USA

O stronie

Pin
+1
Send
Share
Send

Dotarłem więc do miasta Nowy Orlean - pozostawionego i Nowy Jorkoraz Chicagooraz miasta amerykańskiego zachodniego wybrzeżai niesamowite parki narodowe stany Utah, Arizona i Nevada - nadszedł czas, aby nieco „zwolnić” i zrelaksować się w największym mieście w Luizjanie, znanym z łatwego podejścia do życia, a następnie z nową energią pospieszyć do Miami i dalej wzdłuż wschodniego wybrzeża USA.

Po przyjeździe do Nowego Orleanu spodziewałem się małej przygody w motelu, który wcześniej zarezerwowałem przy rezerwacji. Faktem jest, że w okresie między rezerwacją a przyjazdem zdarzyło mi się zmienić kartę kredytową. Hotel w przeddzień mojego zameldowania próbował odpisać pieniądze na zakwaterowanie i zerwał. I nie zastanawiając się dwa razy, umieścił kogoś w zarezerwowanym dla mnie pokoju, a po przyjeździe zaproponowano mi najbardziej zamordowaną i nędzną szafę z tych, których nie zajmowali. Oczywiście doszło do małej i nieco nieprzyzwoitej kłótni z personelem motelu, a jako rekompensatę za poniesione przeze mnie „szkody moralne” zaproponowano mi osiedlenie się w ich siostrzanym hotelu wyższej klasy za te same pieniądze. Krótko mówiąc, wszystko zakończyło się idealnie, ponieważ oryginalny hotel był jawną bombowcem. To prawda, że ​​później sprzątaczka w nowym hotelu przecięła mój ręcznik, ale myślę, że nie było w nim złośliwości - była tylko biała i zawiesiłam ją w łazience, aby wyschła. Zdecydowała, że ​​należy go wymienić - i zabrała go ręcznikami hotelowymi. Jednak próby znalezienia i zwrócenia nie powiodły się.

... Następnego ranka spałem po przygodach w samochodzie Monument Valley, Grand Canyon i Kanion Antylopy, więc na spacer po mieście czołgałem się bliżej obiadu. Pierwsze wrażenie: miasto Nowy Orlean nie na próżno nazywane jest w Ameryce „beztroskim”, od razu bardzo mi się podobało, ma w powietrzu coś w rodzaju „witaminy” - przypomina nieco kubańską Hawanę. Miasto jest równie wesołe, a nie w stylu amerykańskim, przynajmniej w słynnym Dzielnica francuska. Jednym z najbardziej znanych pseudonimów Nowego Orleanu jest The Big Easy - Big Easy. Jego pochodzenie nie jest dokładnie znane, jednak bardzo dokładnie odzwierciedla szczególną swobodną atmosferę miasta, niedbalstwo i łatwość postrzegania życia.

Klimat w Nowym Orleanie jest tropikalny w połowie października plus 30, co nie jest zaskakujące, ponieważ miasto położone jest na szerokości geograficznej Florydy, prawie nad brzegiem Zatoki Meksykańskiej. Po zimnej pogodzie na wzgórzach Arizony i Utah bardzo miło było wędrować w szortach i wygrzewać się na słońcu. Uderzająca jest liczba podpowiedzi mieszkańców z butelkami w rękach (Nowy Orlean jest jednym z niewielu miast w Ameryce, w których nie można karać za spożywanie alkoholu na ulicach). Ponadto wielokrotnie wyczuwalny był wyraźny zapach trawy.

Oprócz alkoholu, Nowy Orlean to miasto jazz, karnawałowe mardi gras (Mardi Gras - „Gruby wtorek” lub, naszym zdaniem, Maslenitsa) i czarni: Według statystyk, według stanu na 2013 r. Afroamerykanie stanowili 58,9% całkowitej populacji. Natychmiast po huraganie Katrina demografowie przewidzieli dramatyczne zmiany w strukturze ludności miasta: według ich danych, po wyeliminowaniu skutków katastrofy, tylko 30% ewakuowanych wróciło do Nowego Orleanu, lwia część tych, którzy powrócili, byli zamożnymi białymi - czarni po prostu nie mają pieniędzy na start od nowa i są zmuszeni mieszkać tam, gdzie władze ich ewakuowały. Ale chociaż w Nowym Orleanie jest znacznie więcej czarnych niż w tych miastach w USA, w których byłem wcześniej - ten fakt bardziej prawdopodobne jest dodanie egzotyki, bzdur i łatwego postrzegania życia, niż powoduje pewne problemy i niedogodności. Czarni tutaj są bardzo zrelaksowani, dobroduszni i gościnni - jednak kilka razy ktoś podszedł do mnie i zaczął teatralnie trzeć o swoim ciężkim życiu w nadziei, że dostaną kilka dolarów za swoją historię.

Niemniej jednak, podobnie jak w wielu innych miejscach w Ameryce, w Nowym Orleanie, wskazane jest zachowanie rozsądnej ostrożności - miasto uważane jest za dość przestępcze, a po oddaleniu się od centrum miasta obszary szybko zamieniają się w getta. Bez wyraźnej potrzeby najlepiej nie wędrować na przedmieścia Martigny i Bywater, do południowej części Maghezin Street, za Laurel Street. (Laurel St) i na północ od wału ulicy (Lakeside). Ale nie musisz też stać się paranoikiem - według statystyk policyjnych ogromna większość przestępstw ma miejsce wśród osób, które wcześniej się znały. Najważniejsze: nie wędruj po slumsach drogim lustrzanką i nie licz rachunków za sto dolarów w świetle samotnej latarni. Zasadniczo absolutnie nie jest konieczne wspinanie się na wszystkie niebezpieczne miejsca wymienione powyżej - nie ma nic specjalnego do oglądania, wszystkie najciekawsze w Nowym Orleanie koncentrują się na tak zwanym „starym placu” (Vieux Carre), którego serce z kolei jest znane na całym świecie Dzielnica francuska.

Dzielnica francuska Nowego Orleanu:

Słynna ulica Bourbon, główna ulica i centrum semantyczne:

Domy z żeliwnymi balkonami - wraz z wyjątkową atmosferą, symbolem Nowego Orleanu:

Ulica Bourbon Nowy Orlean to mnóstwo kawiarni, barów, klubów ze striptizem i świetnych ludzi. Prostytucja w stanie Luizjana, podobnie jak w większości innych stanów, jest oficjalnie zabroniona, ponieważ reklamy w hotelach i innych miejscach publicznych wielokrotnie przypominają (wymieniając samochody za naruszenie tego prawa). Pomimo zakazu zjawisko to wyraźnie się tutaj rozwija.

Bourbon Street wygląda jeszcze bardziej interesująco wieczorem i wieczorem, kiedy otwierają się salony, kawiarnie jazzowe, kluby ze striptizem i tylko tawerny, a samo w sobie jest pełne podniecony, wesoły ludzi.

Na południe od hałaśliwej, gorącej ulicy Bourbon biegnie równolegle do niej Fortepian (Royal), galerie sztuki ulicznej i muzyków ulicznych:

Aby nastroić się na właściwą falę, nawet abonent musi przejść przez autentyczne zakłady alkoholowe Dzielnicy Francuskiej. Większość barów jest otwarta codziennie, zwykle od południa do dziesiątej wieczorem, a wiele z nich jest czynnych całą noc. Podczas odtwarzania muzyki na żywo mogą poprosić o dodatkową opłatę za odwiedziny. Pomimo pewnego liberalnego liberalizmu, prawa Luizjany nie zezwalają na picie alkoholu na ulicach, więc plastikowe bary są rozdawane wszystkim odwiedzającym, którzy chcą kontynuować spacer po gorących i zimnych miejscach.

Jeśli masz silne nerwy i nie jesteś przesądny, polecam odwiedzić Muzeum Historii Voodoopołożony przy Bourbon Street, między Dumaine i St. Ann.

Oprócz Bourbon Street, innym „centrum atrakcji” w dzielnicy francuskiej jest Jackson Square (Jackson Square) na południowym krańcu, między Chartres Street i Mississippi Promenade, gdzie koncentracja muzyków ulicznych, artystów i wróżek na kartach Tarota jest szczególnie wysoka. Wznosi się północ od placu Bazylika St. Louis:

Pomnik założyciela miasta Nowy Orlean (Nouvel Orleans) Jean Baptiste le Muan de Bienville:

Francuz wybrał bardzo dobre miejsce na nowe miasto: na początku amerykańskiej wojny domowej Nowy Orlean zamykał cztery największe porty na świecie.

Główne życie we francuskiej dzielnicy Nowego Orleanu koncentruje się między ulicami Channel (Canal) na zachodzie, przy ulicy Dauphin (Dauphine) na północy, przy ulicy Orlean (Orlean) na wschodzie i ulicy Decatur (Decatur) na południu. Nadchodzi południe Decatur Mississippi Riverfront, a między ulicą Decatur a nasypem biegnie jedna z linii stary tramwaj - Kolejna atrakcja Nowego Orleanu.

Ten rodzaj transportu miejskiego został uwielbiony w sztuce Tennessee Williamsa, Desire Tram. Możesz złapać tramwaj na przystanku w pobliżu dawnego kanału Karondele i jechać wzdłuż St. Charles Avenue przez Park Quarter - mieszczańską część Nowego Orleanu. To tutaj „bogaci Amerykanie”, którzy bogacili się w handlu cukrem, budowali swoje domy, a Kreole i inni mieszczanie osiedlili się w Starej Dzielnicy. Do dziś zachowały się przestronne dwory, otoczone parkami z palmami, dębami i magnoliami, a szczególnie piękne budynki z czasów „królów cukru z Luizjany” można zobaczyć na ulicy Pritaneya. Dzielnica Park znajduje się na południowy zachód od Francji i graniczy z Warehouse Street oraz trzema alejami: Luizjana, St. Charles i Jackson.

