AMERYKA CENTRALNA

Forum Vinsky

Pin
+1
Send
Share
Send

Trasa wycieczki:
Gwatemala - Chichicastenango - jezioro Atitlan - Panajachel - San Salvador - Hoyas de Heeren - San Andreas - Kopan Ruinas - Kirigua - Rio Dulce - Livingston - Pétain - Shunantunich - Belize City - Lamanay - około. Ambergris - Yashha - Isla de Flores - Tikal - Antigua Guatemala - Gwatemala

Firma „Quinta Tour” zaprasza na fascynującą trasę koncertową „Gwatemala - Salvador - Honduras - Belize”. Cztery mistyczne, tajemnicze i niezwykłe kraje w jednej podróży. Potomkowie Majów, starożytne rytuały i rytuały szamanów, starożytne zabytki i naturalne piękno, wulkany i jeziora, nowoczesne drapacze chmur i starożytne świątynie - oszałamiający kolor i blask tego kraju nie pozostawi cię obojętnym i da najbardziej pozytywne emocje i niezapomniane wrażenia, a cudowne wakacje na wybrzeżu będą pobierać opłaty energia i zapomni o wszystkim!

Program wycieczki

  • Dzień 1: Miasto Gwatemala

Spotkanie na lotnisku, transfer i zakwaterowanie w hotelu. Czas wolny

  • Dzień 2: Miasto Gwatemala - Chichicastenango - Jezioro Atitlan - Panajachel - Gwatemala
Śniadanie O 7:30 rano wycieczka do Chichicastenango rozpoczyna się od wizyty na największym w Ameryce Środkowej targu indyjskiego rzemiosła, katedrze Santo Thomas, gdzie przechowywane są święte zwoje Majów, a także tego dnia odwiedzisz górskie jezioro Atitlan, wzdłuż którego zwrócisz uwagę wspaniałych wulkanów San Pedro, Toliman i Atitlan. Spaceruj główną ulicą Santander w mieście Panajachel, położonym nad jeziorem. Wróć do Gwatemali. Nocleg w hotelu.
  • Dzień 3: Miasto Gwatemala - SALVADOR: San Salvador

Śniadanie Odwiedź ambasadę Belize w Gwatemali, aby uzyskać wizę do Belize. Po wyjeździe do granicy z Salwadorem. Odprawa celna, transfer do stolicy San Salvador i zakwaterowanie w hotelu.

  • Dzień 4: San Salvador - Joyas de Heeren - San Andreas - HONDURAS - Copan Ruinas

Śniadanie Wycieczka do historycznego i archeologicznego kompleksu Joyas de Seren oraz do ruin San Andreas, związanych z historią i kulturą Indian Majów. Przejazd do granicy z Hondurasem, odprawa celna i wyjazd do Copan Ruinas. Zakwaterowanie w hotelu.

  • Dzień 5: Copan Ruinas - GWATEMALA: Quirigua - Rio Dulce

Śniadanie Dalsza wycieczka do parku archeologicznego Kopan. Copan, jedno z największych miejsc Majów w Hondurasie, jest chronione przez państwo jako Światowego Dziedzictwa UNESCO. Znany z hieroglificznych schodów, steli i świątyń. Lunch Zakwaterowanie w hotelu w Copan Ruinas. Po wyjściu w kierunku karaibskiego wybrzeża Gwatemali i zwiedzeniu parku archeologicznego Quirigua. Kirigua - jedna z osad Majów, znana jest z rzeźb rzeźbiarskich - 4-stronnych steli, rzeźbionych kalendarzy. Przejazd do Rio Dulce, zakwaterowanie w hotelu na brzegu rzeki.

  • Dzień 6: Rio Dulce - Livingston - Pétain

Śniadanie Następnie czeka na ciebie łódź, aby kontynuować podróż wzdłuż najpiękniejszej rzeki Gwatemali - Rio Dulce. Podczas tego spaceru odwiedzisz Park Narodowy Chokon Machakas, skorzystasz ze źródeł termalnych, zobaczysz obronną fortecę San Felipe z XVI wieku, odwiedzisz miasto Livingston, słynące z afro-karaibskich mieszkańców. Po wycieczce dotrzesz do miasta Flores - stolicy regionu Peten. Zakwaterowanie w hotelu nad jeziorem.

