzać w pokoju hotelowym, to komary. Zabrali nawet ze sobą środki odstraszające i, jak się okazało, nie na próżno. W niektórych miejscach były bardzo przydatne: w San Miguel, w Guanajuato, w Oaxaca.

Gdybyśmy mieszkali tylko w hotelach, to myślę, że komary wszystko byłyby ograniczone. Ale podczas meksykańskiej podróży, kiedy jest okazja (odpowiednie opcje), wolimy wynająć dom za pośrednictwem strony internetowej Airbnb. Jeśli ktoś ma pytania dotyczące poszukiwania mieszkania, proponuję przeczytać artykuł Jak znaleźć mieszkanie na wycieczkę.

Dzięki tej stronie wynajmowaliśmy kilkakrotnie prywatne apartamenty i pokoje w domach. Zgadnij, kogo tam poznaliśmy? Ze skorpionami. Wszyscy, jak sądzę, połowa czytelników natychmiast zmieniła zdanie i pojechała do Meksyku)) Jako właściciel domu, w którym odbyło się nieprzyjemne spotkanie z tym stawonogiem, w porze suchej są pełne i nie są niebezpieczne, to znaczy nie są trujące. Okazuje się, że jadowite skorpiony wciąż muszą zostać przeszukane.

Ludzie są jednym z głównych elementów kraju. To od nich zależy, czy kraj to polubi, czy nie. Dzieje się tak, ponieważ Wietnamczycy nie lubią Andrieja i mnie, a wrażenie całego kraju pozostało niewyraźne.

Jakiego rodzaju ludzie są w Meksyku? Większość z nich jest bardzo przyjazna, uśmiechnięta, towarzyska i wrażliwa. Czy powinienem oczekiwać od nich jakiejś sztuczki? Być może nie, chociaż, jak mówią, rodzina ma swoje czarne owce. Jak dotąd mamy tylko pozytywne wrażenia.

Teraz jesteśmy w San Cristobal i jest wielu Indian. Towarzysze ci nie są zbyt przyjaźni. Pamiętaj, że nie lubią być fotografowani. Kiedyś uwierzyli, że robiąc zdjęcie, kradniesz ich duszę. Kto wie, może ktoś tak myśli. Mogą reagować bardzo agresywnie. Bądź ostrożny i poproś o pozwolenie.

Czy trzymają się kobiet? Nie wiem, ponieważ podróżuję z Andryusikami, prawie zawsze idziemy razem. Ale mogą patrzeć na dziewczyny od stóp do głów, a wielu z nich nie będzie zawstydzonych przez swoich stajennych lub mężów. Mogą potem walić lub gwizdać, ale nie próbują dotykać ich rękami. W każdym razie nie spotkałem się z takimi przypadkami.

Pamiętaj, że jeśli zamierzasz spacerować po Meksyku w krótkich spodenkach lub minispódniczkach, nie zwrócisz uwagi (mężczyźni wpadną, kobiety będą wyglądać niechętnie - wszystko jest jak zwykle).

Jak ogólnie przyjmuje się ubieranie w Meksyku? Nie ma ścisłych zasad i ograniczeń, jak na przykład w krajach muzułmańskich. Nawet w kościele możesz wejść na to, co idziesz ulicą (bez długich spódnic, bez szalików, bez zamkniętych rąk). Okazuje się, że kwestia odzieży jest kwestią osobistej samoświadomości i wygody. Na przykład dla mnie w zasadzie nie jest wygodne chodzić po mieście w krótkich spodenkach, podczas gdy w gorących plażach jest to całkiem właściwe.

Ze względów bezpieczeństwa i aby nie przyciągać niepotrzebnej uwagi, nie radziłbym wam ujawniać strojów późnym wieczorem w słabo zatłoczonych miejscach. Nigdy nie wiesz co.

Co do reszty, myślę, że nie będziesz mieć żadnych problemów z Meksykanami, zwłaszcza jeśli nauczysz się hiszpańskiego, powitają cię z otwartymi ramionami.

Wyjechać do Meksyku czy nie?

Oczywiście, że tak! Sam widzisz, że wcale nie jest tak przerażające, jak się wydaje. Te same niebezpieczeństwa, które mogą oczekiwać, są równie prawdopodobne, jak w twoim rodzinnym mieście. Piękna przyroda, zabytki, piękne miasta, mili ludzie, pyszne jedzenie, śmieszne wakacje - wszystko to czeka na Ciebie w Meksyku!

Miłej podróży do Meksyku, drodzy czytelnicy!

Sheboldasik i Andryusiks

* Wszystkie wnioski i oświadczenia oparte są na osobistych wrażeniach.

Bonusy dla naszych czytelników!

- prezent w wysokości 20 USD za wynajem mieszkania * na stronie internetowej Airbnb **
- 10% zniżki na Tripinsurance

Pin
+1
Send
Share
Send

Obejrzyj wideo: Foul-mouth Auntie Fee (Luty 2020).