Spacerując po Nowym Orleanie nie znalazłem żadnych przypomnień o rewelacyjnym huraganie Katrina - przynajmniej w centrum miasta. Ponieważ Nowy Orlean jest otoczony z trzech stron przez wodę (Zatokę Meksykańską, rzekę Missisipi, jezioro Ponchartrain), a ponadto większość z nich znajduje się poniżej lub na poziomie morza, od czasu powstania francuskich kolonistów słynne huragany karaibskie stały się dla mieszkańców ciągłym „bólem głowy” i władze. W 2005 r. W Nowym Orleanie doszło do miniapokalipsy, gdy około 80% miasta zostało zalane podczas huraganu Katrina, który uszkodził zapory ochronne. Ale, na szczęście, dzielnice francuskie i parkowe, a także inne części starego centrum miasta, położone na wzgórzu, nie zostały dotknięte przez żywioły. A ponieważ Dzielnica Francuska przetrwała - oznacza to, że sam Nowy Orlean jest w porządku - aw 2006 r. Jeden z wagonów karnawałowych na Mardi Gras został ozdobiony napisem: „Cześć, Katrina, impreza się zaczyna!”

Kolejne wrażenie z Nowego Orleanu: tutaj są wyśmienicie karmione! Nie jest to zaskakujące, ponieważ miasto zostało założone przez słynnych smakoszy - Francuzów. Mieszanka kuchni francuskiej z murzynem i lokalnymi motywami dała światu bardzo oryginalną i interesującą kuchnię kreolską - a do jej odkrywania miasto Nowy Orlean jest jednym z najbardziej odpowiednich miejsc. Przynajmniej po innej Ameryce, z całkowitą dominacją hamburgerów, hot-dogów i kanapek, Nowy Orlean jest po prostu „jakimś świętem” - jak powiedział Karabas-Barabas. W tym sensie mogę polecić spróbowanie ciasta z kraba w kawiarni na Rynek francuski (Rynek francuski) w pobliżu Wybrzeże w Missisipi i zupa żółwia (chociaż zupa jest dość amatorska):

Ponadto na kuchnię kreolską wpłynęły tradycje kulinarne Cayunów, którzy pochodzą z Kanady, którzy według Kreolów jedzą wszystko, co pływa, lata i stoi na nogach - z wyjątkiem statków, samolotów i krzeseł. Koneserzy lokalnej sztuki kulinarnej polecają degustację jambalayu (jambalaya) to kreolska wersja paelli i gumbo (gumbo) - gulasz warzywny z strąkami okra. Ogólnie rzecz biorąc, danie kreolskie jest smaczniejsze, tym trudniej jest zidentyfikować jego składniki.

Możesz także usiąść w całodobowej Cafe du Monde, położonej na prawdziwym francuskim tarasie i poczęstować odwiedzających prawdziwą parzoną kawą (zamiast espresso rozcieńczonego wrzącą wodą) - ten incydent gastronomiczny jest bardzo powszechny w Ameryce i Europie i nazywa się: americano) i behnier - kwadratowe placki posypane cukrem pudrem. Ogólnie rzecz biorąc, sam rynek francuski jest kolorowym i godnym uwagi miejscem: zwykły kryty bazar rolniczy jest z powodzeniem uzupełniany sklepami, sklepami i letnimi restauracjami, w których brzmi nieodzowny jazz w Nowym Orleanie.

Oprócz Dzielnicy Francuskiej do atrakcji Nowego Orleanu należy nabrzeże Missisipi z pomnikiem imigrantów:

... Po spacerze we francuskiej dzielnicy Nowego Orleanu następnego dnia kupiłem bilet na dwugodzinny spacer w Mississippi na autentycznym parowcu kołowym Natchez (27,5 USD, odjeżdża dwa razy dziennie, o 11:30 i 14:30). Za rejs łodzią z lunchem dostaniesz 38,50 dolara.

Co jeszcze można zobaczyć w Nowym Orleanie i okolicach

Pamiętajcie Marka Twaina: na Mississippi na łodzi wiosłowej. Rano wsiadłem do autobusu na skrzyżowanie ulic Canal i Basin, a stamtąd dotarłem pieszo przez dzielnicę francuską na molo parowca Natchez (znajdującego się na końcu ulicy w Tuluzie). O 11:30 statek parowy odpłynął i jechał wczasowiczami przez dwie godziny, zgodnie z symbolem amerykańskiego Południa: wielka rzeka Mississippi, najpierw na wschód, w kierunku Zatoki Meksykańskiej i portu morskiego, a następnie z powrotem do miasta. Moje wrażenia: bez większego entuzjazmu. Oznacza to, że sama łódź parowa jest oczywiście interesująca i można nawet wejść do maszynowni (mówią, że dzwon statku rzuca się ze 150 srebrnych dolarów, co jest kluczem do jego „czystego dźwięku”), ale krajobrazy na obu brzegach Missisipi podczas spaceru rozczarowany. Coś godnego aparatu było dopiero na samym końcu, kiedy przepłynęli obok centrum Nowego Orleanu i obok konkurenta Natcheza - Królowej Kreoli:

Przez resztę czasu nad brzegiem Missisipi dominował nudny krajobraz przemysłowy - doki, magazyny, farma czołgów ...

Jeśli chodzi o farmę czołgów, przewodnik po radiu okrętowym emitowany z dumą: mówią, że Luizjana w ogóle, a miasto w Nowym Orleanie w szczególności są bardzo rozwiniętymi przemysłowo miejscami, ile PKB i innych takich śmieci są tam wykute. Osobiście byłbym zainteresowany, gdybym przyjechał tam poszukać pracy. A jako turysta farmy czołgów zepsułem tylko otaczający widok. Ogólnie rzecz biorąc, moim zdaniem, czas i pieniądze na wycieczkę łodzią po Missisipi nie jestokołohmm, gdybyś już spojrzał na wszystko w Nowym Orleanie i naprawdę nie masz w tym nic do roboty.

Jeśli jesteś miłośnikiem długich podróży rzecznych, to w Nowym Orleanie istnieje możliwość zakupu wycieczki na Mississippi na dziesięć dni - z przystankami na trasie do Środkowego Zachodu w miastach Memphis i Natchez oraz ostatnim punktem w mieście w St. Louis (Missouri).

Wycieczka do bagien Luizjany

Zsiadając z parowca na brzeg, postanowiłem trochę poprawić swoje wrażenia i idąc na Canal Street, dostałem wycieczkę po Bagnie z dyskontem - wycieczka na mokradła rozciągające się między Nowym Orleanem a Zatoką Meksykańską. Aligatory, pelikany i inne ciekawe zwierzęta żyją w swoim unikalnym ekosystemie. Cena wycieczki w agencji ulicznej wyniosła 52 dolary, kupiłem ze zniżką za 45. Mogę bezpiecznie polecić tę wycieczkę wszystkim, którzy interesują się przyrodą i dziką przyrodą. Przez pierwsze czterdzieści minut zabrano nas autobusem do rezerwatu przyrody, a następnie załadowano do dużej łodzi, a półtorej godziny jechaliśmy rzekami i strumieniami w tym podmokłym obszarze:

Po drodze widzieliśmy aligatory - pływały bardzo blisko łodzi, a przewodnik karmił je specjalnymi ciastkami cukrowymi.

Według niego aligatory są stworzeniami bardzo miłującymi pokój, a aby cię zaatakowały, musisz je czymś wyciągnąć.

Słynne lokalne pelikany (nie wiem dokładnie, z czego są znane, ale niemalże stały się symbolem stanu Luizjana):

Osobiście podobała mi się ta druga trasa o wiele bardziej niż rejs statkiem po Missisipi - ale tutaj smakuje i ma kolor ..

Ostatni podgląd mody damskiej w Nowym Orleanie: dama w czapce „a la Gleb Zheglov”

- Często spotykam takich ludzi w ciągu kilku dni :-) Nawiasem mówiąc, nigdy nie widziałem mężczyzn w czapkach.

Jak dostać się do Nowego Orleanu

Samolotem: Obecnie nie ma bezpośrednich lotów między rosyjskimi miastami i Nowym Orleanem, więc będziesz musiał lecieć z co najmniej jedną zmianą - w Nowym Jorku lub w niektórych europejskich węzłach minimalna cena biletu w obie strony (dwa transfery) wynosi około 600 USD.

Aby wyszukać loty do Las Vegas, możesz użyć tego formularza wyszukiwania:

Pociągiem: Do Nowego Orleanu można dojechać z Nowego Jorku pociągami Amtrak (1001 Loyola avenue), rozkłady jazdy i ceny dostępne są na stronie www.amtrak.com.

Autobusem: Nowy Orlean z innymi miastami w USA jest połączony siecią tras Greyhound. Autobusy przyjeżdżają i odjeżdżają ze stacji znajdującej się przy alei Loyola 1001. Możesz sprawdzić rozkłady jazdy i kupić bilety na www.greyhound.com.

Jak się dostać z lotniska w Nowym Orleanie do centrum miasta

Głównym lotniskiem w regionie jest Międzynarodowy Port Lotniczy Louis Armstrong Międzynarodowy port lotniczy Louis Armstrong (www.flymsy.com) znajduje się na przedmieściach Kenner, można dostać się z lotniska do miasta autobusem E2, bilet kosztuje 2 USD, przystanek znajduje się przy wyjściu 7 z lotniska na drugim (górnym) poziomie - obok recepcji Delta Airways. Po drodze autobus zatrzymuje się na linii lotniczej Highway (Autostrada 61),ostatni przystanek - na Tulane i Loyola Avenue. Po godzinie 19.00 autobus jedzie tylko do Tulane i Carrollton Avenue w Mid City. Koszt przejazdu taksówką do centrum miasta wynosi 35-40 USD za jednego lub dwóch pasażerów, kolejne 15 USD za każdego dodatkowego pasażera.

Life hack: jak oszczędzam na hotelach i ubezpieczeniach

Oprócz tradycyjnych i dobrze znanych narzędzi, takich jak Booking czy Hotellook, pojawiły się ostatnio nowe usługi online, które znacznie upraszczają życie podróżnika i przyjemnie chronią grubość jego portfela. Jednym z nich jest Roomguru - Zawsze używam go osobiście i polecam wszystkim znajomym i znajomym. Ta usługa porównuje ceny obiektu bezpośrednio w 30 systemach rezerwacji i oferuje najciekawsze opcje. Ponadto śledzi rabaty i oferty specjalne.

Jeśli chodzi o dobre ubezpieczenie podróżne, wcześniej nie było łatwo go znaleźć, ale teraz stało się jeszcze trudniejsze ze względu na ciągłe skoki kursu rubla w stosunku do walut światowych. W ciągu ostatnich kilku lat organizowałem ubezpieczenie podróżne za pośrednictwem usługi online. Czerehapa - istnieje możliwość porównania produktów różnych ubezpieczycieli i wybrania tego, co jest dla Ciebie najlepsze:

Przydatne artykuły:

Więcej artykułów o USA:

P.S. Dodaj do grup w Facebookwww.facebook.com/allmyworld.ru , Google+www.google.com/allmyworld.ru i W kontakcievk.com/allmyworld.ru , a także subskrybuj aktualizacje witryny pocztą, aby śledzić publikowanie nowych artykułów na temat niezależnych podróży po całym świecie.