  • Dzień 7: Peten - BELIZE: Shunantunich - Belize City

Śniadanie Przejazd do granicy z Belize. Przebieg formalności celnych. Najpierw odwiedzimy osadę Maya Shunantunich. Jako ważny ośrodek kultury Majów istnieje od końca VII wieku. Podczas wizyty można zobaczyć słynną piramidę El Castillo, rezydencję królewską i słynną stelę z 820 r. Po wycieczce przejazd do Belize City i zakwaterowanie w hotelu.

  • Dzień 8: Lamanay

Śniadanie Wyjazd łodzią do historycznego i archeologicznego kompleksu Lamanai. Lamanai - największe z dotychczas zachowanych, kultowe centrum Majów, położone w Belize. Lunch w Lamanai. Po wycieczce wróć do hotelu.

  • Dzień 9: Belize City - około. Ambra

Po śniadaniu przejazd na lotnisko i lot do San Pedro na Ambergris Island, drugą co do wielkości rafę koralową na świecie. Zakwaterowanie w hotelu na 3 noce. Odpocznij w hotelu.

  • 10 dzień: około. Ambra

2 dni niezapomnianych wakacji na wyspie, czas wolny. Możesz uprawiać wszelkiego rodzaju sporty wodne, nurkowanie z rurką, nurkowanie itp.

  • 12 dzień: około. Ambergris - Belize City - GWATEMALA: Yashha - Isla de Flores - Pétain

Śniadanie Przelot do Belize City i wyjazd na krótką wycieczkę po Belize City. Przejazd do Gwatemali. W drodze do Flores odwiedź stronę Maya Yashha. Po południu wizyta na wyspie Isla de Flores z licznymi sklepami lokalnych rzemieślników. Zakwaterowanie w hotelu nad jeziorem.

  • Dzień 13: Tikal

Wycieczka do parku archeologicznego Tikal. Nazwa Tikal w języku Majów oznacza „miejsce, w którym słychać głosy duchów”. Jedna z największych, znanych i ekscytujących fortyfikacji Majów. Wysokie piramidy i świątynie porośnięte stuletnią dżunglą sprawiają, że myślisz o wieczności. Lunch w parku. Czas wolny Nocleg w hotelu w Peten.

  • Dzień 14: Pétain - Miasto Gwatemala - Antigua Guatemala

Śniadanie Wczesny transfer na lotnisko Flores, lot do Gwatemali. Rozpoczęcie zwiedzania z przewodnikiem po Gwatemali w języku rosyjskim. Podczas zwiedzania stolicy zobaczysz Pałac Prezydencki, katedrę, zwiedzisz centralny plac Plaza de Armas, Mapę Pomocy - skansen, w którym możesz zobaczyć Gwatemalę w miniaturze. Następnie przejazd do Antigua Guatemala (około 40 km). Antigua (przetłumaczona z hiszpańskiego. „Starożytna Gwatemala”) jest pierwszą stolicą Gwatemali. W 1979 r. Antigua stała się jednym z pierwszych miast w Ameryce Łacińskiej uznanych przez UNESCO za miejsca światowego dziedzictwa. Zwiedzanie Antigui. Zobaczymy najpiękniejsze zabytki i budowle miasta: Palacio de los Capitanes Generales Palace, stary budynek uniwersytetu, kościół Nuestra Seniora de la Merced itp. Po wycieczce zakwaterowanie w hotelu Antigua Guatemala.

Witryna Vinsky

  • Lista forumForum AMERICAGwatemala, Belize, Honduras, Salwador ForumOpinie o Gwatemali, Belize, Hondurasie, Salwadorze
  • Zmień rozmiar czcionki
  • Smartfeed
  • Blogi
  • Zasady
  • Instrukcje
  • FAQ
  • Galeria
  • Rejestracja
  • Zaloguj się

Meksyk, Belize, Gwatemala, Salvador, Honduras

Snower 12 maja 2014 15:35

Pewnego razu, kiedy studiowałem w już nieistniejącym kraju - Związku Radzieckim, na lekcjach geografii patrzyłem na mapę świata i wyobrażałem sobie, jak daleko, po drugiej stronie Ziemi, żyją ludzie. Wszystkie radzieckie dzieci bawiły się wtedy w kowbojów i Indian i wiedziały, że jednym z ich krajów zamieszkania jest Meksyk. Miłym dodatkiem do romantycznego wizerunku tego kraju były oceany Pacyfiku i Atlantyku, Karaiby, prerie, kaktusy, dżungla na południu, krokodyle, węże i wysokie ośnieżone góry. Być w tej części świata było moim marzeniem, które wtedy wydawało się absolutnie nierealne.