Niezapomniane wrażenia z Nowego Orleanu!
Twój Roman Mironenko

The Sultana (27 kwietnia 1865)

Amerykański statek pasażerski spłonął po wybuchu kotła parowego w Mississippi niedaleko Memphis. Liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 1653 osoby, uratowano 741 osób.

W światowej historii katastrof rzecznych śmierć „Sułtani„Zajmuje szczególne miejsce: pod względem liczby ofiar jest na pierwszym miejscu i jest jedną z najpoważniejszych katastrof w historii floty handlowej USA w czasie pokoju.

Parowiec kołowy pasażerski ”Sultana»Został zbudowany w górnej części Missisipi w 1863 r. W tym czasie był uważany za jeden z największych i najbardziej luksusowych parowców w kraju. Jego pojemność wynosiła 1719 ton rejestrowych. Miał trzy pokłady, na których ustawiono przestronne salony, korytarze i kabiny. Potężny silnik kołyskowy parowy zapewnił statkowi skok do 23 kilometrów na godzinę.

Na początku kwietnia 1865 r. Dowództwo Sztabu Generalnego Ulysses Grant wydał rozkaz zanurzenia Vicksburg na „Sultana»Grupa byłych jeńców wojennych z północy, którzy przez prawie dwa lata byli trzymani przez południowców w obozach jenieckich Andersonville, Kahaba, Mason i Fisco. Było wielu byłych więźniów, ale Missisipi wtedy tylko trzy statki pasażerskie wykonały regularne loty - „Gałązka oliwna», «Paulina Carroll„I”Sultana„. Inne okręty zostały zniszczone lub obezwładnione podczas wojny.

«Sultana»Został zaprojektowany do przewozu 276 pasażerów kabinowych i 400 pokładowych. Kapitanie Do Massona rozkazano zabrać na pokład 2239 zwolnionych mieszkańców północy z niewoli. Statek miał już 70 pasażerów w kabinie, nie licząc 85 członków załogi. Więc kiedy wyszedł parowiec Vicksbergna pokładzie znajdowało się 2394 osoby - ponad trzykrotnie więcej niż dopuszczalna norma.

Z innych statków pasażerskich Missisipi, «Sultana»Różne w kotłach o specjalnej konstrukcji. Woda źródlana rzeki z dużą domieszką gliny nie nadawała się do zasilania tych kotłów. Kapitanie Do Massona podczas żeglugi z Nowego Orleanu musiał to zrobić na wniosek starszego mechanika statku NateWintringerzatrzymaj się przy prawie każdej przystani i zdmuchnij kotły. Więc po czyszczeniu i czyszczeniu Vicksburg musiały zostać wyczyszczone następnego dnia rano Helene.

Do wieczora 26 kwietniaSultana»Przybył Memphis. Tu znowu oczyszczono kotły i załadowano węgiel, sto 240-kilogramowych beczek cukru, tuzin owiec i pięćdziesiąt świń. O północy tego dnia „Sultana»Wyprowadził się z przystani Memphis i kontynuowała podróż w górę rzeki.

Noc wyróżniała się ciemnością i zimnem. Stał u steru Masson. Dwie godziny później musiał przejść w otoczeniu licznych płycizn wyspy, oznaczonych w miejscowości jako „Stary kurczak z kurczakami„. Zauważ, że płycizny mogą być doświadczonym pilotem, który dobrze znał te miejsca. Zmiana w samochodzie została przeprowadzona przez drugiego mechanika Clemens. Niepokoiło go właściwe bojler, w którym Nowy Orlean niech płynie.

Jeden ze świadków katastrofy, żołnierz Chester Berry 21 lat schwytanych przez południowców w Fredericksburg, napisał w swoich wspomnieniach:Gdy weszliśmy na statek, na pokładach panowała zabawa, jak na weselu. Nigdy w życiu nie widziałem bardziej radosnego tłumu niż ci biedni głodni faceci. Większość z nich była przetrzymywana przez długi czas, niektórzy nawet przez dwa lata, wielu zostało rannych. Z radością oczekując, że wkrótce zobaczą dom ojca, nie zwrócili uwagi na to okropne zatłoczenie. Na niższych pokładach żołnierze leżą blisko siebie. Każdy miał jeden ukochany sen - jak najszybciej wrócić do domu».

On ”Sultana„Żołnierze wypełnili nie tylko pokłady, na których leżeli obok siebie, ale także wszystkie wewnętrzne przejścia, korytarze, rampy, a nawet część kotłowni.

O drugiej w nocy na statku wszyscy zapadli w sen. „Sultana", Mijając niewtajemniczoną marinę Tagleman, minęły już pierwsze wyspy ”Stary kurczak z kurczakami».

Po Memphis statek był tylko osiem mil stąd. Był czwartek, 27 kwietnia. Godziny wysyłki pokazały 2 godziny 40 minut rano. W tym momencie wybuchł odpowiedni kocioł parowy "Sułtani„. Sądząc po opisach naocznych świadków, eksplozja była bardzo silna, ale niezbyt głośna, bardziej przypominała ostry wydmuch sprężonego powietrza. Dziurkowane pokłady zapadły się pod ciężarem ogromnej masy ludzkich ciał. Jeden komin wypadł za burtę, drugi spadł na zbiornik statku. W niecałą minutę cała środkowa część statku została pochłonięta ogniem. Zbudowany z drewna i wykończony drewnem w środku, parowiec stał się łatwym zapaleniem ognia.

Zniszczenie na „Sultana„Okazał się ogromny. Jak już wspomniano, przerwane falą uderzeniową, niezdolne do wytrzymania ciężaru tłumu, pokłady zawaliły się. Większość śpiących na nich żołnierzy zmarła w pierwszych minutach. Ogień zdmuchnięty przez wiatr z niewiarygodną prędkością zmienił parowiec w wielką pochodnię, unoszącą się w rzece: silnik parowy "Sułtani„A lewy kocioł nie został ranny, łopatki parowca nadal się obracały. Nie było nikogo, kto mógłby zatrzymać samochód.

W momencie wybuchu starszy mechanikSułtani» Nate Wintringerbył w kotłowni. Zobaczył swojego asystenta stojącego w pobliżu Clemens zniknął w dymie. W swoim raporcie do sądu Wintringer napisał: „Na początku byłem odrętwiały z przerażenia. To był jakiś koszmar. Podskakując, zobaczyłem, że ludzie pływają w wodzie. Ze wszystkich stron usłyszałem jeden i ten sam krzyk: „Wygaś ogień!” Płomień narastał. Wokół panował straszny chaos. Uświadomiłem sobie, że ogień zmusi mnie do opuszczenia pokładu. Zerwałam drewnianą zasłonę z okna kabiny i wyskoczyłam za burtę».

Jednym ze świadków katastrofy jest porucznik. Joe Elliot zauważył ze zdziwieniem w swoich wspomnieniach, że wielu żołnierzy nawet nie obudziło się po wybuchu, zostali zmuszeni do wstania tylko z powodu ognia, który szybko rozprzestrzenił się na statku. Porucznik napisał:Nie rozumiałem, co się wokół mnie dzieje. To wszystko wyglądało jak koszmar. Wstałem i, w pewnym zapomnieniu, podszedłem do rufy statku. Po drodze był salon kobiecy. Kurtyna z tkaniny oddzielała go od przedziału męskiego. Odrzuciłem go, by pójść dalej, ale jakaś dama zablokowała mi drogę. „Czego pan tu potrzebuje?” - zapytała. Ale nie zwróciłem na nią uwagi i kontynuowałem.

Minąwszy salon kobiecy, byłem na rufie statku i wspiąłem się po drabinie na górny pokład. Stamtąd, z boku, spojrzałem na dziób statku. Zdjęcie było okropne. Pokłady zawaliły się, jedna rura wypadła za burtę, żołnierze fruwali między płomieniami. Wyskakując z ognia, wpadli do wody, skacząc jeden po drugim i kilka naraz. Wszędzie wszędzie było pełno pływających ludzi. Skacząc za burtę, żołnierze nie uderzyli w wodę, ale głowy tych, którzy już tam skakali, okaleczając ich i siebie. »

Kiedy wybuchła, w pobliżu nie było innych statków. Szerokość rzeki w tym miejscu osiągnęła trzy mile. Nieco poniżej mariny Tagleman na brzegu rzeki znajdowała się marynarka północna "Pickering„, W pobliżu którego stał zakotwiczony pancernik rzeczny”Essex„. Jego oficer wachtowy Earnshaw o drugiej nad ranem zobaczyłem duży parowiec na kołach przejeżdżający w górę rzeki, jasno oświetlony światłami.

Pomocnik Earnshaw Nie widziałem samej eksplozji, ponieważ w tym czasie byłem na dolnym pokładzie statku. Słysząc ryk, pobiegł na górny pokład i zapukał do drzwi kabiny dowódcy pancernika porucznika Jagoda. Podał:W pobliżu naszego kotwicowiska eksplodowała duża łódź parowa na kołach. Pali się, iskry lecą w niebo».

Porucznik co drugi dzień Jagoda poinformował swoich przełożonych: „Natychmiast wydałem rozkaz przygotowania łodzi do wodowania, zrobiono to natychmiast. Na ośmiorzędowej łodzi, która została opuszczona wcześniej niż na innych statkach wiosłowych, skierowałem się w stronę rzeki bystrza. To było około dwóch godzin przed świtem. Wciąż było zupełnie ciemno, niebo było zachmurzone. Płonący statek popłynął w górę rzeki. Jedynym punktem odniesienia dla nas były krzyki rannych i tonących ludzi.

Pierwsza osoba, którą podnieśliśmy z wody do naszej łodzi, była tak odrętwiała, że ​​nie mogliśmy jej ogrzać. Drugi, który znaleźliśmy, również zmarł wkrótce. Potem zaczęliśmy schodzić w dół rzeki do Fort Pickering. Stojąc na brzegu zegarowego fortu strzelił do nas i krzyczał, żebyśmy wylądowali na brzegu. Byliśmy zmuszeni zbliżyć się do niego w czasie, gdy nieszczęśni ludzie modlili się o pomoc, ale nie mogli już pozostać na wodzie.

Wiosłowaliśmy do brzegu. Wartownik nakazał mi zejść z łodzi na brzeg. Zapytałem go, dlaczego nas zastrzelił. Odpowiedział, że postępował zgodnie z instrukcjami. Wyjaśniłem temu strażnikowi, co się stało na rzece i że ratujemy ludzi tonących. Nie odpowiedział i znów ruszyliśmy w kierunku bystrza. Tam spotkaliśmy się z naszą małą budką, która uratowała utonięcie. Ludzie byli tak zdrętwiali w wodzie, że zostali załadowani na łodzie, jak martwi ludzie».

Kiedy porucznik Jagoda dostarczył drugą partię ludzi uratowanych przez jego łódź, pikiety fortowe „Pickering„Zaczął ponownie strzelać. Pomimo faktu, że wojna między Północ i południe traktat pokojowy zakończył się i podpisano traktat, oddzielne grupy plantatorów południowych nadal prowadziły w dół rzeki Missisipi wojna partyzancka. Dowództwo północnych rozkazało wszystkim posterunkom fortów uważnie monitorować nieznane łodzie i zapobiec lądowaniu południowych w okolicy.

Strażnicy fortuPickering„Kontynuował strzelanie do świtu, podczas gdy dowódca pułkownika fortu Kappner osobiście nie obchodził wszystkich pikiet i nie anulował zamówienia na otwarcie ognia na nieznanych łodziach.

«Sultana„Pozostał na powierzchni przez około godzinę. Kiedy jej boki płonęły poniżej linii wodnej, ona, wciąż w płomieniach, z okropnym sykiem, w kłębach dymu i pary, zniknęła pod wodą. Ostatnie krzyki ludzi próbujących znaleźć zbawienie u jej boku uciszyły ją. Ci, którzy chwytając się unoszących się gruzów, przetrwali piekielną mękę lodowatej wody, zniosli rzekę. Byli niesieni Memphis, na których wybrzeżach nocne latarnie gazowe wciąż płonęły.

Liczba ofiar śmiertelnych podczas katastrofy ”Sułtani„Zabity przez eksplozję, zabity w pożarze, utopiony i zaginiony, okazał się ogromny i, według wstępnych szacunków, wyniósł 1653 osoby, uratowano 741 osób. Z 12 pasażerów, przedstawicieli„Chrześcijański Komitet Kobiet", Tylko jeden został zapisany. OficerówSułtani»Przeżył tylko starszy mechanik statku Nate Wintringer. W ciągu tygodnia w szpitalach Memphistam, gdzie zabrano ofiary, około 70 osób zmarło z powodu obrażeń i poparzeń. Tak więc liczba ofiar tej katastrofy przekroczyła 1700 osób.

Informacje ogólne

Jesienią 1915 r. Rozpoczęto opracowywanie pięcioletniego programu rozwoju dla amerykańskiej marynarki wojennej, którego ostatecznym celem było stworzenie floty o sile równej brytyjskiej marynarce wojennej lub przynajmniej takiej samej. Później program został skompresowany do trzyletniego i w latach 1917–1919 zaczął go wdrażać. Jednym z przedmiotów było 10 okrętów klasy krążownik - przyszłych lekkich krążowników tego typu Omaha.

Budowa i testowanie

USS Memphis została założona przez Williama Crumpa i Synów w Filadelfii, PA, 14 października 1920 r.

Uruchomiony 17 kwietnia 1924 r. Pannie Elizabeth R. Paine, córce burmistrza Memphis, powierzono prawo do roztrzaskania butelki na kadłubie statku.

Krążownik został przekazany klientowi 4 lutego 1925 r., Henry E. Lackey został mianowany kapitanem.

Pod koniec lutego USS Memphis rozpoczął proces na Karaibach. Pływanie zakończyło się pomyślnie i USS Memphis zdał test.

Rezerwacja

System rezerwacji krążowników składał się ze specjalnej stali niklowej do budowy statków i obejmował pas pancerza 76 mm (jednorodna stalowa płyta pancerza typu STS + stalowa płyta pancerza typu HTS), górny pokład 37 mm (STS), belka dziobowa i rufowa (odpowiednio 37 mm i 76 mm) oraz wieżyczki działowe 6 mm Kodeksu cywilnego. Masa rezerwacji statku wynosiła 8% jego przemieszczenia.

Elektrownia

Jeśli chodzi o jego niewielkie przemieszczenie, USS Memphis miał dość mocną instalację elektryczną. Umieszczono go w jednostce systemowej z naprzemiennymi grupami kotłowni i maszynowni, aby zneutralizować pojedyncze torpedy w przypadku ataku na statek. Prędkość 35 węzłów zapewniały 4 śmigła o średnicy 3,4 m ze stałym skokiem 3,6 m. Napędzane były 4 turbinami Pastorowiektóry działał przez 4-wałkowe skrzynie biegów z 12 trójtorowymi kotłami wodnymi Białe forstery. Biorąc pod uwagę ogromne rezerwy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych, ropa była używana w marynarce wojennej jako główny rodzaj paliwa. Z rezerwą 1800 ton rzeczywisty zasięg krążownika wynosił 8560 mil.

Uzbrojenie

UzbrojenieOpisLokalizacja
6 cali 53cal Mk16 TwinDwie wieże z podwójnym działem 152 mmKońce dziobowe i rufowe
6 cali 53cal Mk13Osiem dział 152 mm GKKazamaty części dziobowej i rufowej (po 4)
3 cale 50cal Mk10Cztery uniwersalne działa 76 mmNie dotyczy
TA 21in Mk11Dwie dwu-rurowe i dwie trzy-rurowe wyrzutnie torped 533 mmNadbudówka rufowa, górny pokład
Vought Corsair O2UDwa wodnosamolotNadbudówka paszowa

Okres międzywojenny

13 kwietnia 1926 r USS Memphis uczestniczył w otwarciu pomnika dowódcy Olivera Hazarda Perry'ego w Porcie Hiszpanii w Trynidadzie.

W czerwcu 1926 r USS Memphis dołączył do grupy statków floty rozpoznawczej w Honolulu (Hawaje) i udał się na rejs na Południowy Pacyfik, z wizytą w Australii i Nowej Zelandii.

Od października 1925 r. Do kwietnia 1926 r USS Memphis patroluje wybrzeże Indii Zachodnich, ale następnie wraca do swojego portu macierzystego w Nowym Jorku.

We wrześniu 1926 r USS Memphis wypływa do Europy i od 1926 do 1928 r. patroluje europejskie wody Morza Śródziemnego.

3 czerwca 1927 r. O godz USS Memphis zostaje mianowany nowy kapitan Charles A. Lindbergh.

W styczniu 1828 r USS Memphis działa jako część grupy prezydenta USA Calvina Coolidge podczas rejsu po Indiach Zachodnich.

Po czterech miesiącach patrolowania na Karaibach USS Memphis wysłany na patrol na wschodnim Pacyfiku.

5 czerwca 1928 r. Krążownik przybył do Balboa na służbę w Ameryce Środkowej do maja 1933 r.

W ciągu najbliższych 5 lat USS Memphis patroluje zachodnie wybrzeże Karaibów.

W styczniu 1938 r USS Memphis jedzie na rejs do Australii.

Według polecenia USS Mempis przybywa na Alaskę w sierpniu 1939 r. i patroluje wybrzeże Alaski i otaczające ją wody do początku 1941 r.

II wojna światowa

Podczas gdy USA uczestniczyły w II wojnie światowej, USS Memphis wysłany do patrolowania wschodniego wybrzeża.

24 kwietnia 1941 r USS Memphis wysłany do patrolowania Oceanu Atlantyckiego, z Cape San Roque na Wyspy Zielonego Przylądka.

USS Memphis kontynuuje działalność na południowym Atlantyku przez większą część wojny.

W marcu 1942 r. Statek został eskortowany przez dwa konwoje wojsk na Wyspę Wniebowstąpienia, aby następnie zbudować tam lotnisko jako tymczasowy parking dla samolotów latających ze Stanów Zjednoczonych do Afryki.

W styczniu 1943 r. Krążownik został wysłany do prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta (Franklin Delano Roosevelt), aby zabrał go na konferencję w Casablance, która odbyła się w dniach 14–24 stycznia.

Od lutego do września USS Memphis został ponownie wysłany do służby patrolowej na południowym Atlantyku.

Prezydenci Urugwaju i Brazylii odwiedzili krążownik w styczniu 1944 r.

W przyszłym roku USS Memphis wyjechał do Włoch 16 stycznia 1945 r. Krążownik przybył do Neapolu i zaczął patrolować wybrzeże Włoch.

W styczniu statek odwiedzili dwaj ważni goście, admirał floty Ernest J. King i generał armii George C. Marshall.

Okres powojenny

18 lutego 1945 r USS Memphis przybył do Algierii na ostatniej konferencji alianckiej, po konferencji krążownik natychmiast wrócił do Stanów Zjednoczonych.

Przez osiem miesięcy statek uczestniczył w ważnych ceremoniach, ale pod koniec listopada ponownie udał się do Filadelfii (Pensylwania), gdzie został wycofany ze służby 17 grudnia. 10 stycznia 1947 r. Krążownik został zezłomowany.

Amerykańska królowa nad rzekami Ohio i Mississippi. Część 1

Rejs po rzece to świetny sposób, aby zobaczyć kraj od środka. I dotyczy to w pełni nie tylko Rosji, ale także Ameryki.

Mapa pokazuje główną linię rejsową w USA - część systemu rzeki Mississippi. Rejsy po Missisipi, Ohio, Tennessee, Cumberland i Missouri Rivers obejmują czternaście stanów USA.

Oczywiście nie można odwiedzić wszystkich tych dróg wodnych w ramach jednego rejsu: zajęłoby to około dwóch miesięcy. Zwykle rejsy trwają tydzień lub trochę dłużej i przechodzą przez jedną z sekcji „systemu rejsowego”. Najpopularniejszy rejs późną jesienią, zimą i wczesną wiosną odbywa się wzdłuż dolnej Missisipi między Memphis a Nowym Orleanem. A w sezonie letnim najbardziej popularna jest trasa wzdłuż górnej Missisipi między St. Louis i St. Paul.