Lata mijały, odwiedziłem prawie trzydzieści krajów i wracając z następnej podróży do Wietnamu i Kambodży, zdecydowałem, że nadszedł czas, aby „rozcieńczyć” moją ukochaną Azję i zrealizować moje marzenie z dzieciństwa.

Mój apetyt wiąże się z jedzeniem - kiedy planuję podróż, pytania takie jak „Dlaczego nie złapać sąsiedniego Belize?” Naturalnie podnieciło mi głowę. Decydując się na „przejęcie” Belize, pomyślałem, że w sąsiedztwie jest Gwatemala. Ale w końcu - rzut kamieniem zarówno do Hondurasu, jak i do Salwadoru.

Ogólnie rzecz biorąc, decyzja brzmiała: „Chcę wszystkiego - TAK!”. Zrobił plan podróży - biorąc pod uwagę siłę wyższą, nieuniknioną podczas samodzielnej podróży. Zebrałem minimum informacji o planowanych krajach - nie biorąc pod uwagę zdjęć innych osób i nie czytając opinii innych ludzi, aby nie dostrzec tego, co widzieli przez pryzmat wrażeń innych. Zgodziłem się z przyjacielem na temat patronatu nad moim mieszkaniem i ciotką Hasyą Diną i zacząłem zajmować się kwestiami wizowymi.

Aby odwiedzić Meksyk, możesz uzyskać elektroniczne zezwolenie wizowe. Zasadniczo uzyskanie tego jest elementarnie proste, ale istnieją niuanse: jest ważne tylko wtedy, gdy przylatujesz do kraju drogą powietrzną, niektórymi liniami lotniczymi i upoważnia Cię do jednej wizyty. Jeśli chcesz wjechać do Meksyku kilka razy, przez lądowe przejście graniczne - uzyskaj wizę wielokrotną (jeśli wszystkie wjazdy odbywają się drogą powietrzną, za każdym razem możesz uzyskać zezwolenie elektroniczne). Konsulat Meksyku znajduje się w Kijowie, aby uzyskać wizę, potrzebujesz standardowego zestawu dokumentów - zaświadczenia o zatrudnieniu, wyciągu z banku o saldzie na karcie płatniczej, dostępności nieruchomości, biletów w obie strony, planów podróży, kserokopii paszportów i zarezerwowanych hoteli. Miałem wszystko oprócz hoteli, ale konsul, widząc „bukiet” wcześniej uzyskanych wiz i czytając, z kim pracuję, uśmiechał się z aprobatą, z szacunkiem i powiedział, że da wizę. Podczas tego procesu pobierano odciski palców i robiono zdjęcie. Warto zauważyć, że od razu podaje się świeżą naklejkę w paszporcie na długą pamięć - cała procedura trwa dwie godziny (w przypadku braku kolejki). Natychmiast zwracasz uwagę na podobieństwo wizy meksykańskiej do amerykańskiej - widzisz, wpływa to na okolicę.


Ukraińcy nie potrzebują wizy, aby wjechać do Gwatemali i Salwadoru. Ale z Belize i Hondurasem nie jest to takie proste. Potrzebujesz wizy do Belize, jest praktycznie niemożliwa do uzyskania od nas z powodu braku konsulatu (najbliższego w Wielkiej Brytanii). Według nielicznych informacji, które udało mi się znaleźć, istnieje możliwość uzyskania wizy na granicy, ale ta informacja jest bardzo sprzeczna - dali komuś, ale nie komuś. Ale w meksykańskim mieście Chetumal znajduje się konsulat, położony tuż przy granicy z Belize. Zdobądź tam wizę i wydawało się to najbardziej udaną opcją. Napisałem do konsula - potwierdził tę opcję i powiedział, że jest to konieczne.

Ale Honduras (co za ironia dla naszych uszu), potwierdzający jego nazwę i reputację, był zaskoczony niespójnością informacji: na stronie internetowej naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych mówi się, że Ukraińcy POTRZEBUJĄ wizy do Hondurasu, ale ludzie, którzy tam byli, z całą powagą, mówią o doświadczeniu dostania się do kraj bez wizy na przejściach granicznych.

Och, gdzie nasz po prostu nie zniknął - cóż, wymyślę to po drodze!