Tego lata w Missisipi obserwuje się niezwykle wysoki poziom wody, w wyniku czego most w mieście Hannibal (miejsce narodzin Marka Twaina) stał się przeszkodą nie do pokonania dla statku wycieczkowego. Dlatego zmieniono trasę niektórych rejsów. W moim przypadku nowa trasa była następująca: z Cincinnati do St. Louis wzdłuż rzek Ohio i Mississippi. Cóż, to się zdarza. Trasa z postojami jest pokazana na mapie.

Cincinnati (Ohio), dość duże miasto nad rzeką Ohio. Ciepło.

Historia Cincinnati jest nierozerwalnie związana z historią żeglugi śródlądowej w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy statek przybył tu w 1811 roku. Teraz obok tego miejsca znajduje się pomnik w postaci koła łopatkowego parowca z tylnym kołem - kopia koła parowca American Queen, na którym wyruszymy w rejs.

Prawdopodobnie wielu słyszało o tym, że na Mississippi i jej dopływach zachowało się kilkadziesiąt historycznych łodzi parowych. To piękne nieporozumienie: w Stanach Zjednoczonych prawie nie ma historycznych statków. Jest tylko łódź wycieczkowa Belle z Louisville, która w przyszłym roku skończy sto lat. Istnieje również parowiec Delta Queen z 1924 r., Który jest używany jako hotel i jest gotowy do powrotu jako statek wycieczkowy. I to wszystko. Większość starych statków już dawno została zdemontowana, a na ich miejscu zbudowano nowe - o tym samym klasycznym wyglądzie i konstrukcji tylnego koła. Jednak niektórzy weterani mieli szczęście przetrwać jako pływające muzea, restauracje, a nawet teatry.

W trakcie narracji powrócę do dwóch wspomnianych historycznych łodzi parowych.

Lokalna łódź parowa Belle of Cincinnati wykonuje rejsy wycieczkowe po Ohio. Ma klasyczny wygląd zewnętrzny, ale został zbudowany w 1988 roku.

Amerykańska królowa jest zacumowana na prawym brzegu rzeki Ohio. Nie ma miejsc do cumowania dla statków wycieczkowych po amerykańskich rzekach; płyną one prosto na brzeg.

Na tym statku musimy odbyć tygodniowy rejs do St. Louis. Wnętrza American Queen można obejrzeć tutaj: niedawno opublikowałem zdjęcia i skomentowałem je.

Około szóstej wieczorem wyruszyliśmy i skręciliśmy, by przenieść się do Ohio. Drabina jest zamontowana na zbiorniku - jest to tradycyjny amerykański schemat, z jedyną różnicą od tradycji: na American Queen są dwie drabiny zamiast jednej.

Wyobraźnia przyciąga dziesiątki statków wycieczkowych, krążących w górę i w dół Mississippi i jej dopływów oraz zatrzymujących się w miastach „jednopiętrowej Ameryki”. Rzeczywistość jest taka, że ​​tylko dwa statki wycieczkowe działają na Mississippi, a także okazjonalne ekspedycyjne mieszane statki wycieczkowe na Missisipi. Ponadto w ciągu ostatniej dekady istniały lata, w których statki wycieczkowe w ogóle nie pływały wzdłuż rzek USA. Niestety rejsy rzeczne po Ameryce są niezasłużenie niedoceniane.

American Queen to, można powiedzieć, pływający pałac, wizytówka Missisipi. Statek, który zmienił trzech właścicieli ze względu na ekonomię, która jest daleka od ideału. Teraz statek jest obsługiwany przez Great American Steamboat Company, stworzoną specjalnie do organizowania rejsów na tym statku.

Drugi statek, pracujący nad Missisipi, Królowa Missisipi, został niedawno zbudowany, a podczas jego budowy nie pobudzono wyobraźni. Mały rozmiar, niewielki wybór miejsc publicznych, wiele kabin z balkonami i, oczywiście, tradycyjny design tylnych kół. Ale prawda jest taka, że ​​w pałacach parowców nie ma tej zewnętrznej łaski.

W środku nocy cumujemy do brzegu około pięciu kilometrów nad Louisville (Kentucky). Tego dnia odbył się festiwal rockowy w Louisville, scena była tuż nad rzeką, a kapitan zdecydował, że będzie zbyt głośno dla starszych turystów, jeśli łódź będzie w centrum miasta.

Teraz porozmawiam o organizacji wycieczek dla turystów American Queen. Zazwyczaj niechętnie piszę o tym, jak i co jest zorganizowane na pokładzie, bardziej interesuje mnie sam statek i trasa. Ale tutaj jest zupełnie inna sprawa.

Podczas podróży kilka autobusów towarzyszy turystom podczas wycieczek na parkingach. Podobnie jak w Rosji, wycieczki są podstawowe, wliczone w koszt rejsu i dodatkowe za dodatkową opłatą (zwykle jest to jedna, maksymalnie dwie wycieczki na parking).

Tak więc: autobusy obsługujące główną wycieczkę kursują w odstępach dziesięciu minut wzdłuż określonej trasy, zatrzymując się przy różnych atrakcjach. Każdy autobus ma przewodnik z informacją o trasie. Uczestnik wycieczki może udać się gdziekolwiek, spędzić tam czas (jako część parkingu statku) i wsiąść do innego autobusu, aby kontynuować trasę. Zwiedzanie większości muzeów jest bezpłatne.

Oznacza to, że jest to klasyczny schemat hop on - hop off, popularny w wielu krajach świata. Ale nigdy nie widziałem takiego miejsca, w którym ten system byłby wykorzystywany w ramach obsługi turystów wycieczkowych. Usprawiedliwia się: każda osoba ma całkowitą swobodę w planowaniu, co odwiedzić podczas wycieczki i ile czasu spędzić w jednym lub innym interesującym obiekcie. Ponadto sama osoba planuje czas trwania wycieczki. Teoretycznie taki system można wypróbować na rejsach rzecznych po Rosji. Z jakiegoś powodu przez cały czas próbuję w tym systemie Kostroma.

Autobusy w markowych barwach parowca wyglądają oszałamiająco.

W drodze do Louisville mijamy dawny most kolejowy, który po zdemontowaniu torów kolejowych pozostawiono nam jako zabytek, po przekształceniu go w przejście dla pieszych.

Louisville nie jest jeszcze „jednopiętrową Ameryką”. Jest to typowe amerykańskie miasto średniej wielkości.

A to pomnik strażaków, którzy zginęli podczas pełnienia obowiązków:

Dla mnie główną atrakcją Louisville jest statek Belle of Louisville. Wspomniałem o tym powyżej: jest to najstarszy działający parowiec na świecie i jedyny historyczny statek rzeczny, który pozostał w eksploatacji w USA. Zbudowany w 1914 roku w Pittsburghu pod nazwą Idlewild, parowiec po raz pierwszy działał jako prom pasażerski w Memphis, aw 1931 roku zmienił port na Louisville. Po sprzedaży w 1947 roku statek zmienił nazwę na Avalon i przez następne piętnaście lat pracował w różnych miastach Mississippi i Ohio. Kiedy w 1962 roku postanowiono odpisać stary statek, znaleziono człowieka, który kupił go na aukcji, a po naprawie mechanizmów i renowacji wnętrza statek, zwany już Belle of Louisville, stał się statkiem wycieczkowym w Louisville.

Co ciekawe, silnik parowy i koło łopatkowe statku zostały wyprodukowane znacznie wcześniej niż statek został zbudowany. Użyto ich na innym statku zbudowanym pod koniec XIX wieku, aw 1914 r. Przebudowano je w trakcie budowy Idlewild.

Czasami Belle z Louisville opuszcza Louisville, aby wziąć udział w różnych wydarzeniach w innych miastach, gdzie zawsze staje się honorowym i mile widzianym gościem. Parowiec co roku bierze udział w Great Steamboat Race, który jest częścią słynnego wyścigu Kentucky Derby i często go wygrywa. Przez wiele lat z rzędu głównym rywalem Belle of Louisville była legendarna Delta Queen, którą omówię poniżej. Teraz zamiast Delta Queen, która zakończyła karierę pływacką, parowiec American Queen ściga się.

Przed rozpoczęciem jednodniowego spaceru Belle of Louisville wypełnia otoczenie dźwiękami unikalnego muzycznego gwizdka. Wiele osób przyjeżdża na przejażdżkę zabytkowym statkiem z innych miast po zarezerwowaniu biletu przez Internet.

Dla mnie udział w podróży oznacza ryzyko spóźnienia się na odlot Królowej Amerykańskiej, ale nawet nie myślałem o rezygnacji z podróży historycznym statkiem.

Przy wejściu znajdowała się kasa biletowa, w której wcześniej sprzedawano bilety. Teraz bilety są sprzedawane w małym budynku na molo, głównie w Internecie, ale kasa biletowa statku jest zachowana dla historii.

Główne przejście prowadzi z pokładu roboczego do pomieszczeń pasażerskich statku.

Znaczna część środkowego pokładu jest zarezerwowana dla jadalni (bilet można kupić w porze lunchu i bez obiadu).

Na dziobie tego samego pokładu znajduje się kiosk z pamiątkami i bar. W tej części parowca godne uwagi jest wykończenie sufitu. Ma prawie sto lat: przetrwała od czasu budowy statku.

Na górnym pokładzie znajdują się miejsca do siedzenia pod baldachimem, miejsca na środkowym i górnym pokładzie znajdują się również na zewnętrznych tarasach spacerowych.

Małe wewnętrzne pokoje na środkowym pokładzie są częściowo oficjalne, a częściowo przeznaczone na imprezy.

Podczas dwugodzinnego spaceru Belle of Louisville przybył właśnie na parking American Queen, po czym wrócił na centralną promenadę.

Parowce przywitały się gwizdkami.

To nie było jedyne spotkanie statków pasażerskich w ciągu jednego dnia. Przed odlotem Królowej Ameryki najpierw zjechaliśmy, a następnie drugi statek wycieczkowy Systemu Rzeki Missisipi - Królowa Missisipi. Wierzę, że czekał, aż zwolnimy miejsce w pobliżu brzegu. Nawiasem mówiąc, miał również zmianę trasy z powodu wysokiej wody w Hannibal.

To wszystko z nim - zarówno balkony, jak i tylne koło, ale jak różnią się one od American Queen. Nie mam wątpliwości, że Królowa Missisipi odnosi większe sukcesy komercyjne, ale pod względem zewnętrznego piękna ... Ale tak przy okazji, jest to subiektywny pogląd.

Powoli ruszyliśmy w kierunku Louisville i McAlpine Gateway, drugiego na naszej drodze. Ale minęliśmy pierwszą bramę w nocy.

W kanale podejścia (zbudowanym tak, by ominąć lokalne bystrza, które kiedyś utrudniały nawigację), rozstaliśmy się z popychaczem z dwunastoma barką załadowanymi węglem. Tak wiele barek na rzekach USA nie jest wyjątkiem, ale raczej regułą.

... i po nieznacznym obniżeniu zostawiamy to.

Wszystkie zamki, które widziałem w Ohio, są dwukomorowe; nigdy nie widziałem kolejek z zamkami. Nie można jednak porównać natężenia ruchu floty z tą samą Wołgą: flota jest niewielka, a przeważnie są to rzadkie pchacze z licznymi barek.

Na trasie statku czasami występują takie industrialne krajobrazy.

Statki wycieczkowe Missisipi nadal poruszają się w nocy. Pod tym względem są one podobne do rosyjskich statków wycieczkowych, a pod tym różnią się od rzecznych statków wycieczkowych w większości innych krajów. Ale tej nocy zatrzymaliśmy się na dzikim brzegu. Czas porozmawiać o wyścigach parowcem.

Wspomniałem już o tradycyjnych wyścigach parowców, w których bierze udział parowiec Belle of Louisville. W XIX wieku wyścigi nie były tradycyjnie zabawne, ale stanowiły element zaciętej rywalizacji między różnymi jednostkami pływającymi. Rzeczywiście, w tym czasie statek był jedynym sposobem na dotarcie do wielu miejsc w Ameryce, a szybkość odegrała dużą rolę.

Jednym z najbardziej uderzających wydarzeń w życiu Missisipi był wyścig dwóch parowców pasażerskich: Robert E. Lee i Natchez. W tym czasie był to statek pierwszej klasy - zarówno pod względem wyposażenia technicznego, jak i udogodnień dla pasażerów, a także, oczywiście, pod względem prędkości. Kapitanowie obu statków byli sobie bardzo zazdrośni. Rywalizacja między statkami była zacięta. Doprowadziło to do słynnego wyścigu w 1870 roku.

Nie ogłoszono żadnych informacji o nadchodzącym wyścigu. Oba statki wypłynęły z Nowego Orleanu tego samego dnia zgodnie z harmonogramem: Natchez - do St. Louis, Robert E. Lee - do Louisville. Nie było ogłoszeń, ale wszyscy wiedzieli o wyścigu. Podczas tych lotów kapitanowie zabrali niewielką liczbę pasażerów i odmówili przyjęcia towarów - aby nie robić niepotrzebnych postojów. Parowce eskortowały tysiące ludzi z Nowego Orleanu, w tym z pokładów łodzi rekreacyjnych, które wyszły, by życzyć uczestnikom powodzenia. Pasażerowie statków nie opuszczali pokładu prawie przez całą dobę, kibicując powodzeniu swojego statku, ponieważ na znacznej odległości odległość między statkami była minimalna.

Natchez podjechał kilka razy do przodu. Ale kiedyś przeszkodził mu awaria małego samochodu, którego naprawa zajęła pół godziny. Innym razem długo trzeba było czekać na odbiór węgla. John Cannon, kapitan parowca Robert E. Lee zrobił coś trudniejszego: po wcześniejszym uzgodnieniu wziął węgiel z barki z własnym napędem w drodze! Chcąc zakończyć wyścig dokładnie w St. Louis, kapitan przeniósł wszystkich pasażerów podróżujących do Louisville na inny statek u ujścia rzeki Ohio i udał się dalej w górę Missisipi. Dalszy ruch statków był bardzo skomplikowany z powodu gęstej mgły.

Robert E. Lee przybył do St. Louis pierwszy i został powitany z wielką radością. Natchez był w stanie dotrzeć do miejsca docelowego dopiero po sześciu i pół godzinie. Pomimo faktu, że zwycięzca był zdeterminowany, mieszkańcy miasta pokazali wielkie zaszczyty obu kapitanom, a wyścig przeszedł do historii żeglugi w Missisipi.

Dzień w podróży! W Ameryce nazywa się to staromodnym słowem „Steamboatin”. Dzień, w którym można podziwiać rzekę, a właściwie prawdziwą Amerykę, nie jest taki sam, jak wielu ludzi to sobie wyobraża zza oceanu.

Wykorzystując dzień, w którym nic nie robił, kupił pierwszą część książek o Mississippi w sklepie morskim, będzie kolejna druga i trzecia. Moi przyjaciele są zawsze zaskoczeni, dlaczego przynoszę książki o podróżach w takiej ilości, skoro wszystko można pobrać z Internetu. Ale nigdzie nie można pobierać dużo, a poza tym fajnie jest trzymać w rękach prawdziwą książkę, zwłaszcza książkę o parowcach. Nawiasem mówiąc, najbardziej rozsądną książką o historii parowca Delta Queen okazała się ... Książka kucharska Delta Queen. Oprócz zbioru przepisów na restaurację na statku ujawniono wiele cennych informacji na temat działania statku.

Wieczorem mijamy Evansville (Indiana). Evansville - w programie następnego dnia.

Parowiec idzie dalej, a nocą przybywa do miasta Henderson. To jest druga strona Ohio, a zatem drugim stanem jest Kentucky.

I opowiem o kultowym parowcu Delta Queen na tylnym kole.Został ciepło zapamiętany przez pasażerów; był ciepło zapamiętany przez byłych członków załogi, z których wielu obecnie pracuje dla American Queen.

Parowiec Delta Queen na początku wyścigu w Louisville. 2004 rok. Zdjęcie Joe Schneid

Delta Queen, w przeciwieństwie do wielu statków, nie jest „rodzimym” Missisipi. Wraz ze statkiem Delta King tego samego typu został zbudowany w 1927 roku do pracy na rzece Sacramento (Kalifornia). Parowce służyły nocnej linii Sacramento - San Francisco. Dla odwiedzających „Sacramento” lub San Francisco „jednego dnia” kabina pozostała dostępna przez cały dzień. Było to bardzo wygodne, a parowce były bardzo popularne. Loty w sobotę i niedzielę były szczególnie popularne, gdy muzyka na żywo była odtwarzana na pokładzie.

Parowce z powodzeniem działały na ich linii nawet podczas Wielkiego Kryzysu Amerykańskiego w latach 30. XX wieku. Dopiero w 1940 r. Prace linii zostały wstrzymane. Parowce przekształcono w pływające szpitale. Ciekawe, że w 1943 r. To wojsko przeprowadziło remont maszyny Delta Queen, której statek bardzo potrzebował.

Wydawałoby się, że wraz z końcem wojny statki mogą wrócić do pokojowej pracy. Ale okazało się inaczej: na linii pasażerskiej parowce nie były już potrzebne, aw 1946 r. Zostały sprzedane na aukcji. Delta King później pracował jako łódź widokowa na rzece Hudson, a teraz służy jako hotel w Sacramento.

Los Delta Queen okazał się bardziej interesujący: statek był holowany drogą morską i przez Kanał Panamski do Nowego Orleanu, a stamtąd wzdłuż rzek Missisipi i Ohio do Cincinnati. Tam rozpoczął pracę w rejsach, która trwała do 2008 roku. Od pierwszego roku pracy nad systemem rzeki Mississippi Delta Queen podróżowała z turystami w całym systemie, od Nowego Orleanu po St. Paul i od Pittsburgha po Chattanooga. W tym samym czasie w pierwszych latach rejsy rozpoczęły się i zakończyły w porcie bazowym Cincinnati.

W tym czasie Delta Queen miała wspaniałą gospodynię - kapitan Mary Green, pierwszą kobietę na Mississippi, która otrzymała dyplomy pilota i kapitana. Bardzo kochała statek, kochała go załoga i pasażerowie. Po śmierci dusza kapitana nie chciała opuścić statku (zmarła podczas podróży). Duch kapitana Mary mieszkał na statku przynajmniej do wczesnych lat 90. Można to przypisać pięknej legendzie, jeśli nie dziesiątkom świadectw różnych ludzi. Prawie wszyscy autorzy, którzy piszą o Missisipi i wielokrotnie podróżowali do Królowej Delty, wskazują na spotkanie z duchem Maryi.

Jednym z tych, którzy spotkali ducha kapitana Mary, był młody żeglarz o imieniu Mike. Zimą 1982 r. Delta Queen była w naprawie, a jednej nocy Mike pozostał na służbie na statku. Zasnął, ale obudził go szept. Na statku nie było nikogo innego. Mike słuchał. W sąsiednim pokoju słychać szept. Poruszając się po statku, źródło dźwięku wprowadziło Mike'a do kotłowni. Tam dźwięk zniknął, ale odkryto poważny wyciek wody. Woda przepływała przez zepsutą pompę z taką prędkością, że zagrożono szybkie zalanie statku. Jeśli Mike, zauroczony czyimś szeptem, nie wejdzie do kotłowni, konsekwencje mogą być bardzo smutne. Następnie Mike służył na Delta Queen przez wiele lat i został kapitanem tego statku. Z całej trzeźwości rozsądku nie miał wątpliwości, że tamtej nocy parowiec uratował Mary Green.

Nieraz spotkał się z duchem Mary Green i innym kapitanem Delta Queen, doktorem Howleyem. Załoga statku nigdy nie bała się tego ducha, wiedząc, że Mary nie skrzywdzi nikogo, ale po prostu nadal opiekuje się statkiem. Duch zniknął na początku lat 90. i nigdy więcej się nie pojawił. Prawdopodobnie Mary Green postanowiła opuścić ziemię.

Steamboat Delta Queen przygotowuje się do wyjazdu z Padaki (Kentucky). 2007 rok Shadle Photos

W 1966 r. Kongres USA przyjął nową konwencję o bezpieczeństwie żeglugi, zgodnie z którą statkom z drewnianą nadbudową zabroniono odbywać długie podróże z pasażerami. Dla Delta Queen, statku o wielkiej wartości historycznej, dokonano wyjątku, tzn. Sporządzono tak zwane zwolnienie z konwencji. W przyszłości wycofanie to przedłużano z pewną częstotliwością, a nawet z pozorną łatwością.