Lot do Meksyku odbywał się przez Amsterdam. 3 godziny przed nim, a kolejne 10 później. Oczywiście zbyt wiele, ale nie krytycznie - stało się gorzej.

Różnica czasu w stosunku do Kijowa zimą wynosi 8 godzin (minus). Lotnisko jest duże, ale nie tak duże jak w Pekinie czy Bangkoku. Bezpośrednio po kontroli funkcjonariusze straży granicznej spotykają się z psami - szukają żywności, której import jest zabroniony (mięso, ryby, owoce).

Dolar w stosunku do peso meksykańskiego wynosi 1 na 12,75. Najlepszy kurs walutowy zaobserwowano na lotnisku. Językiem komunikacji jest hiszpański, którego nauczyłem się kilka miesięcy przed wyjazdem. I - tak, zapomnij o języku angielskim - prawie nikt go nie zna!

Już przy wyjściu zatrzymała go grupa Rosjan z Omska. W przypadku jednego ze znanych znaków zidentyfikowali mnie jako doświadczonego podróżnika i poprosili o pomoc w wymianie walut, hotelu i transferze - „Tak, nie ma pytania, chodź ze mną”. Mówiąc trochę o ekscytujących perspektywach nadchodzących wakacji, żegnam się i idę spać - pozostało tylko kilka godzin do wylotu do następnego miejsca docelowego.

Marzenie jako takie się nie spełniło - w mojej głowie przewijały się różne pomysły na organizowanie i ulepszanie trasy. W drodze powrotnej zapoznasz się z zabytkami stolicy i okolic.

Lot Mexico City - Chetumal trwał około 2,5 godziny. W porównaniu do transatlantyckiego, tylko drobiazg! Po osiedleniu się w hotelu natychmiast udaję się do lokalnej kuchni meksykańskiej. Bez zbędnych ceregieli wybieram nazwiska znane z filmów - tacos i burritos. Pierwszy pełny posiłek od prawie dnia! Kuchnia meksykańska jest dość jadalna, a nawet smaczna. Bałem się podobieństwa z Indianami z powodu dominacji pieprzu, ale Meksykanie postępują z nim mądrze - wkładają niewielką ilość do naczyń, ty decydujesz, czy dodać, czy nie. Liczne pieprzniczki i inne przyprawy są wliczone!

Po odpoczynku nastrój rośnie, pojawia się zwykła radość - możesz zacząć poznawać miasto. Jego nazwa pochodzi od słów Majów Ch’aak Temal, co oznacza miejsce, w którym rosną czerwone drzewa. Region, w którym stoi nowoczesne miasto, został zasiedlony przez Majów. Oto wódz Chactemal, który kontrolował okoliczne terytoria. Populacja wynosi 136 000. Bardzo zielony i zadbany. Turyści nie byli widziani.

Po drżeniu po mieście postanawiam udać się do cenote Azul, położonego 40 km od Chetumal. Chiquita w recepcji powiedziała mi, jak się tam dostać - autobus publiczny kosztował nawet 1,5 USD. Przez około godzinę w drodze, w otoczeniu dziadków, babć, dzieci i kurczaków, wysadzono mnie z autobusu we wsi, z którego musiałem wracać kilka kilometrów do cenote. Jako bonus, Bacalar Lagoon i ładne ulice wsi.

Woda w lagunie jest świeża, ciepła.

Starożytny fort hiszpański

Oto jestem! Cenote (hiszpańskie cenote, „cenote”) - naturalne spadki powstałe w wyniku zawalenia się łuków wapiennych jaskiń, w których płyną wody gruntowe. Cenoty znajdują się na półwyspie Jukatan w Meksyku i na pobliskich wyspach karaibskich. W przeszłości Majowie wykorzystywali starożytnych Indian jako źródła wody i miejsca ofiar. Wejście jest płatne, cenoty są trochę uprawiane, miejsce do wejścia do wody jest wyposażone. Głębokość - 60 metrów.

Przezroczystość i kolor robią wrażenie!

Lokalni Indianie również nie odmawiają sobie przyjemności pływania w wodzie Cenote


Zaczyna się ściemniać, czas wrócić do Chetumal.

Autobus, który przyjechałem, już nie jeździ, jak się tam dostać - FIG go zna. Postanawiam skorzystać z autostopu, choć wiem, że nie jest to powszechne w Meksyku. Wychodzę na tor i zaczynam spowalniać wszystkich, w tym ciężkie ciężarówki.