Zachęcony sukcesem parowca, Delta Queen Cruises zbudował duży parowiec Mississippi Queen w 1975 r., Aw 1995 r. Jeszcze większy parowiec American Queen, o którym opowiadana jest moja historia o podróży.

Genialne trzy parowce działały na Mississippi River System do 2001 roku. Po wrześniowych atakach terrorystycznych w 2001 roku, kiedy Ameryka spanikowała i ludzie zaczęli rezygnować z podróży, Delta Queen Cruises zbankrutowała. Parowce spóźniły się na nawigację w 2002 r., Potem statki weszły w życie z nowym właścicielem, potem już nie działały, a ostatecznie w 2007 r. Przeszły na trzeciego właściciela - Majestic America Line. Ta firma wkrótce zdała sobie sprawę, że zaangażowała się w trudny i nierentowny biznes, który był piękny z zewnątrz, i zaczęła tracić zainteresowanie parowcami.

W 2008 r. Majestic America nie podjęło żadnych poważnych prób przedłużenia zwolnienia z konwencji dla Delta Queen, aw październiku 2008 r. Statek, dokonując ostatniej podróży, wpadł w żart - najpierw w Nowym Orleanie, a następnie w Chattanooga, gdzie nowy właściciel, miłośnik statków parowych , używa go jako hotelu. Ponadto wszystkie mechanizmy statku są utrzymywane w stanie roboczym, a statek jest stale gotowy do żeglugi. Odbywa się to z jakiegoś powodu: teraz w Kongresie USA wybuchła poważna walka o wykonanie kolejnego wystąpienia z konwencji dla Delta Queen. W końcu ten statek ma status zabytku, a wiele osób, w tym kongresmeni z Ohio, chciałby, aby statek znów wypłynął. Ale amerykański system działa jak w naszym kraju: jeśli przegapisz przedłużenie pozwolenia, będzie bardzo trudno wydać je ponownie ... Poczekamy.

ROZDZIAŁ 1. „SULTANCHA” WYBRAŁA MISSISSIPPI

Pięć dni po zakończeniu wojny domowej Północ-Południe, 14 kwietnia 1865 r. W Waszyngtonie, najemnik plantacji John Wilkes Booth strzelił do pistoletu Abrahamowi Lincolnowi, który siedział w skrzyni Ford Theatre. Rankiem następnego dnia szesnasty prezydent Stanów Zjednoczonych zmarł.

W niespełna dwa tygodnie kraj wyczerpany brutalną krwawą wojną zszokowało kolejne smutne wydarzenie: w Mississippi śmierć parowca Sultana pochłonęła prawie dwa tysiące istnień ludzkich.

W światowej historii katastrof rzecznych incydent zajmuje szczególne miejsce: pod względem liczby ofiar jest na pierwszym miejscu i jest jedną z najpoważniejszych katastrof w historii floty handlowej USA w czasie pokoju.

Parowóz kołowy pasażerski Sultana został zbudowany w górnej Missisipi w 1863 roku. W tym czasie był uważany za jeden z największych i najbardziej luksusowych parowców w kraju. Jego tonaż rejestrowy wynosił 1719 ton. Miał trzy pokłady, na których ustawiono przestronne salony, hale i kabiny. Mocny silnik kołyskowy parowy zapewnił okrętowi prędkość do 23 km / h.

Na początku kwietnia 1865 r. Dowództwo dowództwa generała Ulissesa Granta wydało rozkaz, aby grupa jeńców wojennych mieszkańców północy, którzy byli przetrzymywani przez południowców w obozach więziennych w Andersonville, Kahaba, Mason i Fisko, została rozkazana do załadowania na Sultana w Vicksburgu. Było wielu byłych więźniów, a potem tylko trzy parowce pasażerskie - Olive Line, Paulina Carroll i Sultana - odbywały regularne loty na Missisipi, a inne parowce zostały zniszczone lub obezwładnione podczas działań wojennych.

Sultana została zaprojektowana do przewozu 276 pasażerów kabiny i 400 pasażerów pokładu. Kapitan Masson otrzymał rozkaz zabrania na pokład 2239 mieszkańców północy uwolnionych z niewoli. Sułtani mieli już 70 pasażerów w kabinie, nie licząc 85 członków załogi. Kiedy statek opuścił Vicksberg, na pokładzie znajdowało się 2394 osób - ponad trzykrotnie więcej niż dopuszczalna norma.

Z innych statków pasażerskich Missisipi Sultana wyróżniała się nowymi, jak wówczas nazywano, „eksperymentalnymi” kotłami. Woda źródlana rzeki z dużą domieszką gliny nie nadawała się do zasilania tych kapryśnych kotłów. Kapitan Masson podczas podróży z Nowego Orleanu musiał zatrzymać się na prawie każdej przystani na prośbę głównego mechanika statku Nate Wintringer i zdmuchnąć kotły. Po oczyszczeniu i oczyszczeniu w Vicksburgu następnego ranka musieli zostać oczyszczeni w Helen.

Wieczorem 26 kwietnia Sultana przybył do Memphis. Tutaj ponownie oczyszczono kotły i załadowano węgiel, sto 240-kilogramowych beczek cukru, tuzin owiec i 50 świń. O północy tego samego dnia Sułtan opuścił molo w Memfis i ruszył w górę rzeki. Noc była ciemna i zimna i padało. Sam Masson stał na kierownicy. Dwie godziny później miał minąć wyspy obfitujące w liczne płycizny, wskazane w miejscowości pod nazwą „Stary kurczak z kurczakami”. Byli tak nisko kłamliwi, że tylko doświadczony pilot, który dobrze znał te miejsca, mógł je dostrzec z daleka. Zegarek w samochodzie był przenoszony przez drugiego mechanika Clemensa. Miał własne obawy. Najbardziej martwił się o swój prawy kocioł, który wyciekł kilka dni temu w Nowym Orleanie.

Tak więc duży trzypoziomowy parowiec w ciemną noc podszedł do Missisipi. Przypomnijmy, że na pokładzie było 2394 osoby. Z 70 pasażerów dwanaście to kobiety, członkowie Chrześcijańskiego Komitetu Kobiet w Nowym Orleanie, które jechały w specjalnie wyznaczonej kabinie. Pozostali pasażerowie byli żołnierzami z obozów konfederackich. Wielu zostało rannych i cierpiało na dur brzuszny.

Jeden z naocznych świadków katastrofy, 21-letni żołnierz Chester Berry, schwytany przez południowców z Fredericksburga, napisał w swoich wspomnieniach: „Gdy weszliśmy na statek, na jego pokładach panowała zabawa, jak na weselu. Nigdy w życiu nie widziałem tak radosnej publiczności niż ci biedni głodni faceci. Większość z nich była przetrzymywana przez długi czas, niektórzy mieli nawet dwa lata, wielu zostało rannych. W szczęśliwym oczekiwaniu, że wkrótce zobaczą dom ojca, nie zwracali uwagi na to straszne zatłoczenie. Na niższych pokładach żołnierze leżeli blisko siebie do siebie m, jak mówią, był zapakowany wszyscy mieli jedno marzenie -. wrócić do domu szybciej ".

Na „Sultanie” żołnierze wypełnili nie tylko pokłady, na których leżeli obok siebie, ale także wszystkie wewnętrzne przejścia, korytarze, rampy, a nawet część kotłowni.

O drugiej w nocy na statku wszyscy zapadli w sen. Spaliśmy jak mogliśmy, leżąc i siedząc. Sultana, minąwszy nieoświetloną przystań Tagleman, minęła już pierwsze wyspy Starego Kurczaka z Kurkami. Nocne powietrze wypełniało rechotanie setek tysięcy żab pochodzących z podmokłych wysp. Jego niestabilny chór nie mógł zagłuszyć ani dźwięku silnika parowego, ani uderzeń w wodę wielkich płytek Sultanshi. Po Memphis statek przepłynął tylko 8 mil. Był czwartek, 27 kwietnia. Godziny wysyłki pokazały 2 godziny 40 minut rano. W tym czasie nastąpiła katastrofa: wybuchł prawy kocioł parowy Sultansha. Sądząc po opisach naocznych świadków, eksplozja była bardzo silna, ale niezbyt głośna, bardziej przypominała ostry wydmuch sprężonego powietrza. Dziurkowane pokłady zapadły się pod ciężarem ogromnej masy ludzkich ciał. Jeden komin wypadł za burtę, drugi spadł na zbiornik statku. W niecałą minutę cała środkowa część statku została pochłonięta ogniem. Zbudowany z drewna i obszyty od wewnątrz drewnem parowiec był bogatym jedzeniem na ogień. Tak naoczni świadkowie opisują pierwsze minuty katastrofy. Otto Verdun, żołnierz z Ohio, spędził noc w kotłowni Sultany. Chociaż był bardzo blisko eksplodującego kotła, cudem przeżył. Potem napisał: „Ogromna ciemna masa jakiejś mieszanki przegrzanej pary, dymu, kawałków węgla, gruzu i cegieł wystrzeliła przede mną. Dusząc się, dotarłem do krawędzi dziury utworzonej na pokładzie. Pożar wybuchł i oświetlił rzekę na kilka mil. Tam stałem dla niektórych czas przed pożarem wypędził mnie. Potem wspiąłem się i ruszyłem w kierunku sterówki. Znalazłem dużą deskę, ale była ona zbyt ciężka, aby ją podnieść. Chwyciłem mały kawałek drewnianej belki i wspiąłem się na pokrywę koła napędowego i wskoczył do wody. ”

Zniszczenie „Sultana” było ogromne. Jak już wspomniano, przerwane falą uderzeniową, niezdolne do wytrzymania ciężaru tłumu, pokłady zawaliły się. Większość śpiących na nich żołnierzy zmarła w pierwszych minutach. Ogień rozwiewany przez wiatr z niewiarygodną prędkością zmienił okaleczony parowiec w gigantyczne ognisko unoszące się nad rzeką: silnik parowy Sultanshi i lewy kocioł nie zostały uszkodzone, koła łopatkowe parowca nadal się obracały. Nie było nikogo, kto mógłby zatrzymać samochód.

Wspomniany wcześniej Chester Berry wspomina: „Obudziłem się z ciosu w głowę. Wydawało mi się, że moja czaszka została złamana. Przez pewien czas bałam się poruszyć. Potem poczułam, jak spływa na mnie gorąca woda. Wraz z tłumem podbiegłam do dziobu statku. , Widziałem straszny obraz: ogień płonący pod zapadniętymi pokładami. Płomień rozprzestrzeniał się w górę. Czytałem niejednokrotnie o okropnościach morskich katastrof, o pożarach na morzu, i jak zaczarowany, stałem i patrzyłem na ogień płonący wszędzie, ale instynkt samozachowawczy okazał się silniejszy. rzucili się z powrotem do miejsca, w którym spałem. Mój sąsiad kabiny płonął płomieniami. Z drzwi naszej kabiny wybiłem pręt o długości około 4 stóp i szerokości około 5 cali. Woda za burtą była dosłownie czarna od tłumu ludzi, którzy się w niej kłębili. Po prostu nie miałem gdzie skoczyć i zacząłem czekać ”.

Kilka dni później na rozprawie w Memphis zeznał ocalony żołnierz Zeyzer wraz z innymi naocznymi świadkami. Powiedział, że przed wybuchem spał na pokładzie dziobowym pod dzwonem statku. Jego historia była krótka: „Wybuchła eksplozja. Prawy komin parowca spadł na pokład. Uderzył w dzwon statku. Połowa pękła i roztrzaskała głowę sierżanta Smitha, który spał obok nas. Z przerażeniem wyskoczyłem za burtę”.

W czasie eksplozji główny mechanik sułtanów, Nate Wintringer, był w kotłowni. Zobaczył, że jego asystent Clemens, stojący obok niego, zniknął w dymie. W swoim raporcie do sądu Wintringer napisał: „Z początku byłem odrętwiały z przerażenia. To był jakiś koszmar. Skacząc na górę, widziałem ludzi unoszących się w wodzie. Ze wszystkich stron rozległ się ten sam krzyk:„ Wygaś ogień! „Płomień wzmagał się. Panował straszny chaos. Zrozumiałem, że ogień zmusi mnie do opuszczenia pokładu. Po wyłamaniu drewnianej zasłony z okna jakiejś kabiny wyskoczyłem za burtę”.

Jeden ze świadków katastrofy, porucznik Joe Elliot, z zaskoczeniem zauważył w swoich wspomnieniach, że wielu żołnierzy nawet nie obudziło się po wybuchu, zostali zmuszeni do wstania przy ogniu, który szybko rozprzestrzenił się na statku. Porucznik napisał: „Nie rozumiałem, co się wokół mnie dzieje. Wszystko to wydawało się koszmarem. Wstałem i wszedłem na rufę łodzi parowej w jakimś zapomnieniu, które mnie przykryło. Po drodze był salon dla kobiet. Oddzielała go zasłona z tkaniny. rzucił go z powrotem, by kontynuować, ale jakaś dama zablokowała mi drogę. „Czego pan tu potrzebuje, proszę pana?” zapytała. Ale nie zwróciłem na nią uwagi i poszedłem dalej. Mijając salon kobiet, byłem na rufie statku i Wspiąłem się po drabinie na górny pokład, a stamtąd wzdłuż boku spojrzałem na dziób statku. Obraz był okropny. Pokłady zawaliły się, jedna rura wypadła za burtę, żołnierze rzucili się między płomienie. Wyskoczyli z ognia, rzucili się do wody, skoczyli jedną lub kilka osób naraz. Woda wszędzie była usiana pływającymi ludźmi. Skok za burtę, żołnierze uderzyli nie o wodzie, ale o głowach tych, którzy już tam skakali, okaleczając ich i siebie. ”

Kiedy wybuchła, w pobliżu nie było innych statków. Szerokość rzeki w tym miejscu osiągnęła 3 mile. Nieco dalej od mariny Tagleman na brzegu rzeki znajdował się fort wojskowy północnego Pickeringa, niedaleko którego zakotwiczono pancernik rzeczny Essex. Jego stróż Earnshaw o 2 nad ranem zobaczył duży parowiec na kołach przejeżdżający w górę rzeki, jasno oświetlony światłami. Pomocnik Earnshaw sam nie widział eksplozji, ponieważ w tym czasie znajdował się na dolnym pokładzie statku.Słysząc ryk, wybiegł na górny pokład i zapukał do drzwi kabiny dowódcy pancernika porucznika Berry'ego. Powiedział: „Duży parowiec na kołach eksplodował w pobliżu naszego zakotwiczenia. Płonie, iskry lecą w niebo”.

Dzień później porucznik Berry poinformował swoich przełożonych: „Natychmiast wydałem rozkaz przygotowania łodzi do wodowania, zrobiono to natychmiast. Na ośmiorzędowej łodzi, która została wypuszczona wcześniej niż inne statki wiosłowe, skierowałem się w stronę rzeki Rapids. Było to około dwóch godzin wcześniej Wciąż było ciemno, niebo było pochmurne. Płonący statek płynął w górę rzeki. Jedynym punktem odniesienia dla nas były krzyki rannych i tonących ludzi. Pierwszy człowiek, który podnosiliśmy z wody do naszej łodzi, był tak sztywny, że nie mogliśmy jej ogrzać Drugi, który znaleźliśmy, również zmarł wkrótce. Potem zaczęliśmy schodzić w dół rzeki do fortu Pickering. Stojąc na brzegu fortu zegarowego strzeliliśmy do nas i krzyczeli, że powinniśmy podejść do brzegu. W tym czasie byliśmy do niego zmuszeni kiedy nieszczęśni ludzie prosili o pomoc bardzo blisko, nie mogli już pozostać na wodzie. Wiosłowaliśmy do brzegu. Wartownik kazał mi zejść z łodzi na brzeg. Zapytałem go, dlaczego do nas strzelił. Odpowiedział, że postępuje zgodnie z instrukcjami. Wyjaśniłem temu strażnikowi, co się stało na rzece i że ratujemy ludzi tonących. Nie odpowiedział i znów poszliśmy na bystrza. Tam spotkaliśmy się z naszą małą budką, która uratowała utonięcie. Ludzie byli tak odrętwiali w wodzie, że zostali załadowani do łodzi jak martwi. ”

W tym miejscu należy wyjaśnić, dlaczego wartownicy północnej twierdzy otworzyli ogień do łodzi wiosłowej Essex. Chociaż wojna zakończyła się między Północą a Południem i podpisano traktat pokojowy, oddzielne grupy plantatorów z południa nadal prowadziły wojnę partyzancką na dolnym Missisipi. Dowództwo mieszkańców północy nakazało wszystkim posterunkom straży u wybrzeży Missisipi dokładne monitorowanie nieznanych łodzi i zapobieganie lądowaniu partyzantów z południa w okolicy.

Kiedy porucznik Berry dostarczył drugą partię ludzi uratowanych przez jego łódź, strażnicy z Fort Pickering ponownie zaczęli strzelać. W raporcie dla władz porucznik kontynuuje: „Nie zabraliśmy połowy ludzi, których nasza łódź mogła zabrać z wody, ponieważ strzały rozległy się z boku fortu, kule świsnęły nad nami. Już zaczynało się zapalać. Ludzie na wodzie zostali złapani przez dwie nasze łodzie wiosłowe i łódkę z parowca Pocahantes. Nie chcąc dostać kuli w czoło, skierowałem łódź na brzeg, na którym stał Murzyn. Wyrzucił broń i zaczął celować. Krzyknąłem do niego, żeby nie strzelał i poprosiłem o telefon do oficera, wyjaśniając, że nasza łódź z okrętu wojennego w Essex. Powiedziałem mu to na rzece usłyszą go setki ludzi, których krzyków nie mógł powstrzymać, słysząc moje pytanie, dlaczego nie może naruszyć karty ze względu na miłość do bliźniego, wartownik odpowiedział, że ma taką samą miłość do bliźniego jak wszyscy, a kiedy strzela do mnie, on po prostu wykonuję swoją pracę. W pobliżu widziałem wiele łodzi wyciągniętych na brzeg, ale najwyraźniej nikt nie chciał popychać ich do wody i ratować utonięcia. ”

Strażnicy fortu Pickering „ślepo wykonują swój obowiązek” aż do świtu, dopóki pułkownik Kappner osobiście nie obejdzie wszystkich pikiet i anuluje rozkaz otwarcia ognia na nieznane łodzie.

Porucznik Joe Elliot, fragment wspomnień, o których wspominaliśmy wcześniej, uciekł, ściskając się za pływającą drabiną przedziału statku. Napisał: „Sultana” wyglądała jak gigantyczna pochodnia, unosząca się nad rzeką bystrzy. Płomienie wzniesione w niebo, zwieńczone dymem, rzucały tańczące odbicia na wodzie. Boki statku były otoczone ludźmi jak muchy, które nie miały odwagi wskoczyć do lodowatej wody. Powietrze nad rzeką było pełne płaczu i wołania o pomoc ”.

Sultana pozostawała na powierzchni przez około godzinę. Kiedy jej boki płonęły poniżej linii wodnej, ona, wciąż w płomieniach, z okropnym sykiem, w kłębach dymu i pary zniknęła pod wodą, a ostatnie okrzyki ludzi próbujących znaleźć zbawienie u jej boku były ciche. Ci, którzy złapawszy unoszące się w powietrzu szczątki, przetrwali piekielne męki lodowatej wody, rzeka spłynęła w dół. Niosły je Memphis, na których nabrzeżach wciąż paliły się nocne lampy gazowe.

Liczba ofiar śmiertelnych podczas katastrofy Sultana okazała się ogromna. Według wstępnych szacunków 1653 osób zabitych w wyniku eksplozji, zabitych w pożarze, utopionych i zaginionych było 1653 osób, liczba uratowanych osób wyniosła 741. Z dwunastu pasażerów, przedstawicieli Chrześcijańskiego Komitetu Kobiet, tylko jeden został uratowany. Spośród oficerów Sultana przeżył tylko główny mechanik statku Nate Wintringer. W ciągu tygodnia około 70 osób zmarło z powodu obrażeń i poparzeń w szpitalach w Memphis, gdzie zabrano ofiary. Tak więc liczba ludzkich ofiar tej katastrofy wyniosła ponad 1700 osób.

To była daleka od pierwszej i nie ostatniej katastrofy na rzekach.

Pin
+1
Send
Share
Send

Obejrzyj wideo: Instagramowicze decydują o stronie do DIAMENTOWEGO DZIENNIKA (Luty 2020).