Minęło dwadzieścia minut i pytanie „Dlaczego nikt w Meksyku nie jeździ autostopem?” znajduje logiczne wytłumaczenie - ponieważ nikt nie wie, jakie są intencje autostopowicza i czy ma broń. W związku z tym nikt nie zatrzymuje się, a nawet mijając gaz. Na szczęście dla mnie przejechała taksówka, którą dotarłem do hotelu.

Dotarłem tam bezpiecznie, a niespodzianka czekała na mnie w recepcji - konsul Belize, z którym korespondowałem w sprawie otrzymania wizy po przyjeździe, powiedział, że zabrakło mu naklejek i że mogę uzyskać wizę bezpośrednio na granicy, na przejściu granicznym. Cóż, jeśli chodzi o pytanie, które mnie niepokoi, wszystko działa tak, jak powinno! Ponieważ Chetumal znajduje się na wybrzeżu Morza Karaibskiego, postanawiam skorzystać z portu morskiego i udać się bezpośrednio na wyspę Cayo Corker na wyspę Belay. Dowiaduję się, że następnego dnia, o godzinie 14, łódź zaczyna się. Świetnie Nadal będzie czas na poranny spacer promenadą. Wstając o 5 rano, wyruszyłem na spotkanie, by wstać świt. Na ulicy nie ma ludzi, wszystkie żywe stworzenia budzą się. Pojawiają się pierwsi miłośnicy psów.

Ulice są tak zadbane, że wydaje mi się, że jestem w amerykańskim Baltimore. A kto powiedział, że Meksyk jest krajem przestępczym? Wszyscy się witają, uśmiechają się.

Uniwersytet

Sprawdzam z hotelu i kieruję się do portu morskiego, gdzie próbuję kupić bilet na łódź. Daję pieniądze i paszport, Chika długo je przegląda i pyta, gdzie jest wiza Belize. Robię okrągłe oczy i rozmawiam o korespondencji z konsulem Belizean. Wszelkie zapewnienia czystości moich intencji pozostają na próżno - okazuje się, że wiza jest udzielana tylko na granicy SUCHEJ. Och, jaki to był dobry plan. ok, weź taksówkę i idź do granicy.

Przy wyjeździe z Meksyku pobierany jest podatek w wysokości 30 USD. A oto granica z Belize. Wysiadam z taksówki i idę na przejście graniczne, przedstawiam straży granicznej mój paszport i czekam.Przegląda ją i pyta, gdzie jest moja wiza, powiedział, że bez niej nie umknie. Zimne pocenie pojawia się na moim czole, czując wyraźne poczucie „deja-vu”, mówię mu o korespondencji z konsulem. Straż graniczna wyjaśnia, że ​​nie mają naklejek wizowych.

- Jak - nie? Ale co z.

- Może przyjdź jutro. będzie.

- Może? Oznacza to, że może nie być?

„Może nie być”.

Wyjmuję tablet, pokazuję, że konsul napisał mnie osobiście, trochę blefuję:

- Będę narzekać, mam umowę!

- Poczekaj, pójdę do starszego posterunku granicznego, dowiedzę się, co możemy zrobić.

Czekam około dziesięciu minut, zapraszają mnie do środka, do jakiegoś biura. Wchodzę, siedzi tam oficer i zadaje kilka pytań na temat celu podróży, przewidywanej liczby dni w kraju i jakiej wizy potrzebuję - wielokrotnej lub pojedynczej. Wypełnij formularz, zapłać 60 USD. Oficer wspina się na stół i wyjmuje zapasową naklejkę (na sześć sztuk). Wygląda na nagły wypadek. Wklej naklejkę do mojego paszportu, wypełnij ją i powiedz, że mogę być wolny, więc nie zapomnę umieścić jakiegoś znaczka. Nie wierząc moim oczom i uszom, szczerze żegnam się i znów idę do odprawy celnej, przechodzę przez to, pytam strażników granicznych, czy coś jeszcze jest potrzebne - należy umieścić znaczek taki jak ten. Zapewniają mnie, że mam już wszystko, co jest potrzebne, i wysyłają mnie. Na parkingu bas Belizean Chicken już jedzie do Belize City. Siadam, idę, zdaję sobie sprawę: „Jestem w Belize, ale się przedarłem!”

Pin
+1
Send
Share
Send

Obejrzyj wideo: visite guidée du Forum de Nivillac (Luty 2020).